niedziela, 26 sierpnia 2012

Żadna religia nie ma wglądu w całą prawdę?

Niejednokrotnie z ust wielu ludzi słyszałem stwierdzenie, że nie wierzą ani w Chrystusa, ani w Allacha, ani Buddzie ani Krysznie ponieważ "żadna religia nie ma wglądu w całą prawdę". 

Tymczasem chcąc stwierdzić, że żadna z religii nie posiada prawdy musimy być najpierw przekonani o posiadaniu pełniejszej, wyczerpującej wiedzy o duchowej rzeczywistości. Przekonanie, że znamy ją my (np. mówiąc: nie wierz żadnej księdze uznawanej przez ludzi za "natchnioną"), a nie żadna religia jest dogmatycznym i pełnym pewności przekonaniem, że "skoro ja (z jakiejś przyczyny) uważam, że żadna religia nie zawiera w sobie pełni prawdy" to każdy kto uważa inaczej nie poznał rzeczywistości jak należy. W istocie jest to jedno z najbardziej buńczucznych i dogmatycznych stwierdzeń jakie można wypowiedzieć.

O wiele większą otwartość wykazuje ktoś kto twierdzi iż on nie jest pewny co do prawdziwości jakiejkolwiek religii, mimo iż któraś może rzeczywiście być życiodajna i prawdziwa. Dlatego pragnie nadal poznawać, szukać, stawiać pytania, a nawet modlić się do Boga by dał mu się poznać. 

"A gdy mnie będziecie szukać, znajdziecie mnie. Gdy mnie będziecie szukać całym swoim sercem" - Jeremiasza 29:13

36 komentarzy:

  1. i na odwrót ktoś kto twierdzi że ma racje iż bóg istnieje a ateiści sie mylą to mówiąc słowami bartosika "jest to jedno z najbardziej buńczucznych i dogmatycznych stwierdzeń jakie można wypowiedzieć" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A może lepiej stwierdzić, że żadna religia nie jest prawdziwa?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieobar­czo­ne do­woda­mi prze­kona­nia są z de­finic­ji bez­pod­staw­ne. Co mo­ja „tra­dyc­ja" (lub two­ja „tra­dyc­ja", lub "tra­dyc­ja Da­laj­la­my, Osa­my bin La­dena, al­bo bad-trip „tra­dyc­ja" te­go, który na­pisał „Apo­kalipsę św. Ja­na") mówi o czym­kolwiek w rzeczy­wis­tym świecie (włącznie z je­go końcem) nie jest prawdą z większym praw­do­podo­bieństwem niż ja­kakol­wiek miej­ska le­gen­da, jałowa plot­ka, za­bobon lub po­wieść scien­ce-fic­tion. Niem­niej w chwi­li, w której wy­myślo­nej his­to­rii przyk­le­jasz ety­kietkę „tra­dyc­ja", na­dajesz jej nieuza­sad­nioną god­ność i na po­ważnie żąda się od nas, byśmy ją „sza­nowa­li".

    Richard Dawkins

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewo­luc­ja jest za­wiado­mieniem Bo­ga o lik­wi­dac­ji je­go po­sady. Mu­simy jed­nak po­sunąć się da­lej. Złożona, kreatyw­na in­te­ligen­cja bez nicze­go do ro­boty jest nie tyl­ko zbędna. Is­tnienie bos­kiego pro­jek­tanta zos­ta­je właści­wie wyk­luczo­ne, po­nieważ mu­si być przy­naj­mniej równie złożony jak by­ty, do wy­jaśnienia których go wy­toczo­no. Bóg nie jest mar­twy. Nig­dy nie był żywy.

    R. Dawkins

    OdpowiedzUsuń
  5. To ba­nał (i to jak większość ba­nałów niez­godny z prawdą), że nauka od­po­wiada na py­tania jak, tyl­ko teolo­gia zaś dys­po­nuje narzędziami umożli­wiający­mi od­po­wiedź na py­tania dlacze­go. Cóż to ni­by jest «py­tanie dlacze­go»? Nie każde py­tanie roz­poczy­nające się od «dlacze­go» w ogóle jest sen­sownym, up­rawnionym py­taniem. Dlacze­go jed­no­rożce są pus­te w środ­ku? Na niektóre py­tania po pros­tu nie war­to od­po­wiadać. Ja­ki jest ko­lor ab­strak­cji? Jak pachnie nadzieja? Fakt, że ja­kieś py­tanie można sfor­mułować w pełni zgod­nie z gra­matyczny­mi re­gułami języ­ka, nie oz­nacza, że ma ono ja­kikol­wiek sens, ani że war­to się nim po­ważnie zaj­mo­wać. Więcej – na­wet jeśli py­tanie jest po­ważne i nauka nie pot­ra­fi na nie od­po­wie­dzieć, to wca­le nie oz­nacza, że od­po­wiedź zna re­ligia.

    R.Dawkins

    OdpowiedzUsuń
  6. Religia pochodzi z dzieciństwa naszego gatunku i jest niemowlęcą próbą odpowiedzi na naszą nieuniknioną potrzebę wiedzy.

    Ch. Hitchens

    OdpowiedzUsuń
  7. sam twierdzisz że jak ktoś górnolotnie coś twierdzi to jest mowa buńczuczna , więc skoro ty coś tak twierdzisz to wiesz jaka to mowa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lot, nie ja tak twierdzę lecz Jezus Chrystus. Ja jedynie mówię, że Jemu wierzę ponieważ uważam, że nie kłamie.

    Jeśli uważasz, że moje zaufanie to wiara w kruchy fundament - napisz to.

    Zatem kiedy Bóg mówi mi co jest prawdą, a co nie - wierzę Jemu ponieważ sam do pewnych rzeczy nigdy bym nie doszedł. Potrzebuję (jak każdy kto chce mieć wgląd w to skąd się wzięliśmy, po co żyjemy i dokąd zmierzamy) Jego objawienia.

    Kiedy zaś mówi mi to człowiek to pytam go:
    - o to czy jest Panem Bogiem
    - o standard, na który się powołuje formułując swoje dogmaty
    - zasób wiedzy, którą posiadł aby móc autorytatywnie stwierdzić co "na pewno" jest lub nie jest prawdziwe
    - o konsekwencje jego założeń

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakub,

    Twoja wiara prorokom ateizmu jest wielka :)

    Posłuchajmy więc jednego z nich:

    http://www.youtube.com/watch?v=Q74FjHxX0eI

    OdpowiedzUsuń
  10. "Więcej – na­wet jeśli py­tanie jest po­ważne i nauka nie pot­ra­fi na nie od­po­wie­dzieć, to wca­le nie oz­nacza, że od­po­wiedź zna re­ligia". - R.Dawkins

    Pewnie, że to jeszcze nie oznacza. Ale to również nie oznacza, że "religia NA PEWNO nie zna odpowiedzi" - a w to właśnie SILNIE WIERZY Richard Dawkins. Bardzo "otwarte" podejście do badania rzeczywistości.

    PS. I tak widać postęp ponieważ wyznał, że nauka może nie być w stanie czegoś wyjaśnić. WOW!

    OdpowiedzUsuń
  11. coś ci sie pomieszało :) jestem wierzący w stwórce , uważam że wszechświat i życie pochodzą od istniejącego życia to jest moja wiara i moje przekonanie które mam nawet gdyby biblia nie istniała , ale jeśli ktoś uważa że życie powstało w wyniku wielkiego wybuchu szanuje taką osobe bo to SĄ JEJ PRZEKONANIA I JEJ WIARA

    OdpowiedzUsuń
  12. pozatym ty jako pastor-pasterz powinieneś z życzliwością podchodzić do osób o innych poglądach by je pozyskać dla chrystusa , ale tobie i waszej sekcie obce jest takie coś co by wyjaśniało dlaczego jest was tylku 300 :) i pewnie tak już pozostanie nie licząc dzieci które chrzcicie które nie wiedzą kto to chrystus itd co stoi w sprzeczności z mat. 28 :19,20 gdzie syn boży mówi by WPIERW KOMUŚ GŁOSIĆ BY TEN KTÓŚ UWIERZYŁ I POTEM ZOSTAŁ OCHRZCZONY

    OdpowiedzUsuń
  13. "jestem wierzący w stwórce , uważam że wszechświat i życie pochodzą od istniejącego życia to jest moja wiara i moje przekonanie".

