poniedziałek, 30 marca 2026

Niedziela Palmowa 2026: Jaskinia zbójców i dzieci w świątyni

WSTĘP

Mamy Niedzielę Palmową. Rozpoczyna ona Wielki Tydzień, a w jej centrum jest tryumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy i powitalne okrzyki witających Go jako króla.

Dzisiaj skupimy się jednak nie na samym momencie wjazdu do Jerozolimy, ile na wydarzeniu, które następuje zaraz potemBowiem pierwszą rzeczą, którą robi Jezus po wjeździe do Jerozolimy jest scena, którą nazywamy oczyszczeniem świątyni, choć bardziej pasowałoby określenie: Zapowiedź sądu nad świątynią.

Chodzi oczywiście wypędzenie z niej sprzedawców i kupców.

 Przyjrzyjmy się dokładniej wydarzeniom, które miały miejsce, ponieważ powinny one dla nas ważną nauką.

TEKST

(10)  A gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, mówiąc: Któż to jest? (11)  Rzesze zaś mówiły: To jest prorok Jezus, ten z Nazaretu Galilejskiego. (12)  I wszedł Jezus do świątyni, i wyrzucił wszystkich, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, a stoły wekslarzy i stragany handlarzy gołębiami powywracał. (13)  I rzekł im: Napisano: Dom mój będzie nazwany domem modlitwy, a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców. (14)  I przystąpili do niego ślepi i chromi w świątyni, a On ich uzdrowił. (15)  Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie, widząc cuda, które czynił, i dzieci, które wołały w świątyni i mówiły: Hosanna Synowi Dawidowemu, oburzyli się (16)  i rzekli mu: Czy słyszysz, co one mówią? A Jezus mówi do nich: Tak jest; czy nigdy nie czytaliście: Z ust niemowląt i ssących zgotowałeś sobie chwałę? (17)  I opuściwszy ich, wyszedł z miasta do Betanii i tam zanocował. Mt 21:10-17

Jezus jest witany w Jerozolimie jako król.

Jeśli w stolicy jest tłum, który wita kogoś jako swojego króla, to musi wprowadzać zamęt. Podczas narodzenia Jezusa, gdy mędrcy odwiedzili Jerozolimę, czytamy, że miasto zostało poruszone pogłoskami o narodzonym królu (Mt 2:3).

I to dzieje się ponownie, gdy Jezus wjeżdża do Jerozolimy na oślęciu (Mt 21:10).

Nic dziwnego, że uczeni w Piśmie, faryzeusze i kapłani są zaniepokojeni.  Tak jak zaniepokojenie budzi dzisiaj prawda, że Jezus jest królem nie tylko Kościoła, ale i Gdańska, Polski, że to jest Jego świat i że powróci jako król do swojej własności.

Takie stwierdzenia powodują dziś jeszcze większy zgiełk i poruszenie niż w Betlejem i Jerozolimie na wieść o królu.

To poruszenie jest tym bardziej zasadne, że Jezus nie jest królem, który nosi ten tytuł tylko reprezentacyjnie, lecz zaczyna zaprowadzać porządek.

I pierwszą troską tego króla nie jest pałac, lecz świątynia. Jezus jest królem Królów, Panem panów i pierwszym miejscem Jego troski jest Kościół.

WYPĘDZENIE KUPUJĄCYCH I SPRZEDAJĄCYCH

I co się dzieje? Jezus wchodzi do świątyni i robi kontrowersyjną dla wielu rzecz: wypędza z niej kupujących i sprzedających oraz przewraca stoły wekslarzy, czyli bankierów, a więc wymieniających pieniądze.

(12)  I wszedł Jezus do świątyni, i wyrzucił wszystkich, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, a stoły wekslarzy i stragany handlarzy gołębiami powywracał.

O co chodzi? Dlaczego to robi?

Po pierwsze, czy ma prawo to robić? Przecież stoły handlujących, ich dobytek, gołębie są ich własnością! Dlaczego Pan Jezus zachowuje się tak jakby tego nie respektował?

Otóż pamiętajmy z kim mamy do czynienia. Mamy do czynienia z Tym, przez którego i dla którego wszystko istnieje. Wszystko jest Jego własnością, której nam użycza.

Po drugie, to jest Dom Jego Ojca. Pan Jezus nie jest w świątyni gościem, który przewraca meble gospodarzom. Jest Panem tego miejsca. Jest tym, którego murowana świątynia była cieniem i zapowiedzią. Jezus jest prawdziwą świątynią jak mówi o sobie: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję” (Ewangelia Jana 2:19).

