sobota, 29 grudnia 2012

Tego się nie da świętować po cichu!

W internecie pojawiło się kilka akcji zachęcających do nie strzelania z petard i nie puszczania fajerwerków w sylwestrową noc ze względu na strach zwierząt.

Doskonale rozumiem tą troskę. Myślę jednak, że koty, psy i misie wybaczą nam to, podobnie jak owce wybaczyły aniołowi, który w blasku Bożej chwały przyniósł pasterzom głośną i radosną wieść o narodzeniu Chrystusa. 

Poniżej moja odpowiedź na powyższe akcje i jednocześnie zachęta do świętowania nadejścia kolejnego roku panowania Chrystusa! 






40 komentarzy:

  1. Bo niektórym empatia - jak to się mówi - "rzuciła się na mózg". Wiadomo, że zwierzęta są bardziej wrażliwe, bo nie wiedzą co się dzieje, ale też nie szkodzi im to huczne obchodzenie. Tym, którzy chcą zmieniać nasze zwyczaje, bo "coś tam" polecam wizytę u dobrego specjalisty! ;P Tych trochę fajerwerków to nie problem...

    OdpowiedzUsuń
  2. Uzasadnianie odpalania fajewerków na podstawie Iz 9, 1 jest tu nie na miejscu. To jest nadużycie Słowa Bożego. Odpalanie fajewerków nie ma nic wspólnego ze Słowem Bożym. To jest tylko tradycja ludzka.

    OdpowiedzUsuń
  3. A co złego jest w ludzkiej tradycji? Poza tym werset z Izajasza odnosi się do Jezusa Chrystusa. Nie ma tu żadnego nadużycia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiedzcie to ptakom które rozbijają się w ciemnościach o ściany domów czy słupy, lub bilbordy.

    Ale mniejsza nawet o miasto, tu żyjące stworzenia już się przyzwyczaiły do hałasu. gorzej gdy debile strzelają w górach lub nad jeziorami.

    A swoją drogą Mathetes - Ty taki skrupulatny chrześcijanin, odrzucający z pogardą wszystko to co uznajesz za naleciałości czy tradycje... teraz stajesz w jednym szeregu z wyznawcami pogańskiego zabobonu nakazującego w określone dni strzelać lub hałasować w inny sposób (kołatki)aby odpędzić złe duchy... i straszne i śmieszne...

    OdpowiedzUsuń
  5. Iz 9 mowi o przyjsciu Jezusa (swiatlosci swiata), ktorego dzien narodzenia jest centralna osia historii i kalendarza. Czyz nie? Fajerwerki w Sylwestera oznajmiaja swiatu, ze 2013 rok mamy z KONKRETNEJ przyczyny. Mija oto bowiem 2013 lat odkad swiat jest innym miejscem niz wczesniej! Mamy byc cicho z powodu zwierzat?! Bez zartow!

    (pisze z tel. bez polskich czcionek)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te 2013 lat pastorze to lipa bo Chrystus urodził się wcześniej. Data początku i końca roku kalendarzowego wzięta jest z sufitu i NIC nie oznacza - przypadkowo akurat 31 grudnia przypada dzień śmierci papieża Sylwestra I (ale to powód do modlitw, nie do walenia fajerwerkami).

    Poza ty pogarda (nie liczenie się z dobrem) względem zwierząt ma w sobie tyle z chrześcijaństwa co łagier syberyjski z harcerskim obozem.

    A jak już pisałem - hałas ma przepędzić złe duchy i jest obrzędem POGAŃSKIM.

    OdpowiedzUsuń
  7. Makroman,

    Owszem, Chrystus urodził się wcześniej, co nie zmienia faktu, że jego narodzenie jest najodpowiedniejszym momentem dzielącym nasz kalendarz.

    Mówimy jedynie: światłość przyszła na świat 4 lata wcześniej niż nam się wydawało!

    31 grudnia jest umownym dniem końca roku, tak samo jak 25 grudnia jest umownym dniem na obchody Bożego Narodzenia. Nie zmienia to faktu, że W TE dni w szczególny sposób wskazujemy na oś historii.

    Jeśli ktoś przepędza hałasem złe duchy - jego problem. Podobnie jak to, że stawia choinkę jako pogańskie drzewko by chroniło jego dom przed demonami.

    Ja używam dobrych Bożych rzeczy, takich jak choinka, jaja wielkanocne, lampki, fajerwerki by przypominać sobie i ilustrować dzieciom oraz wszystkim wokół ważne wydarzenia w historii zbawienia.

    Od 2013 lat (+4) świat jest innym miejscem. Chrystus króluje. To dobry powód by się cieszyć. Fajerwerki, szampan, życzenia mają nam w tym pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  8. "co nie zmienia faktu, że jego narodzenie jest najodpowiedniejszym momentem dzielącym nasz kalendarz."- moim zdaniem odpowiedniejszy był by moment odkupienia.

    "
    Mówimy jedynie: światłość przyszła na świat 4 lata wcześniej niż nam się wydawało!" - owszem ale równie dobrze sześć.

    "31 grudnia jest umownym dniem końca roku" - owszem

    "Jeśli ktoś przepędza hałasem złe duchy - jego problem. Podobnie jak to, że stawia choinkę jako pogańskie drzewko by chroniło jego dom przed demonami." - hałasowanie ma taka a nie inna etymologię - drzewko zaś, to symbol życia (bo zielone w zimie) podobnie jak jemioła, ostrokrzew czy bukszpan - tradycja pogańska także te rośliny sobie upodobała - ale do zwyczajów bożonarodzeniowych przeszły całkowicie autonomicznie.