    W to wierzy 100% demonów i duży odsetek ludzi, którzy, którzy nie ufają Bogu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Lord,

    Liczby liczby liczby... :)

    1. A was ilu jest skoro gromadzicie się w domu? Duży ten dom? :) Widzę, że katolikiem nie jesteś więc napisz czy jest was więcej poza tobą samym :)

    2. Chrystus miał na początku Dwunastu Apostołów. Faryzeusze dużo więcej wyznawców.

    3. Co do dzieci i chrztu to zapraszam do odpowiednich działów na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  15. jestem katolikiem bo tak mnie ochrzcili rodzice podobnie jak wielu innych osób , widze że złość cie bierze skoro wierzących porównujesz do demonów :)pawełku nerwy w konserwy i na export :)

    OdpowiedzUsuń
  16. chrzcicie dzieci by jakoś było was więcej bo inną drogą nie umiecie iść :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lord,

    Nie porównuję wierzących do demonów. Mówię, że demony SĄ osobami wierzącymi - w ujęciu, w jakim zdefiniowałeś to słowo ("uważam że wszechświat i życie pochodzą od istniejącego życia").

    Jeśli zaś chodzi o ufną wiarę w Chrystusa to JEŚLI wierzysz Jemu i Jego Słowu to nie powinieneś mieć problemu ze stwierdzeniem "prawda jest w Jezusie" (Ef 4:21) nie dlatego, że Ty tak mówisz, ale dlatego, że tak naucza Boże Słowo (a my Jemu ufamy).

    Co do bycia przez Ciebie "katolikiem" to widzę, że to "pic na wodę" skoro podważasz naukę i praktykę jednego z sakramentów tego kościoła (chrzest niemowląt). Pewnie masz jednoosobowy kościół, z którym tylko Ty się zgadzasz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. pawełku jestem nominalnym katolikiem ale was i tak nie będzie więcej niż kilkuset :) gdzie wy jesteście by głosić o grzechu który jak mówisz jest dziś niemodny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. "pawełku jestem nominalnym katolikiem "

    Jeśli swoje bycie w kościele traktujesz "nominalnie" to naprawdę nie znajdziemy wspólnej płaszczyzny do rozmowy o poważnym traktowaniu wiary, Biblii, Chrystusa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Drodzy Lordzie i Jakubie - śmieszycie mnie!. Wiecie czemu?
    Zapewne nie zgadniecie!

    Ja dawno, dawno temu myślałem tak jak Wy. Byłem butny, pewien swoich racji, arogancki, gardziłem "katolami" innych olewałem.
    Bluźnierstwa jakie wówczas wymyślałem powaliły by większość "bluźnierców" na forach internetowych...

    A potem powoli, to wszystko się zmieniło i teraz mogę sobie powiedzieć jak ten facie z reklamy kosmetyku "głupie prawda?"

    To była niesamowita nauka, przy okazji zrozumiałem sens przypowieści o synu marnotrawnym i o grzesznikach. Ale za naukę się płaci - tą ceną w moim przypadku jest... wstyd. Wiecie że ja nie wyrzuciłem swoich notatek z tamtego okresu, wycinków prasowych itp? teraz jak czują e "zeżarłem wszystkie rozumy" to wystarczy tam sięgnąć, działa jak amoniak na oszołomionego.

    Pozdrawiam Was i... poszukajcie swojego amoniaku.

