środa, 8 lutego 2017

Odwiedziny Królowej Saby, czyli o mądrości, którą widać

Odwiedziny Królowej Saby, czyli o mądrości, którą widać (1 Królewska 10.1-13)

Kazanie z dnia 2017-01-08 wygłoszone w Gdańsku podczas nabożeństwa Ewangelicznego Kościoła Reformowanego.

SŁUCHANIE MĄDROŚCI

6 stycznia obchodziliśmy uroczystość „Święto Trzech Króli”. W Ewangelii Łukasza czytamy, że do Chrystusa udali się mędrcy ze wschodu, przybywając długą drogę i przynosząc Jemu kosztowne dary. W Betlejem ujrzeli chwałę Chrystusa, oddali Jemu pokłon i złożyli w darze kosztowne dary.

W Starym Testamencie mamy pewną historię, która stanowi symboliczną zapowiedź tego wydarzenia. Mamy ją zapisaną w 1 Królewskiej 10.

Do Salomona przybywa Królowa Saby. Prawdopodobnie była to władczyni jednego narodów arabskich (dzisiejszy Jemen). Przybyła z dalekich ziem ponieważ usłyszała wieść o Salomonie opartą na chwale Pana. Inne tłumaczenia mówią, że usłyszała o jego mądrości. Jednak powodem jej przybycia była chwała Pana. Niczym mędrcy we wschodu usłyszała o królu i objawionej w nim Bożej chwale.

Chciała doświadczyć tej chwały i mądrości przez stawianie trudnych pytań. Nie przybyła jednak bynajmniej jako studentka, która udaje się w daleką drogę na konferencję biblijną. Przybyła ze wspaniałymi darami, wspaniałym orszakiem na wielbłądach objuczonych wonnościami, ze złotymi, drogimi kamieniami. Przyniosła kosztowne dary udając się do króla nad Izraelem, nad którym była ręka Boża. Niczym mędrcy ze wschodu udała się w daleką drogę chcąc zobaczyć tego, o którym "roznosiły się wieści oparte na chwale Pana". Ta wizyta stała się inspiracją późniejszych zapowiedzi prorockich np. w Księdze Izajasza 60.6-7. Wypełnienie tych słów znajdujemy w wizycie mędrców, ale i eschatologicznej zapowiedzi przynoszenia darów od władcó ziemi do niebieskiego Jeruzalem.

Obj 21.24.
I chodzić będą narody w światłości jego, a królowie ziemi wnosić będą do niego chwałę swoją. 

Tak jak królowa pogańskiego królestwa udała się do króla nad Izraelem, tak wszystkie narody przyjdą do Chrystusa przynosząc Jemu dary i chwałę. Częściowym wypełnieniem jesteśmy my - wierzący z wszystkich narodów - przychodzący do Jezusa z naszymi darami.

WIDZENIE MĄDROŚCI

Salomon odpowiadał na wszystkie pytania Królowej. Nie było takiego, na które nie umiałby dać odpowiedzi. Królowa nie tylko jednak usłyszała mądrość Króla, lecz także zobaczyła, posmakowała i doświadczyła mądrości Króla.

w.4-5
(4) Gdy więc królowa Saby poznała całą mądrość Salomona i obejrzała pałac, który zbudował, (5) potrawy na jego stole i stanowiska jego dostojników, i sprawność w usługiwaniu jego sług, ich stroje, podawane napoje oraz jego ofiarę całopalną, jaką złożył w przybytku Pana, nie mogła wyjść z podziwu

Istotne jest to, iż Królowa powiedziała, że przyszła posłuchać mądrości Salomona. Ale jej zachwyt nie spowodowały słowa, lecz to, co zobaczyła:

w.7
(7) lecz nie wierzyłam tym słowom, aż przybyłam i zobaczyłam na własne oczy; a i tak nie powiedziano mi ani połowy tego, bo znacznie przewyższyłeś mądrością i zacnością to, co o tobie słyszałam.

Kiedy Królowa zobaczyła na własne oczy mądrość Salomona, nie mogła wyjść z podziwu. Mądrość Salomona była więc czymś widzialnym. I ta mądrość zachwyciła królową. Chociaż była zadowolona z udzielanych przez Salomona odpowiedzi, to co ją zachwyciło to ucieleśnienie tej mądrości w sposobie, zasobności, obfitości i pięknie posiłków w państwie Salomona, a także w sposobie sprawowania kultu w przybytku Pana.

