sobota, 24 sierpnia 2013

"Wielki Wybuch" jako religia

"Wielki Wybuch" piszemy oczywiście wielkimi literami. Wszak nie mówimy o zaobserwowanej reakcji chemicznej, ale o metafizyce, religii i bóstwie ludzi wielkiej wiary.

6 komentarzy:

  1. Panie Pawle... no nie... jaka nieudolna ta ironia i drwiny.

    Ekspansja kosmosu, zaobserwowana (wcześniej zauważona w równaniach) i wytłumaczona.
    Mikrafolowe promieniwanie tła, zaobserwowane (wcześniej zauważone w równaniach), sfotografowane, przeanalizowane i nadal analizowane.
    Rozkład pierwiastków, zgodny z teoretycznymi przewidywaniami.

    Zdjęcia odległych galaktyk zrobionych przez HST lub inne sondy.

    Zgdoność nierówności w temp. CMB z wielkoskalową strukturą kosmosu.

    Laboratoryjne potwierdzenie istnienia cząstek proponowanych przez Model Standardowy oraz wytworzenie antymaterii i innych "egzotycznych" form materii (istniejących przy wysokich temperaturach i ciśnieniu).

    Tyle w wielkim skrócie udało nam się dowiedzieć o Wszechświecie w ciągu stu lat... choć to zaledwie początek nowych informacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielki Wybuch to FIZYKA... jakoś nie dostrzegłem, że wyrzuca się go z podręczników. Do znudzenia powtarzam, że ta teoria naukowa jest "zakorzeniona" w fizyce najmocniej, jak tylko można.

    Jakie jest bóstwo Wielkiego Wybuchu, Panie Pawle?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedna rzecz mnie zastanawia w teorii wielkiego wybuchu czy raczej hipotezie. A mianowicie ów wybuch jest uznawany za początek czasoprzestrzeni. Jednakże jeżeli nie ma czasu to nie można wyznaczyć jakiegokolwiek momentu, w którym ów wielki wybuch ma miejsce. Bo jeżeli doszło do niego "kiedyś" to w istocie doszło do niego w "jakimś czasie" , gdyż kiedyś i w jakimś czasie jest równoznaczne. Założenie, że pytanie co działo się przed wielkim wybuchem "jest bez sensu" mnie nie zadowala. Ponieważ było nic a stało się coś co wymaga istnienia jakiegoś aspektu temporalnośći.

    OdpowiedzUsuń
  6. Panie Bogumile, jeśli jako laik i w dodatku kompletny ignorant stara się Pan zrozumieć mechanizm powstania wszelkiego istnienia, przestrzeni, czasu, materii oraz wszystkich praw, rządzących naszym światem tak na chłopski rozum, to nic dziwnego, że coś Pana nadal w tej teorii naukowej (a nie, jak stwierdził Pan błędnie, hipotezie) zastanawia.

    Polecam przeczytać parę publikacji na ten temat, zamiast świecić publicznie podstawówkową wiedzą na temat Wielkiego Wybuchu.

    OdpowiedzUsuń