środa, 6 czerwca 2012

Nabożeństwo w czyim imieniu?

Jednym z dobrych testów na ile doktryna Trójcy Świętej jest ważną prawdą wiary w danym kościele jest postawienie pytania: jak różniłoby się jego nabożeństwo gdyby zniknęły z niego wszystkie odniesienia do Trójjedynego Boga? Niektóre nie zmieniłyby się wcale. Inne niewiele. Powinny jednak bardzo się zmienić. Nabożeństwo nie powinno wyglądać tak aby Mormon, Świadek Jehowy, Unitarianin czy Badacz Pisma Świętego przychodząc na nie mogli po każdej jego części powiedzieć: Amen. Też w to wierzymy.

To co robimy w Dzień Pański mówi nam o tym kim jesteśmy i w co wierzymy o wiele wyraźniej niż spisane konfesje. Co więc można pomyśleć o danym kościele kiedy ktoś słyszy i widzi to jak wygląda jego publiczne zgromadzenie? 

Trójca Święta nie jest zwykłą doktryną, konstruktem teologicznym. Nie jest czymś o czym sobie myślimy, dyskutujemy, podejmujemy refleksje, piszemy komentarze na blogach oraz teologiczne rozprawy. Owszem, jest miejsce na to wszystko jednak prawda o tym jaki jest Bóg powinna mieć przełożenie na wszystko w naszym życiu, począwszy od kształtu i treści chrześcijańskiego nabożeństwa. Niechrześcijańskie, antytrynitarne ugrupowania odrzucają tą prawdę ponieważ wierzą, że nie ma ona żadnego praktycznego zastosowania w naszym życiu. Wierzą, że stworzony świat, człowiek (jako Boży obraz) niczego w tej kwestii nie komunikują na temat Bożej natury. Jako chrześcijanie powinniśmy dostrzegać wiele zastosowań i odniesień prawdy o jednym Bogu istniejącym odwiecznie w Trzech Osobach do naszego życia. Prawda o Trójjedynym Bogu poucza, że jedność i różnorodność (wielość) powinny być jednakowo oczekiwane i pożądane w Bożym świecie (w odpowiednich kontekstach) ponieważ zgodnie z Pismem świat objawia naturę Boga.

Dlatego chrześcijańskie nabożeństwo jest wezwaniem Ojca aby w mocy i obecności Ducha odnowić, umocnić swój kościół poprzez Syna. W każdą Niedzielę spotykamy się wokół tronu Ojca, w mocy Ducha, w imieniu Syna.

W naszym kościele mamy trynitarną formułę na samym jego początku będącą wezwaniem do przyjścia przed oblicze Boga Jedynego ("w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego"). Po zapewnieniu o przebaczeniu grzechów śpiewamy Gloria Patri ze wzniesionymi rękoma (Chwała Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu);  modlitwy kierujemy do Ojca, Syna i Ducha Św.; wspólnie wyznajemy wiarę w Ojca, Syna i Ducha Świętego słowami Apostolskiego lub Nicejskiego Credo;  Ojciec zaprasza nas do Stołu Pańskiego abyśmy zostali posileni Ciałem i Krwią Syna poprzez moc i działanie Ducha Świętego. I w końcu mamy końcowe błogosławieństwo z odniesieniem do Trzech Osób Trójcy z 2 Listu do Koryntian 13:13.

9 komentarzy:

  1. W każdą Niedzielę spotykamy się wokół tronu Ojca, w mocy Ducha, w imieniu Syna.

    W naszym kościele mamy trynitarną formułę na samym jego początku będącą wezwaniem do przyjścia przed oblicze Boga Jedynego ("w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego")
    to w końcu w "imię Jezusa" czy w "imię całej trójcy" ?

    OdpowiedzUsuń
  2. A widzisz tu jakąś sprzeczność?

    Niektóre sekty i kulty religijne z powodu opisu chrztów w "imię Jezusa" z Dziejów Apostolskich kwestionują ważność chrztu udzielonego w imię "Ojca, Syna i Ducha Świętego" (z Mt 28:18-20) widząc w tym sprzeczność.

    Odpowiadając jednak na Twoje pytanie: przychodzimy przed oblicze Boga w Trójcy Jedynego ze względu na dzieło Jezusa Chrystusa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie, chodziło mi tylko o wykazanie pułapek jakie czyhają na wyrażających pewne słuszne poglądy ale... "własnymi słowami".

    OdpowiedzUsuń
  4. "Prawda o Trójjedynym Bogu poucza, że jedność i różnorodność (wielość) powinny być jednakowo oczekiwane i pożądane w Bożym świecie (w odpowiednich kontekstach) ponieważ zgodnie z Pismem świat objawia naturę Boga."

    Zapewne z tych samych założeń co pastor Bartosik ;-) wyszli Ci "protestanci" Z, których znakomita większość propaguje otwarcie sodomię. I z całą pewnością, żaden SJ czy unitarianin nie będzie mógł tam powiedzieć amen, lecz pastor Bartosik zapewne tak, gdyż odbywają się one w imię Trójcy przenajświętszej;-)

    http://www.wolnykosciol.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=130&Itemid=112

    OdpowiedzUsuń
  5. Plan zbawienia to dzieło Boga objawionego w osobach Ojca, Syna i Ducha Świętego, tak samo jak dzieło stworzenia.
    Gdybyście nie majstrowali przy Dniu Pańskim, ustanawiając ludzki dzień w miejsce Bożego dnia odpoczynku jako pamiątki stworzenia i odkupienia, prawdopodobnie nie byłoby tyle skrzywionych pojęć Boga.
    J.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sophroneo - to było bardzo nie fair.

    OdpowiedzUsuń
  7. >Sophroneo - to było bardzo nie fair.

    Jakiś czas temu pastor Bartosik próbował dowodzić, iż unitarianizm implikuje uwielbienia dla homoseksualizmu i innych dewiacyjnych zachowań. Tak więc mój post jest ad vocem wczesniejszych wypowiedzi pastora.

    OdpowiedzUsuń
  8. A Chrystus mówił o nadstawianiu drugiego policzka nie o odpłacaniu złem za zło...

    OdpowiedzUsuń