piątek, 11 lutego 2011

Różnica między "gejem" o osobą homoseksualną

" (...) Gej to wyznawca pewnej ideologii, w którą oprócz tożsamości homoseksualnej wpisana jest wrogość wobec chrześcijaństwa i Kościoła, tradycji, rodziny, a także pochwała promiskuityzmu. Mówiąc krótko, między homoseksualistą, a gejem jest taka różnica jak między kobietą, a feministką albo robotnikiem a komunistą (...)."

R. Ziemkiewicz, W skrócie, Fabryka słów, Lublin 2009, s. 68.

Dodałbym od siebie: osoba homoseksualna podejmuje walkę o swoją seksualność, czystość i prawdziwą tożsamość. Podejmuje się trudu niesienia krzyża. "Gej" (czyt. aktywista gejowski) natomiast unika tych rzeczy i nie tylko ucieka od niesienia własnego krzyża oraz bitwy w sferze własnej seksualności, ale i (b. często) piętnuje, którzy ją toczą lub zachęcają do niej.

5 komentarzy:

  1. Wśród zwierząt też są osobniki homoseksualne, i nie niosą one żadnego krzyża. Nawet nie wiedzą, że mogłyby coś ponieść. Czyli to są geje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wśród zwierząt może być to tzw. homoseksualizm zastępczy, czyli kiedy tylko pojawi się płeć przeciwna zwierzak porzuca zboczenie, lub też jako wynik CHOROBY endokrynologicznej - zaobserwowano i skutecznie leczono to w USA: w hodowlach pojawiły się homoseksualne barany (samce owcy), które skutecznie wyleczono hormonalnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. tr,

    Ciekawe kiedy ktoś Cię zaskarży do Trybunału w Strasburgu za ten tekst.

    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo współczuję autorowi tego bloga. Obserwuje on postęp jaki dokonuje się w społeczeństwie w zakresie akceptacji odmienności lecz jego umysł nie może sobie z tym poradzić. Nie akceptuje więc rzeczywistości i zaklina ją swym ulubionym słowem "oksymoron" oraz poprzez różne inne akrobatyczne ewolucje słowne zamieszczane obok jego przyozdobionego cynicznym uśmieszkiem oblicza.

    Rzeczywistość jednak jest taka jaka jest. Homoseksualizm nie jest chorobą, krzyżem, zboczeniem tylko normalnym zjawiskiem występującym u wielu gatunków. Człowiek zasługuje na akceptację i szacunek niezależnie od swej orientacji. Gej i homoseksualista to słowa znaczeniowo tożsame (niezależnie od tego co się Ziemkiewiczowi uroiło) lecz różnią się nacechowaniem emocjonalnym. Słowo "homoseksualista" może budzić negatywne skojarzenia ponieważ jest zaczerpnięte z dyskursu medycznego. Najbardziej neutralnym słowem to słowo "gej".

    OdpowiedzUsuń
  5. Prowadzący bloga jest napewno na tyle inteligentnym człowiekiem , że powinien wyjaśnić czytającym wszystko od a do z na temat homoseksualizmu , że jednie 6 z 66 ksiąg w Piśmie św . wspomina o tym co dziś określamy mianem homoseksualizmu , a więc to dominującym tematem nie było , powinien wspomnieć , że starokatolicyzm był otwarty na każdego człowieka nawet geja lub lesbijkę , że Pismo św potępia nie miłość dwójki osób lecz praktykę stosowaną przez żołnierzy którzy gwałcili swoich pokonanych przeciwników aby ich upodlić , ale tutaj trzeba sięgnąć do historii i okresu w którym natchnieni przez Ducha św pisali Biblię .To jest właśnie ten fragment o mężczyznach uprawiających nierząd . Pozatym jak można głosić słowo Boże i mieć takie nastawienie , że sa lepsi i gorsi ? przypomina mi się sytuacji z Ukrainy gdzie patriarcha przyczynil sie do zlikwidowania jedynego osrodka dla osob chorych na hiv w kijowie bo jak sam powiedzial nie zyczy sobie czegos takiego w sasiedztwie a chorzy powinni umrzec za swoj grzech .

    OdpowiedzUsuń