Królowa była więc zachwycona zarówno służbą w domu Bożym, jak i służbą w domu Jego syna – Salomona. Jest zachwycona służbą  w obu domach. Nabożeństwo w Biblii jest niekiedy opisywane właśnie jako służba. Bóg służy Swemu ludowi poprzez odnowienie przymierza. Podobnie kapłani i lewici są opisywani jako słudzy w domu Bożym - 5 Mj 10.8

Dwór Salomona jest czymś na wzór repliki Bożego Dworu. I służba w nim była zachwycająca. Pewnie byśmy powiedzieli, że była uporządkowana, chwalebna, piękna. Mądrość Salomona uzewnętrzniała się. Nie była mądrością cichą, niewidoczną. Było to ucieleśnienie mądrości w sposób liturgiczny, widoczny, zarówno w domu Bożym i w domu Salomona  To prowadziło nie tylko do zachwytu, ale i nawrócenia królowej.

Swoje słowa zaczęła od wyznania: nie wierzyłam temu, co mi mówiono o twojej chwale. Byłam sceptykiem. Jednak za chwilę wyznaje chwałę Salomona, opowiada o błogosławieństwie dla tych, którzy służą u jego boku. I w końcu oddaje chwałę Bogu, który wybrał Salomona i dał Izraelowi tak wspaniałego króla.

Królowa nie jest neutralnym obserwatorem z zagranicy. Nie jest zwykłym słuchaczem, nie jest kimś w rodzaju obserwatora ONZ. Jest konwertytą, nowym wyznawcą Boga, którego przekonała ewangelizacja przy użyciu mądrości uwidocznionej w domu Bożym i domu Salomona.

Salomon jest obrazem Jezusa, większego Króla, ucieleśnieniem mądrości i Słowa Ojca. Jest mądrością, która stała się widoczna, namacalna, słyszalna.

Ewangelista Jan o mądrości Jezusa mówi w ten sam sposób, co królowa Saby o mądrości Salomona. Była to mądrość, którą się widzi, słucha i dotyka:
1 Jn 1.1-2co widzieliśmy i czego ręce nasze dotykały.

I podobnie jak Salomon – tak i Jezus pociąga ku sobie narody przez mądrość uwidocznioną poprzez życie w Jego Królestwie. Dla nas jest to zachęta, by o tej mądrości Chrystusowej nie tylko opowiadać, ale i ją objawiać: ukazywać w służbie, usługiwaniu w naszym domach, przy naszych stołach, usługiwaniu wzajemnym, ale i w przybytku Bożym, jakim jest Kościół - w naszym nabożeństwie, przy Stole Pańskim, pieśniach, wystroju, naszym ubiorze...

Te rzeczy powinny powodować podobny zachwyt nad dostojeństwem, chwałą i pięknem Boga u tych, którzy je widzą. Nie chodzi o same poprawne odpowiedzi, które staramy się dawać. Królowa nawróciła się widząc służbę, widząc mądrość w czynie. Oczywiśćie nie chodzi o same zewnętrzności. Te zewnętrzności były połączone z Duchem mądrości, z czcią dla Boga. Były wypełnione treścią, duchem Bożej mądrości.

"Mówicie, że uwielbienie Boga powinno być chwalebne i radosne? Pokażcie to! Chcę usłyszeć tą radość i zobaczyć tą chwałę!"

"Mówicie, że Wieczerza Pańska to nie jest zwykły posiłek i sama pamiątka, ale sakramentalny posiłek z Chrystusem? Chcę tego zasmakować i zobaczyć!" 

"Mówicie, że miłość i jedność między braćmi jest ważna? Pokażcie jak to robicie? Mówicie, że chrześcijaństwo działa? Pokażcie to w waszych domach, w waszym życiu."

Ludzie wokół nas chcą widzieć chrześcijaństwo w czynie, a nie jedynie w słowie. Po tym świat pozna, że jesteśmy uczniami Chrystusa jeśli miłość wzajemną mieć będziemy. Miłość ucieleśnioną w czynie.

