poniedziałek, 28 maja 2012

Trzy mity na temat Pięćdziesiątnicy

Wczoraj mieliśmy Niedzielę Zesłania Ducha Świętego. Pięćdziesiątnica to wyjątkowy dzień. Niestety wokół niej panuje sporo nieporozumień. Nie do końca wiemy dlaczego to wydarzenie jest zaakcentowane w kalendarzu kościelnym, nie wiemy dlaczego w kościołach panuje tak wiele nieporozumień wokół osoby oraz darów Ducha Św.

W dzisiejszym wpisie wymienię trzy najpowszechniejsze błędy (mity) związane ze zrozumieniem tego czym była Pięćdziesiątnica. Jutro natomiast nieco więcej na temat jej biblijnego znaczenia.

MIT nr 1. Pięćdziesiątnica jest opisem duchowego przeżycia pierwszych chrześcijan. 

Ten MIT mówi: Pięćdziesiątnica to opis tego jak Duch Św. porusza emocje wierzących, relacja ich doświadczenia w spotkaniu z Duchem Św. W związku z tym MY również możemy oczekiwać podobnych "Pięćdziesiątnic" dzisiaj. Miała ona miejsce wielokrotnie w historii więc może spotkać każdego z nas. Księga Dziejów Apostolskich 2. relacjonuje pierwszą z nich. Dlatego ją obchodzimy. Dzieje Apostolskie 2 pokazują co każdy z nas może przeżyć i doświadczyć w spotkaniu z Duchem Świętym (języki ognia nad głowami, mówienie językami, prorokowanie).

MIT nr 2. Pięćdziesiątnica była duchowym przebudzeniem kościoła 

Ten MIT mówi, że Bóg w historii wylewa niekiedy w szczególny sposób Ducha Św. na kościół . To powoduje masowe nawrócenia ludzi i przemianę lokalnych miejsc, miast, regionów. Zielone Świątki to jedno z takich przebudzeń. Jednak wcale nie pierwsze. Wcześniej mieliśmy duchowe przebudzenie np. Niniwy wskutek zwiastowania Jonasza. Po niej w historii mieliśmy duchowe przebudzenia w USA, Walii, Korei czy Afryce.

Ten MIT podobnie jak pierwszy wymieniony nie dostrzega w Pięćdziesiątnicy wyjątkowości, niepowtarzalności. Sprowadza ją do roli jednego z wielu wydarzeń, doświadczeń. W takim ujęciu nietrudno zrozumieć, że Pięćdziesiątnica jawi się jako niezrozumiałe święto. Są to bowiem kiepskie powody dla wyszczególnienia Zielonych Świąt w kalendarzu kościelnym.

Sensem Pięćdziesiątnicy nie było duchowe przebudzenie "śpiącego" kościoła. Owszem, wiązała się z jego ożywieniem, wyposażeniem w moc, ale było to wydarzenie, którego z żadnym innym wcześniej i żadnym innym później nie można zrównać.

MIT nr 3. Pięćdziesiątnica była początkiem, inauguracją kościoła

Ten MIT mówi, że kościół powstał w dniu Zesłania Ducha Świętego. Tam należy szukać jego początków. Od tego miejsca należy spisywać podręczniki do historii kościoła. Owszem, wcześniej był Izrael, ale nie miał on z kościołem wiele wspólnego było to bowiem religijne państwo. Pięćdziesiątnica natomiast tworzy zupełnie nowy byt, nową jakość w historii kościoła. Ten mit ma rację w jednej sprawie. Owszem, Pięćdziesiątnica coś inauguruje, jednak nie powstanie kościoła. Kościół rozumiany jako społeczność Bożego Ludu (ecclesia, zbór Pański) bowiem istniał już wcześniej, w Starym Testamencie. Co więc Pięćdziesiątnica inauguruje? O tym dowiedzą się państwo w następnym odcinku.  :-)

9 komentarzy:

  1. bartosik sam wymyśla owe mity by pokazać jaki to on mądry i że tylko jego zrozumienie jest właściwe :) niech cwaniaczek pokaże żródła pokazujące ludzi którzy rzekomo wierzą w te mity :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Zielone Świątki to jedno z takich przebudzeń (co nie jest prawdą). Jednak wcale nie pierwsze."

    Co to ma być, bo nie rozumiem??? Dawno nie widziałem tak krzywego kawałka tekstu.

    OdpowiedzUsuń
  3. To jeden z mitów mówiący, że Pięćdziesiątnica była duchowym przebudzeniem i to wcale nie pierwszym w historii.

    Stwierdzenie z nawiasu to ocena tego mitu. Może jednak rzeczywiście zaciemnia jego znaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. bartosik jak zwykle z klapkami na oczkach nie podając żródła kto i gdzie wierzy w mity które powstały w jego głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To mity Zybzydowicza, Hermańskiego i Jertyzelewicza. Bardzo popularne w miejscowości Rudułkowo blisko Tomyśla.

    OdpowiedzUsuń
  6. do trola:

    jeśli nie słyszałeś takich mitów - to mało słyszałeś jeszcze w życiu, co oczywiście nikogo nie dziwi, trole żyją krótko i siedzą w trolowych jamach

    anonim, który współczuje zgorzkniałym trolom

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie byłem w trollowej jamie. Jak tam jest?

    OdpowiedzUsuń
  8. bartosik podaje jakieś nazwiska które są fikcją :)

    OdpowiedzUsuń
  9. trol wzbił się na pagórki swojego intelektu i rozszyfrował fikcyjność nazwisk... pozazdrościć

    OdpowiedzUsuń