    OdpowiedzUsuń
  21. makromanie śmiech to zdrowie nie wiedziałeś o tym :)

    OdpowiedzUsuń
  22. "Makromanie"... ja też znalazłem swój "amoniak". Aktywnie działałem w ruchu oazowym, msze regularnie, katecheza, spotykałem zazwyczaj sympatycznych księży. No może oprócz księdza proboszcza z p. M. Magdaleny, który oskarżył nas o "sekciarstwo" (sprawa otarła się o biskupa w Bielsku)... teraz się z tego śmieję. Ale zawsze miałem w sobie "nutkę" racjonalizmu. Lubiłem, "dla jaj", dyskutować z jehowymi (głównie o ewolucji), tak aż zaczęli mnie unikać...
    Do tego doszły książki... zrozumiałem, że religia ma niewiele do zaoferowania w kwestii początków kosmosu i musi uciekać się do metafizycznego tłumaczenia księgi rodzaju, bo innego sposobu nie ma. Pomijam pana Pawła, który jak większość sekciarzy (lub lepiej sekciarza sekty) czyta te fragmenty dosłownie, ale to już jego problem

    Panie Pawle...
    1. Ben Stein, jako prawnik i były twórca przemówień prezydentów USA, sprytnie wkręcił Dawkinsa. Tacy są prawnicy...
    2. Oczywiście nieprawdą jest, że Dawkins popiera ruch ID (co Stein złośliwie próbuje mu przypisać), wystarczy przeczytać jego liczne ksiązki i poczytać z nim wywiady.
    3. ID jest ruchem religijnym, a nie naukowym. Potwierdzają to wyroki sądów w USA (pisałem już o tym). Także sami "teoretycy" ID, poprzez początkową utajoną Strategię Klina, przyznali że mają religijną, a nie naukową motywację.
    4. Dawkins tłumaczył tylko, że "ewentualny" Inteligentny Projektant bardziej pasowałby do hipotetycznych "kosmitów" niż boga ze starego testamentu. Ideę panspermii Dawkins zna

    OdpowiedzUsuń
  23. Religia nie zna odpowiedzi, bo nie prowadzi badań... po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  24. "Religia nie zna odpowiedzi, bo nie prowadzi badań... po prostu."

    1. Nie spotkał pan chrześcijan będących naukowcami, fizykami, chemikami... Słabo Pan świat zna, Panie Jakubie. :)

    Proszę przesłuchać ten dział:

    http://inteligentny-projekt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=61&Itemid=48

    Na pewno jest Pan osobą otwartą na argumenty naukowe, nieprawdaż?

    2. "Badań" powiada pan. Słucham zatem jakie badania Pan lub Pańscy "prorocy" wykonali by stwierdzić istnienie "sprawiedliwości"? Jaką metodą naukową się posłużyli by dojść do wniosku, że istnieje dobro i zło, moralność i niemoralność?

    Może przejdę się do Wydziału Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej Politechniki Gdańskiej i poszperam w książkach. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. bartosik ma napastliwy ton :) i potem blogowicze grają tak samo :) świat jest różny są wierzący są ateiści agnostycy :) ale bartosik nie :) dla niego wszyscy nie wierzący itd są buńczuczni i żli :)

    OdpowiedzUsuń
  26. 1. Kenneth Miller - "pogromca" Behego w procesie w Dover.

    2. Michał Heller - polski astrofizyk i kosmolog.

    ... tak na szybko się mi przypomniało...

    Bycie chrześcijaninem, ateistą, itd. nie ma nic do rzeczy w kwestiach naukowych. Chodzi o zwykłą rzetelność, której ruchowi ID brak. Jak i panu, rzecz jasna.

    Pisze pan o istnieniu sprawiedliwości. Po raz kolejny odwołuje się pan do platonizmu... Proszę udowodnić istnienie "świata idei".

    OdpowiedzUsuń
  27. ... proszę zajrzeć do działu: psychologia (i pochodne), neorobiologia,itd. Nauki ścisłe zajmują się już tymi tematami, ku rozpaczy filozofów i teologów.

    OdpowiedzUsuń
  28. Lord - a czy ja się na zdrowie uskarżam?