I zwróćcie uwagę, że w zasadzie nikt z tych kupców nie ma problemu. Nie czytamy o żadnym oburzeniu czy proteście. 

Dlaczego jednak przewraca stoły sprzedawców i wypędza z niej kupców?

Powszechne zrozumienie jest takie, że chodzi o to, że w Domu Bożym nie powinno się handlować, a oni zrobili ze świątyni ryneczek, miejsce biznesu.

Im tym właśnie Pan Jezus się oburzył.

To zrozumienie ma dwie poważne słabości:

1. Gdyby chodziło tylko o zakaz sprzedaży, to dlaczego Jezus wyrzucał również kupujących? Mógłby wyrzucić tylko sprzedawców, a inni odwiedzający świątynię, po prostu mogliby się w niej pomodlić. Wypędził jednak wszystkich.

2. Pan Jezus nie jest też niezadowolony z samego faktu istnienia np. targu zwierząt ofiarnych w świątyni np. gołębi. Było to naturalnym skutkiem kultu świątynnego. Transakcje w świątyni były dopuszczone przez Boga.

W Pwt 14:22–27 Bóg zezwolił, by Izraelici udali się do świątyni z pieniędzmi, by na miejscu zaopatrzyć się w bydło, owce, wino na święte zgromadzenia i uroczyste dni. Kupowanie w obrębie świątyni nie było więc problemem samym w sobie.

Kiedy w Ewangelii Łukasza czytamy, że Maria po narodzeniu Jezusa złożyła w ofierze w świątyni parę synogarlic albo dwa gołąbki, to nie powinniśmy zakładać, że wiozła martwe ptaki z Betlejem. Zapewne kupiła je właśnie tam, gdzie stali ci sprzedawcy w czasach Jezusa i których stragany Jezus powywracał.

Jak więc rozumieć to, co robi Jezus?

Otóż Jezus jest jak Jeremiasz, który odtwarza zniszczenie świątyni i ostrzega, że Bóg zniszczy ich „jaskinię zbójców” (Mat. 21:13).

W Księdze Jeremiasza Bóg mówi o świątyni: „Czy jaskinią zbójców stał się w oczach waszych ten dom, który jest nazwany moim imieniem? Oto i Ja to widzę - mówi Pan” (Jer 7:11).

Bóg przez Jeremiasza ostrzegał, że Żydzi nie mogą schronić się w świątyni po tym, jak dopuszczali się krzywd wobec bliźnich, czynili niesprawiedliwość, uciskali sierotę i wdowę oraz niewinnego (Jer. 7:8-11).

(8)  Oto wy polegacie na słowach zwodniczych, które nie pomogą. (9)  Jak to? Kradniecie, mordujecie, cudzołożycie i krzywoprzysięgacie, składacie ofiary Baalowi i chodzicie za cudzymi bogami, których nie znacie, (10)  a potem przychodzicie i stajecie przed moim obliczem w tym domu, który jest nazwany moim imieniem, i mówicie: Jesteśmy ocaleni - aby dalej popełniać te wszystkie obrzydliwości!

W czasach Jeremiasza lud świątyni, a więc Izraelici zwodzili siebie samych, mówiąc, że ponieważ jest pośród nich Boża świątynia, to na pewno jest z nami Bóg. I Bóg będzie nas zawsze chronił.

Bóg odpowiada im, że chociaż jest pośród nich świątynia, to stała się ona jaskinią zbójców z powodu nieprawości Izraela i zostanie ona zniszczona.

ZBÓJCY

Także Jezus nazywając świątynię „jaskinią zbójców”, nie mówi: Jesteście zbójcami, bo uprawiacie w niej handel. Mówi raczej o duchowej kondycji Izraela: „Jesteście zbójcami”, dopuszczacie się cudzołóstwa, krzywoprzysięstwa, oszustw, przemocy, chodzicie za cudzymi bogami, a potem udajecie do świątyni, składacie ofiary i myślicie, że ujdzie wam to na sucho.

Otóż nie ujdzie.

Zbójcą w Biblii jest nazywany Barabasz (J 18:4). Co dzieje się podczas pseudoprocesu nad Jezusem? Żydzi domagają się wypuszczenia zbójcy Barabasza aniżeli Jezusa. Izrael stał się wspólnotą zbójców, a świątynia jaskinią zbójców.

