poniedziałek, 15 lutego 2010

Co się dzieje z duszą po śmierci?

W scenie zwanej "przemienieniem Jezusa" (Mk 9:2-8) obok naszego Zbawiciela pojawiają się dwaj mężowie: Mojżesz i Eliasz (którzy byli uosobieniem Prawa i Proroków - wskazujących na Chrystusa).

Obecnie wciąż modne są różne teorie o tym, że nie istnieje coś takiego jak nieśmiertelna dusza. Wraz ze śmiercią nasze ciało idzie do grobu, zaś świadomość całkowicie zanika - twierdzą niektórzy. Ukazanie się Mojżesza i Eliasza jest to dowodem na to, że Pismo w jasny sposób naucza o egzystencji duszy po śmierci. Eliasz i Mojżesz nie odeszli do niebytu lecz do wieczności. Nie czytamy, że ich pojawienie się było wynikiem zmartwychwstania. Raczej, że „ukazali się w chwale”. To oznacza, że do tego czasu żyli, jednak w innym miejscu – niewidocznym póki co dla nas. W niebie.

1480 lat minęło od śmierci Mojżesza i 900 lat odkąd Eliasz został zabrany w rydwanie do nieba. Mimo to wciąż żyli w czasach Piotra, Jakuba i Jana. To pokazuje nam co będzie się działo z naszymi duszami po śmierci: na pewno przeżywają one śmierć i wędrują do jednego z dwóch miejsc: niebo lub piekło. Nauka o anihilacji lub niebycie jest zupełnie obca Pismu Świętemu.

15 komentarzy:

  1. tylko, ze jakos tak glupio i wstyd bedzie nie miec ciala przez tyle czasu (tzn. do zmartwychwstania) ;)

    no ale pozyjemy (to znaczy umrzemy) to zobaczymy jak to bedzie ;)

    tm

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak, pobyt w niebie do zmartwychwstania ciał to "okres przejściowy". Dusze bez ciał są rzeczywiście "niepełne" ponieważ Bóg uczynił nas jednością duszy i ciała.

    Jednak na pewno się przyzwyczaisz i nie będzie Ci wstyd. Wszyscy w niebie tacy będziemy (do pewnego czasu) :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Inny dowód, choć dużo mniej wiarygodny oczywiście, na istnienie duszy po śmierci pojawił się już wcześniej w Starym Testamencie, kiedy Saul za pomocą praktyk pogańskich przywołał duszę Samuela.

    OdpowiedzUsuń
  4. to przywołanie Samuela jest chyba tez różnie komentowane, tzn. różne są opienie czy to rzeczywiście był Samuel czy nie, to może oddamy głos pastorowi co o tym myśli

    OdpowiedzUsuń
  5. a co wg protestantów jest po śmierci?

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, panie Pawle, niedokładnie Pan przeczytał. Wszak wyraźnie w Mat. 17:9 jest napisane, że to była "wizja", tak samo jak wizja Bożego rydwanu w czasach Ezechiela, wizja barana i kozła w czasach Daniela i Jezusa na białym koniu z mieczem w ręku i szereg innych wizji w Objawieniu Jana.
    A z drugiej strony jest w Biblii multum miejsc, gdzie wyraźnie jest napisane, że po smierci nie ma życia i nie ma czegoś takiego jak "dusza nieśmiertelna" (Kazn. 9:5, 10; Ez. 18:4).
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myli się Pan. Biblia jasno uczy, że uczniom ukazali się Eliasz i Mojżesz. Co więcej - rozmawiali oni z Jezusem o jego śmierci w Jerozolimie. Nie byli więc projekcjami umysłów Chrystusa lub uczniów. Byli dla uczniów tak samo realni jak "przemieniony Jezus", który również nie był "wizją".

    Naprawdę lepiej jest zaufać Pismu niż własnym założeniom i potem gimnastykować się jak tu osłabić jasną wymowę niniejszego fragmentu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dusiak,

    Wg protestantów po śmierci dusza wędruje do jednego z dwóch miejsc:
    - niebo (dla tych, którzy zaufali Chrystusowi i w Nim znaleźli przebaczenie win)
    - piekło (dla tych, którzy samodzielnie odpowiedzą za własne grzechy)

    Jeśli chodzi o historię przywołania Samuela przez Saula, to wydaje mi się, że rzeczywiście był to Samuel.

    OdpowiedzUsuń
  9. - niebo (dla tych, którzy zaufali Chrystusowi i w Nim znaleźli przebaczenie win)
    - piekło (dla tych, którzy samodzielnie odpowiedzą za własne grzechy)


    Czyli wystarczy zaufać Jezusowi i jest się zbawionym?

    OdpowiedzUsuń
  10. /Czyli wystarczy zaufać Jezusowi i jest się zbawionym?/

    tylko tyle i aż tyle

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, przy czym zaufanie to pewien akt woli przejawiający się w prowadzeniu zmienionego życia.

    Nie zaś zwykłe wyznanie bez wpływu na dalsze postępowanie.

    OdpowiedzUsuń
  12. do Dusiak:
    "nawracajcie sie i wierzcie w Ewangelie" (Mk 1,15)

    Czyli mamy sie nawracać i zaufać Jezusowi (czyli zaufać i uwierzyć w jego odkupienie nas na krzyżu)

    Bez jednego (nawrócenia , czyli zmiana życia) czy drugiego (zaufania Bogu) nie ma prawdziwej wiary a więc i zbawienia

    Zaufanie Bogu przy prowadzeniu jednocześnie bezbożnego życia nie jest raczej fałszywe

    OdpowiedzUsuń
  13. PS
    POPRAWKA,
    miało być oczywiście, że jest fałszywe

    OdpowiedzUsuń
  14. O ile jesteśmy pewni, że Eliasz i Mojżesz żyją, ponieważ Biblia mówi, że zostali wzięci do nieba żywo, tak samo z resztą jak Enoch (Rodz. 5,24; II Król. 2,11; Judy 1,9), to Biblia nie sprawozdaje, co stało się z Samuelem. II Kor. 11,14 jasno sprawozdaje, że demony mogą przybierać różne formy - czemu więc nie Samuela. Nie na darmo Bóg zakazał wywoływania Duchów (Kapł. 20,27) - nie chciał, by ludzie wchodzili w kontakt z demonami podszywającymi się za zmarłych ludzi. Nad to co z fragmentem z I Tes. 4,13-17, gdzie jasno powiedziane jest o śmierci jako o śnie? Jeśli wszyscy żyliby po śmierci, to po co mają jeszcze po niej powstawać, jak jest nam napisane? Lub I Kor. 15,52? Niektórzy opisani w Biblii już żyją po śmierci, ale cała większość powstanie dopiero na głos trąby Bożej, w jednej chwili, jak dowodzi Pismo.

    werter

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam , mam pytanie. 2 miesiące temu mojej dziewczynie umarła mama ,czasami Paulina ( moja dziewczyna) widzi jakąś postać, jej rodzina ( brat, tata) słyszą głosy i kroki w mieszkaniu , czy to może być Jej mama , jeżeli tak to jaki jest cel jej przyjścia

    OdpowiedzUsuń