czwartek, 10 lipca 2008

Uwaga niebezpieczeństwo! Nie czytaj drugi raz Biblii!

Jak podaje onet.pl: "Sierżant amerykańskiego wojska, Jeremy Hall, został wychowany jako baptysta. Podobnie jak wielu Chrześcijan, przed posiłkiem odmawiał modlitwę, a przed snem czytał Biblię. Także cztery lata temu, kiedy został wysłany do Iraku, spakował Biblię do swej walizki, aby w obcym miejscu być bliżej Boga.

W Iraku służył dwukrotnie i za każdym razem wypełniał swoje obowiązki prawie idealnie. W tym czasie coś się jednak zmieniło. Teraz 23-letni Hall mówi, że nie wierzy już w Boga, przeznaczenie, szczęście, ani też w nic innego, czego nie da się objąć rozumem.Hall mówi, że spotkał ateistów, którzy zasugerowali mu, aby przeczytał Biblię ponownie. Kiedy to zrobił, pojawiło się tyle pytań bez odpowiedzi, że przestał wierzyć i sam stał się ateistą. Co więcej, nagle zaczął mieć pecha, co sprowadziło na niego ryzyko utraty życia i właściwie zakończyło karierę wojskową".

(całość posta: http://wiadomosci.onet.pl/1785551,441,item.html )

Módlmy sie o takich ateistów w Polsce, którzy by zachęcali chrześcijan do ponownego czytania Biblii. Chociaż z drugiej strony skoro pan Hall stracił przez to wiarę, to może rzeczywiście należałoby zachęcać ludzi do jednorazowej lektury Biblii (najlepiej niezbyt wnikliwej). Wówczas do wielokrotnego czytania pozostaje tylko katechizm, encykliki i ustalenia soborowe.

2 komentarze:

  1. Ależ to jak najbardziej oczywista strategia!

    Ostatnio zapoznałem się z trzema książkami o ateistycznym charakterze - Bóg Urojony Dawkinsa, Bóg nie jest wielki Hitchensa i Historia satanizmu McCabe'a i we wszystkich poświęcono dużo miejsca na dokładną lekturę Biblii, zachęcając do tego i ateistów i wierzących. Dziś jest to standardem raczej, niż czymś szczególnie odkrywczym.

    Szczególnie widać nacisk na lekturę Biblii o McCabe, który jeszcze jako franciszkanin poświęcił się tłumaczeniu starożytnych tekstów oraz ich wnikliwej analizie, stając się w tej materii ekspertem. Mówi się, że to właśnie nagromadzenie absurdów i sprzeczności w Biblii zawartych sprawiło, że jego krytyczny umysł nie wytrzymał i zaczął głosić ateizm z równą werwą i pietyzmem, z jakim wcześniej szerzył Chrześcijaństwo. Stąd też zaleca on naprawdę dokładną lekturę Biblii, jako sposób na stworzenie ateisty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic, tylko dziękować Bogu za tego typu ateistów.

    OdpowiedzUsuń