poniedziałek, 25 czerwca 2018

Przemówienie liberalnego pastora ws. cudzołóstwa i pozamałżeńskiego seksu

Uwaga, tekst ironiczny :-)

Ks. prof. nadzw. dr hab. Marceli Berał 
Kościół Ewangelicko-Amsterdamski 

Drogie Parafianki i Drodzy Parafianie, 

Na przestrzeni ostatnich kilku tygodni pojawiły się liczne zapytania skierowane w naszą stronę. Dotyczą one stanowiska naszego Kościoła w kwestii cudzołóstwa i pozamałżeńskiego współżycia seksualnego. Odpowiadając na niniejszą kwestię chcielibyśmy zauważyć, że jako chrześcijanie jesteśmy powołani do służby ludziom i otaczającemu nas światu, którego tempo zmian przypomina wartko płynący potok. 

Jesteśmy świadomi wielu wyzwań, z którymi zmagają się osoby o różnym rodzaju wrażliwości seksualnej. Dlatego kierowani modlitwą i duszpasterską troską chcemy przede wszystkim okazywać otwartość i miłość każdemu bliźniemu oraz każdej bliźniej. Nie dzielimy ludzi. Wierzymy, że nasze Źródło Życia stworzyło człowieka wraz z jego i jej potrzebami. Nabożnie pochylamy się nad nimi i chętnie o nich słuchamy. Gotowość spotkania z drugim człowiekiem powinna oznaczać chęć empatii i zrozumienia. Wierzymy, że wszyscy możemy tworzyć kochającą się wspólnotę otwartą na uniwersalną miłość i człowieka obok nas. Jesteśmy głęboko przejęci wyzwaniami osób heteronormatywnie cudzołożnych oraz angażujących się w przedmałżeńskie zjednoczenie fizyczne. Pragniemy całym sercem je wspierać, niosąc światło nadziei i akceptacji takimi, jakimi są. Wierzymy, że miłość bliźniego i bliźniej jest ponadczasowym nakazem naszego Ojca i Matki Natury, a Kościół powinien być miejscem wolnym od przelewu krwi. 

Pragniemy pochylić się nad problemem ludzkiej seksualności, jednak nie definiując jej w ciasny sposób. Słownik prof. Żmiji mówi o niej na osiemnaście różnych sposobów. Dlatego czynnikiem który, powinien nas – ludzi wiary definiować to pragnienie spotkania. Spotkania – rozumianego nie w wąski, lecz w szeroki sposób. Z pełną atencją podchodzimy do przekonań każdego człowieka. Naszym celem nie jest tworzenie niepotrzebnych podziałów na tle tak wrażliwej dziedziny jak obyczajowość i etyka, które, jak udowodniła nauka, są wyrazem przekonań określonej kultury w określonym czasie. 

Obejmujemy troską każdego, kto pragnie współdzielić z nami liturgiczny obrządek i wspólnotę Stołu. Szczególną modlitwą chcielibyśmy objąć wszystkie osoby o heteroseksualnej, homoseksualnej i biseksualnej wrażliwości. Jesteśmy głęboko przeświadczeni, że wspólna modlitwa jest wspaniałym darem. Szczególnie, jeśli jest to modlitwa wspólna. Dlatego odpowiadając na wyzwania osób angażujących się w cudzołożne i pozamałżeńskie współżycie seksualne chcielibyśmy stworzyć przestrzeń dialogu pod nazwą „Areopag Ekumenicznego Spotkania Płci i Mowy Miłości”. W ramach tego projektu chcemy dać każdemu możliwość spotkania Drugiego, wyrażenia siebie, kontemplacji uniwersum oraz Najwyższego. 

Nie chcemy formułować krzywdzących osądów i postulatów, a tym bardziej używać mowy nienawiści, którą charakteryzują takie pojęcia jak: nie, grzech, mam inne zdanie, Biblia mówi, nawrócenie itp. Uważamy bowiem, że każdy człowiek ma prawo do wypowiadania się we własnym imieniu i życia na własny rachunek. Nasza parafia wpisuje się w ogólnoświatowy trend dialogu ludzkości, zaś nasza otwartość, wzorem naszej Fontanny Życia, a więc Najwyższego Bytu, inspiruje nas bardziej do zadawania pytań aniżeli jednoznacznych odpowiedzi. 

Oto kilka z nich: Czy naprawdę chcemy decydować za drugiego człowieka co jest dobre dla niego? Czy jako Kościół nie powinniśmy skupiać się na głoszeniu Spotkania? Czy w dynamicznie zmieniającym się społeczeństwie nie pozostajemy w tyle w stosunku do przekonań i stylu życia współczesnych Europejczyków i Europejek? Czy zbyt ciasne stanowisko w tym względzie nie ograniczy przestrzeni dialogu ze środowiskami o większej otwartości seksualnej?

Proszę nas dobrze zrozumieć. Nie chcemy odpowiadać na te problemy. Jedynie pytamy. Uważamy bowiem, że odpowiedzi nie są nikomu z nas dostępne, a prawdziwa pokora wymaga przyjęcia stanowiska zbieżnego z naszym. Silnie odczuwamy powołanie bycia wiecznym wędrowcem poprzez doliny ludzkich iskier. 

Jako duchowny czuję się odpowiedzialny za każdą osobę, która potrzebuje bliskości, zrozumienia, przyjaznej dłoni. Słuchamy o zmaganiach z własną naturą, bierzemy udział w synodach, delegacjach i wydarzeniach organizowanych przez nasze miasto, poznajemy historie jego mieszkańców i mieszkanek – osób i osobniczki realizujących i realizujące swoją seksualność w różnorodny sposób. Towarzyszymy naszym mieszkańcom i mieszkankom na ich drodze. Nie rozstrzygamy. Nie wykluczamy. Kochamy. Pytamy. Idziemy. Patrzymy. 

Ks. prof. nadzw. dr hab. Marceli Berał

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz