wtorek, 12 czerwca 2012

Książę Pokoju uczy sztuki wojennej


C.S. Lewis w jednym ze swoich esejów napisał, że kościół wyprodukował dwa rozwiązania jeśli chodzi o reakcję na okropieństwo wojny: pacyfizm i rycerskość. Biblia jednak naucza, że nie powinniśmy szukać pokoju za wszelką cenę tam gdzie powinniśmy walczyć. 

Marcin Luter powiedział Kiedy lew leży wraz z barankiem przedwcześnie, baranek musi być często wymieniany. Rycerskość zamiast pacyfizmu działa o wiele bardziej efektywnie. I ma jedną cechę, której pacyfizm nie posiada: naśladowanie Chrystusa. Wojownik, który walczy z mocą i okazuje miłosierdzie ktoś, kto naśladuje Pana w sposób kompleksowy.

Sprawiedliwy pokój jest chwalebną rzeczą (Iz 11:9) ale nie może nigdy stać w opozycji do sprawiedliwej wojny.  Sam Bóg jest Wojownikiem, który uczy nas sztuki wojennej (Ps 144:1). Czyni to sam Książę Pokoju (Iz 9:6). 

Niestety żyjemy w świecie, w którym wiele spraw traktuje się w sposób absolutystyczny. Kiedy Pismo mówi nam abyśmy dążyli do pokoju nie oznacza to, że zawsze w każdej sytuacji, bez względu na wszystko mamy do niego dążyć. To podstawowy błąd pacyfizmu. Problem pacyfizmu nie polega na tym, że twierdzi zbyt wiele,  ale na tym czemu zaprzecza. Mianowicie, że są sytuacje gdy należy okazać siłę i wojna jest słuszna, sprawiedliwa, a pokój za wszelką cenę oznaczałby zgodę na niesprawiedliwość, okrucieństwo, niewolę i śmierć. 

Mówiąc więc o takich pojęciach jak miłosierdzie, łaska, pokój – musimy być konkretni. Musimy mówić co one oznaczają i czemu zaprzeczają. Niekiedy zapominamy, że szerzenie Bożego Królestwa polega m.in. na bitwie z bezbożnością. Głosząc ewangelię coś afirmujemy, ale i coś zwalczamy. Do jednych lgniemy, innych zaś powinniśmy omijać szerokim łukiem (Przyp. Sal 7:6-10, Psalm 1). Musimy porzucić sentymentalizm, który mówi: "Nie czyń różnicy. Wszyscy to wszyscy".

16 komentarzy:

  1. wojen nie wymyślają zwykli obywatele lecz zachłanni rządni władzy liderzy , niech więc oni - jeśli mają coś do swoich adwersarzy w innych krajach -sami sie biją z innymi liderami a nie wciągają w swoje gówno normalmych porządnych ludzi , często chrześcijan którzy również mają po tamtej stronie/stronach takich autorów blogów jak bartosik i którzy również piszą to samo , i w taki sposób bardzo często chrześcijanie walczą w imie racji wymyślonych przez polityków na deser podjudzanych przez wszelkiej księży , pastorów biskupów i tak dalej końca nie widać

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie przypomina się taki dowcip:
    -Komunista przemawia: "Będziemy tak zacięcie walczyć o pokój na świecie, że nie ostanie się kamień na kamieniu".

    J.Kania

    OdpowiedzUsuń
  3. cytat:
    "Sam Bóg jest Wojownikiem, który uczy nas sztuki wojennej[...]",
    "Biblia jednak naucza, że nie powinniśmy szukać pokoju za wszelką cenę tam gdzie powinniśmy walczyć".
    "Niekiedy zapominamy, że szerzenie Bożego Królestwa polega m.in. na bitwie z bezbożnością. Głosząc ewangelię coś afirmujemy, ale i coś zwalczamy."

    Wojna trzydziestoletnia, która bez wątpienia miała charakter religijny, w wieku siedemnastym , spowodowała wielkie spustoszenia wszystkich terytoriów niemieckich i straty ludzkie, sięgające w niektórych krajach Rzeszy do 50% zaludnienia. Według ostrożnych szacunków, zginąć mogło nawet 8 milionów ludzi, w zdecydowanej większości niewinna ludność. Taaa... pokój jest chwalebną rzeczą, ale nie może stać w opozycji do sprawiedliwej wojny.
    A żołnierze mający na sprzączkach dewizę "Gott mit uns" walczyli z bezbożnością, podobnie jak wcześniej krzyżowcy porzucili sentymenty i naśladowali Pana w sposób kompleksowy...

