piątek, 23 listopada 2012

Kto naucza twoje dzieci?

Jeśli nie nauczysz dziecka, że umarli mogą powstawać z martwych to ktoś nauczy ich, że takie rzeczy nie mają miejsca w świecie, że to jest po prostu niemożliwe. 

Jeśli nie nauczysz, ich, że Bóg wyprowadził naszych ojców z Egiptu to ktoś nauczy je, że nasi przodkowie zeszli z drzew gdzieś w Afryce (D.Wilson). 

Jeśli nie nauczysz dziecka, że autorem małżeństwa jest Bóg oraz że jest ono miłosnym przymierzem jednego mężczyzny i jednej kobiety wówczas ktoś inny nauczy je, że małżeństwo to jedynie społeczna umowa i tak jak czasy się zmieniają, tak samo zmieniają się umowy. Dlatego można majstrować przy ilości oraz płci osób, które chcą je zawierać.

6 komentarzy:

  1. Bo i zaiste "powstawać" nie mogą... raz powstaną i to nie za swoją sprawa a za bożą.

    "Jeśli nie nauczysz, ich, że Bóg wyprowadził naszych ojców z Egiptu to ktoś nauczy je, że nasi przodkowie zeszli z drzew gdzieś w Afryce (D.Wilson)." - A jedno z drugim w sprzeczności nie jest...

    "Jeśli nie nauczysz dziecka, że autorem małżeństwa jest Bóg" - zasadniczo zgoda, tyle że ludy Boga nieznające same od siebie związek monogamiczny wynalazły - wiec pewnie to także gdzieś tkwi wewnątrz kodu DNA.

    OdpowiedzUsuń
  2. Makro, teraz mam nadzieję, że rozumiesz dlaczego zajmujemy się z żoną chrześcijańską edukacją naszych dzieci.

    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż ja swoich chłopców posłałem do przedszkola katolickiego a teraz do zwykłej podstawówki - właśnie po to by mieli całokształt obrazu świata - to tak jak z uodpornieniem na zarazki.

    OdpowiedzUsuń
  4. To jeśli chcesz mogę Ci wskazać jeszcze więcej ciekawych miejsc z jeszcze większą ilością zarazków.

    Tam to dopiero się "uodpornią" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I o ileż bardziej "całościowo" świat poznają gdy będą regularnie te miejsca odwiedzać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. większość szczepionek podaje się raz...


    A dzieci chcąc nie chcąc i tak kiedyś będą musiały po prostu... wyjść na ulicę.

    OdpowiedzUsuń