FORMA I TREŚĆ IDĄ W PARZE

Kiedy ktoś zachwyca się tym, co zewnętrzne i prowadzi to człowieka do wyznania: Niech będzie błogosławiony Pan, który cię sobie upodobał, aby posadzić cię na tronie Izraela – to nie jest mniej duchowe wyznanie niż gdyby było ono reakcją na kazanie misjonarza. Oczywiście to nie wszystko, gdyż forma musi wyrażać treść, musi być powiązana z treścią, ale nie jesteśmy gnostykami, którzy uważają, że liczy się duch, intencja, jedynie to, co niewidzialne. To, co niewidzialne znajduje wyraz w tym co widzialne. Piękno Bożej miłości nie objawia się w słowach o niej, lecz w krzyżu.

Ta historia każe nam zadać pytanie o przestrzeń publiczną w naszym życiu. Królowa była zachwycona sposobem w jaki ludzie żyją, służbą, w jaki sposób uporządkowany jest dom i Królestwo Salomona. Ktoś mógłby powiedzieć, że zwraca uwagę na drugorzędne kwestie. Tymczasem ta historia nie mówi, że są to drugorzędne kwestie. Pokazuje raczej, że Bóg objawia się w tych rzeczach i prowadzi poprzez nie do nawrócenia.

Do nawrócenia prowadzi Słowo głoszone - i tu Kościół dobrze wie, że mamy opowiadać o Ewangelii. Ale do nawrócenia prowadzi również Słowo ucieleśnione, uzewnętrznione - w naszym kościele, w naszych domach, w naszym społeczeństwie.

BOŻE ZASADY W KULTURZE

Bóg mówi: 
Przestrzegajcie ich więc i spełniajcie je, gdyż one są mądrością waszą i roztropnością waszą w oczach ludów, które usłyszawszy o wszystkich tych ustawach, powiedzą: Zaprawdę, mądry i roztropny jest ten wielki naród. Bo któryż wielki naród ma bogów tak bliskich, jak bliski jest nam Pan, nasz Bóg, ilekroć go wzywamy. I któryż wielki naród ma ustawy i prawa tak sprawiedliwe, jak cały ten zakon, który wam dziś nadaję. – 5 Mj 4.6-8

Inne narody widząc sprawiedliwość Bożego Prawa wprowadzaną w życie w Izraelu wyznają wielkość i dobroć Boga. Boże zasady obecne i wyrażane w przestrzeni publicznej przynoszą dobre owoce sprawie Chrystusowej. Albo kultura jest naszym sojusznikiem, albo przeciwnikiem w prowadzeniu ludzi do Boga, w życiu wiarą. Albo kultura jest przesiąknięta służbą wzajemną, wzajemnym usługiwaniem albo obojętnością na człowieka. Ma znaczenie czy żyjesz w kulturze, w której auto nie może wyjechać ze śnieżnej zaspy, daremnie kręci kołami w śniegu, a inni kierowcy przechodnie reagują obojętnością, a kulturą, gdzie kierowcy wysiadają ze swoich aut może nawet powodując korek i pchają ten samochód by pomóc człowiekowi.

Ma znaczenie jakie schematy w kulturze występują, gdy na ziemi leży nieruchomo człowiek. Ma znaczenie czy w kulturze świętuje się Boże Narodzenie, Ramadan lub rocznicę rewolucji francuskiej. Ma znaczenie jakiemu prawu poddaje się naród: Bożemu czy ludzkiemu.

Ta historia dobrze wpisuje się w wizytę trzech mędrców ze wschodu. To, co widzialne, zewnętrzne ma znaczenie. Ucieleśniona mądrość przyciąga władców z najdalszych krańców ziemi, pogańską królową, władców ze wschodu. Królowa Saby przyszła do Salomona i ujrzała ucieleśnioną mądrość. W służbie liturgicznej, w służbie przy stole, w podawaniu napojów, w usługiwaniu sług. Mędrcy przybyli do Betlejem i ujrzeli ucieleśnioną mądrość. W małym dziecięciu.

Królowa nie przyszła z pustymi rękoma. Złożyła w prezencie swoje dary. 
W.10-11 (10) Po czym podarowała królowi sto dwadzieścia talentów złota i ogromną ilość wonności i drogich kamieni. Nigdy już nie nadeszło tyle wonności, ile wtedy podarowała królowa Saby królowi Salomonowi. (11) Również okręty Chirama, które przywoziły złoto z Ofiru, przywiozły z Ofiru ogromną ilość drzewa sandałowego i drogich kamieni.

