środa, 5 stycznia 2022

Krzyż i Betlejem

Kiedy Pan Jezus mówił w Ewangeliach o podążaniu za Nim i naśladowaniu Go, oczywiście miał na myśli branie krzyża i dźwiganie go. Mówił o naszych ciężarach, troskach i brzemionach. Mówił o naśladowaniu Go oraz byśmy nasze brzemiona i ciężary złożyli na Niego. Ale musimy Go naśladować, nie tylko spoglądając na krzyż i niosąc własny. Musimy Go naśladować, patrząc na betlejemski żłób. Obie historie mają bowiem wspólny mianownik: uniżenie. Dlatego, kiedy czytamy o małym Jezusie, nie możemy myśleć o tej historii jako o czymś, co nie dotyczy nas lub oderwanym od krzyża.

Nie w nagrodę

Czytając o Jezusie w żłobie, owiniętym pieluszki nasze serca nie powinny mięknąć w westchnieniu: "Jaki On słodki!". Raczej powinny zostać skruszone w poczuciu: "Jestem grzeszny! On narodził się i umarł z powodu moich win". 

Jezus nie przyszedł dla nas w nagrodę, by nałożyć nam korony. Przyszedł, by uratować ludzi od grzechu, piekła i dać nam nowe życie - i to w obfitości (J 10:10)!

czwartek, 30 grudnia 2021

Zostań Partnerem w 2022 roku



Przełom roku to dobry okres na dobre i nowe postanowienia. Jeśli mogę Ci coś podpowiedzieć w tej kwestii - oto krótka zachęta.

Cieszę się, że regularnie korzystasz z artykułów, podcastów, kazań, nagrań video artykułów, które publikuję w internecie. Dziękuję za Twoje modlitwy i słowa zachęty napisane prywatnie lub w komentarzach. To dla mnie bardzo ważne. 

Wraz z Nowym Rokiem 2022 chciałbym Cię zachęcić, byś prócz bycia zwolennikiem, słuchaczem lub czytelnikiem został również Partnerem w służbie. Partnerzy sprawiają, że wiele dobrych rzeczy może się rozwijać lub wręcz istnieć. Partnerzy to współuczestnicy w dobrym dziele. Od samego początku w dzieło szerzenia Ewangelii wpisane są wyzwania. Jednym z nich są środki finansowe, dzięki którym jako chrześcijanie możemy skutecznie docierać z Dobrą Nowiną i służbą miłosierdzia do potrzebujących ludzi. 

Jeśli to, co robię uważasz za budujące, inspirujące do życia z Bogiem, pomaga Ci dojrzewać w wierze, możesz pomóc w dziele szerzenia Dobrej Nowiny - poprzez dowolną ofiarę. Każdy dar płynący z wdzięcznego serca jest wielką zachętą i pomocą - bez względu na to czy zdecydujesz się na regularne czy jednorazowe wsparcie. Osobom, które chciałyby zostać Partnerami w służbie i regularnie ją wspierać poprzez dowolną comiesięczną ofiarę – wręczam, w ramach podziękowań, książki naszego Wydawnictwa Trinity.


Moja praca ma charakter szerszy aniżeli lokalny, dlatego zależy mi na tym, by ci, którzy korzystają z mojej służby poprzez słuchanie kazań i wykładów, czytanie artykułów i blogowych wpisów lub uczestnictwo w naszych wydarzeniach – mieli możliwość współuczestniczyć w tej pracy jako Partnerzy w dobrym dziele i być bliżej tego, co robimy poprzez regularny kontakt.  

Pismo Święte mówi: "(...) kto sieje obficie, obficie też żąć będzie. Każdy, tak jak sobie postanowił w sercu, nie z żalem albo z przymusu; gdyż ochotnego dawcę Bóg miłuje. A władny jest Bóg udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście, mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mogli hojnie łożyć na wszelką dobrą sprawę, jak napisano: Szczodrze rozdaje, udziela ubogim, Sprawiedliwość jego trwa na wieki". - 2 List do Koryntian 9:6-9. 

Jeśli uznasz, że finansowe wsparcie mojej służby jest godne tego by "łożyć na wszelką dobrą sprawę" możesz wpłacić (jednorazowo lub co miesiąc) dowolny dar na poniższe konto: 

Paweł Bartosik 
Nr konta: 07 2340 0009 1040 4010 0002 2312 
(z dopiskiem "ofiara na służbę pastora Pawła Bartosika"). 

Jeśli chciałbyś do mnie napisać w tej sprawie, miałbyś pytania, oto mój email: bartosik@gmail.com
Znajdziesz mnie również na Facebooku (Messengerze).

Za wszelkie ofiary serdecznie dziękuję. 

środa, 29 grudnia 2021

Abyśmy ciche i spokojne życie wiedli

Wczoraj byliśmy z Jolą w Gdańsku na otwartym spotkaniu z panią adwokat Mają Gidian ze Stowarzyszenia Prawników Głos Wolności. 
Temat spotkania brzmiał: "Wolność w czasie pandemii Covid-19. Czy przymus szczepień jest legalny?".

Przyszło ok. 100 osób. Sala była pełna, a rzeczowe, merytoryczne odpowiedzi pani prawnik naprawdę niosły wiele nadziei na zwycięstwo sprawiedliwości. Wspaniale było czuć powiew wolności i normalności wśród zwykłych ludzi. Jednocześnie serce się krajało, gdy słuchałem pracowników medycznych, pracowników zakładów pracy opowiadających o dramatycznych sytuacjach, w których doświadczają ze strony pracodawców szantaży i presji jeśli chodzi o warunek szczepień dla zachowania dalszego zatrudnienia (które jest ich wieloletnim i jedynym źródłem utrzymania).

Dobra wieść jest taka, że z prawnego punktu są to nielegalne naciski, a zwolnienie lub odsunięcie z miejsca pracy z tego powodu jest bezprawne i wszystkie sądy zgodnie o tym orzekają. Podobnie jeśli chodzi o zamykanie lokali, limity miejsc dla osób nieszczepionych, czy też odsunięcie kogokolwiek z zajęć szkolnych lub wykładowych z powodu braku przyjęcia szczepionki/preparatu eksperymentalnego. 

Pamiętajmy: Są to działania bezprawne, a chrześcijanin ma obowiązek przestrzegania prawa, co oznacza, że nie powinniśmy przykładać do tego ręki, wspierać i utrwalać bezprawia. 

Zadaniem Kościoła zawsze było stawanie w obronie uciśnionych, zastraszanych i prześladowanych. Sam Kościół, gdy wiernie głosi Ewangelię będąc blisko ludzi, doświadczał i będzie doświadczał tych rzeczy. Dlatego naszym - chrześcijan - powołaniem w obecnej sytuacji nie jest utrwalanie ucisku ludzi (z których wielu jest w kościołach), nie jest nawet milczące chowanie głowy w piasek, by nie urazić wiernych wspierających segregację, lecz stawanie w obronie uciśnionych, szantażowanych i bezprawnie zastraszanych. 

Od czego możemy zacząć? Oczywiście od modlitwy! Następnie od przestrzegania prawa i apelowania o niełamanie go przez zwolenników segregacji i szczepionkowego szantażu.

Dla Boga nie ma nic niemożliwego. Bóg w Biblii i w historii reagował na bezprawie i niesprawiedliwość władców, którzy uciskali obywateli i odrzucali Boży autorytet nad sobą. 

Boże Słowo zachęca nas: 

"Przede wszystkim więc napominam, aby zanosić błagania, modlitwy, prośby, dziękczynienia za wszystkich ludzi, za królów i za wszystkich przełożonych, abyśmy ciche i spokojne życie wiedli we wszelkiej pobożności i uczciwości". - 2 List do Tymoteusza 2:1-2 

Póki co, nasze życie dalekie jest od cichego i spokojnego. Rządzący zaś poprzez wprowadzane segregacje, łamanie praw i swobód obywatelskich oraz zastraszanie (pracowników medycznych, nauczycieli, służby mundurowe) generują życie w niepokoju, napięciu, kłótni i strachu. Wprowadzane decyzje dzielą bliskich, rodziny, kościoły. Dlatego, zgodnie z Bożym Słowem, módlmy się o spokojne, ciche życie - o wycofanie polityków, właścicieli miejsc kultury, rekreacji, lokali, kawiarni, restauracji, a także przywódców niektórych kościołów z niszczącego, nieetycznego i bezprawnego dzielenia ludzi na obywateli pierwszej i drugiej klasy. 

Nie uczestnicz w tym szaleństwie, abyś z czystym sumieniem potrafił spojrzeć w lustro. Nie milcz. Dołącz do modlitwy o nasz kraj, o chorych, o zatrzymanie pandemii, segregacji i opamiętanie tych, którzy niszczą ludzkie życie, ludzką wolność i ludzką godność. 

Strona ogólnopolskiej modlitwy na Facebooku TUTAJ

Dzień Rodziny?

Boże Narodzenie to nie Dzień Rodziny, afirmacji dobrego świata lub wrażliwej na bliźniego ludzkości. To święto łaski i miłości Boga, który przyszedł uratować upadłą i zgubioną ludzkość oraz grzeszny świat.

Nie musisz. Chcesz

Nie istnieje żadne legalne rozporządzenie lub prawo, zgodnie z którym musisz wykluczać i segregować ludzi. Jeśli to robisz np. w kinie, kawiarni, sklepie, kościele itd. to tylko dlatego, że chcesz. Nie rób ludziom takich rzeczy. Nie uczestnicz w tym szaleństwie, abyś z czystym sumieniem potrafił spojrzeć w lustro. 

wtorek, 28 grudnia 2021

Czy szczepionka oddala od Boga? - odpowiedź na nauczanie pastora Cyrikasa

CZY SZCZEPIONKA ODDALA OD BOGA?

W kontekście powszechnej szczepionkowej propagandy, obecnej segregacji oraz zapowiadanego przez Ministra Zdrowia "obowiązku szczepień" dla nauczycieli, pracowników medycznych i służb mundurowych moje stanowisko jest proste i niezmienne: Naszym obowiązkiem nie jest ani szczepienie, ani brak szczepienia. Naszym obowiązkiem jest natomiast miłość i szacunek do bliźniego, który ma inne przekonania w tym względzie i podejmuje inne decyzje niż ty. Sądzę, że dla normalnej większości to zwykła oczywistość i na pewno się z tym zgodzisz. 

Tzw. "obowiązek szczepień" wprowadzany przez Ministra Zdrowia oraz przez niektórych pracodawców jest bezprawnym łamaniem praw obywatelskich, szantażem, który powinien podlegać karze w oparciu o kodeks cywilny. Nie ma miejsca na segregację sanitarną jeśli pragniemy Bożego błogosławieństwa i uzdrowienia obecnej sytuacji. 

Osobiście mam wiele powodów, dla których nie chcę się zaszczepić, np. nieskuteczność szczepionki w zakończeniu pandemii, manipulowanie faktami i statystykami dotyczącymi zachorowań i zgonów z powodu COVID19 wśród osób zaszczepionych, niezgoda na szantaż i propagandę; nieufność wobec polityków i mediów, którzy notorycznie nas okłamują; niewygodne fakty dotyczące powikłań i zgonów poszczepiennych; polityczna agenda, bezprawna kontrola państwa i łamanie praw człowieka stojące za szczepieniami itd. 

Jednak mimo tych wszystkich powodów, nie jestem antyszczepionkowcem. Jestem natomiast sanitarnym antytotalitarystą. W naszym kościele na nabożeństwa przychodzą zarówno osoby zaszczepione, jak i niezaszczepione i nie ma z tym najmniejszego problemu. Nie ma żadnych podziałów, napięć i niezgody. Wspólnie sprzeciwiamy się emocjonalnemu i psychicznemu szantażowi w jedną lub w drugą stronę.

Dlaczego mówię o dwóch stronach? Czy to nie wśród zwolenników szczepień są emocjonalni szantażyści, którzy jako rozwiązanie na powstrzymanie wirusa promują przymus, strach, ostracyzm i izolację? Okazuje się, że nie tylko. Emocjonalny szantaż dotyczy również ewangelicznych fundamentalistycznych środowisk, które utożsamiają przyjęcie szczepionki z... porzuceniem Chrystusa. Tak, to nie żart. Nie chcę w tej chwili wchodzić w dyskusję czy nazwiemy to "szczepionką" czy "eksperymentalnym preparatem". Jest miejsce na tę dyskusję, lecz w tej chwili chciałbym zająć się szkodliwym i niebezpiecznym przekonaniem, że samo przyjęcie szczepienia na COVID19 ma zgubne konsekwencje duchowe w postaci porzucenia wiary w Jezusa.

"HYBRYDY" 

Wiodącym nauczycielem szerzącym tego rodzaju poglądy jest pastor Andrzej Cyrikas z Chrześcijańskiej Wspólnoty Ewangelicznej w Bielsku-Białej.

Oto kilka jego wypowiedzi z dwóch nauczań na ten temat. Pierwsze TUTAJ:

"Osoby, które się dziabnęły, (zaszczepiły), to hybrydy, które nie zostaną zabrane do nieba przy pochwyceniu, bo nie ufały Jezusowi". 

"Apostoł Paweł powiedział, że na przyjście Jezusa będzie przygotowana nasza dusza, duch i ciało. Ale jakie ciało? Hybryda czy człowiek? Na przyjście Jezusa nie będzie przygotowana żadna hybryda, dlatego że te hybrydy wcześniej nie ufały Jezusowi i zadziabały się. Więc kiedy przyjdzie Jezus, to tylko ci, którzy uwierzyli Jezusowi zostaną pochwyceni, reszta zostanie. I nic tego nie zmieni. Nic tego nie zmieni". 

