sobota, 29 września 2012

Bóg jest Panem, nie konkurentem

"Pismo Święte podkreśla suwerenną zwierzchność Boga nad całym widzialnym i niewidzialnym stworzeniem  Hiob dowiedział się tego (Hioba 42:1-6), o czym naucza całe Pismo (Ef 1:11, Iz 45:6), mianowicie, że wszechświat nie jest areną wojny między dwiema siłami znajdującymi się w odwiecznym konflikcie. Bg jest suwerennym Panem. Zło i grzech dzieją się, ponieważ On na nie pozwala, nie są natomiast skutkiem Jego słabości czy niewiedzy. Grzech i zło istnieją zgodnie z Jego wolą dla pewnych celów i przyczyn, które zostały nam mgliście objawione, a ich szczegóły są przed nami zasłonięte (Jn 13:7, Am 3:6). Wszystko, włączając w to grzech i zło, dzieje się z powodu Jego sprawiedliwości (Dz.Ap. 2:23) i służy Jego chwale (Rzym 11:36). A Pan nie musi się nikomu tłumaczyć z tego co robi, a już na pewni nie nam (Rzym 9:20-21)."

Paul Helm, Powołania, Legatio, Włocławek 2006, s.52.

15 komentarzy:

  1. Nie powiedziałbym, że zło i grzech istnieją z woli Boga - raczej sądzę, że z jego przyzwolenia. Gdyby były wolą Boga to czy by to nie znaczyło, że Bóg nie jest doskonale dobry i bawi się nami? Chociaż pewne sprawy w tym zakresie trudno nam pojąć. Jak to jest, że anioły się zbuntowały? Jak to jest, że Bóg znajac przyszłośc temu nie zapobiegł? Dlaczego Bóg nie zabezpieczył świata przed złem? Kiedyś słyszałem taką ciekawą myśl, że zło jest konieczne, abyśmy mogli poznac dobro i że potrzeba też zła, byśmy mogli zrozumieć jak dobry jest Bóg.

    OdpowiedzUsuń
  2. "zło i grzech istnieją z woli Boga - raczej sądzę, że z jego przyzwolenia."

    Na jedno wychodzi. Boże przyzwolenie jest wyrazem Jego woli. Wszak mógłby je powstrzymać i niejednokrotnie to czyni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę jednak, że jest zasadnicza róznica pomiędzy wolą, a przyzwoleniem. Gdyby zło było z woli Boga, to czy Bóg mógłby być dobry? Czy zło może pochodzić od dobego?

    OdpowiedzUsuń
  4. Temat Zła zapewne jest bardzo trudny, dodatkowo teologia chrześcijańska wprowadza nowe pojęcia np szatan, grzech pierworodny co w ogóle wprowadza zamieszanie. Ad rem. Jeśli jako rodzic oczekuje na dziecko i pragnę jego spelnienia, a więc i jego dobrych, wolnych wyborów, to nie oznacza to, że przyzwalam na ewentualne zło czynione przez moje dziecko, ani tym bardziej nie jest moją wolą by czyniło ono Zło. Ani jedno ani drugie. Co więcej mogę głęboko sprzeciwiać sie temu złu. Sądzę, że pomocna jest tu Zasada Podwójnego Skutku wywodząca się z judaizmu i powtorzona przez św. Tomasza z Akwinu. Tj. mój wybór polega na tym, że pragnę dziecka, które ma być szczęśliwą i wolną osobą a nie polega na dopuszczeniu czynienia zła. Co więcej nie tylko nie dopuszczam zła ale będę jemu przeciwdzialal. Jeden dobry wybór a dwa skutki w tym jeden który jest niezgodny z moją wolą.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Pastor "Wszak mógłby je
    powstrzymać i niejednokrotnie to czyni."

    Rozumiem,że "je"dotyczy zła. Brrrrr......
    Prowokacyjnie spytam. Dlaczego chrześcijanie sami pchają się w teologiczne tarapaty? Zadam sobie głośno pytanie. Czy powierzylbym swoje dziecko Komuś kto:
    1. potrafi "powstrzymać zło i niejednokrotnie to czyni"
    2. choć potrafi powstrzymać zło wielokrotnie tego nie czynił
    3. nie powstrzymał zła choć potrafi to czynić np. gdy mordowano w sposób bestialski 95 niemowląt i dzieci w Białej Cerkwi i nie zrobił tego gdy mordowano 2 miliony innych dzieci w czasach Holokaustu?
    ...
    Szkoda, że chrześcijańska, a w szczególności protestancka teologia czyni z Boga kogoś obcego i nieczulego na krzywdy.

    OdpowiedzUsuń
  6. ad TO wygląda na to że ich bogiem jest ten który jest opisany w 2 kor . 4 : 4 i dlatego przedstawiają stwórce jako nieczułego , powołując sie na gości w których mniemaniu stwórca nie musi sie nikomu tłumaczyć co przeczy jana 3 : 16 i amosa 3 : 7 bo ten opisany w 2 kor . 4 : 4 różni sie od tego z 1 jana 4 : 8 i temu jest taki chaos

    OdpowiedzUsuń
  7. Helm polemizuje z Zaratusztrianizmem - myślałem że od tysięcy lat to już całkowicie historyczny spór!

    poza tym "Zło i grzech dzieją się, ponieważ On na nie pozwala" - to czysta herezja!
    Bóg na zło nie pozwala - natomiast szanując największy z darów który otrzymaliśmy czyli wolną wolę toleruje je!


    Lord - coś co Cie ucieszy!
    w kontekście mat . 23 : 28 -
    http://badania.net/czy-brutalne-gry-sa-niemoralne/
    zdaje się wskazywać że rytualne ablucje mają drugie dno.

    To - Bóg i zło to temat rzeka - opisywany już przez filozofów i teologów zdecydowanie lepiej przygotowanych niż ktokolwiek na tym forum. Doprawdy nie widzę powodów by nawracać do tego znów.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie gram w takie gry , w necie gram w texas holden 1000 i pasjans

    OdpowiedzUsuń
  9. poza tym "Zło i grzech dzieją się, ponieważ On na nie pozwala" - to czysta herezja!
    Bóg na zło nie pozwala - natomiast szanując największy z darów który otrzymaliśmy czyli wolną wolę toleruje je!


    jeśli toleruje - to i pozwala. Stwierdzenie, że Bóg pozwala na coś (np na złe czyny niesprawiedliwych ludzi czy aniołów) nie mówi nic o tym, czy Bogu się to podoba czy nie.

    Jeśli Bóg jest Panem jedynym, to nie ma równoważnej siły, która z Nim może walczyć. Nie ma nikogo, kto z Bogiem może się spierać i mieć rację, a co dopiero walczyć i zwyciężać.

    Czytając Biblię nie sposób wybronić tezy, że zło dzieje się bez Bożego dopustu. Oczywiście nie sposób też wykazać, że Pan Bóg ma upodobanie w złych czynach ludzi, brzydzi się nimi (czynami).

    Inną kwestią jest Boża sprawiedliwość. Boża sprawiedliwość w oczach niesprawiedliwego człowieka może być postrzegana jako zło, co oczywiście jest błędem.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  10. Zacytuję swoje stare netowe motto "tolerancja nie oznacza akceptacji",
    semantycznie różnica jest ogromna.

    tolerancja to godzenie się z faktem (w przypadku ludzi) na który nie ma się wpływu lub ma się ograniczony, (w przypadku Boga) koniecznym do zaistnienia dobra wyższego rzędu - nie ma wiary, miłości i dobra bez istnienia wolnej woli, a wolna wola z definicja zakłada też wolność do czynienia zła.

    Co do reszty to oczywiście zgoda.

    OdpowiedzUsuń
  11. poza tym "Zło i grzech dzieją się, ponieważ On na nie pozwala"

    - to czysta herezja!

    dlaczego nazywasz to herezją? sam piszesz o tym samym tylko dodajesz przyczynę tego zezwolenia:

    Bóg na zło nie pozwala - natomiast szanując największy z darów który otrzymaliśmy czyli wolną wolę toleruje je!

    jeśli toleruje to i pozwala (powtarzam się) jak by nie tolerował, to by nie pozwolił. Oczywiście, że chodzi o dopuszczanie czasowe, o tym pisze Biblia, o tym, że Pan Bóg dopuszcza teraz, ale przyjdzie dzień, gdy osądzi sprawiedliwie tych co czynią nieprawość - to dowodzi tego, że pozwolenie nie jest nacechowane aprobatą, a wręcz przeciwnie.