    "Ja używam dobrych Bożych rzeczy, takich jak (...)fajerwerki " - a to Bóg fajerwerki nam objawił?

    "by przypominać sobie i ilustrować dzieciom oraz wszystkim wokół ważne wydarzenia w historii zbawienia." - ale przecież ustaliliśmy już że 31 grudnie nie jest żadnym ważnym wydarzeniem, związanym z historia zbawienia!

    "Od 2013 lat (+4) świat jest innym miejscem. Chrystus króluje. To dobry powód by się cieszyć. Fajerwerki, szampan, życzenia mają nam w tym pomóc. " - owszem jest fajna okazja do zabawy, ale fajerwerki? Odpowiedzialność za świat powierzony naszej pieczy powinna górować nad pustą chęcią do postrzelania sobie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że w zasadzie każdy pogański sposób świętowania można przenieść do chrześcijaństwa zmieniając tylko nazwę i przyczynę świętowania.
    To dopiero jest ekumenizm!

    OdpowiedzUsuń
  10. Chodzi o przyczynę datowania. Bardzo dobrze, że jest ona publicznie zaakcentowana w naszych kalendarzach.

    Nie walczymy z fajerwerkami, tak jak nie walczymy z choinką i karpiem. Mówimy jedynie z jakiego powodu to wszystko. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kornelu - wypraszam sobie to "chrześcijaństwo" , katolicy jeśli chcą spędzić ten wieczór w sposób religijny i uczcić pamięć o papieżu Sylwestrze I, po prostu idą do kościoła, z rac nie strzelają. A jeśli strzelają, to nie nadają temu żadnego religijnego uzasadnienia.

    Zresztą takie racjonalizowanie własnych zachcianek to domena protestantów. Wymordowali całe stada wielorybów, wycieli całe połacie puszcz w Ameryce itp. zawsze z Biblią w reku twierdząc że "tak kazał im Bóg". Nie dziw teraz że ruch ekologiczny odnosi się do nich z niechęcią, co gorsza rykoszetem obrywają tez Katolicy, dla których (przynajmniej niektórych) ważna jest nauka Św. Franciszka z Asyżu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Makromanie nie masz powodu wypraszać sobie, bo większość tzw. świąt i praktyk współczesnego chrześcijaństwa wywodzi się z pogaństwa.
    Oto przykłady: niedziela, Boże Narodzenie, Wielkanoc, nieśmiertelność duszy, kult figur i obrazów itd.

    Co do wymordowania i wybicia, to lepiej zwróć uwagę na wyprawy krzyżowe i krucjaty w imię Boże, czy też walka kościoła z tzw. heretykami.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kornelu - bzdury piszesz.
    walenie petardami jest zwyczajem pogańskim, tak jak Halloween,czy nasza Dziady, zwyczaj wylewanie kropli alkoholu na ziemie (strzepywanie kieliszka) itp.
    co zaś do niedzieli - zdanych koneksji pogańskich nie posiada.

    Boże Narodzenie - myślę że pogląd (prezentowany np. przez Świadków Jehowy) jakoby była to synkretyczna adaptacja mitraistycznego święta słońca na łono chrześcijaństwa zostałjuz tyle razy obalany iż nie ma sensu więcej się nad nim pastwić.

    Wielkanoc - ????!!!!!! szok. gdzie tu pogaństwo - no chyba ze pogaństwem nazwiemy żydowską paschę! Ewentualnie może chodzić Ci o zajączki, pisanki itp - fakt z chrześcijaństwem niewiele wspólnego mają, ale i też do chrześcijaństwa nie przeniknęły jedynie do zwyczajów domowych.

    Nieśmiertelność duszy - chyba masz na myśli metempsychozę - ale to zupełnie inna bajka nic wspólnego z chrześcijaństwem nie mająca.

    Kult figur i obrazów - kolejne nieporozumienie!!! - chrześcijanie czczą to co się ukrywa pod obrazem czy figurą traktowaną jako symbol,znak miejsca i czasu a nie bóstwo samo w sobie!
    najlepiej to widać u prawosławnych którzy PISZĄ ikony - traktując obraz jako przekaz nie wykorzystujący liter!

    czym były wyprawy krzyżowe? wbrew temu co twierdzi armia durniów - były to akcje mające na celu obronę ziem które tak historycznie jak i kulturowo NIGDY arabskie nie były! Owszem wojna to wojna - nie ma powodów do zachwytu ale do przygany jest ich tym mniej!

    krucjaty - a czym się różni krucjata od wyprawy krzyżowej?

    Walka z heretykami - zazwyczaj nie wychodziła poza ramy tego co robi się np na tym blogu! była po prostu dyskusją.
    od czasu do czasu jakiś władca wpadał na pomysł że herezję można wykorzystać do ... walki politycznej. Zresztą było to obopólne zamiłowanie czyli heretycy jak tylko zyskiwali odpowiednio silna pozycję polityczno militarną używali jej do niszczenia Kościoła, nie cofając się przed użyciem ani ognia ani miecza.

    OdpowiedzUsuń
  14. makroman

    W mowie dawnych Słowian słowo "god" oznaczało "rok". Oryginalnie nazwą "gody" określano czas przejściowy pomiędzy starym i nowym rokiem (czas "styku" starego i nowego godu – stąd nazwa miesiąca "styczeń". Wszystkie ludy indoeuropejskie (i nie tylko) posiadają mity o narodzinach (odrodzeniu) Słońca (lub odpowiadającego mu boga). Czas tego odrodzenia archetypowo zawsze przypada na okres końca grudnia, okolice przesilenia zimowego (co jest zrozumiałe, gdy weźmie się pod uwagę mitotwórczą siłę wielowiekowych obserwacji "odradzającego się" w tym czasie na niebie słońca, które we wszystkich kulturach tradycyjnych utożsamiane było z odpowiednimi bóstwami. Na okres przesilenia zimowego przypadały przykładowo największe święta pogańskiego Rzymu (Sol Invictus, Saturnalia).
    Staropolską nazwą świąt Bożego Narodzenia były właśnie "Gody". Taka nazwa do dzisiejszego dnia funkcjonuje jeszcze w polskim folklorze oraz w języku kaszubskim ("Gòdë"), czeskim ("Štědrý den" – 24 grudnia) i łużyckim. W Polsce nazwy "Gody" inteligencja przestała używać w XVIII w., termin pozostał jednak wciąż żywy wśród ludu. Przetrwał w wielu znanych do dzisiaj przysłowiach (w swojej Księdze Przysłów Adalberg podaje 14 przysłów dotyczących Godów w sensie świąt Bożego Narodzenia).
    Terminem "Gody" określano czas od dzisiejszego Bożego Narodzenia do święta Trzech Króli. Wszystkie wieczory pomiędzy tymi świętami nazywano "świętymi", co jest pozostałością po rozciągniętych w czasie oryginalnych Szczodrych Godach ("szczodrych wieczorach"). Podczas trwania Godów zaprzestawano wszelkiej pracy fizycznej i spędzano czas na wzajemnych odwiedzinach, przyjmowaniu gości, obdarowywaniu się prezentami i śpiewaniu tradycyjnych, starych pieśni. Duchowieństwo chrześcijańskie, nie mogąc wyplenić tych zwyczajów wśród prostego ludu (który w sprawach obyczaju i tradycji jest zawsze bardzo konserwatywny), umiejętnie zmieniło ich znaczenie zastępując je jasełkami i śpiewaniem kolęd o narodzeniu Chrystusa (co lud przyjął łatwo, gdyż postać Chrystusa zastąpiła w prostej mentalności boga-Słońce, którego narodziny lud świętował w czasie Godów od wieków[5][6]. Tradycją tego wieczoru było rozdawanie (początkowo tylko dzieciom i krewnym) upominków i tradycyjnych pierogów zwanych "szczodrakami". Zwyczaj ten dzisiaj przerodził się w tradycję obdarowywania prezentami bliskich w Wigilię. Szczodry wieczór kończył wspomniany wyżej czas "świętych wieczorów" (od Bożego Narodzenia do Trzech Króli)[7].

    Co powiesz na to?

    OdpowiedzUsuń
  15. http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/750036,Boze-Narodzenie-zamiast-poganskiego-boga-slonca

    OdpowiedzUsuń
  16. Kornel.
    "W mowie dawnych Słowian słowo "god" oznaczało "rok" ". Pierwsze słyszę. tym bardziej że słowo "rok" ma także starosłowiański charakter.
    Oczywiście gody, zapusty itp były rytuałami kalendarzowymi,zatem jakieś konotacje z całą pewnością występują.

    "czas przejściowy pomiędzy starym i nowym rokiem (czas "styku" starego i nowego godu – stąd nazwa miesiąca "styczeń"." - Styczeń owszem... tylko czemu Styczeń jest styczniem dopiero... od czasów reformy gregoriańskiej? umiesz to wyjaśnić.

    "Duchowieństwo chrześcijańskie, nie mogąc wyplenić tych zwyczajów wśród prostego ludu (który w sprawach obyczaju i tradycji jest zawsze bardzo konserwatywny), umiejętnie zmieniło ich znaczenie zastępując je jasełkami i śpiewaniem kolęd o narodzeniu Chrystusa (co lud przyjął łatwo, gdyż postać Chrystusa zastąpiła w prostej mentalności boga-Słońce, którego narodziny lud świętował w czasie Godów od wieków[5][6]."

    - poza synkretyzmem reszta to bzdury. Boże Narodzenie powstało w Rzymie a więc NIC wspólnego ze słowiańska obrzędowością mieć nie mogło, zapewne nawet ci którzy ustalili że będzie obchodzone w dniach przesilenia zimowego nie mieli pojęcia o istnieniu dzikusów zwanych Słowianami!.
    Z drugiej strony Słowianie nie mieli czegoś takiego jak Bóg-Słońce - w sensie wierzeń mitraistycznych - zatem nie mieli czego przekształcać.

    "Tradycją tego wieczoru było rozdawanie (początkowo tylko dzieciom i krewnym) upominków i tradycyjnych pierogów zwanych "szczodrakami". " - Szczodraki to zwyczaj o trzysta co najmniej lat późniejszy o ile się nie mylę...

    Co więc powiem na to?

    To powiem że coś zasłyszałeś, ale nie kumasz tematu. Mylisz zwyczaje ludowe z rytuałami chrześcijańskimi(Tradycją tego wieczoru było rozdawanie (początkowo tylko dzieciom i krewnym) upominków i tradycyjnych pierogów zwanych "szczodrakami". ), mylisz przyczynę ze skutkiem("Podczas trwania Godów zaprzestawano wszelkiej pracy fizycznej" - okres ten i tak jest dla rolników czasem nic nie robienia - poza opieką nad zwierzętami gospodarskimi), lub łączysz rzeczy które są zbieżne wyłącznie przypadkiem (Na okres przesilenia zimowego przypadały przykładowo największe święta pogańskiego Rzymu (Sol Invictus, Saturnalia)).