I dalej:

"Diabłu chodzi o to, żeby zniszczyć DNA człowieka (...). W naszym DNA jest zapisane JHWH (...). I o to chodzi, żeby tego nie było. Po prostu. Bo dopóki ten zapis jest, to znaczy, że DNA jest czyste i nasze DNA nie jest przeciwko nam. Bo jak zacznie być przeciwko nam, to w nas zacznie się walka. Nasz duch będzie walczył z naszym ciałem. Może to jest proste wytłumaczenie dlaczego ludzie dziabnięci są tak agresywni". 

Jesteście tam? Nadążacie? Zaszczepieni to hybrydy. Ich DNA nie jest czyste. Dlatego Jezus się od nich odcina. Ta narracja nieuchronnie niesie skojarzenia z "czystą rasą". Człowiek vs. hybryda. Czyste DNA vs. zabrudzone DNA... Czyste DNA = Boże upodobanie. Brudne DNA = porzucenie Chrystusa... Czy znając Chrystusa i Pismo Święte poważnie chcesz udać się za tą retoryką? Czy znając Chrystusa i Jego Słowo poważnie uważasz to za zdrowe nauczanie, za którym chcesz podążać?

BUDOWANIE MURU NIEPRZYJAŹNI

W innym nagraniu dostępnym TUTAJ pastor Cyrikas oznajmia:

"Szczepionka nie jest znamieniem bestii, ale funkcja, którą pełni pełni jest identyczna z funkcją, jaką będzie pełniło w przyszłości znamię bestii" (8:23min). 

"Ilu z was, ludzie wierzący niby, wstawiało sobie fotki, że akurat przyjmują szczepienie? A co to jest?! Co chcieliście udowodnić w ten sposób?! Że jesteście zdrajcami Chrystusa?! Tak, udowodniliście, że jesteście zdrajcami Chrystusa! I tylko tyle i nic więcej. I nie ma z wami żadnej współpracy, dopóki się tego nie wyrzekniecie. Dopóki nie przeprosicie za to. Ponieważ następnym waszym krokiem będzie przyjęcie znamienia. I przyjmiecie go twierdząc, że to tylko następstwo przyjęcia szczepionki. Oczywiście, że tak! Dzisiaj jesteście ślepi, a jutro będziecie jeszcze bardziej ślepi, jeżeli się nie nawrócicie i nie zmienicie swojego życia!" (16:41-17:26 min.).

Cóż. Smutne jest to jak wiele osób podąża za tym nauczaniem. Niestety jest ono zarówno niebiblijne, jak i niebezpieczne. Powołaniem Kościoła jest stawanie w obronie uciśnionych, nie zaś uciskanie bliźnich (z powodu szczepionki lub jej braku) poprzez określanie ich mianem "hybryd", "zdrajców Chrystusa", którzy nie znajdą się w niebie, bo "nie zaufały Jezusowi". 

To naprawdę wygląda na innego ducha i inną wiarę. 

Pismo Święte jasno naucza, że nieczystymi nie czyni nas to, co wchodzi do naszego wnętrza (pokarmy, wino, antybiotyki itd.), lecz to, z niego wychodzi, a więc bluźnierstwa, krzyk, plotka, niesprawiedliwa ocena i fałszywy osąd. Naznaczonymi znamieniem bestii nie czyni nas czip lub szczepionka lecz, nasze myśli (symbolika znamienia na czole) i czyny (symbolika znamienia na ręce), co jasno wynika z Księgi Powtórzonego Prawa 6:8.

Oczywiście istnieje cała kłamliwa, zmieniająca się propaganda związana ze szczepieniami, wprowadzaniem kolejnych dawek, obietnicami bez pokrycia - co łatwo prześledzić od momenta pojawienia się szczepionek. Lecz Zło związane z obecnym sezonem nie wynika z faktu przyjęcia (lub nieprzyjęcia) szczepionki przez naszego brata w Chrystusie. Złem jest właśnie kłamstwo, segregacja, szantaż, niszczenie praw obywatelskich, nadmierna ingerencja państwa, zniewalanie, a także niesprawiedliwy osąd, pogarda i kłótnia. 

W kościołach jest miejsce zarówno dla zaszczepionych, jak i nieszczepionych. W Chrystusie nie ma miejsca na tego typu segregację i pogardę. Jest to grzech, który uderza również w poselstwo Ewangelii. Chrystus na krzyżu zniszczył mur oddzielający nie tylko Żydów od nieżydów (Ef 2:11-22), ale również wszelki mur nieprzyjaźni i pogardy: między białym a czarnym, między bogatym a biednym,  między zaszczepionym i nieszczepionym. Uderzanie w jedną z tych grup w Kościele jest uderzaniem w sam Kościół, a poprzez to w jego głowę - Chrystusa. Kogo Chrystus przyjął, tego my nie mamy prawa odrzucać. 