    Jakubie - "No może oprócz księdza proboszcza z p. M. Magdaleny, który oskarżył nas o "sekciarstwo" (sprawa otarła się o biskupa w Bielsku)... teraz się z tego śmieję." ... znam oazowiczów którzy odkryli np że św. Paweł .... nie był apostołem! więc to sekciarstwo mnie nie dziwi.

    "Do tego doszły książki... zrozumiałem, że religia ma niewiele do zaoferowania w kwestii początków kosmosu i musi uciekać się do metafizycznego tłumaczenia księgi rodzaju, bo innego sposobu nie ma." - bo ŹLE zrozumiałeś - religia nie ma nam owić o początku - on już się zdarzył - religia ma nas przygotować na koniec!


    Dawkins - podobnie jak Hawking, bojąc się Boga, starają się... znaleźć innego. Bo czymże innym jest twierdzenie o "podstawowych prawach natury" które doprowadziły do powstania życia, lub ów wieczny stojący poza czasem i przestrzenią absolut z którego narodził się wszechświat (wieloświat) - zastąpienie jednego Absolutu innym absolutem nie jest naukowe - to religianctwo a rebours.

    ps - Jakubie - NEUROBIOLOGIA (neuro science - po angielsku) jest NAUKĄ ŚCISŁĄ! W przeciwieństwie do psychologi która jest humanities

    OdpowiedzUsuń
  29. Trochę nieprecyzyjnie wyraziłem się wyraziłem. Miałem na myśli połączenie psychologii z neurobilogią, tzn. badania nad procesami mózgowymi, które odpowiadają za powstawanie naszych zachowań. To, że psychologia (klasyczna) jest z działu "humanistyka", wiem, ale dzięki za poprawkę. Współczesna psychologia "szeroko" jednak korzysta z odkryć związanych z badaniami mózgu, a zatem nie jest "humanistyczna" tak całkowicie.

    Jeśli chodzi o "sekciarstwo" w mojej dawnej oazie... chodziło raczej o to, iż proboszcz chciał mieć na "wszystko oko" i raczej nie przepadał za naszym opiekunem, powołanym przez poprzedniego proboszcza. Z teologią niewiele to miało wspólnego.

    Ani Dawkins, ani Hawking nie boją się boga/bogów. Nie wierzą w nich i starają się, zgrabnie i przekonująco, przekonać innych, że bogowie są wytworem ludzkiego mózgu.

    OdpowiedzUsuń
  30. Co do końca...hm? To nauka, a nie religia "rozgryzła" tajemnicę naszego słońca. Szacuje się, że hel skończy się gwieździe tej wielkości za około 5mld lat... i to z pewnością będzie nasz "koniec". Oczywiście wcześniej mogą się zdarzyć inne rzeczy, nie związane z naszą gwiazdą... a z nami samymi: choroby, wojny, problemy z wyżywieniem, upadek jakiegoś ciała niebieskiego, itp. Jako gatunek istniejemy zaledwie 100 - 150 tys. lat. Z ewolucji wiemy, iż gatunki pojawiały się i ginęły. My także podlegamy jej prawom, chociaż częściowo (zdaje się) udało się nam im wymknąć. Może, gdy słońce będzie kończyło swój żywot, a homo sapiens nadal będzie istniał, nasza technika umożliwi nam przetrwanie lub przeniesienie w dogodny, inny świat. Jest to tylko spekulacja, ależ o ile ciekawsza niż wieczne przeglądanie kart starej księgi.

    OdpowiedzUsuń
  31. "Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim." Mt 16, 28

    "Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy." Mt 10, 23

    "Jeszcze bowiem za krótką, za bardzo krótką chwilę przyjdzie Ten, który ma nadejść, i nie spóźni się." Hbr 10, 37

    Coś ta biblia niezbyt precyzyjna... raz twierdzi, że nie możemy być pewni dnia, ani godziny, a innym razem jak te cytaty.

    OdpowiedzUsuń
  32. Jakubie - połączenie neurobiologii z psychologią także nie jest nauką ścisłą. Wciąż w opisie zachowań nie udaje się wprowadzić metod matematycznych innych niż statystyczne.


    czyli nie "sekciarstwo" a ambicyjki.