    OdpowiedzUsuń
  17. makroman

    Napisałem jak wprowadzano wśród Słowian święta chrześcijańskie wykorzystując święta i wierzenia pogańskie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kornelu - nie do końca, napisałeś jedynie o podobieństwach. Niekiedy przypadkowych analogiach i zbieżnościach dat.
    Oczywiście Chrześcijaństwo, zwłaszcza katolicyzm jest religią bardzo plastyczna pod względem rytualnym i przypadki synkretyzmu(bo to jest właśnie twój zarzut) są nader liczne.
    Ale ponieważ 99% zwyczajów nie ma ŻADNEGO znaczenia liturgicznego przeto także nie ma ją żadnego znaczenia źródła z których pochodzą.

    OdpowiedzUsuń
  19. makroman

    W takim razie po co okłamywać ludzi, że święcenie niedzieli przez chrześcijan ma swój początek w czasach apostolskich skoro wiadomo, ze zaczęto ją świętować znacznie później?

    OdpowiedzUsuń
  20. Kornel,

    Ty naprawdę w to wierzysz?

    Podawałem Ci już przykłady wyszczególniania Niedzieli w NT:
    - jako Dnia Zmartwychwstania Chrystusa
    - jako dnia łamania chleba - Dz.Ap. 20
    - jako dnia odkładania ofiar - 1 Kor 16

    Podawałem Ci także przykłady czym dla apostołów w NT był dzień Sabatu:
    - wizyt w synagodze nie na nabożeństwach chrześcijańskich, ale zgromadzeniach Żydów. Tam apostołowie głosili im Chrystusa.

    Cała historia, włącznie z NT wyszczególnia Niedzielę jako Dzień Pański w Nowym Przymierzu.

    Prosiłem Cię o podanie choć jednego przykładu w NT, że Kościół gromadził się na nabożeństwie w sobotę. Jak do tej pory nie podałeś takowego.


    OdpowiedzUsuń
  21. Tak pastorze, ja w to wierzę.

    Wyszczególnienie niedzieli, o którym wspominasz nie przekłada się na zastąpienie święcenia soboty święceniem niedzieli, dlatego ze Pan Bóg pobłogosławił i poświęcił tylko jeden dzień, sobotę.
    Pan Jezus zmartwychwstał w niedzielę, bo jest to pierwszy dzień działania, a odpoczął w sobotę w grobie, bo jest to dzień odpoczynku.
    Co do łamania chleba w niedzielę, to spotykali się na łamaniu chleba również w inne dni tygodnia.
    Argument z 1Kor. 16 jest naciągany szczególnie, bo Paweł pisze o zbiórce dla potrzebujących świętych. Zachęca do odkładania od pierwszego dnia tygodnia i przechowywania u siebie, aby był gotowy dar, gdy przyjdzie.
    (1) A co do składki na świętych, to i wy czyńcie tak, jak zarządziłem w zborach Galacji. (2) Pierwszego dnia w tygodniu niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić, żeby składki wnoszono nie dopiero wtedy, kiedy ja przyjdę. (3) A gdy przyjdę, poślę z listami tych, których uznacie za godnych, aby odnieśli wasz dar do Jerozolimy;
    Gdzież tu mowa o święceniu niedzieli?

    Apostołowie w sabat spotykali się nie tylko w synagogach. Spotykali się też na modlitwach nad rzeką.
    Dz 20:13 bw "(13) My zaś udaliśmy się pierwsi na statek i odpłynęliśmy do Assos, skąd mieliśmy zabrać Pawła; tak bowiem zarządził, zamierzając sam iść pieszo."

    Proszę zatem podać jeden przykład spotkania na nabożeństwie w niedzielę.

    Iz 66:23 bw "I będzie tak, że w każdy nów i w każdy sabat przychodzić będzie każdy człowiek, aby mi oddać pokłon - mówi Pan."
    O czym ten tekst mówi?

    OdpowiedzUsuń
  22. Oczywiście miało być Act 16:13 bw "(13) A w dzień sabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, odbywały się modlitwy, i usiadłszy, rozmawialiśmy z niewiastami, które się zeszły."

    OdpowiedzUsuń
  23. Dzieje 16:13 nie mówi, że było to zgromadzenie chrześcijańskie.

    Obecność niechrześcijanki Lidii (w.14) wskazuje na to, że Ap. Paweł głosił tam ewangelię.

    OdpowiedzUsuń
  24. Chcesz powiedzieć pastorze, że w sabat na modlitwach nad rzeką spotykali się poganie?

    OdpowiedzUsuń
  25. Bogobojni wyznawcy judaizmu.

    Paweł nie chodził na dwa nabożeństwa, dwóch religii w Sabat: nabożeństwo judaistyczne w synagodze i nabożeństwo chrześcijańskie w domach.

    W sabat chodził do synagogi głosić Żydom Chrystusa. W niedzielę spotykał się z chrześcijanami na łamanie chleba upamiętniając zmartwychwstanie Chrystusa. Dlatego, że wiara m.in. w TO wydarzenie odróżniała chrześcijan od Żydów.

    OdpowiedzUsuń
  26. Dlaczego ci bogobojni wyznawcy judaizmu zebrali się w sabat nad rzeką, a nie w synagodze?

    Zdarzenie miało miejsce w Filippi, a więc wśród pogan. W 16 rozdziale nie ma mowy o Żydach.

    Pastorze naciągasz fakty podobnie jak w temacie chrztu dzieci.

    Biblia wyraźnie naucza, o jedynym dniu odpoczynku wyznaczonym przez Boga, którym jest sobota wg czwartego przykazania.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszcze jedno pytanie.
    Dlaczego chrześcijanie zaczęli święcić niedzielę dopiero w czwartym wieku?