DOM MODLITWY

Natomiast Jezus powiedział, że dom Boży powinien być nazywany domem modlitwy (Mt 21:13). To ciekawe słowa. Oznaczają one, że modlitwa powinna charakteryzować zgromadzonych chrześcijan bardziej niż jakiekolwiek inne działanie.

Pomyśl o tym: Kościół, świątynia Boża w Nowym Przymierzu powinien być domem modlitwy.

Kościół to oczywiście dom Słowa i sakramentów. Ale określenie dom modlitwy pokazuje, że jest to przede wszystkim miejsce spotkania człowieka z Bogiem. A tym łącznikiem jest właśnie modlitwa zanoszona z wiarą.  

Świątynia, Kościół to nie jest więc dom konferencyjny, dom społecznych działań, ale dom modlitwy.

ŚLEPI I CHROMI

I po tym jak nazywa świątynię domem modlitwy, uzdrawia w niej ślepych i chromych, a więc kalekich, którzy do Niego przychodzą.

Możemy więc powiedzieć, że czyny miłosierdzia wobec ślepych i kalekich, są prawdziwą modlitwą, prawdziwą ofiarą i służbą Bogu. Temu właśnie służy świątynia.

Zamiast być schronieniem dla zbójców, a więc bluźnierców, cudzołożników i oszustów, ma być schronieniem dla słabych, miejscem, gdzie odrzuceni mogą zostać wzmocnieni i przywróceni do służby Bogu.

To działanie Jezusa, a więc wyrzucanie ze świątyni jednych, a przyjmowanie innych ukazuje, że Jezus nie jest tylko królem jak Salomon i inni królowie z dynastii Dawida, którzy ją budują lub utrzymują jej służbę.

Jezus idzie dalej: rości sobie prawo do usuwania niektórych członków świątyni

i przyjmowania innych. Rości sobie prawo do kontrolowania tego, kto do niej należy, co się w niej dzieje.

A są to wyłącznie kompetencje Boże. Dlatego działanie Jezusa w świątyni wskazuje na Jego Boży autorytet, ukazuje, że jest Panem świątyni, a nie jedynie jej gościem. Nie przychodzi do niej jak Grzegorz Braun z gaśnicą. Jest właścicielem i królem świątyni.

To co zrobił Jezus to nie było oczyszczenie budynku świątyni z handlarzy. To była zapowiedź sądu nad świątynią, która stała się jaskinią zbójców z powodu niewierności Izraela.

DZIECI W ŚWIĄTYNI

Nic dziwnego, że arcykapłani i uczeni w Piśmie oburzają się na działania Jezusa (Mat. 21:15; por. 20:24).

A przedmiotem ich oburzenia jest cześć, jaką Jezus otrzymuje od dzieci.

(15)  Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie, widząc cuda, które czynił, i dzieci, które wołały w świątyni i mówiły: Hosanna Synowi Dawidowemu, oburzyli się (16)  i rzekli mu: Czy słyszysz, co one mówią?

Wcześniej w Ewangeliach mamy scenę, w której uczniowie odsuwają od obecności Jezusa dzieci, za co Pan Jezus ich napomina.

Tutaj tym razem to uczeni w Piśmie i faryzeusze nie chcą głosu dzieci w świątyni, a szczególnie głosów dzieci chwalących Jezusa.

Co robi Jezus?

Gdy wcześniej uczniowie odsuwają małe dzieci od Jezusa, On je przyjmuje i błogosławi (por. Mt 18:1-5; 19:13-15). Teraz, w świątyni, Jezus wskazuje na dzieci jako na tych, którzy są Jego prawdziwymi uczniami i oddają Mu należną chwałę.

Kapłani chcą, by Jezus je uciszył. Ale to, co w świątyni robi Jezus, jest zupełnym odwróceniem ich oczekiwań. A więc wypędza dorosłych Żydów, którzy żyjąc w grzechu uczynili ze świątyni jaskinię zbójców, a przyjmuje chromych i ślepych, a więc pomijanych oraz dzieci jako prawdziwych kapłanów w Bożej świątyni

Czyli Jezus daje do zrozumienia: Jeśli nie chcesz dołączyć do słów czci dziecięcego chóru, to nie należysz do świątyni. Jeśli odsuwasz dzieci jako czcicieli Pana, jako członków Domu Bożego, to jesteś jak uczeni w Piśmie.