CZTERY PYTANIA I PIĘĆ ZACHĘT

Wiele z powyższych słów pastora Cyrikasa komentuje się samych. Pozwolę sobie jednak zapytać o źródła biblijne powyższych sensacji, ponieważ radykalizm sądów i wyobraźnia pastora są na bardzo wysokim poziomie. Tymczasem zadaniem sługi Bożego jest głoszenie Słowa Bożego, nie zaś obrażanie, degradowanie człowieczeństwa oraz zbawienia chrześcijan, którzy "przyjęli badziewie".

Zatem pastorze Andrzeju:
1. Identyfikuje pastor szczepionkę z rzeczywistością duchową, preludium do znamienia bestii, a więc ze służbą diabłu i odsunięciem od Chrystusa. Które urywki biblijne opisują w taki sposób proces szczepień (eksperymentu medycznego)?
2. Nazywa pastor braci w Chrystusie (zaszczepionych na COVID19) "hybrydami". To nie tylko odczłowieczanie bliźniego, lecz i pogarda wobec Stwórcy, który ich uczynił. Które urywki biblijne pozwalają pastorowi na tego typu określenia wobec braci/bliźnich? 
3. Z jakiego urywka pastor wyciąga wniosek, że zaszczepieni nie udadzą się do nieba? 
4. Czy w swoich osądach i opiniach na ten temat powołuje się pastor na jakiś komentarz biblijny np. do Apokalipsy św. Jana, czy jest to pastora autorska, oryginalna interpretacja nakierowana na posłuch?

Podsumowując, co więc z pastorem Cyrikasem i nauczycielami w kościele, którzy głoszą podobne rzeczy?

Pozwól, że zaproponuję sześć rzeczy:

1. Jeśli jesteś w tego typu kościele lub denominacji, proszę, z Chrystusową łagodnością zwróć pastorowi/księdzu uwagę i poproś go o przemianę, ponieważ jego sądy są niesprawiedliwe dla wielu osób i szkodliwe dla świadectwa kościoła. Spokojnie oznajmij, że to nie zaszczepieni są naszym wrogiem. Nasz wróg jest gdzie indziej. Nie walczymy z ciałem i krwią (Ef 6:11nn). 

2. Nie znam nauczania pastora Cyrikasa w innych kwestiach, lecz to, co mówi nt. tzw. "pochwycenia" oraz znamienia bestii mocno odbiega od biblijnego nauczania na ten temat. Jest to typowe, pobieżne, fantazyjne nauczanie, któremu bliżej do Christian Science-Fiction niż do Pisma Świętego. Moja rada: szkoda czasu. Są po polsku dostępne dobre opracowania na ten temat autorstwa solidnych nauczycieli i komentatorów biblijnych (mogę coś polecić na priv).

3. Nie pozwól się zastraszyć. Tego typu retoryka jawi się jako odważna i radykalna, lecz jest nierozsądna. Bije z niej pogarda wobec braci, nie zaś radykalizm wobec grzechu. Ośmiesza ona świadectwo chrześcijan i przynosi wstyd. 

4. Nauczanie pastora Cyrikasa to przejaw grzechu Galacjan, dla których dzieło Chrystusa na krzyżu to było za mało. Nie jesteśmy zbawieni przez wiarę w Jezusa plus brak szczepienia. Takie przekonanie to inna droga zbawienia, inna droga. Szczepienia (ani nawet udział w eksperymentach medycznych) nie są grzeszne. Nie oddzielają nas od Chrystusa. 

5. Nie walcz z osobami zaszczepionymi (lub nieszczepionymi), nie obrażaj ich, nie zamykaj im drzwi do Królestwa Bożego, do Kościoła, do Stołu Pańskiego. Nie wymagaj żadnego "nawrócenia z przyjęcia badziewia". Swoją postawą ukazuj, że Kościół jest miejscem dla każdego wierzącego w Chrystusa. Sprzeciwiaj się presji, szantażowi, kłamstwu, łamaniu praw, pogardzie... Naszym wrogiem jest grzech. Nie inna opinia lub ci, którzy ją z szacunkiem wyrażają.

6. Czuj się wolny w kwestii szczepień. Nie stawaj się niewolnikiem ludzi, którzy tworzą presję na przyjęcie lub brak szczepienia. Nie stawaj się niewolnikiem legalistów, którzy głoszą ludzkie nauki i nakładają na barki ludzi jarzmo, którego nie nakłada Chrystus. Żaden człowiek nie ma prawa Cię osądzać z tego powodu. "Drogoście kupieni; nie stawajcie się niewolnikami ludzi" (1 List do Koryntian 7:23). 