    Problemem, panie Pawle, nie jest pacyfizm. Bo ten bywa naiwny, jak podczas wojny wietnamskiej czy braku reakcji Europy na Bałkanach w latach 90. Prawdziwym problemem są okrucieństwo oraz przekonanie (tu napiszę, CHORE), że ideologie i religie tłumaczą, że w pewnych sytuacjach okrucieństwo jest usprawiedliwione.

    J.Kania

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonim 1 - guzik prawda! Nie ma wojny bez poprzedzającej jej zakrojonej na szeroką skalę akcji propagandowej! Zwykli ludzie muszą chcieć walczyć - wola władców jest trzeciorzędna.

    J. Kania.
    1 - prawd.
    2 - nieprawda.
    Wojna 30 letnia była wojna religijną w takim samym stopniu jak podbój Troi był spowodowany porwaniem helany.

    "pokój jest chwalebną rzeczą, ale nie może stać w opozycji do sprawiedliwej wojny." - W 39 roku można było Hitlera wykończyć w cztry miesiące, w 37 praktycznie bez walki... tego nie zrobiono - pacyfiści maja na rękach krew milionów niewinnych ofiar!

    "A żołnierze mający na sprzączkach dewizę "Gott mit uns" walczyli z bezbożnością," - to "Gott mit uns" na paskach żołnierzy Hitlera odnosiło się nie do Boga ale do bóstw nordyckich (przynajmniej takl to oficjalnie przedstawiała propaganda II Rzeszy)

    "krzyżowcy porzucili sentymenty i naśladowali Pana w sposób kompleksowy... " - ruch krucjatowy to były miliony ludzi zła dopuściły się, jednostki (nawet nie steki)...

    "ideologie i religie tłumaczą, że w pewnych sytuacjach okrucieństwo jest usprawiedliwione. " - toż właśnie o tym pastor pisze - że okrucieństwa NIC NIE USPRAWIEDLIWIA !

    OdpowiedzUsuń
  5. "Makromanie":

    "Gott mit uns" ma dużo starszą tradycję... nie miałem na myśli tylko hitlerowców.
    Do boju, w 1914 roku, błogosławili zarówno księża, pastorowie jak i popi. Wszyscy wznosili modły do boga o zwycięstwo nad bezbożnikami z tej "drugiej" strony.
    Co do wojny 30 letniej, jej tło religijne nie podlega dyskusji, no a że Francja wsparła protestantów... cóż, Francja zawsze była jakaś inna.

    Pisze pan, że w 37 można było dać łupnia Hitlerowi... "gdybanina", to żaden argument. Jasne, Piłsudzki już w 34 czy 35 roku proponował wojnę prewencyjną. Tylko, że Francja i Anglia pamiętały okopy Sommy. Nie posądzam polityków tych państw o jakąś zdradę. Chcieli uniknąć wojny i myśleli jak oszczędzić krwi (nowej) społeczeństwu, niestety nie udało się.

    Poza tym, nie pamiętam jakoś wojny prewencyjnej, która nie kończyła się śmiercią cywilów, poprzez pomyłki wojska, polityków lub zwykłą "żądzę krwi". Wojna zawsze pokazuje, to co najgorsze w ludziach.

    Zapytam pana, czy bombardowania dywanowe miast niemieckich (ze słynnym przykładem Drezna) były elementem wojny sprawiedliwej, którą alianci toczyli z totalitaryzmem nazistowskim. Czy okrucieństwa dokonywane przez komunistów w Wietnamie są inne niż okrucieństwa amerykańskie popełniane w tej wojnie (liczbowo mniejsze, tu nie ma sporu). Czy obalenie tyrana Hussaina musiało kosztować tyle istnień ludzkich? Itd, itp.

    Krucjaty - daj pan spokój... rzezie, to typowa rzecz wypraw wojennych. A mętne tłumaczenie, że to tylko jednostki...

