poniedziałek, 15 lutego 2010

Porwanie dziecka będzie jeszcze łatwiejsze?

Mail od p. Joanny Najfeld:

Wszyscy normalni ludzie, a szczególnie dziennikarze, proszeni są o podjęcie wszelkich możliwych form interwencji aby zatrzymać nową ustawę "o zapobieganiu przemocy w rodzinie".

"Zadawanie cierpień psychicznych i innych form poniżania dziecka" zakazane w nowej ustawie PO i SLD to według ministerstwa: „zawstydzenie, narzucanie własnych poglądów, ciągłe krytykowanie, kontrolowanie, ograniczanie kontaktów", a także „krytykowanie zachowań seksualnych".

Żeby odebrać dziecko rodzicom wystarczy podejrzenie, że któraś z tych "form przemocy" może nastąpić w przyszłości.

Dziecko odebrać można decyzją jednego pracownika socjalnego. W zespołach ds. przemocy będą pracownicy organizacji pozarządowych. W Polsce "ekspertem od przemocy w rodzinie" jest np. Magdalena Środa.

"Niebieską kartę" (o przemocy w rodzinie) założyć można na podstawie jednego niesprawdzonego donosu, nawet za plecami danej rodziny.

(Więcej w tekście P. Kucharczaka w "Gościu Niedzielnym": http://www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/gn201006_przeciwr.html

Jeśli ta ustawa wejdzie w życie, wszyscy będziemy sterroryzowani. Jako dziennikarze, osoby publiczne, działacze społeczni, będziemy w praktyce zakneblowani. Poglądy katolickie (i protestanckie - dop. PB) będą kwalifikowały nas do odebrania nam dzieci w majestacie prawa.

4 komentarze:

  1. Projekt godny Stalina albo Kim Ir Sena. To jest właśnie UE. Bolszewicki Megakołchoz. Witamy na pokładzie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlaczego osoby wierzące nie walczą z przemocą w rodzinie i zabijaniem zwierząt? A gdzie miłosierdzie, wrażliwość na cierpienie innych? Nie rozumiem tego. :-((((

    OdpowiedzUsuń
  3. Z przemocą w rodzinie często "walczą". Jest wiele ośrodków pomocy oraz chrześcijańskiego doradztwa w tej kwestii. Problem w tym, że np. maltretowane kobiety nie zawsze szukają wsparcia i pomocy.

    Z zabijaniem zwierząt chrześcijanie nie walczą ponieważ nie należy to do ich powołania. Osobiście sprzeciwiam się okrucieństwu wobec zwierząt, nie zaś samemu ich zabijaniu.

    OdpowiedzUsuń