środa, 22 grudnia 2021

Jaką historię opowiada twój kalendarz?

Każdy z nas żyje w oparciu o jakiś rytm, cykl. Obchodzimy urodziny, rocznice ślubu, Dzień Matki, Ojca, Babci, Dziecka, a także Walentynki lub Tłusty Czwartek. Żyjemy w oparciu o 7-dniowy tydzień, 30/31-dniowy miesiąc, 12-miesięczny rok itd. Problemem więc nie jest schemat naszego życia oparty o jakieś stałe, powtarzające się wydarzenia. Pytanie brzmi: o jaki cykl będzie on oparty?

W taki sposób działa Bóg. Stwarza dzień i noc, wiosnę i zimę. Co 365 dni mówi do trawy, liści i kwiatów: wstań, a następnie: połóż się. Stwarza pory roku, poranek, południe i wieczór. Jest Bogiem porządku, który ustalił pewien rytm i działa wedle pewnego (własnego) rytmu. Można powiedzieć, że Bóg działa liturgicznie, dlatego i nasze życie (oraz nabożeństwo) powinno być liturgiczne. W zasadzie nie da się od tego uciec, ponieważ zostaliśmy stworzeni jako istoty liturgiczne (cielesno-duchowe). Codziennie powtarzamy ten sam schemat stałych czynności: przebudzenie, liturgiczne „dzień dobry”, poranna toaleta, mycie zębów, śniadanie, praca, nauka, odpoczynek, liturgiczne „dobranoc” itd.

Niektórzy szczerzy chrześcijanie próbują uciec od powtarzalności i schematów, ale komicznie brzmi chrześcijanin składający żonie życzenia z okazji rocznicy ślubu, twierdzący jednocześnie, że nie przykłada uwagi do określonych dni, świąt czy wydarzeń. „Ja nie obchodzę Święta Reformacji i Dnia Wszystkich Świętych, bo to święta poświęcone ludziom i ustanowione przez ludzi. A swoją drogą – wpadniesz jutro na moje urodziny?”

Podobnie komicznie brzmi pastor, który twierdzi, że jego kościół nie używa kalendarza liturgicznego, gdyż jest schematyczny i ograniczający, a następnie zza kazalnicy ogłasza: „Kolejne nabożeństwo odbędzie się, jak co tydzień, w niedzielę o tej samej porze”. Zaś w Boże Narodzenie, które nie wiedzieć czemu w jego kalendarzu zawsze przypada na 25 grudnia, składa życzenia „Błogosławionych Świąt”.

Bóg w Biblii przykłada znaczenie do chronologii. Działa w czasie i umiejscawia opisywane wydarzenia w czasie. Mówi w jakim dniu, miesiącu czy roku dana rzecz miała miejsce. Ewangelista Łukasz w dokładny sposób określa czas narodzin Chrystusa (Łk 3:1), zaś autorzy Apostolskiego Credo, wymieniając podstawowe prawdy wiary chrześcijańskiej, oznajmiają, że Chrystus został ukrzyżowany pod Poncjuszem Piłatem, a nie Waleriuszem Gratusem, który był prefektem przed nim, czy Marcellusem, który był prefektem po nim.

Ignorując znaczenie historii w Piśmie Świętym, podcinamy gałąź, na której sami siedzimy, ponieważ wiara chrześcijańska to wiara w historię i jej określoną (opisaną w Biblii) interpretację. Wiara chrześcijańska to uznanie wydarzeń opisanych w Piśmie Świętym za historyczne. Chrześcijaństwo nie polega na wierze w abstrakcyjne idee, którym historia dodaje jedynie kolorytu. Prawdziwość dat, wydarzeń, chronologii biblijnej jest elementem naszej wiary. Bóg mówi prawdę. To naprawdę miało miejsce. Biblia jest spolegliwa. Jest bezbłędnym, natchnionym autorytetem. Dlatego Kościół słusznie chciał, aby rytm życia wiernych wyznaczały wydarzenia z życia Chrystusa.

Jedyną alternatywą wobec Bożego spojrzenia na historię jest jej definiowanie w odniesieniu do kogoś lub czegoś innego. Jednak Jezus Chrystus naprawdę przyszedł na świat i został ustanowiony Królem nieba i ziemi. Kiedy przechodzimy obok starych domów, niekiedy nad drzwiami widzimy tabliczkę z datą, np. 1894, co informuje nas o tym, kiedy go zbudowano. Rok 2021 mówi nam o tym samym. Oznacza, że nowe niebo i nowa ziemia są w budowie od ponad 2021 lat. Bóg w mało znaczącej mieścinie Betlejem rozpoczął konstrukcję nowego świata. 