    J.Kania

    J.Kania

    OdpowiedzUsuń
  6. wiemy że bartosik to fanatyk i że przez takich ludzi jak on były wojny

    OdpowiedzUsuń
  7. "Gott mit uns" - owszem to stare zawołanie rycerskie, ale ponieważ obecnie przywoływane jest jedynie w kontekście "dowodu" na chrześcijaństwo Hitlera przeto jedynie do tego się odniosłem.

    Duchowni od zawsze błogosławili tych którzy szli w bój i trudno się im dziwić. Skoro Człowiek idzie walczyć o słuszną (w jego mniemaniu - bo zawsze jak już pisałem wyżej jest wcześniej akcja propagandowa, by wierzył że walczy o słuszną sprawę)to odmówienie mu błogosławieństwa czy rozgrzeszenia było by niegodziwe.
    Rzadko też spotykam "bezbożników" - jeśli już to "heretyków", "kacerzy" itp. Nigdy jednak jako powodu a zawsze jako argument.

    "Co do wojny 30 letniej, jej tło religijne nie podlega dyskusji" - nowy lewicowy dogmat?
    Wybuchła wojna przeciw Habsburgom, którzy przypadkowo byli katolikami, gdyby byli protestantami też by wybuchła, bo takie były ówczesne trendy. Europa wcale nie chciała się łączyć, a wręcz przeciwnie - dzielić, zazdrośnie zagarniając dla coraz to drobniejszych podmiotów coraz to większe wpływy i majątki. Do tego należy dodać ambicje książąt I Rzeszy. Wciągnięto na sztandary hasła religijne, ale to było takie samo mydlenie oczu jak hasła abolicyjne podczas Wojny Secesyjnej w Ameryce.

    "w 37 można było dać łupnia Hitlerowi... "gdybanina", to żaden argument." - wbrew wielu "gdybanina" to solidna lekcja historii (nie chronologii czy kronikarstwa - ale właśnie historii).
    Politycy W. Brytanii bynajmniej nie kierowali się humanitaryzmem! Z jednej strony powodowało nimi odwieczne pragnienie "równowagi sił" czyli takiej przeciwwagi dla Francji, która stale zmuszała by ją do antyszambrowania w Londynie, a z drugiej chęć wykorzystania Hitlera do ograniczenia wpływów Rosji Sowieckiej. Stąd zresztą "poświęcanie" państw które mogły się okazać korytarzem na wschód dla Wehrmachtu.

    "Poza tym, nie pamiętam jakoś wojny prewencyjnej, która nie kończyła się śmiercią cywilów," - bo takich nie ma. mówimy nie o braku ofiar, ale o ich ilości. Wybieramy mniejsze zło. jest to oczywiście przejaw naszej hipokryzji - błędu tego nie popełniają np Izraelczycy, którzy częściej niż wojny prewencyjne, stosują uderzenia punktowe, eliminujące konkretnych przywódców.

    "Zapytam pana, czy bombardowania dywanowe miast niemieckich (ze słynnym przykładem Drezna) były elementem wojny sprawiedliwej, którą alianci toczyli z totalitaryzmem nazistowskim." - nie alianci zaczęli - poza tym akurat Drezno było ważnym węzłem komunikacyjnym - jego unicestwienie wywołało kolejne fale uchodźców, chaos i panikę na zapleczu III Rzeszy - o okrutne i niehumanitarne, sprowadzić człowieka do roli przedmiotu wojny, ale było to działanie całkowicie logiczne. Oczywiście elementu zemsty też nie sposób nie brać pod uwagę. Ale o tym akurat pisze Pastor - lekarstwem jest rycerskość.

    "Czy okrucieństwa dokonywane przez komunistów w Wietnamie są inne niż okrucieństwa amerykańskie popełniane w tej wojnie?" - nie przesadzajmy z tym okrucieństwem jankesów. Jak zwykle spartaczyli tę wojnę, ale to głównie dla tego właśnie że wzbraniali się przed okrucieństwami.

    "Czy obalenie tyrana Hussaina musiało kosztować tyle istnień ludzkich?" - samo obalenie było pod tym względem nader tanie. Tyle ze USA nie przewidziało że potem wybuchną tam walki o sukcesję. I tu też nie wolno przypinać łatki religijnej - Tam walczy się o władzę i wpływy w społeczeństwie.

    "Krucjaty - daj pan spokój..." - nie zamierzam, ich historia jest potwornie zakłamana.