    OdpowiedzUsuń
  28. Peter R. Kraemer, Zrzeszenie ku Rozszerzaniu Kocioła Katolickiego (1975),Chicago, Illinois.

    "W temacie zmiany celebracji Żydowskiego Szabbatu na Chrześcijańską niedzielę, pragnę zwrócić uwagę na poniższe fakty:

    1) Protestanci, którzy poczytują Biblię za jedyne źródło ich wiary, powinni natychmiast powrócić do święcenia Szabbatu. Fakt, że tego nie robią, a wręcz przeciwnie - przyjmują i święcą niedzielę, czyni ich niepoczytalnymi w oczach każdego myślącego człowieka.

    2) My, Katolicy nie poczytujemy Biblii za jedyne źródło naszej wiary. Oprócz Biblii mamy żywy Kościół oraz jego zwierzchnictwo, aby prowadziły nas. Powiadamy, że ten Kościół, założony przez Chrystusa, aby uczyć i prowadzić człowieka przez życie, ma prawo do zmiany ceremonialnych praw Starego Testamentu i dlatego akceptujemy jego zamianę Szabbatu na niedzielę. Mówimy: tak, to Kościół (katolicki) utworzył to prawo, utworzył również wiele innych praw, jak piątkowy post, celibat wśród kleru, prawa dotyczące regulacji katolickich małżeństw oraz tysiące innych praw. (...)

    Jest to za każdym razem czymś śmiesznym, gdy widzi się kościół Protestancki zobowiązujący wiernych i wymagający od nich przestrzegania niedzieli, o której nie ma słowa w ich Biblii."

    OdpowiedzUsuń
  29. W 16 rozdziale nie ma mowy o Żydach poza Pawłem i Sylasem. Zdarzenie ma miejsce w Filippi. Jeżeli na modlitwy nad rzeką spotkali się Żydzi, to co tam robiła bogobojna Lidia? Dlaczego nie spotkali się w synagodze?
    Jest jedno wytłumaczenie. Nad rzeką spotykali się na modlitwach chrześcijanie ponieważ nie sprzeciwiali się 4 przykazaniu Bożemu.
    Co do 20 rozdziału, to kontekst wskazuje, że chrześcijanie spotkali się na łamaniu chleba pierwszego dnia po sabacie, czyli wg naszego liczenia doby w sobotę wieczorem, ponieważ dla współczesnych Pawła doba zaczynała się z chwilą zachodu słońca. Paweł przeciągnął mowę aż do północy, a po wypadku z młodzieńcem mówił aż do świtania i rano w niedzielę odszedł.
    . (7) A pierwszego dnia po sabacie, gdy się zebraliśmy na łamanie chleba, Paweł, który miał odjechać nazajutrz, przemawiał do nich i przeciągnął mowę aż do północy. (8) A było wiele lamp w sali na piętrze, gdzie się zebraliśmy. (9) A pewien młodzieniec, imieniem Eutychus, siedział na oknie i będąc bardzo senny, gdy Paweł długo przemawiał, zmorzony snem spadł z trzeciego piętra na dół i podniesiono go nieżywego. (10) Lecz Paweł zszedł na dół, przypadł doń i objąwszy go, rzekł: Nie trwóżcie się, bo on żyje. (11) A wróciwszy na górę, łamał chleb i spożywał, i mówił długo, aż do świtania, i tak odszedł.
    Nie jest to zatem spotkanie na nabożeństwie w niedzielę, bo w takim wypadku musiałoby trwać ok. 20 godzin.
    Na koniec pytanie. Kiedy chrześcijanie zaczęli skłaniać się do zastąpienia święcenia soboty święceniem niedzieli?

    OdpowiedzUsuń
  30. Wybitny duchowny katolicki Louis Segur napisał:
    "Przestrzeganie niedzieli -- która jest dla protestantów jedynym dniem odpocznienia -- nie tylko nie ma uzasadnienia w Biblii, lecz jest w jawnej sprzeczności z jej literą nakazującą odpoczynek w sabat, którym jest nasza sobota. To święty kościół katolicki, na mocy danej mu przez Jezusa Chrystusa, przeniósł odpoczynek na niedzielę, aby upamiętnić zmartwychwstania naszego Pana. Przestrzeganie niedzieli przez protestantów jest wbrew ich intencji -- oddaniem hołdu autorytetowi kościoła."
    Kardynał rzymskokatolicki James Gibbons napisał:
    "Możecie przeczytać Biblię od księgi Rodzaju po Apokalipsę, i nie znajdziecie ani jednej linijki autoryzującej świętość niedzieli. Pismo Święte nakazuje święcenie soboty, dnia którego my nie święcimy."
    Pierwsze kościelne prawo niedzielne przeforsowała rzymska delegacja podczas synodu przywódców chrześcijańskich w Laodycei w 364 roku. W kanonie 29 tego prawa czytamy: "Chrześcijanie nie powinni judaizować i próżnować w sobotę, lecz pracować; natomiast dzień Pański [niedzielę] powinni uhonorować i będąc chrześcijanami, jeśli możliwe, nie pracować tego dnia. Jeśli zaś będą judaizować, należy ich odsunąć od Chrystusa."
    Jakby w odpowiedzi na to, biskup Atanazy Wielki (296-373) napisał w IV wieku n.e.: "W dzień sabatu spotykamy się razem, nie dlatego, żebyśmy byli pod wpływem judaizmu, gdyż nie zachowujemy fałszywych sabatów, lecz spotykamy się, aby w sabat wielbić Jezusa, który jest Panem sabatu."
    Historyk kościoła Sokrates Scholastyk napisał w V wieku n.e.: "Mimo, że wszystkie kościoły na całym świecie mają nabożeństwo co tydzień w sabat, to chrześcijanie w Aleksandrii i Rzymie, na podstawie jakiejś starodawnej tradycji, zaprzestali tego." Tą tradycją były wspomniane kulty słoneczne, szczególnie mitraizm, który w pierwszych wiekach rywalizował z chrześcijaństwem ramię w ramię. Historyk Franz Cumont pisze, że wyznawcy Mitry "święcili także niedzielę oraz 25 grudnia, jako dzień narodzin Słońca". Inny historyk Arthur Weigall w książce The Paganism in Our Christianity (Pogaństwo w naszym chrześcijaństwie) napisał: "Ale jako święto słońca, niedziela była dniem poświęconym Mitrze. Warto zauważyć, że skoro Mitrę nazywano Dominus, czyli 'Pan', niedziela musiała być ' Dniem Pańskim' na długo przez czasami chrześcijańskimi."