    "Ani Dawkins, ani Hawking nie boją się boga/bogów. Nie wierzą w nich i starają się, zgrabnie i przekonująco, przekonać innych, że bogowie są wytworem ludzkiego mózgu." - guzika tam!
    ja na ten przykład nie wierzę w Zeusa ani nawet w Jowisza... i nawet mi p[rzez myśl nie przejdzie by przekonywać ludzi że są to tylko wytwory starożytnych umysłów...

    Natomiast boje się komuny i ze wszystkich sił, staram się przekonać ludzi że była jest i będzie złem.

    "Co do końca...hm? To nauka, a nie religia "rozgryzła" tajemnicę naszego słońca." - miał byś rację gdyby "rozdęcie" słońca istotnie oznaczało nasz koniec - ale na pewno go nie oznacza.

    Cytaty - już to pisałem WIELE razy Bóg nie jest umiejscowiony w czasie, jego dzieło także - to jedynie mu ludzie jesteśmy czasem ograniczani i postrzegamy go jako byt obiektywny - a czas przecież jest względny!

    OdpowiedzUsuń
  33. Dawkins fajnie to tłumaczy, iż w swoim ateiźmie poszedł o jednego boga dalej... jahwe.

    Też jestem przeciwnikiem komunizmu, pełna zgoda. Z tym, że komunizm, powstał jako nieudane "lekarstwo" na patologie XIX wiecznego kapitalizmu. Patrz powieści Dickensa.

    Co do słońca... nie doczytałeś wywodu uważnie. Znając tempo przemiany wodoru w hel oraz masę słońca jesteśmy w stanie oszacować koniec naszej gwiazdy. Zarówno z wyliczeń oraz obserwacji astronomicznych wynika, iż gwiazdy podobne do naszego słońca zakończą swój żywot jako tzw. białe karły, a mówiąc inaczej, cykl przemian termojądrowych doprowadzi do powstania "kuli z węgla i tlenu". Przed kresem słońce przejdzie przez okres bycia tzw. czerwonym olbrzymem, zwiększy niebywale swoją średnicę... z jakim skutkiem dla planet wewnętrznych, nietrudno sobie wyobrazić. Pytanie brzmi raczej, jak ludzie zachowają się, gdy zacznie się proces destabilizacji naszej gwiazdy? Czy wtedy będziemy jeszcze istnieć?

    Bóg poza czasem, sprytne, zawsze można powiedzieć, iż jest poza "czymś", aby uniknąć trudnych pytań.

    OdpowiedzUsuń
  34. Czyli Dawkins - przyznał to na co inni ateiści reagują alergicznie - ateizm jest religią tyle że a rebour.


    "powstał jako nieudane "lekarstwo" na patologie XIX wiecznego kapitalizmu" - komunizm powstał jako "nowa świecka religia" Jego założeniem było wytworzenie całkiem nowej klasy ludzi, zresztą swe korzenie ma i w czasach Wielkiej Rewolucji Antyfrancuskiej, oraz...Platona!

    "Co do słońca... nie doczytałeś wywodu uważnie. Znając tempo przemiany wodoru w hel oraz masę słońca jesteśmy w stanie oszacować koniec naszej gwiazdy." - niesamowite... (to była cierpka ironia)

    "Czy wtedy będziemy jeszcze istnieć?" ... no widzisz - tak czy siak w perspektywie 5 miliardów lat już i tak nas tu nie będzie.

    "Bóg poza czasem, sprytne, zawsze można powiedzieć, iż jest poza "czymś", aby uniknąć trudnych pytań." - żadnych trudnych pytań nie unikam. Jedynie Bóg poza czasem jest Bogiem - wszystko inne było by cechami nie Boga ale demiurga. Bóg z samej swojej koncepcji musi stać poza czasem, materią, przestrzenią - poza wszystkim.

    Cytaty z Nowego Testamentu odnoszą się do dnia Paruzji, ale jest to także przekaz odnoszący się do obecności duchowej. tak czy siak On będzie tu lada moment.

    OdpowiedzUsuń