    "rzezie, to typowa rzecz wypraw wojennych" - owszem. Dlatego właśnie Pastor ma 100% racji - wojna musi się odbywać na zasadach rycerskich.

    OdpowiedzUsuń
  8. Panie "Makroman":
    Po pierwsze, bardzo proszę o przestanie nazywanie mnie "lewicowym" ("lewicowy dogmat"). Nigdy nie należałem do partii komunistycznej (jestem zbyt młody), ani nie oddałem w wyborach głosu na takowe. Nie czytałem (w sensie studiowałem) dzieł marksizmu-leninizmu, a system ten napawa mnie obrzydzeniem.

    Ale wróćmy do tematu... Hitler formalnie nie wystąpił z KK. Jego stosunek do chrześćijaństwa nie był jednoznaczny. Z jednej strony twierdził, że jest nowym mesjaszem i posłannikiem boga, który ma dokończyć misję Chrystusa z drugiej zaś, że chrześcijaństwo to największa "zaraza" w historii. Pytanie powinno brzmieć, nie dlaczego nie zorganizowano wojny prewencyjnej przeciw Hitlerowi, lecz dlaczego społeczeństwo Niemiec (chrześcijańskie, podobno) w zdecydowanej większości uwierzyło temu niespełnionemu malarzowi. I dlaczego postawa kościołów była również niejednoznaczna?

    Wojna 30 letnie... akurat mieszkam w takim regionie (Cieszyn), który doświadczył "dobrodziejstw" tego konfliktu. Jedni i drudzy (protestanci i katolicy) odbierali sobie nawzajem świątynie, przepędzali się z regionu i mordowali. Śląsk cieszyński został wtedy całkowicie zrujnowany i nie podniósł się gospodarczo, aż do połowy XIX wieku. My z historii doskonale znamy tu działanie zasady "czyja władza, tego religia". Panie "Makroman", rywalizacja Francji z Habsburgami, sprawy gospodarcze... jasne, nikt temu nie przeczy, to też były istotne zaczyny konfliktu. Nie należy jednak zapominać, że sprawy religijne, również przyczyniły się do wybuchu tej wojny. A tak przy okazji, dla mojego regionu, to ta wojna, a nie te dwudziestowieczne, były tragiczniejsza w skutkach.

    Naloty dywanowe, Drezno... "wymigał" się pan od odpowiedzi. A poza tym, stwierdzenie, że to "nie alinci zaczęli" nie wnosi nic do dyskusji... to wiedzą wszyscy. Niemcy dogorywały, nalot na to miasto, oprócz aktu zwykłej zemsty za bombardowanie Londynu, nie miał żadnego militarnego znaczenia.
    Podobnie w Tokio. A to przecież alianci mieli pokazać, że są lepsi od tyranów. A zastosowali ich metody. Tylko niech pan nie piszę, że bronię Niemców!!!
    Przykład Drezna pokazyje tylko stopień okrucieństwa wojen, a pisanie o jakiejś logiczności... jest przerażąjące!!! W jakim stopniu były winne małe dzieci, które tam zginęły?

    cytat:
    "nie przesadzajmy z tym okrucieństwem jankesów. Jak zwykle spartaczyli tę wojnę, ale to głównie dla tego właśnie że wzbraniali się przed okrucieństwami." ... ręce opadają!!! W ogóle stwierdzenie "spartaczyć wojnę" pokazuje, że bliżej panu do komunisty z dowcipu o "walki o pokój" niż chrześcijanina miłującego pokój. Słynny przykład masakry w My Lai w 1968 roku pokazuje, że wojenne zdiczenie dotyczy wszystkich, bez względu na to czy są komunistami czy nie. (A że komunizm popełnij najwięcej zbrodni, to też jest bezdyskusyjne). Ten krwawy incydent pokazuje też, że wśród żołnierzy są tacy, którzy mają odwagę powiedzieć STOP... nie pan poczyta coś o pilocie Hugh Thompsonie. To jest bohater!!!

    "wojna musi się odbywać na zasadach rycerskich." - należy robić wszystko, aby do wojen niedopuszczać, a nie żeby je odbywać na zasadach rycerskich. To jest jakiś bełkot, żadna wojna nie rozgrywała się na rycerskich zasadach...

    J.Kania

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ z ja się odnoszę do RZECZY nie do CZŁOWIEKA!
    Można głosić lewicowe dogmaty nawet nie mając o tym pojęcia.

    "Hitler formalnie nie wystąpił z KK." - pytanie brzmi czy kiedykolwiek w nim był?

    "Jego stosunek do chrześćijaństwa nie był jednoznaczny." - słusznie miał ogromny dylemat - pozwolić istnieć jeszcze trochę dla zachowania pozorów i użyteczności (po wybuchu wojny praktycznie jedynie poprzez Czerwony Krzyż mógł utrzymywać kontakty z Zachodem), czy od razu do komór gazowych.

    "Pytanie powinno brzmieć, nie dlaczego nie zorganizowano wojny prewencyjnej przeciw Hitlerowi" - tyle że to akurat jest sednem tejże rozmowy.

    "dlaczego społeczeństwo Niemiec (chrześcijańskie, podobno) w zdecydowanej większości uwierzyło temu niespełnionemu malarzowi." Akurat tereny na których silne było Chrześcijaństwo w wyborach bynajmniej Hitlera nie poparły, potem już nie było wyboru. Hitler stworzył doskonale działające państwo totalitarne - osobna kwestia jest absurdalne zdyscyplinowanie Niemców.

    "I dlaczego postawa kościołów była również niejednoznaczna?" nie stwierdzono! To że Kościoły nie poszły z Hitlerem "na noże" nie oznacza "niejednoznaczności" ale zwyczajnie rozsądek - ratowały co mogły.

    Mam w Cieszynie rodzinę i szalenie lubię te tereny, więc bardzo mi miło. Nie interesuje mnie osobista perspektywa historyczna. Chodzi o sedno konfliktu! na Bałkanach też chrześcijanie mordowali się wzajemnie z muzułmanami - ale to był konflikt etniczny nie religijny - tak samo na śląsku cieszyńskim - czy gdzie indziej - chodziło o pozbycie się konkurencji, zyskanie ziem, majątków itp.

    "My z historii doskonale znamy tu działanie zasady "czyja władza, tego religia"." - gdyby ta zasada działała nie było by przecież wojny 30 letniej - a skoro nie działała to jak możecie znać jej działanie?

    "Nie należy jednak zapominać, że sprawy religijne, również przyczyniły się do wybuchu tej wojny." - a konkretnie które? Od momentu Protestu" w Spirze upłynęło blisko 100 lat! Przez ten czas książęta rzeszy emancypowali się od władzy Habsburgów, wykorzystując religię jako sztandar, ale sedno konfliktu leżało w gospodarce. To było starcie systemu gospodarki rolnej i zależności lennych z systemem wytwórczości, handlu i zależności finansowych.

    "Niemcy dogorywały, nalot na to miasto, oprócz aktu zwykłej zemsty za bombardowanie Londynu, nie miał żadnego militarnego znaczenia." - od niczego się nie migam - też słyszałem to twierdzenie. Nie zamierzam rozgrzeszać sprawców tej rzezi - z chrześcijaństwem nic wspólnego nie miała - jak zresztą każde bombardowanie obiektów cywilnych - na co zresztą zwraca uwagę Pastor - był to czyn nierycerski! Gwoli prawdy historycznej dodać jednak należy że to było tuż po niemieckiej ofensywie w Ardenach i tuz przed kontrofensywą wiedeńską - tak naprawdę NIKT wtedy pośród Aliantów nie umiał oszacować rzeczywistych zasobów i możliwości kontynuacji wojny przez Niemców.

    "W jakim stopniu były winne małe dzieci, które tam zginęły?" - w żadnym, ale to nie argument a sentymentalizm.

    "W ogóle stwierdzenie "spartaczyć wojnę" pokazuje, że bliżej panu do komunisty z dowcipu o "walki o pokój" niż chrześcijanina miłującego pokój." - po prostu staram się myśleć rozumem nie emocjami.

    "Słynny przykład masakry w My Lai w 1968 roku pokazuje, że wojenne zdiczenie dotyczy wszystkich, bez względu na to czy są komunistami czy nie" - a czy ja twierdze że jest inaczej? tyle że dla Jankesów był to potworny incydent, a dla NKWD czy einsatzkommando rutyna.

    "coś o pilocie Hugh Thompsonie" - znany głównie z Wikipedii...

