piątek, 7 grudnia 2012

Jaką historię opowiada twoje życie?

Zawsze w jakiś sposób będziemy oznaczali nasze dni. Pytanie jedynie brzmi: w jaki sposób? Np. o okresie letnim powinniśmy myśleć co najmniej na trzy sposoby: 
- jako koniec roku szkolnego, 
- jako o połowie roku kalendarzowego, 
- albo jako o części okresu w kalendarzu kościelnym po Niedzieli Świętej Trójcy. 

Każda lipcowa Niedziela to nie jedynie czas między zakończeniem roku szkolnego, a Jarmarkiem Św. Dominika. To przede wszystkim Dzień Pański oraz część tzw. „okresu zwykłego" po Niedzieli Świętej Trójcy.

Oczywiście niekościelne wydarzenia, święta państwowe, okolicznościowe Dni Nauczyciela, Barbórka, Dzień Pracownika Służby Zdrowia, Święto Wojska Polskiego itp. są dobre i nie ma nic złego w tym, że z tej okazji zrobimy grilla lub kupimy komuś w prezencie czekoladki. 

Jednak to nie są dni, w oparciu o które powinniśmy definiować nasze życie i najważniejszą tożsamość. Najważniejszą rzeczą, którą można o mnie powiedzieć to nie to, że jestem ojcem, mężem, pastorem, pedagogiem, bratem, synem itp. Moją najważniejszą tożsamością jest to, że jestem dzieckiem Boga, chrześcijaninem - i powinienem to rozpoznać w tym jakie dni oznaczam sobie jako ważne w moim życiu. 

Jeśli jesteś chrześcijaninem, pomyśl, czy w twoim kalendarzu więcej jest czerwieni na Niedzieli i ważnych Dniach w historii zbawienia czy na świętach państwowych? Co wyznacza rytm twojego życia? Święta Boga? Święta Cezara? Czy też 365 jednakowych, białych kartek jak chcieliby sekularyści? 

Jeśli bardziej ekscytują nas Walentynki, Tłusty Czwartek, Dzień Matki, Dzień Dziecka niż Niedziela Pięćdziesiątnicy, Adwent, Wielki Piątek, Niedziela Wniebowstąpienia Chrystusa - to znaczy, że coś jest nie tak z naszymi priorytetami i z naszą tożsamością. Mówimy, że "Jezus jest twoim Panem historii", "określa rytm życia", ale rytm naszego życia określają zupełnie inne wydarzenia. Chrystus zaś jest w nim jedynie dodatkiem.

List do Kolosan 1:15-17 mówi: "On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia, ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest ugruntowane".

Pośród wielu innych rzeczy ten fragment uczy nas, że musimy mieć chrześcijańskie spojrzenia na czas i historię. Jako ewangeliczni chrześcijanie jesteśmy za bardzo nonszalanccy i naiwni. Oddaliśmy sekularystom nie tylko rytm roku, ale i tygodnia. Pozwoliliśmy na to by szczególne i świąteczne dni w naszym rozkładzie tygodnia regulował kalendarz kupiony na osiedlowym kiosku lub poranne wiadomości radiowe. W dodatku jeszcze stajemy się jego apologetami mówiąc, że kalendarz liturgiczny to "rzymskokatolicki wynalazek" i on wiąże nas niepotrzebnymi okresami.

Oczywiście jest to nieprawda. Wynalazcą świąt kościelnych jest Bóg, a kalendarza liturgicznego używał, za Bożą aprobatą, Izrael już w Starym Przymierzu. I tak jak Izrael uwzględniał w swoim kalendarzu święta, które upamiętniały Boże działanie w ich historii, podobnie Kościół uwzględnił w swoim kalendarzu fakt, że Bóg uczynił coś wielkiego 2000 lat temu. Chwała Bogu za to! Lud Boży czekał przez stulecia na wypełnienie obietnic posłania Pomazańca, Mesjasza. I Bóg wypełnił tą obietnicę, uczynił świat nowym miejscem. 

Celem okresów takich jak Adwent, Boże Narodzenie, Wielkanoc, Zielone Święta jest pamiętanie o ważnych wydarzeniach z historii zbawienia, o tym w jaki sposób nasze wybawienie stało się możliwe i realne. Pamiętanie o tych wydarzeniach ma nam pomagać w lepszym poznaniu życia Chrystusa. Ma nas przekształcać. Zatem podczas pierwszego półrocza, które rozpoczęło się pierwszą Niedzielą Adwentu pamiętajmy o pięciu ewangelicznych świątecznych dniach: Boże Narodzenie, Wielki Piątek, Wielkanoc, Wniebowstąpienie, Pięćdziesiątnica.

Nie zapominajmy, że to, jak wygląda nasz dzienny, tygodniowy, miesięczny, roczny rytm - jest wyrazem słuchania, nasiąkania i poddania historiom opowiadanym przez Boga lub opowiadanym przez kogoś innego. Jaką historię opowiada twoje życie?

11 komentarzy:

  1. Dla mnie i tak każdy dzień jest świętem - tyle ze niektóre są świętami ważniejszymi.

    OdpowiedzUsuń
  2. No i właśnie o tym jest ten wpis.

    Oraz o tym KTÓRE DNI są tymi świętami ważniejszymi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gen 2:2-3 bt "(2) A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął. (3) Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając."

    Wj 23:12 bt "Sześć dni będziesz pracował, a dnia siódmego zaprzestaniesz pracy, aby odpoczęły twój wół i osioł i odetchnęli syn twojej niewolnicy i cudzoziemiec."

    Deu 5:13-14 bt "(13) Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, (14) lecz w siódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty."

    Luk 23:54-56 bt "(54) Był to dzień Przygotowania i szabat się rozjaśniał. (55) Były przy tym niewiasty, które z Nim przyszły z Galilei. Obejrzały grób i w jaki sposób zostało złożone ciało Jezusa. (56) Po powrocie przygotowały wonności i olejki; lecz zgodnie z przykazaniem zachowały spoczynek szabatu."

    Jak więc możecie mówić, że każdy dzień jest święty, skoro Bóg uczynił świętym tylko siódmy dzień tygodnia?

    2J 1:6 bt "Miłość zaś polega na tym, abyśmy postępowali według Jego przykazań. Jest to przykazanie, o jakim słyszeliście od początku, że według niego macie postępować."

    1Jo 5:3 bt "(3) albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie."

    1Jo 2:3-4 bt "(3) Po tym zaś poznajemy, że Go znamy, jeżeli zachowujemy Jego przykazania. (4) Kto mówi: "Znam Go", a nie zachowuje Jego przykazań, ten jest kłamcą i nie ma w nim prawdy."

    Tylko Biblia panowie, TYLKO BIBLIA.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kornelu - oj jest w tobie litera ale ducha to nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  5. Duch nie przekręca litery, tylko ją umacnia.

    Rz 3:31 bw "Czy więc zakon unieważniamy przez wiarę? Wręcz przeciwnie, zakon utwierdzamy."

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdaje się że są i inne cytaty mówiące coś o prymacie ducha nad literą...?

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie postępuj zgodnie z Duchem naśladując Chrystusa.

    2Kor 3:18 bt "(18) My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu."

    OdpowiedzUsuń