    Zgadzam się z Twoim tokiem rozumowania, tylko nie rozumiem, czemu piszesz o jakiejś herezji, jeśli ktoś inny mówi w sumie o tym samym tylko innymi słowami.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  12. Bo właśnie słowa są w opisie najważniejsze!
    Zobacz ogromna ilość "przeciwników Pana Boga" argumentuje: "co to za Bóg, co POZWALA, aby ludziom działa się krzywda?" - "Gdzie był Bóg skoro POZWOLIŁ na Holocaust?" - "Czemu Bóg POZWOLIŁ aby zamordowano tę dwójkę dzieci?".

    pozwolenie - oznacza akceptację, tak w języku potocznym jak i w filozoficznym.

    Co innego tolerancja, dopuszczenie - Bóg TOLEROWAŁ krzywdy, holocaust zabójstwo - ale do czasu, ale z zamiarem ukarania sprawców, ale tylko dlatego że w przeciwnym razie musiał by ze względu na zło które wybrał człowiek ograniczyć jego wolną wolę, czyli posłużyć się złem jeszcze większym.

    Czyli zwrot "Zło i grzech dzieją się, ponieważ On na nie pozwala" - jest heretycki, zakłada zgodę Boga! Więcej! Zdejmuje z czyniących zło winę - przecież skoro Bóg "pozwalał" to znaczy że było to zgodne z JEGO wolą. Oczywiście dalsze akapity cytowanego tekstu wyjaśniają stanowisko autora, nie mniej jednak sam ten zwrot jest heretycki.

    na koniec cytat z pewnego opracowania filozoficznego, nie mającego większego znaczenia dla naszych rozważań, ale tłumaczącego semantyczne zawiłości słów.

    "pozwolić w ujęciu krańcowym ma znaczenie „nie karać”. W pewnych warunkach różnica miedzy „upoważnić” i „pozwolić” może być delikatna, dlatego dobrze jest pamiętać o ich krańcowych znaczeniach: z jednej strony nadać prawo, z drugiej zaś nie karać."

    pozdrawiam
    Maciej

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki za wyjaśnienia, zgadzam się i podzielam rozumowanie. Z początku myślałem, że herezją nazywasz szerszy kontekst, a nie po prostu nienajszczęśliwsze dobranie słowa "pozwala". Oczywiście można temu sformułowaniu nadać takie znaczenie, z którym autor tego zdania z pewnością się nie zgodzi;)

    Nie wiem czy to dobre miejsce, ale interesuje mnie Twoje zrozumienie "genezy" i "końca" zła/grzechu/bezprawia. Mnie osobiście nurtuje jedna kwestia. Jeśli przyjmiemy Twój punkt widzenia odnośnie "Wolnej woli" człowieka to:

    jak wytłumaczyć to, że po sądzie zła już nigdy nie będzie (zostanie zgłądzone obrazowo mówiąc).

    jeśli grzech/bunt był wynikiem wolnej woli anioła/człowieka w dobrym świecie (nieskażonym) stworzonym przez Boga, to czy nie ma zagrożenia nowej rebelii w nowej ziemi?

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  14. Skąd wzięło się zło?
    Pojęcie "wolność" ma dwie strony "wolność od" (wolność od ucisku, niesprawiedliwości, kajdan itp)oraz "wolność do" (czynienia, mówienie tego co się chce i jak się chce)
    Jak łatwo dostrzec, w przypadku tej drugiej wolności musimy się liczyć z innymi osobami tak aby nasza wolność nie naruszała ich wolności.
    Bóg dał nam obie te wolności, ale z drugiej nie mamy prawa korzystać w sposób taki aby naruszać JEGO wolność.
    Grzech pierworodny polegał właśnie na jej naruszeniu.


    Co stanie się po dniu sądu ostatecznego?
    Z jednej strony zniknie kwestia niewiary - dziś wielu grzeszy gdyż po prostu nie wierzą w Boga.

    Z drugiej skoro wybranymi będą ci którzy dochowali wierności to problem z recydywą zła, raczej nam nie grozi.


    Nie jestem demonologiem, nie znam wielu opracowań ani filozoficznych, ani teologicznych obejmujących zagadnienie przyczyn buntu Szatana - myślę że w grę wchodził brak zaufania, ambicja i arogancja - choć to jedynie nasze ludzkie pojęcia, z pewnością mało adekwatne do bytów duchowych - ale innych po prostu nie mamy.
    zatem to tu należy upatrywać sedna buntu, a następnie przyczynę kuszenia, i ... grzechu pierworodnego.

    pozdrawiam
    M

    OdpowiedzUsuń