wtorek, 23 września 2008

Regularna obecność czy regularny brak komunii?

Każdy z nas wykonuje pewne czynności regularnie, których nie uważa za mało znaczące. Codziennie mam nadzieję, czytamy Biblię. Codziennie przygotowujemy posiłki. Co tydzień śpiewamy pieśni w Kościele, modlimy się. I nie jest to coś nużącego.

Gdybyśmy jedli raz na kwartał lub co miesiąc wyjaśniając, że chcemy aby jedzenie stało się w ten sposób czymś wyjątkowym, wiemy czym by to się skończyło. Wyczerpaniem i śmiercią.

Nie da się uciec od regularności w nabożeństwie. Ci, którzy sprawują Wieczerzę Pańską rzadko również mają pewną powtarzalność i rutynę. Powtarzalny co tydzień jest BRAK Wieczerzy Pańskiej. Tydzień po tygodniu Stół Pański jest pusty. Jest tylko miłą ozdobą kaplicy.

Odpowiedź na rutynę pozbawioną wiary nie jest porzucanie rutyny, lecz wzięcie w objęcia wiary. Porzucanie rutyny jest najprościej mówiąc ustanowieniem kolejnej rutyny, a jeśli są one wykonywane bez udziału wiary, przechodzą w rytualizm i stają się bałwanami.

2 komentarze:

  1. Najwyraźniej reformujesz Pawle doktrynę sformułowaną przez Kalwina, żeby Wieczerzy Pańskiej nie przyjmować za często. "Pożądać pokarmu możemy tylko wówczas, gdy odczuwamy potrzebę jedzenia, do czego jednak potrzebny jest nie tylko czczy, lecz i zdrowy, gotów do przyjęcia pokarmu organizm. Bo czyż nie byłoby śmieszne żądać pokarmu, nie czując łaknienia?"( cyt. za Andrzej Tokarczyk JAN KALWIN, Warszawa 1989). A skoro tak bardzo bronisz coniedzielnego spożywania Wieczerzy na podobieństwo i w ramach rytualnego rytmu posiłków, to idąc za Twoim rozumowaniem bardziej zdyscyplinowany jest Kościół Rzymskokatolicki odprawiając codzienną Eucharystię. Nie doczytałem się w Słowie Bożym zalecenia co do częstotliwości. Swiadectwo z Dziejow Apostolskich o codziennym spożywaniu chleba (rozdz. 2) i polamaniu chleba w pierwszy dzien tygodnia (rozdz. 20) mowia tylko o chlebie ale nie o winie, a wiec niekoniecznie o obchodzeniu Wieczerzy Panskiej.
    Pawel (jeszcze jeden)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na ten komentarz odpowiadam w oddzielnym wątku na blogu (powyżej).

    OdpowiedzUsuń