piątek, 22 kwietnia 2011

Krzyż

Dziś wielopiątkowa refleksja nt. krzyża autorstwa Petera Leitharta


Paweł nie chciał znać nic prócz Jezusa i krzyża. Czy to wystarczy? By odpowiedzieć na to pytanie, musimy wpierw znaleźć odpowiedź na inne: Czym jest krzyż?

Krzyż to dzieło Ojca, który oddał Syna z miłości do świata. Krzyż to dzieło Syna, który nie upierał się zachłannie przy swej równości Ojcu, lecz poszedł na haniebną śmierć. Krzyż to dzieło Ducha, przez którego Syn ofiarował się Ojcu i którego posłał wywyższony Syn. Krzyż ukazuje wysokość, głębokość i szerokość wiecznej miłości Trójcy.

Krzyż jest światłością świata. Wiszący na krzyżu Jezus to firmament łączący niebo i ziemię. Krzyż jest pierwszym spośród drzew wydających owoc. Na krzyżu Jezus świeci jak gwiazda poranna. Na krzyżu jest słodką wonią wstępującą do nieba. Na krzyżu umarł jako Prawdziwy Człowiek, by dać nam odpoczynek w Bogu.

Adam upadł pod drzewem – na drzewie został zbawiony. Przy drzewie wąż zwiódł Ewę – przez drzewo Mąż pojednał się z Oblubienicą. Pod drzewem szatan pokonał Adama – na drzewie Jezus zniszczył diabelskie dzieła. Człowiek umarł pod drzewem – żyjemy dzięki śmierci Jezusa na drzewie. Bóg przeklął nas przy drzewie – dzięki drzewu błogosławieństwo zajęło miejsce przekleństwa. Bóg wygnał Adama spod drzewa życia – na drzewie Ostatni Adam doświadczył wygnania, abyśmy mogli odziedziczyć ziemię.

 
Krzyż jest drzewem poznania, drzewem sądu, trybunałem świata. Krzyż jest drzewem życia, którego szczepy zasadzone nad rzeką przepływającą przez Nowe Jeruzalem dwanaście razy w roku rodzą owoce i liście uzdrawiające narody.

Krzyż to drzewo stojące u splotu historii. Odwraca skutki wydarzeń pod drzewem w Ogrodzie Eden. Dzięki krzyżowi wiemy, że drzewo życia już nigdy nie przestanie wydawać życiodajnych owoców.

Krzyż to arka Noego. Miejsce schronienia dla wszystkich stworzeń, gwarancja Nowego Przymierza. Krzyż to arka niosąca Jezusa, Wielkiego Noego, wraz z Jego domostwem przez wody Potopu i chrztu śmierci do bezpiecznej przystani Nowego Stworzenia.

Krzyż to drzewo oliwne Izraela, na którym umarł Prawdziwy Izrael ze względu na Izrael. Przez wieki Izrael oddawał cześć fałszywym bogom pod każdym zielonym drzewem. Ścinał drzewa, część spalał w ogniu, a z części rzeźbił sobie bożki. W końcu bałwochwalczy Izrael ściął drzewa, część z nich spalił, a z reszty uczynił Krzyż. Krzyż jest punktem kulminacyjnym historii Izraela. Pod nim zebrał się cały Izrael, by na modłę swych ojców szydzić z cierpliwie cierpiącego Króla.

Krzyż jest drzewem imperialnym, na którym Jezus zginął za bunt przeciw imperium. To drzewo Babilonu i Rzymu, a także wszystkich władz i zwierzchności, które znają jednego tylko króla – cesarza. To drzewo władzy, które dało początek krzyżom znaczącym miejsca kaźni niezliczonej rzeszy męczenników. Jednak Krzyż to również drzewo Piątego Imperium, Królestwa Boga, które rośnie, by stać się najwyższym spośród wszystkich drzew i dać schronienie ptakom i zwierzętom.



Krzyż to laska Mojżesza rozdzielająca morze, by przeprowadzić Izrael po jego dnie. Krzyż to kłoda wrzucona w wody Mara, by przemienić je z gorzkich w słodkie. Krzyż to słup, na którym Mojżesz wywyższył węża na pustyni – podobnie Jezus został wywyższony, by wszystkich pociągnąć do siebie.