    "należy robić wszystko, aby do wojen nie dopuszczać, a nie żeby je odbywać na zasadach rycerskich." - właśnie... tak robiono i przed I i przed II WŚ i w obliczu takich sukinsynów jak Pol Pot, bądź Afrykańscy "dożywotni prezydenci" z widocznym skutkiem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mieszajcie zachowań ludzkich (tzw świeckich czy duchownych) z naturą Boga.
    Bóg jest miłością - 1J 4,8.16.
    Jezus jest księciem pokoju - Iz 9,5.
    J

    OdpowiedzUsuń
  11. cytat:
    "Nie mieszajcie zachowań ludzkich (tzw świeckich czy duchownych) z naturą Boga."

    Rzekł Pan do Mojżesza:«Pomścij Izraelitów na Madianitach. Potem zostaniesz przyłączony do twoich przodków». [...] I rozgniewał się Mojżesz na dowódców wojska, na tysiączników i setników, którzy wracali z wyprawy wojennej. Rzekł do nich: «Jakże mogliście zostawić przy życiu wszystkie kobiety? One to za radą Balaama* spowodowały, że Izraelici ze względu na Peora dopuścili się niewierności wobec Pana. Sprowadziło to plagę na społeczność Pana. Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu*.

    księga liczb rozdział 31

    Coś kiepsko z tym waszym bogiem... a powoływanie się na jego słowa, które rzekomo są w tej waszej świętej księdze, rodzi jeszcze większe paradoksy. No bo czy jest zwykłym okrutnikiem czy miłością?

    Hitler był ochrzcony a zatem był członkiem KK.

    J.Kania

    OdpowiedzUsuń
  12. J Kania - nie myl zapisków stricte kronikarskich (a takież cytujesz) z OBJAWIENIEM bo to dwie różne rzeczy!

    Poza tym zachowanie Mojżesza było jak najbardziej racjonalne. Pozostawiając przy życiu matki i dorastających chłopców pozostawiało się mścicieli i dozgonnych wrogów.
    dziewice przyłączone do własnego klanu już zagrożenia stanowić nie będą.

    OdpowiedzUsuń
  13. Panie "Makroman"... pan przejawia myślenie istnie bolszewicko-faszystowskie!!! Pana odpowiedź to totalitaryzm w "czystym" wydaniu. Stalin mordował wszystkich, nierzadko i rodzina "wroga ludu" kończyła marnie. Za partyzanta w rodzinie również traciło się życie lub "wypoczywało się" w Oświęcimiu.
    Gubicie się w tych miernych i marnych próbach tłumaczenia tych głupich cytatów z biblii.
    Zaczynam się bać ludzi, którzy piszą o jakimś "racjonaliźmie" w dokonywaniu okrucieństw.

    J.Kania

    OdpowiedzUsuń
  14. J. Kania - po prostu zacznij MYŚLEĆ a porzuć sentymentalizmy! Naucz się ROZUMIEĆ historię a nie jedynie pamiętać daty i wydarzenia. ZOBACZ co w Biblii jest przesłaniem a co wyłącznie kroniką!

    Poza tym akurat o wojnie piszemy - zarówno Pastor jak i ja nie mamy w sobie fałszywego pacyfizmu. jako dorośli, świadomi mężczyźni, doskonale zdajemy sobie sprawę iż czasami trzeba wystąpić zbrojnie czy to przeciw przemocy bezpośredniej czy w celu zapobieżenia złu. Kiedy trzeba dać świadectwo, poświecić życie to trzeba, ale czasami gdy grozi fizyczna likwidacja całych narodów to po prostu trzeba sięgnąć po kałasznikowa.

    ps. porównania z Adolfem czy Józefem Wisarionowiczem są nie na miejscu. Oni przemocą wprowadzali swoje idee - my uważamy że mamy prawo przemocą bronic się przed takimi jak oni!

    OdpowiedzUsuń
  15. Panie "Makroman"... Przemoc rodzi przemoc.
    Gdzieś wyżej pisał pan o sytuacji na Bliskim Wschodzie i Izraelu, który stosuje "punktowe" uderzenia uprzedzające... broniąc się w ten sposób przed terroryzmem islamskim.
    Zapimina pan jednak o dwóch sprawach, po pierwsze, to Żydzi w latach 40tych przemocą i terroryzmem wywalczyli sobie niezależne państwo. Jasne, po części była to chęć zdobycia własnego państwa po wiekach prześladowań w (chrześcijańskiej) Europie i koszmarze Holokaustu. Ale czy fakt wymordowania narodu żydowskiego automatycznie daje mandat do mordowania innych?
    A na dodatek, a może zwłaszcza, to twierdzenia jednej (palestyńskiej) i drugiej (żydowskiej) strony, że te tereny obiecał im bóg, allah i potwierdzają to "święte księgi", są "jądrem" tego wiecznego konfliktu, tej koszmarnej spirali nienawiści i morza ludzkiej krwi i nieszczęść?