    OdpowiedzUsuń
  31. Wow. Cytujesz katolickich duchownych nazywając ich "wybitnymi".

    Zakładam jednak, że nawet im nie można wierzyć we wszystkim, prawda? :)

    Niedziela ustawowo stała się dniem wolnym po kilku stuleciach. Natomiast jako dzień zgromadzeń chrześcijan - była nim od zmartwychwstania Chrystusa. To bardzo oczywiste gdy czyta się Biblię.

    OdpowiedzUsuń
  32. Co do "modlitw nad rzeką w Sabat", to gdzie Ty tam widzisz:

    - NABOŻEŃSTWO czyli kazanie, śpiew, Wieczerzę Pańską?
    - nabożeństwo CHRZEŚCIJAN?

    OdpowiedzUsuń
  33. A gdzie pastorze widzisz w Biblii nabożeństwo chrześcijan w niedzielę, gdzie jest wspomniany śpiew, kazanie i Wieczerza Pańska?
    W 20 rozdziale Dziejów Apostolskich jest mowa o Wieczerzy Pańskiej, ale nie ma mowy o śpiewie i kazaniu. Chyba że przemowa Pawła to kazanie, ale w takim razie przemowa Pawła w sabat w synagodze, to też kazanie. Jak już wspomniałem we wcześniejszym komentarzu spotkanie na łamaniu chleba z 20 rozdziału miało miejsce w sobotę wieczorem.
    Biblia i źródła pozabiblijne nie potwierdzają jakoby chrześcijanie w czasach apostolskich zamienili święcenie soboty na święcenie niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  34. To nie ja uważam teologów katolickich za wybitnych, ale katolicy uważają ich za takowych.
    Może zainteresują pastora wypowiedzi teologów protestanckich na temat niedzieli?
    Kościół Anglikański/Episkopalny

    Isaac Williams, Proste Kazania w Katechiźmie , tom 1, str. 334, 336.

    "I gdzie to w Piśmie stoi, że w ogóle mamy celebrować dzieć pierwszy? Mamy nakazane przestrzeganie jedynie siódmego . . . Powód, dla którego uświęcamy pierwszy dzień tygodnia, a nie siódmy, jest taki sam jak w wielu innych przypadkach - nie chodzi o Biblię, ale o to, że kościół te rzeczy zaadoptował."

    Baptyści

    Dr. Edward T. Hiscox, czytanie przed konferencją misjonarzy w Nowym Jorku, 13. listopada 1893, wydane w New York Examiner , 16. listopada 1893.

    "Było i jest Przykazanie mówiące o tym, aby uświęcać dzień Szabbatu, ale dniem tym nie jest niedziela. Powiadają, że Szabbat został przeniesiony z siódmego dnia na pierwszy . . . Gdzie jednak można znaleźć poświadczenie takiego przeniesienia? Na pewno nie w Nowym Testamencie.”

    "Wydaję mi się to nie do wyjaśnienia, skoro Jezus podczas trzyletniej misji ze swoimi uczniami, wielokrotnie zapytywany na temat Szabbatu . . . nigdy nie wspomniał nawet słowem o jakimkolwiek przeniesieniu tego dna; również w czasie Jego 40-dniowego pobytu na ziemi po zmartwychwstaniu, żadna taka kwestia nie została poruszona.”

    "Oczywiście wiem doskonale, że niedziela zaczęła być celebrowana we wczesnej historii Chrześcijaństwa . . . Jaka szkoda, że przychodzi naznaczona symbolem pogaństwa, ochrzczona imieniem boga słońca, zaadoptowana i uświęcona przez papieskie odstępstwo, odziedziczona jako święta spuścizna przez Protestantyzm!”

    Kongregacjonaliści

    Dr. R. W. Dale, Dziesięć Przykazań (Nowy Jork: Eaton & Mains), str. 127-129.

    " . . . jest to całkowicie jasne, że celebrując i uświęcając niedzielę nie przestrzegamy prawa Szabbatu. Prawo Szabbatu zostało dane jako specyficzne, wieczne Przykazanie i nie ma on nic wspólnego z wymogiem obchodzenia niedzieli... W Nowym Testamencie nie ma żadnej wzmianki o tym, że ignorując rzekomą świętość niedzieli popełniamy jakiekolwiek wykroczenie."

    Timothy Dwight, Teologia: Wyjaśniona i Obroniona (1823), Seria 107., tom 3, str. 258.