Salomon użył tych rzeczy w przybytku Pańskim oraz w pałacu królewskim - w.12.

Podobną rzecz uczynili mędrcy. Nie przyszli z pustymi rękoma mówiąc, że liczy się pamięć. Uznali, że liczy się ucieleśnienie tej pamięci. Liczy się pamięć wyrażona w darach, gestach, postawach. Nie liczy się pamięć. Liczy się to, jak ją wyrażasz.

Historia Salomona pokazuje, że służba Kościoła nie jest niewidzialna. Salomon nie opowiedział Królowej o swojej prywatnej relacji z Bogiem. Salomon ukazał swoją relację z Bogiem. Służba Kościoła również powinna się wyrażać w zewnętrzny sposób, w strukturze, urzędach kościoła, nabożeństwach, naszych więziach w realu. Nie ma nic duchowego w samym myśleniu o Bogu. Kościół Boży jest widzialny. Struktury to oczywiście nie wszystko, ale Pismo mówi, że Bóg jest Bogiem porządku i harmonii, kocha piękno. 

POŚWIĘCENIE KRÓLOWEJ

Podróż królowej była wielkim poświęceniem. Podróżowała długo w niebezpieczeństwie, pośród nieznanych ziem wioząc wielkie bogactwo. Nie przyjechała by manifestować własną mądrość, ale by wysłuchać Salomona. Przywiozła do niego prezenty, a nie własną mądrość. Przyszła do Salomona, obrazu Chrystusa z darami. To samo robimy i my dziś. Na nabożeństwo do większego Salomona nie przychodzimy z pustymi rękoma. Niczym Królowa i niczym mędrcy składamy Jemu dary.

Chwała Salomona przewyższała pogańskie królestwa. Mądrość Salomona przewyższała mądrość pogańskich władców. To dlatego Królowa Saby nie stawiła ich obok innych królestw, władców i bogów. Nie wyznała: jesteś jednym z wielu potężnych królów, a Twój bóg jednym z wielkich bogów. Salomon przewyższał innych królów ziemi i cały świat pragnął go słuchać (10.23)

WIĘKSZY NIŻ SALOMON

O Królowej Saby mówi również nasz Pan Jezus Chrystus. 
Mt 12.42.
Królowa z Południa stanie na sądzie wraz z tym pokoleniem i potępi je; bo przybyła z krańców ziemi słuchać mądrości Salomona, a oto tutaj więcej niż Salomon.

Królowa z Południa przybyła długą drogę by słuchać mądrości Salomona, a tutaj ktoś większy niż Salomon. A mimo to ci, którzy są blisko niego – nie słuchają. Królowa przybyła długą drogą, by słuchać Salomona, ale współczesny człowiek nie chce przejść przez ulicę, by udać się do Chrystusa objawionego w Słowie i obecnego przy Stole Pańskim.

Salomon był potężnym królem, ale oto przyszedł większy król i władca. Salomon rządził królestwem Izraela. Jezus przychodzi jako król narodów.

Salomon zbudował wspaniałe rzeczy: Świątynię, budowle i chwałę Izraela. Zbudował wiele miast. Ale Chrystus jest większym budowniczym. Martwe rzeczy (drewno, cegły i kamienie) zwykle nie stawiają oporu. Ale Jezus buduje Świątynię, dom, świat z żywych kamieni – ludzi. Piotr nazywa nas żywymi kamieniami. I to jest bardziej chwalebnie niż miasta i cała chwała Salomona.

Salomon posiadał liczne okręty, mnóstwo broni, szat, złota, naczyń, danin.  Jezus również posiadał coś cennego i zapłacił za nas, ale nie zwykłymi rzeczami, jak Salomon. Jego walutą była krew. Kupił nie dobra doczesne, ale nasze dobro wieczne, zbawienie. Jesteśmy kupieni nie srebrem i złotem lecz drogocenną krwią naszego Zbawiciela.

A jeśli wzywacie jako Ojca tego, który bez względu na osobę sądzi każdego według uczynków jego, żyjcie w bojaźni przez czas pielgrzymowania waszego, wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego. – 1 Piotra 1.17-19

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz