wtorek, 29 maja 2012

Czym była Pięćdziesiątnica?


1. Pięćdziesiątnica była spełnieniem obietnicy z Księgi Joela 3:1-5.

Bóg ustami Joela zapowiada, że wyleje Ducha na wszelkie ciało. Kiedy w Dz.Ap. 2 Piotr cytuje te słowa stwierdza, że ich wypełnienie związane było ze szczególnym wydarzeniem w historii. Właśnie z Pięćdziesiątnicą. Już samo to ukazuje niepowtarzalny charakter tego wydarzenia. Bóg pismami Joela zapowiadał wylanie Ducha w szczególnym okresie. To wylanie inaugurowało nowy okres w historii zwany erą Nowego Przymierza i ta inauguracja niejako z definicji musiała zaznaczyć się w nadprzyrodzony sposób: stąd języki ognia, mówienie językami, prorokowanie. To wszystko mówiło świadkom tych wydarzeń: Bóg zaczyna coś nowego, inauguruje nowy okres, okres zbierania żniw, okres Królestwa Bożego. Podobnie nadnaturalne zjawiska towarzyszyły inauguracji Starego Przymierza - wyjściu Izraela z Egiptu i wędrówce do Ziemi Obiecanej.

2. Pięćdziesiątnica była obiektywnym, niepowtarzalnym wydarzeniem, na którym opiera się nasze zbawienie.

To nie jest tak, że 2 rozdział Dz.Ap. mówi nam o jakimś przeżyciu kogokolwiek, które ma być wzorem dla nas. To raczej wydarzenie, które powinniśmy postrzegać w kategoriach takich jak: śmierć Chrystusa, Jego zmartwychwstanie, Wniebowstąpienie. Było to wydarzenie obiektywne, niepowtarzalne, które jest jednym z fundamentalnych dla naszego zbawienia.

Zesłanie Ducha Świętego to więc nie opis ciekawego, ekscytującego momentu podczas jednego ze zgromadzeń chrześcijan. Pięćdziesiątnica należy do wydarzeń związanych z dokonaniem zbawienia ludzkości przez Boga. Duch Św. zstępuje na ziemię i roznosi błogosławieństwa krzyża do wszystkich narodów.

3. Pięćdziesiątnica spowodowała, że jesteśmy częścią przymierza, kościoła

Pięćdziesiątnica miała charakter międzynarodowy. Dlatego jej elementem były języki. Oznaczały one zarówno sąd nad Izraelem, jak i fakt, że do królestwa są zaproszone wszystkie narody. Bóg podczas Pięćdziesiątnicy mówi językami pogan co oznacza, że kościół nie ma już żydowskiego charakteru, poganie nie są już obywatelami drugiej kategorii.

Bez Pięćdziesiątnicy – bylibyśmy nadal z dala od Chrystusa, z dala od przymierza, bylibyśmy obcy, bez nadziei, bez Boga w świecie – Ef 2:11-13. Te wszystkie błogosławieństwa stały się możliwe dzięki Pięćdziesiątnicy, która oznaczała, że odtąd poganie nie są już obcymi w przymierzu. Była ona zburzeniem muru między Żydem, a Grekiem. Od niej Królestwo jest głoszone wszystkim narodom i moc Ducha Św. przemienia wszystkie narody. Zesłanie Ducha Świętego byłó przełomowym wydarzeniem w historii zbawienia.

Pięćdziesiątnica oznaczała, że skutki dzieła Jezusa zostały, są obecnie i będą do skończenia świata zanoszone do wszystkich narodów.  Jesteśmy jej owocem, żniwami.

4. Zjednoczenie wszystkich wierzących w JEDNYM kościele

Ef 2:13-22 i 3:4-7

Kiedy apostołowie w mocy Ducha szli do miast - zwiastowali Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego.  Ale Dz. Ap. mówią nam coś jeszcze: że wszyscy, którzy uwierzyli byli chrzczeni i dołączali do kościoła. Duch Św. zastąpił aby w jedno połączyć wszystkie rozproszone dzieci Boże. Kiedy dołączamy do kościoła, jest to dzieło Ducha Św. Duch Św. formuje kościół, łączy nas w jedno ciało. To nie jednolite struktury są podstawą jedności kościoła, ale jeden Duch, który włącza nas w Ciało Chrystusa.