    " . . . Chrześcijański Szabbat (niedziela) nie znajduje się nigdzie w Piśmie i nie był przez pierwotny Kościół nazywany Szabbatem.”


    Kościół Chrześcijański 'Uczniowie Chrystusa'

    Alexander Campbell, Chrześcijański Chrzciciel, 2. lutego 1824, tom 1. nr 7, str. 164.

    "Ale niektórzy mówią, że został przeniesiony z siódmego dnia na pierwszy. Gdzie? Kiedy? Jak? Przez kogo? Nikt nie potrafi odpowiedzieć. Nie, nigdy nie został zmieniony, ani nie mógłby być; chyba, że wszystko zostałoby przy tym stworzone od nowa... To 'opowiastki starej babci' o tym, jakoby Szabbat został przeniesiony z siódmego dnia na pierwszy. Jeśliby tak było, to osoba która je zmieniła okazałaby się tą samą, która i inne przepisy zmienia i wprowadza ex officio – jej imię: doktor antychryst.”

    Obchodzenie Dnia Pierwszego, str. 17, 19.

    "Pierwszy dzień tygodnia jest często nazywany Szabbatem. To jest pomyłka. Biblijny Szabbat był to dzień poprzedzający pierwszy dzień tygodnia. Również błędna jest mowa o zmianie Szabbatu z soboty na niedzielę. W całej Biblii nie ma o tym żadnej wzmianki."

    OdpowiedzUsuń
  35. Luteranie

    Problem Niedzieli, podręcznik Zjednoczonego Kościoła Luterańskiego (1923), str. 36.

    "Obserwowaliśmy, jak stopniowo odbicie Żydowskiego Szabbatu odpływało z umysłu Chrześcijańskiego Kościoła, a zastąpiło je kompletnie nieprzewidzianie prawo uświęcania pierwszego dnia tygodnia, które wzięło w posiadanie kościoły."

    Augsburskie Wyznanie Wiary, art. 28; pisany przez Melanchthona, zatwierdzony przez Martina Luthera w 1530; upubliczniony w Księdze Jedności Ewangelickiego Kościoła Luterańskiego, Henry Jacobs, ed. 1911, str. 63.

    "Odwołują się oni [Katolicy] do Dnia Szabbatu, zastąpionego Dniem Pańskim, na przekór Dziesięciu Przykazaniom, jak to widnieje. Nie ma bardziej dobitnego przykładu niż ten, co zrobili oni z Dniem Szabbatu. Wielka, powiadają, jest władza Kościoła, skoro mógł on przekręcić jedno z Dziesięciu Przykazań!" (właściwie: Kościół Katolicki pozbył się lub zmienił 3. Przykazania: II, III i IV)

    Dr. Augustus Neander, Historia Religii Chrześcijańskiej oraz Kościoła, Henry John Rose, 1843, str. 186.

    "Święto niedzieli, jak wszystkie inne święta, będąc jedynie wymysłem ludzkim było dalekie od intencji Apostołów . . . Daleka od wczesnego Kościoła Apostolskiego była idea przeniesienia prawa Szabbatu na niedzielę.”

    John Theodore Mueller, Szabbat czy niedziela , str. 15, 16.

    "Wprowadzają jednak w błąd ucząc, że niedziela została ustanowiona w starotestamentowym przykazaniu Szabbatu i musi być przestrzegana, jak i przez dzieci Izraela przestrzegany był siódmy dzień . . . Kościoły te wprowadzają ludzi w błąd poprzez swoje nauki, gdyż Pismo w żadnym razie nie postawiło pierwszego dnia na miejscu Szabbatu. Nie ma po prostu żadnego prawa w Nowym Testamencie, które by na to wskazywało."

    Metodyści

    John Wesley, Prace Wielebnego Johna Wesley'a, tom 1. str. 221.

    "Ale moralnego prawa zawartego w X Przykazaniach i wymuszanego poprzez proroków On (Chrystus) nie zabrał. Nie zostało ono stworzone do odwołania poprzez Jego przyjście. To jest prawo, które nigdy nie mogłoby być złamane . . . Każda część tego prawa musi się ostać wobec całego rodzaju ludzkiego, wszystkich pokoleń; nie polegając na miejscu, czasie czy żadnej innej, mogącej popaść w wątpliwość okoliczności, ale na naturze Boga i człowieka – ich nie podlegającej zmianie relacji wobec siebie.

    Prezbiterianie

    T. C. Blake, D.D., Teologia w Skrócie, str. 474, 475.

    "Szabbat jest częścią Dekalogu – X Przykazań. Samo to wykazuje jasno wieczność tej instytucji. . . Zatem jeśli nawet całe moralne prawo zostanie unieważnione, Szabbat się ostoi. . . Nauki Chrystusa potwierdzają jedynie wieczną naturę Szabbatu."

    OdpowiedzUsuń
  36. cd.

    W średniowieczu istniały grupy chrześcijan święcące sabat, głównie spośród Waldensów i anabaptystów, którzy należeli do najbardziej prześladowanych ludzi w dziejach chrześcijaństwa. Nauka o biblijnym sabacie rozpowszechniła się, gdy rozdział kościoła od państwa położył kres prześladowaniom inspirowanym przez setki lat przez odstępczy Kościół. Sabat jest jedną z ostatnich prawd Bożych, które uległy zapomnieniu w średniowieczu, a które Bóg przywrócił chrześcijaństwu, aby Kościół Boży przed powtórnym przyjściem Chrystusa nie różnił się pod względem zasad wiary od kościoła apostolskiego.

    OdpowiedzUsuń
  37. Straszliwie się produkujesz przepisując masowo cytaty z Adwentystycznych publikacji.