-----------------

W świąteczną niedzielę zapraszam na bożonarodzeniowe nabożeństwo:



poniedziałek, 20 grudnia 2021

Boże Narodzenie jako prawda wiary

Kiedy aniołowie i ludzie widzieli narodzonego Chrystusa – nie widzieli abstrakcyjnej doktryny. Widzieli Osobę. Kiedy to głosimy – nie głosimy zwykłej doktryny. Głosimy Osobę. Kiedy grzeszny człowiek wierzy, nie tylko wierzy w doktrynę. Wierzy Jemu. Dlatego biblijnych prawd (doktryn) o Chrystusie nie można oddzielać od Osoby Chrystusa.

Możemy na to spojrzeć w następujący sposób. Każde moje nauczanie zawiera w sobie rzeczowniki, czasowniki, przymiotniki, zaimki, znaki zapytania itd. Każdy chleb i wino, które spożywamy podczas Wieczerzy Pańskiej, pozostają chlebem i winem. Gdyby chemik ustawił swoje laboratorium wokół Stołu Pańskiego, gdy gromadzimy się wokół niego w Chrystusie, nie znalazłby niczego innego poza produktami codziennego użytku. Podobnie, gdyby lingwista, nauczyciel lub logik zaczęli analizować słownictwo z tej książki, znaleźliby zdania oznajmujące, pytające, czasowniki, rzeczowniki. Ale zbawcza wiara, pobożna ufność nie patrzy na to. Patrzy poprzez te rzeczy. I widzi więcej niż czasowniki lub rzeczowniki. Wiara widzi więcej niż mąkę, wodę, ziarno. Widzi więcej niż sfermentowane winogrona. Wiara widzi, w jaki sposób Bóg używa tych rzeczy, ponieważ On sam ustanowił je narzędziami, środkami swoich duchowych błogosławieństw. To jak z lunetą. Stawiamy ją przed sobą, by obejrzeć gwiazdy. Nagle ktoś chwyta za miarę (metrówkę), wagę i inne narzędzia, po czym stwierdza: Jakie znowu gwiazdy? Jakie niebo? Jakie ciała niebieskie? Masz tu 1,5 metra wysokości, czarną farbę, szkło i 10 kg ciężaru. Wówczas wyjaśniamy tej osobie, że luneta nie służy do spoglądania na nią, lecz do spoglądania przez nią. Jeśli tego nie zrozumiesz, to nie ujrzysz planet i gwiazd. Podobnie z chlebem i winem podczas Wieczerzy Pańskiej lub z głoszonym Słowem Bożym. Możemy wiele opowiadać o pierwiastkach chemicznych, z jakich składa się chleb. Możemy wiele mówić o procesie fermentacji winogron. Lecz w ten sposób nie zrozumiemy tego, co Bóg czyni w Wieczerzy Pańskiej. Możemy rozłożyć na sylaby wszystkie słowa Pisma Świętego, spisać ilość czasowników i przymiotników z Listu do Rzymian. Ale w ten sposób nie zrozumiemy tego, czym Bóg nas karmi podczas słuchanego lub czytanego Słowa Bożego. 

Podobnie jest z Bożym Narodzeniem. Możemy na nie spojrzeć wyłącznie jako zimowy festiwal pełen zewnętrznych przyjemności (co niekoniecznie jest złe), ale możemy na nie spojrzeć jako na prawdę naszej wiary: że oto Syn Boży stał się człowiekiem, poniósł nasze winy na krzyż i zmartwychwstał dla naszego zbawienia. Możemy, a nawet powinniśmy spojrzeć na Boże Narodzenie oczami wiary i radować się nie tylko z wigilijnego stołu, prezentów i obecności bliskich, lecz również dlatego, że Bóg w swoim Synu dokonał zbawienia swojego ludu. 

piątek, 17 grudnia 2021

Ogólnopolska modlitwa o nawrócenie rządzących z segregacji

DOŁĄCZ DO OGÓLNOPOLSKIEJ MODLITWY!

Zachęcamy do modlitwy w kościołach podczas Nabożeństw lub Mszy oraz do indywidualnej modlitwy w domach w pierwszą niedzielę nowego roku: 2 stycznia 2022 r.

W dniu 15 grudnia 2021 r. polski rząd opublikował zasady, zgodnie z którymi w miejscach kultury, rozrywki, kultu religijnego wprowadzono ograniczenie korzystania z nich przez osoby niezaszczepione do 30% obłożenia przestrzeni, zaś w sklepach i galeriach handlowych - limit jednej osoby nieszczepionej na 15m2. Warunkiem korzystania ze swobód obywatelskich bez powyższych limitów jest okazanie ważnego Unijnego Certyfikatu COVID19. W praktyce oznacza to segregację i podział na obywateli pierwszej i drugiej klasy w zależności od posiadanego certyfikatu poświadczającego aktualnie ważne szczepienie.