Dziełem Ducha jest nie tylko fakt, że jesteśmy częścią Ciała Chrystusa. Jego dziełem jest również miłość do innych wierzących. Możemy mieć inne od nich przekonania, praktykę, ale pogardzanie Braćmi, unikanie Braci, pozwalanie na obrażanie Braci to życie w ciele, a nie w Duchu. Dzieło Ducha to jedna wiara, jeden kościół, do którego Duch włącza nas przez jeden chrzest.

5. Była korespondencją od Chrystusa.

Duch Św. był niczym list, wiadomość od Chrystusa. Mówił uczniom, że Chrystus tak jak obiecał zasiadł po prawicy Ojca obejmując panowanie. I pierwszą rzeczą, którą uczynił jako panujący Król jest zesłanie swemu ludowi darów. Jezus wstąpił do nieba i zesłał swojej rodzinie prezenty. To jest coś co królowie czynili podczas koronacji. Ap. Paweł mówi, że spośród wierzących każdy z nas COŚ otrzymał wedle miary daru Chrystusowego. Nikt nie został pominięty. W Pięćdziesiątnicy uczniowie widzieli wiadomość od Jezusa: Nie zostawił nas. Posłał nam Pocieszyciela jak sam obiecał i w Jego mocy możemy iść na cały świat.

6. Jest świętem ewangelizacji

Po tym jak Chrystus objął panowanie w niebie rozpoczął  służbę panowania na ziemi. Jezus jest więc jedynym władcą i właścicielem ziemi dlatego nakazał nam abyśmy tą prawdę nieśli wszystkim narodom czyniąc ich uczniami Chrystusa. Abyśmy to zadanie mogli  wykonać obdarzył nas darami, wyposażył nas. Nie działamy o własnych siłach. Nasz oręż jest duchowy. Pięćdziesiątnica jest więc świętem ewangelizacji. Jest wyposażeniem uczniów Jezusa w moc Ducha Św. i prezenty, a więc Jego dary. Święto Zesłania Ducha Św. jest świętem pracowników na roli Pańskiej podejmujących wysiłki aby wypełnić nakaz Pański. Jest odpowiedzią na modlitwę Jezusa w której prosił aby posłać robotników na pole – Łk 10:2, Jn 4:25. Od tego dnia do stóp Chrystusa przychodzą ludzie ze wszystkich języków i narodów. Wcześniej były to incydentalne pojedyncze przypadki. Od tamtego dnia Duch poprzez kościół dociera do najdalszych miejsc świata podbijając zbuntowane serca. Zatem Niedziela Zesłania Ducha Świętego to święto siewców ewangelii.

7. Była wyposażeniem w moc Ducha zlęknionych, strwożonych uczniów.

Nietrudno zauważyć różnicę między strwożonymi, zlęknionymi uczniami, którzy ukryli się po śmierci Chrystusa, a uczniami w Dz. Ap. po otrzymaniu mocy Ducha Św. Duch Św. ich przemienił, obdarzył mocą, aby w tej mocy szli głosić ewangelię. Pięćdziesiątnica była posłaniem uczniów na świat w mocy Ducha. Kiedy Biblia mówi więc o życiu w Duchu, to nie ma to nic wspólnego łagodnym, lekkim dmuchnięciem, sentymentalnym śpiewem, z ciepłotą ciała podczas gry na gitarze elektrycznej w kościele lub słuchaniem poezji śpiewanej przy świecach. To nie entuzjazm i dobre samopoczucie po wypłacie, dobrym jedzeniu lub obejrzeniu filmu na DVD. Nie zapominajmy, że mówimy o Bogu, nie o bezosobowej mocy. O Bogu, którego moc i działanie zmienia kosmos. Tam gdzie w Biblii pojawia się Duch, tam pojawia się życie, aktywność, zmiana, odwaga, muzyka. Tam gdzie Ducha nie ma tam jest śmierć, ciągła grobowa cisza, samotność, bierność, strach. Duch prowadzi do pobożnego, zaangażowanego życia na co dzień. Żyjmy w Jego mocy.

4 komentarze:

  1. W Chinach coś kiepsko z ewangelizacją, nie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie nie jest tak źle jak piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Roostie:

    masz jakieś doświadczenia z chrześcijaństwem w wydaniu Chińczyków? Poważnie pytam.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  4. chodzi Wam o Chinoli?

    OdpowiedzUsuń