Jezus cytuje Psalm 8, w którym Psalmista mówi: „Z ust dzieci i niemowląt ugruntowałeś moc na przekór nieprzyjaciołom swoim, Aby poskromić wroga i mściciela” (Księga Psalmów 8:3)

Jezus gromadzi dziecięcy chóri jest to głos zwycięstwa.

Bóg kocha widok dzieci w Bożej świątyni. Bóg kocha modlitwy, słowa czci, wyznanie wiary dzieci, śpiew dzieci. Jeśli dla dorosłych w Kościele dzieci są balastem, który przeszkadza im w czci Bogu, to problemem nie są dzieci, lecz owi dorośli.

Kościół jest miejscem dla dzieci. Całe nabożeństwo jest dla dzieci. Słowo Boże na nabożeństwie są dla dzieci. Dary i obecność Jezusa przy Stole Pańskim są dla dzieci. 

PODSUMOWANIE

1. Jezus przybywa do Jerozolimy jako król, wypełniając Pismo, ale wypełnia je w sposób naznaczony krzyżem. Zwycięża przez krzyż, a nie przez miecz.

Nowa odkupiona ludzkość nie składa się z silnych, bogatych ani dobrze urodzonych. Nowa adamowa ludzkość składa się z chromych i ślepych, których Jezus uzdrawia. Kapłanami w Bożej świątyni są dzieci śpiewający na chwałę Jezusowi oraz ci, którzy mają dziecięcą wiarę.

2. Jest taki mem: Co zrobiłby Jezus w danej sytuacji? WWJD.

I odpowiedź: Pamiętaj, że jedną z opcji jest to, że powywracałby stoły.

Ta scena ukazuje Jezusa jako Boga, który odpowiada gniewem, gdy ktoś czyni z Kościoła jaskinię dla swojego grzechu. Jeśli dla kogoś Kościół jest miejscem ukrycia grzechu, a nie wyznania grzechu, to jego stan jest gorszy niż gdyby w ogóle do Kościoła nie przyszedł. To przyjście do Boga z myśleniem, że On jest ślepy i głuchy.

3. Co prawda w tej scenie nie mamy tu chrztu dzieci, ale mamy jasno ukazany stosunek Jezusa do dzieci. Dzieci są ukazane jako przykład uczniów, ich wiara jest stawiana jako przykład dla dorosłych. Może nie jeśli chodzi o dojrzałość, ale na pewno jeśli chodzi o szczerość.

Bądź wdzięczny za dzieci w Kościele. Dziękuj za ich wiarę, obecność i módl się za nie. Módl się o Bożą ochronę, wzmocnienie, mądrość i wytrwałą wiarę. Bóg nigdy nie traktuje dzieci Jego ludu jak pogan, lecz jako Boże dzieci. Dlatego mają prawo zarówno do chrztu, jak i do Stołu Pańskiego.

4. Ta scena ukazuje stosunek Jezusa do świątyni. Jezus nie traktował świątyni jako po prostu zwykłego budynku. Nie traktował kultu w świątyni jako po prostu pustego rytuału. Traktował świątynię zgodnie z tym, czym była, a więc miejscem spotkania Boga i człowieka. Miejscem ofiar, w którym lud słyszał Boże Słowo.

Jezus nie był rewolucjonistą, który niszczył Boży porządek, który walczył z formalnym kultem.

Jednak świątynia w całej swojej chwale była jedynie cieniem i zapowiedzią nowej, chwalebniejszej świątyni którą jest Jezus. Jezus jest prawdziwą świątynią Bożą, miejscem spotkania Boga z człowiekiem, miejscem pojednania, zadośćuczynienia, miejscem doskonałej ofiary, miejscem Słowa i wspólnoty z Bogiem.

Chcesz doświadczać społeczności z Bogiem? Nie musisz jechać na ziemię Bliskiego Wschodu. Nie ma i nie będzie murowanej świątyni, która będzie utożsamiana ze szczególną Bożą obecnością w odróżnieniu od innych budowli.

Jezus nazywał siebie świątynią. Ale Nowy Testament używa określenia świątynia w odniesieniu do Kościoła, a więc wspólnoty uczniów Jezusa. A także w odniesieniu do naszych ciał. Jesteśmy mikro-świątyniami Boga.

Dlatego zarówno nasze ciała, jak i wspólnota Kościoła nie mogą stać się jaskiniami dla grzechu.

Przychodź do obecności Jezusa obecnego w Kościele, który jest domem modlitwy, filarem prawdy i świątynią Boga żywego.