    Postanowiłem więc sprawdzić pierwszy lepszy z nich, który akurat jestem w stanie sprawdzić ponieważ cenię sobie Augsburskie Wyznanie Wiary.

    Porównajmy więc "Twój" cytat z oryginałem:

    PISZESZ:

    Augsburskie Wyznanie Wiary, art. 28; pisany przez Melanchthona, zatwierdzony przez Martina Luthera w 1530; upubliczniony w Księdze Jedności Ewangelickiego Kościoła Luterańskiego, Henry Jacobs, ed. 1911, str. 63.

    "Odwołują się oni [Katolicy] do Dnia Szabbatu, zastąpionego Dniem Pańskim, na przekór Dziesięciu Przykazaniom, jak to widnieje. Nie ma bardziej dobitnego przykładu niż ten, co zrobili oni z Dniem Szabbatu. Wielka, powiadają, jest władza Kościoła, skoro mógł on przekręcić jedno z Dziesięciu Przykazań!" (właściwie: Kościół Katolicki pozbył się lub zmienił 3. Przykazania: II, III i IV)


    TEKST KONFESJI ze strony: http://old.luteranie.pl/pl/index.php?D=3149


    Powołują się także na sabat, zastąpiony niedzielą - JAK BY SIĘ WYDAWAŁO - wbrew dziesięciorgu przykazaniom. Nie ma przykładu, który by przytaczali częściej niż zamianę sabatu. Wielka jest - zapewniają - władza Kościoła, skoro nas zwolnił spod jednego z dziesięciorga przykazań. Co się tego tyczy, nasi nauczyciele uczą, że biskupi - jak wyżej wykazano - nie mają władzy ustanawiać czegokolwiek wbrew Ewangelii. Tak też pouczają księgi kanoniczne. (Distinct. 9). Oprócz tego jest to wbrew Pismu świętemu, gdy się ustanawia tradycje, abyśmy ich przestrzeganiem zadośćuczynili za grzechy lub zasłużyli na usprawiedliwienie."

    Wniosek: Twój cytat nie zawiera kluczowego stwierdzenia "jak by się wydawało" - jest więc propagandową manipulacją, która źle świadczy o jej autorach. Co więcej luteranie uważają, że zmiana Dnia Pańskiego jest uzasadniona, ale nie ze względu na ustalenie Kościoła Rzymskokatolickiego, ale nauczanie Pisma. Mają rację. W to wierzyli reformatorzy i tego uczy Pismo.

    Nie mam czasu sięgać do innych źródeł. Ten przykład pokazuje ile warte są "podpórki" innych Kościołów, na które się powołujesz.

    OdpowiedzUsuń
  38. Pastorze nie tak prędko z oskarżeniami o manipulacji. Sprawdź najpierw z jakiej publikacji jest cytat i do niego się ustosunkuj. Przypominam: Księga Jedności Ewangelickiego Kościoła Luterańskiego, Henry Jacobs, ed. 1911, str. 63.
    Nawiasem mówiąc żałuję że tak lekceważąco odnosisz się do tych publikacji. Myślę, że gdybyś więcej uwagi im poświęcił, to może zauważyłbyś, że święcenie niedzieli jest zgodne z przykazaniem kościelnym, ale niezgodne z przykazaniem Bożym.

    OdpowiedzUsuń
  39. 1. Kornel, a Ty to sprawdziłeś zanim zacytowałeś? Może podaj też źródło z publikacji adwentystycznej, z której to przepisałeś?

    2. Widzisz, problem nie jest w Biblii. Biblia jest jasna co do Dnia Pańskiego w Nowym Przymierzu. Problem tkwi w tym, że Adwentyzm podobnie jak katolicyzm, świadkowie Jehowy czy mormonizm operuje na DODATKOWYM, pozabiblijnym źródle objawienia. Dlatego nie masz problemu by z opinii człowieka czynić "podpórkę" dla swojej teologii.

    Cytat z oficjalnej strony ADS: http://www.adwent.pl/o-kosciele/zasady-wiary

    DAR PROROCTWA:

    "Jednym z darów Ducha Świętego jest proroctwo. Adwentyści wierzą, iż dar ten, będący znakiem wyróżniającym ostatni Kościół, objawił się w posłannictwie Ellen G. White. Pisma jej — służebnicy Pańskiej — są stałym i autorytatywnym źródłem prawdy, dostarczającym Kościołowi pociechy, myśli przewodnich, wskazówek i szansy poprawy. Wyraźnie zaświadczają także, iż Biblia jest regułą, według której winny być oceniane wszystkie nauki i doświadczenia."

    Zanim następnym razem wskażesz na pozabiblijne źródło autorytetu w Kościele Katolickim, zadaj sobie pytanie: dlaczego Biblia nie jest jedynym i wystarczającym źródłem NATCHNIONEGO OBJAWIENIA u Was?

    OdpowiedzUsuń
  40. Pastorze,

    dobrze wiesz, że Dniem Pańskim można nazwać tylko ten dzień, który tak nazwał Pan.
    Mt 12:8 bw "Albowiem Syn Człowieczy jest Panem sabatu."
    Mk 2:28 bw "Tak więc Syn Człowieczy jest Panem również i sabatu."
    Łk 6:5 bw "I rzekł im: Syn Człowieczy jest Panem sabatu."

    Dniem Pańskim nie jest niedziela, bo tak sobie wymyślili niektórzy ludzie, ale sobota, bo tak powiedział Pan.
    Niedziela może nazywać się Dniem Człowieka, bo została ustanowiona przez człowieka.

    OdpowiedzUsuń