    "Według rozkazu, jaki otrzymał Mojżesz od Pana, wyruszyli przeciw Madianitom i pozabijali wszystkich mężczyzn." ... co pan mi tu plecie o jakimś przesłaniu i kronikarstwie... rozkaz (rzekomego) boga był jasny: zdobyć i zabić. Żadnego zmiłuj się!!!

    Aha... to już rozumiem... konkwistadorzy przemocą tylko bronili chrześcijańskiej Europy przed dzikimi Indianami.

    J.Kania

    OdpowiedzUsuń
  16. Zacznę od środka, bo to najważniejsze.
    Stosunkowo łatwo jest w Piśmie Świętym oddzielić wydarzenia które miały rzeczywista boską proweniencję od tych w których jedynie imię Boże było przywoływane. Zresztą te same mechanizmy krytyki tekstów literackich stosuje się do analizy wszystkich dzieł starożytności - chodzi o rozróżnienie kiedy autor mówi w czyimś a kiedy w swoim imieniu. Uczą tego bodajże w trzecim semestrze na studiach filologicznych (ale pewny nie jestem). np Sokrates - postać znamy głownie z Dialogów których autorem był... Platon! Szmat roboty odwalili badacze, nim udało się odsłonić nieco Sokratesa w Pitagorasie.
    tak samo w Biblii - są ludzie o rząd wielkości ode mnie mądrzejsi, którzy na badaniu Pisma zjedli zęby, konfrontując je z zapiskami historycznymi, inskrypcjami, wiedza archeologiczną i czym tylko się dało. oni umieją wskazać kiedy Mojżesz wykonywał wolę Boga, a kiedy tylko... zasłaniał się nią!
    Z drugiej strony - Bóg bynajmniej nie zakazał Mojżeszowi stosowania przemocy.

    Co do Żydów - no cóż po roku 70 po Chrystusie, gdy dogorywało powstanie antyrzymskie, znaczna część Żydów wyemigrowała, ale ... zdecydowana większość pozostała. Kilkaset lat później, gdy brakło Rzymian, przyszli tu germanie, ale też odeszli, a Żydzi pozostali - dopóki nie przyszli Arabowie. Ale ci Arabowie wcale nie zaludnili tego terytorium! Natomiast udało im się "arabizować" Żydów, którzy przyjęli islam. i tak zostało do dziś dzień - stąd tragizm sytuacji.
    Palestyna - od czasów starożytnych nie była organizmem państwowym - ba nawet nie było tożsamości palestyńskiej - podejrzewam iż gdyby nie napływ Żydów z Europy, świadomość taka nigdy by się nie pojawiła. Więc trudno tu mówić o "podboju" raczej o kolonizacji a walki partyzanckie przecież nie toczyły się przeciw Palestyńczykom a przeciw... Anglikom! Żeby było "weselej" konflikt na linii Palestyńczycy Izraelici - rozpętany zostało przez GRU na potrzeby zimnej wojny. w2cześniej cały świat arabski po prostu się tym nie przejmował.

    Konkwistadorzy - całkowicie prywatna akcja. Duchowni do powiedzenia mieli mniej więcej tyle samo co kapelani w I Dywizji wojska Polskiego im T. Kościuszki uformowanej w ZSRS.
    Owszem akcja była zaczepna - ale nikt i nic nie usprawiedliwia tej wojny, poza jednym - ukatrupiając inków, ukatrupiali naprawdę wybitnych drani.
    zresztą zemsta zza grobu dosięgła Hiszpanię i Portugalię - z najbogatszych państw kontynentu na skutek inflacji, upadku rzemiosła i rolnictwa wywołanych napływem niewspółmiernie wysokich iloci złota, popadły w permanentny kryzys z którego do dziś podnieść się uczciwie nie mogą.

    OdpowiedzUsuń