Krzyż to drzewo przekleństwa, gdyż przeklęty jest każdy, kto zawisł na drzewie. Na drzewie zawisł przełożony piekarzy w Egipcie. Teraz zawisł na nim Chleb Życia. Na drzewie zawisł król Ai i pięciu królów Południa. Teraz zawisł na nim Król Chwały, Syn Dawida i Dawida Pan. Na drzewie zawisł Haman, wróg szukający zguby Izraela. Teraz zawisł na nim Zbawiciel Izraela, ktoś większy niż Mordechaj. Jezus przyjął na siebie przekleństwo przymierza, by je złamać i zamienić w błogosławieństwo.

Krzyż to arka Nowego Przymierza, tron wywyższonego Króla, otwarte wieko Bożego skarbca kryjącego w sobie dobre dary Stwórcy: Jezusa – Chleb z nieba, Wieczne Słowo i kwitnącą różdżkę z pnia Jessego. Krzyż to arka na wygnaniu u Filistynów – otoczona chwałą nawet we wrogiej krainie.

Jezus mówił przeciwko Świątyni, której ściany wyłożone były drewnem z libańskich cedrów. Zapowiedział zburzenie i doszczętne zniszczenie Świątyni. Żydzi bowiem uczynili z niej jeszcze jednego bożka z drewna i kamienia, a Izrael musiał mieć Świątynię, nawet za cenę życia Pana Świątyni. Krzyż to nowa Świątynia. Na Golgocie legła w gruzach Świątynia, by po trzech dniach być odbudowaną. Krzyż to Świątynia proroka Ezechiela, z której wypływa życiodajna rzeka, by nawodnić spragnioną krainę i ożywić słone wody.

Krzyż to drewno na ołtarzu świata, na którym złożono ofiarę mającą zakończyć składanie ofiar. Krzyż to drewno, na którym płonie miłość Jezusa do Ojca i ludu. Krzyż to drewno na barkach Izaaka wspinającego się na górę Moria u boku Abrahama, który ufał w Boże zaopatrzenie. Krzyż to drewno cedrowe spalane razem z nitką karmazynową i z hizopem w celu przygotowania wody oczyszczenia.

Krzyż stanął na górze, a Golgota stała się nowym Edenem, nowym Araratem, nową Morią – to Większy Synaj, gdzie Jahwe objawił swą chwałę i wypowiedział ostatnie słowo – słowo lepsze niż słowa Mojżesza. Golgota przewyższyła Syjon, górę Wielkiego Króla – to góra przemienienia, gdzie Ojciec wywyższył Syna. Golgota to nowa góra Karmel, gdzie ogień z nieba spadł na ołtarz z dwunastu kamieni, by uratować dwanaście plemion i przemienić je w żywe kamienie. Stojący na dachu świata Krzyż to drabina do nieba, po której aniołowie wstępują i zstępują na Syna Człowieczego.

Krzyż rozdziera Jezusa i zasłonę w Świątyni, aby zniszczyć mur oddzielający Jahwe od Jego ludu oraz Żydów od Pogan. Ramiona Krzyża obejmują cały świat, sięgają na cztery jego strony, od morza aż po Rzekę, od Chamat aż do Egipskiego Potoku. To Krzyż rzeczywistości, symbol człowieka, rozciągnięty, jak ludzkie życie, między niebem a ziemią, przeszłością i przyszłością, tym co na zewnątrz i tym co w środku.

Krzyż to oś świata, centrum rzeczywistości, do której wszystko zmierza i skąd wszystko wynika. Krzyż uczy, że świat i to, co go napełnia, ma formę krzyża – miłość Boga, porządek stworzenia, labirynt ludzkiego bytu. I choć Paweł nie chciał znać nic prócz ukrzyżowanego Chrystusa, okazuje się, że to wystarczyło. Znając Krzyż, znał wszystko.

Artykuł ukazał się w Reformacji w Polsce 2008/1

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz