wtorek, 10 lipca 2012

Bojownicza modlitwa

W każdej modlitwie i prośbie zanoście o każdym czasie modły w Duchu i tak czuwajcie z całą wytrwałością i błaganiem za wszystkich świętych - Efezjan 6:18

Apostoł Paweł pisząc o duchowej wojnie wymienia także modlitwę. Modlitwa nie jest częścią zbroi Bożej, ale czymś co zagrzewa nas do wszelkich bitew jako chrześcijan. Jesteśmy w stanie działać w sprawiedliwości dzięki modlitwie, głosić Ewangelię dzięki modlitwie, odpierać pociski złego dzięki modlitwie.

Modlitwa jest komunią, wspólnotą z Bogiem, ale zbyt często chrześcijanie rozumieli modlitwę jako ucieczkę od zadania do tworzenia kultury chrześcijańskiej albo walki z wrogami ewangelii. Nie tak widzi modlitwę Apostoł. Dla Pawła i dla Kościoła jako całości, modlitwa jest jednym z kluczowych taktyk naszych strategii wojennych. Modlitwa powinna być bojowaniem, walką o świat.

Najbardziej bojownicze modlitwy w Biblii to Psalmy. Niektóre z tych Psalmów zawierają okrucieństwo i przemoc (por. Ps 5, 58, 109, 137) stąd wielu chrześcijan ma problemy modlitwą ich słowami. Niekiedy zadają pytanie: czy są one zgodne z nauczaniem Chrystusa o miłości nieprzyjaciół (Mt 5:43-48)?Słuchaj
Zapis fonetyczny

Pamiętajmy jednak, że te Psalmy są częścią natchnionego Słowa Bożego. Nawet święci w niebie wzywają Boga, aby pomścił ich krew (Obj. 6:9-10). Paweł nakazuje chrześcijanom "błogosławić tych, którzy was prześladują; błogosławić, a nie przeklinać" (Rzymian 12:14), ale ten sam Apostoł przeklina judaizujących, którzy głoszą inną ewangelię (Galatów 1:8-9). Pan Jezus nakazuje nam miłować nieprzyjaciół, ale przeklina drzewo figowe, który reprezentujące Izrael (Mt 21:18-22, Marka 11:15-26). Stary Testament uczy nas miłować naszych nieprzyjaciół (Księga Wyjścia 23:4-5, Księga Kapłańska 19:17-18; Przysłów 25:21-22), jednocześnie zawiera trzydzieści kilka Psalmów zawierających przekleństwa wobec Bożych wrogów.


Jeśli nasze modlitwy o przekleństwo czy usunięcie wrogów wynikają z zemsty i nienawiści, wówczas grzeszne. Z drugiej strony jednak - brak chęci do  modlitwy słowami tych Psalmów może wynikać z naszej grzesznej tolerancji zła i grzesznej apatii wobec niesprawiedliwości. Upewnijmy się czy nasz stosunek do zła  nie jest zbyt pobłażliwy, zbyt tolerancyjny i z tego powodu wolimy niekiedy w strachliwy sposób nie opowiadać się głośno przeciwko wrogom ewangelii. Wolimy nie zakładać zbroi wierząc, że szatan tak naprawdę chce się z nami dogadać i pertraktować z nami warunki pokoju.


"Błogosławcie tych, którzy was prześladują; błogosławcie, nie przeklinajcie". Te słowa powinny być wyznacznikiem naszych modlitw i kazań. Jednak Pismo Święte pokazuje, że powinniśmy także prosić Boga o JEGO zemstę na jego wrogach. Psalm 83:15-16 oddaje tą równowagę i balans: (15) Jak ogień, który pali las, I jak płomień, co pochłania góry, (16) Tak Ty ścigaj ich burzą swoją I jak huragan wpraw ich w zamieszanie! (17) Okryj twarze ich hańbą, Aby szukali imienia twego, Panie!


Modlimy się o Boże zwycięstwo nad Jego przeciwnikami, ale zwycięstwo które będzie prowadziło do tego, że ugną przed Nim kolana w uniżeniu i oddaniu. Pamiętajmy też o nas samych. Nośmy zbroję Bożą abyśmy uczestniczyli w tym zwycięskim pochodzie kościoła w świecie – jednocześnie chroniąc się przed atakami zwierzchności w okręgach niebieskich zabiegających o nasze dusze. 

2 komentarze:

  1. ale zbyt często chrześcijanie rozumieli modlitwę jako ucieczkę od zadania do tworzenia kultury chrześcijańskiej albo walki z wrogami ewangelii - którzy chrześcijanie tak rozumieją dowody :) Modlitwa nie jest częścią zbroi Bożej, ale czymś co zagrzewa nas do wszelkich bitew jako chrześcijan - dziś juz nie ma żadnych bitew , wojen ponieważ znaczna część świata jest chrześcijańska http://geografia.na6.pl/religie-swiata :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zdecydowanie modlitwa to zbroja i miecz jednocześnie, a grzechem jest tolerancja dla zła - choć sam mam motto "tolerancja nie oznacza akceptacji". Cóż z tego jednak? Nie akceptuję zła?! a czy modlę się o siłę by wstać i powiedzieć o tym głośno? czy odklepię "pater noster" i siedzę cicho, bo to w końcu "nie moja rzecz" - Chrześcijanin albo jest wojownikiem, albo ... marny z niego Chrześcijanin.

    OdpowiedzUsuń