Uważamy, że jest to opresyjne działanie władzy wymierzone przeciwko milionom Polaków, których traktuje się jak pod-obywateli. Jest to przejaw ucisku, dyskryminacji i tworzy fundamenty podsycania społecznego konfliktu, międzyludzkiej nienawiści i pogardy.

Podział na obywateli pierwszej i drugiej kategorii znamy z niechlubnej historii, z której powinniśmy wyciągać wnioski, nie zaś powtarzać schematy wykluczenia społecznego pewnej grupy ludzi z dostępu do dóbr powszechnych. Jest to również bardzo groźna stygmatyzacja (zdrowi nieszczepieni = "trędowaci"), szczególnie młodego pokolenia, przyklejania dzieciom i młodzieży negatywnej etykiety wykluczenia ze społeczności, co u wielu osób stanowi przyczynę depresji i innych chorób.

Uważamy, że źródłem naszych praw nie jest rząd lub politycy. Dlatego nie mają oni prawa nam ich odbierać. Wszelkie działania rządu zmierzające w tym kierunku są więc sprzeczne z prawem Bożym, naturalnym (którego źródłem jest Bóg) oraz aktami prawnymi w Polsce. Uważamy, że każdy człowiek został stworzony na Boży obraz i podobieństwo. To On jest źródłem naszych praw, wolności, swobód obywatelskich, które każda ziemska władza powinna strzec i respektować, o ile nie chce stać w konflikcie z Tym, który ją ustanowił i powierzył jej mandat delegowanego sługi, który zda sprawę przed swoim Panem.

Izolowanie zdrowych obywateli (w tym również ozdrowieńców) - w oparciu o dokonywane przez nich legalnie dokonywane życiowe wybory - z dostępu do powszechnych dóbr jest ciosem wymierzonym w człowieka, a poprzez to w jego Stwórcę. Dlatego jako odpowiedzialni obywatele naszego kraju pragniemy modlić się do Boga w Trójcy Jedynego o wycofanie się naszej władzy ze szkodliwych, niszczących i dyskryminujących regulacji. Boży nakaz szacunku wobec władzy nie oznacza biernego przyzwolenia na niszczenie ludzkiej godności, wolności, zdrowia psychicznego, generowania bezbożnych, nieetycznych podziałów między obywatelami. Chcemy prosić Boga o Jego łaskę opamiętania władzy oraz, w przypadku jego braku, o sprawiedliwe rozliczenie oraz odsunięcie od zajmowanych stanowisk tych, którzy uchwalają (rząd) lub wspierają (opozycja) bezprawne i nieetyczne regulacje wymierzone przeciwko uczciwym (i zdrowym) obywatelom.

Prośmy, szczególnie tego dnia, Pana Boga:

- o przemieniające światło Ewangelii wobec polskich władz oraz naszych drogich rodaków,

- o chorych na COVID19 i nie tylko,

- o respektowanie przez polityków praw człowieka i praw obywatelskich,

- o uczciwość i prawdomówność mediów i dziennikarzy,

- o nawrócenie polityków, pracodawców ze szczepionkowych nacisków, szantaży i sanitarnej segregacji,

- o producentów szczepionek i firmy farmaceutyczne - uczciwość i rzetelność badań, branie odpowiedzialności za własne produkty,

- o właścicieli lokali, sklepów, miejsc kultury itd. - by nie utrwalali nieetycznych podziałów,

- o wierność, odwagę kościołów (szczególnie pastorów, starszych i księży),

- powszechność w dostępie ludzi do głoszonego Bożego Słowa i chrześcijan do Stołu Pańskiego,

- o zdrowie Polaków i zakończenie pandemii,

- o wolność naszego narodu, zgodę pośród obywateli, mimo różnic.

Boże Słowo zachęca nas:

"Przede wszystkim więc napominam, aby zanosić błagania, modlitwy, prośby, dziękczynienia za wszystkich ludzi, (2) za królów i za wszystkich przełożonych, abyśmy ciche i spokojne życie wiedli we wszelkiej pobożności i uczciwości" (1 Tymoteusza 2:1-2).

"Błogosławcie tym, którzy was przeklinają, módlcie się za tych, którzy was krzywdzą" (Ewangelia Łukasza 6:28).

"Na ostatek, bracia, módlcie się za nas, aby Słowo Pańskie krzewiło się i rozsławiało wszędzie, podobnie jak u was" (2 Tesaloniczan 3:1).

"Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego" (Jakuba 5:16).

Dołącz. Ufaj Bogu. Nie milcz.

Można dołączyć do WYDARZENIA NA FACEBOOKU.