poniedziałek, 5 września 2011

Porządkowanie kościoła

W tym celu zostawiłem cię na Krecie, byś zaległe sprawy należycie załatwił i ustanowił w każdym mieście prezbiterów. - List do Tytusa 1:5  (BT)

Ap. Paweł znajdował się w trakcie wyprawy misyjnej. Tytusa jako (najprawdopodobniej) swego "duchowego syna" pozostawił na Krecie, sam zaś udał się w dalszą podróż. Dlaczego Tytus pozostał na Krecie? Znajdowali się na niej nawróceni ludzie, których ap. Paweł gromadził w kościele. Apostoł chciał jednak uporządkować struktury, sposób funkcjonowania owych kościołów.

Pierwszą potrzebą było ustanowienie przywódców. Biblia nazywa ich prezbiterami, starszymi, biskupami. Przy tej okazji zauważmy kilka rzeczy:

1. Paweł tworzył kościoły i jego wytyczne dla Tytusa dotyczyły organizacji kościoła, nie zaś grupy misyjnej, fundacji chrześcijańskiej stowarzyszenia ewangelizacyjnego czy czegokolwiek innego. Jezus Chrystus założył kościół i każdy, kto jest jego częścią należy do duchowej rodziny Jezusa. Organizacje chrześcijańskie przy całym docenieniu ich wkład w służbę Bogu tego statusu nie posiadają. Ich działalność, struktury itp. nie wynikają bezpośrednio z nakazu Chrystusa lecz inicjatywy tych, którzy w szczerości serca pragną Jemu służyć. W przeciwieństwie do tego kościół (i ci, którzy są jego częścią) należy do Jezusa. Nie jest ani ludzką, ani kulturową organizacją. Chrystus jest Głową kościoła i On ustanawia sposób w jaki powinien funkcjonować. To oznacza, że przywódcy w kościele nie posiadają władzy absolutnej nad nim, jego zasadami, dogmatami itp. Są niejako heroldami, którzy powinni ogłaszać i wprowadzać w życie instrukcje Głowy, nie własne.Oznacza to, że dla szczerego chrześcijanina nie ma opcji: czy być w kościele? Pytanie brzmi raczej: w którym kościele być?

2. Paweł mówi o porządkowaniu kościoła. To oznacza, że kościół ma określoną strukturę. Nie możemy stwierdzić, że nasza wiara to po prostu to co robimy dla Jezusa w zaciszu pokoju lub w sferze osobistej. Wiara w Jezusa posiada pewne formy. To bardzo niepopularne stwierdzenie w dobie, w której podkreśla się spontaniczność, własną inwencję twórczą, niezależność, indywidualizm w podejściu do Boga.

3. Nie można mówić o kościele bez przywództwa. Kościołem nie jest jakaś niezorganizowana grupa wierzących modlących się do Jezusa i czytająca Biblię. Kościół posiada starszych, pastorów, nabożeństwa, sakramenty, członkostwo, sprawuje dyscyplinę kościelną itd. Musi więc posiadać przywódców. Owszem jest organizmem, ale i organizacją, instytucją. Nie musi być rejestrowany by posiadał cechy "kościoła". Nie musi być jako taki rozpoznany przez państwo. Musi natomiast posiadać biblijne cechy kościoła. Jedną z nich jest przywództwo wynikające z biblijnych kryteriów i sprawowane wedle biblijnego pouczenia.

1 komentarz:

  1. "Kościołem nie jest jakaś niezorganizowana grupa wierzących modlących się do Jezusa i czytająca Biblię." - Czyżby?

    A mi się zawsze wydawało, że organizacja sama w sobie nie jest istotna - stąd różne formy organizacji kościołów na świecie. Duch święty ma być tam "gdzie dwóch lub trzech modlących się zbierze" - cytat z głowy. Więc grupa ludzi to jest Kościół. To co zrobiono z tym później, obudowano strukturami itp., powstały zastępy kleryków - to typowo ludzkie podejście, z tego świata. Może to być przydatne (zwłaszcza dla kleryków), ale na pewno nie o to Jezusowi chodziło.

    OdpowiedzUsuń