piątek, 11 lipca 2008

Jak skutecznie podzielić kościół? Mów, że Biblia nie wystarczy

Jeśli chcesz skutecznie podzielić Kościół powszechny mów, że sama Biblia nie wystarczy.
Stój na stanowisku, że jedność jest rozbijana przez różnorodność interpretacji Biblii. Wskazuj przy tym, co będzie bardzo trudne do obronienia, na jednolitą interpretację Biblii w Twoim Kościele. Gdy będzie Ci ciężko, wówczas powiedz, że musi przecież istnieć ktoś, kto nam wyjaśni Pismo Św. w bezbłędny sposób. Mów, że tym kimś jest Synod Twojego Kościoła, Jego Ciało Kierownicze, lub przywódcy. I ufaj. Nie sprawdzaj. Nie wnikaj. Nie badaj. Duś w sobie wątpliwości. Najwyraźniej za mało wiesz lub brakuje Ci pokory. Możesz czytać Biblię, ale nie próbuj wyciągać z niej zbyt wiele wniosków. A już na pewno nie interpretuj.

Zaprzeczaj Rzymian 15,4-5 i przekonuj, że jednolite struktury, a nie prawda Pisma są fundamentem jedności ponieważ Pismo jest niejasne. I co ważniejsze – nie jest pełnym objawieniem Bożej woli. Podkreślaj, że sama Biblia nie wystarczy bo czytanie samego Pisma Św. prowadzi na manowce. Podkreślaj, że obok Pisma mamy różne inne wspaniałe źródła objawienia Słowa Bożego. Ktokolwiek je odrzuci – pozbawia się pełni środków łaski i zbawienia.

Wierzcie mi - to bardzo skuteczny sposób podzielenia Kościoła i zbudowania u wiernych postawy ekslusywizmu i nieufności wobec tego co w Kościele powszechnym różni się od naszej specyfiki wyznaniowej.

1 komentarz:

  1. "Jeśli chcesz skutecznie podzielić Kościół powszechny mów, że sama Biblia nie wystarczy."

    1. Nigdzie w Biblii nie ma napisane, że "sama Biblia wystarczy".
    2. Biblia daje świadectwo, że to Kościół jest ostatecznym odniesieniem, "filarem i podporą prawdy" (1 Tm 3, 15), nie zaś "sola Sciptura".
    3. Historia pokazuje, że "sola Scriptura" stała się przyczyną podziału w Kościele, nie wiem, czy nie największą z wszystkich w całej historii chrześcijaństwa.

    "Stój na stanowisku, że jedność jest rozbijana przez różnorodność interpretacji Biblii."

    Zatem wierzysz w to, że fakt, iż jedni uważają masturbację (homoseksualizm, poligamię, itd.) za coś dozwolonego, a inni za grzech, nie rozbija jedności Kościoła? Jeśli jedność nie polega (m.in.) na jednolitej doktrynie, to w takim razie, na czym polega ta jedność?

    "Zaprzeczaj Rzymian 15,4-5 i przekonuj, że jednolite struktury, a nie prawda Pisma są fundamentem jedności ponieważ Pismo jest niejasne."

    W Rz 15, 4-5 nie ma napisane, że prawda Pisma jest fundamentem jedności. (Zresztą powyżej napisałeś, że różnorodność interpretacji nie rozbija jedności Kościoła. Czy nie spostrzegasz, że sobie zaprzeczasz?)

    W Rz 15, 4-5 jest tam napisane, że Pismo św. jest czymś pożytecznym, dobrym. Powiedzieć, że "to ciastko jest dobre", nie jest tym samym, co "same słodycze są wystarczające do pożywienia".

    Zaprzeczeniem 15, 4-5 byłoby stwierdzenie, że Biblia nie nadaje się do pouczania, nie daje pociechy.

    O tak, Pisma nie są jasne, a przynajmniej nie dla każdego. Samo Pismo daje temu świadectwo. Dla wielu pozostają zakryte, nawet jeśli im się wydają, że je rozumieją.

    Zasada "sola Scriptura" nie pochodzi z Pisma św. Jest założeniem, postulatem, który pochodzi z zewnątrz. Przyznają to nawet autorzy protestanccy.

    Paradoksalnie, zasada "sola Sciptura", która wydaje się, że wynosi Pismo św., w rzeczywistości zaprzecza Pismu.

    Jeśli chcesz temu zaprzeczyć, to wyprowadź z Biblii zasadę "sola Sciptura" - udowodnij ją pozytywnie, na podstawie samego Pisma św. Będziesz pierwszym, który to uczyni.

    OdpowiedzUsuń