wtorek, 17 lipca 2012

Podatek dochodowy jest karą

Nie od dziś wiadomo, że podatek dochodowy jest karą za pracowitość i przedsiębiorczość. Jego istnienie generuje zubożenie oraz bezrobocie ponieważ uderza w ludzi, którzy chcą pracować i bogacić się. Odbieranie większych podatków bogatym by dawać uboższym w imię "wyrównywania nierówności" społecznych nie tylko niszczy rozwój i gospodarkę, ale jest także złamaniem przykazania: "Nie kradnij".


Biblia tymczasem naucza, że leń i głupiec powinni ponosić konsekwencje swojego lenistwa i głupoty ("Kto nie chce pracować niechaj też nie je" - 2 Tes 3:10; "Leniwy wiele pożąda, a jednak nic nie ma, lecz dusza pilnych jest obficie nasycona". - Przyp. Sal. 13:4).


Zrównywanie leniwego z pracowitym jest złem, poprawianiem Bożych schematów. Bóg zachęca w swoim Słowie do rozpoznawania i respektowania różnic, nie zaś zacierania ich. Energia jest w wodospadzie, nie zaś w stawie. To wolność gospodarcza, nie zaś socjalizm jest motorem rozwoju społeczeństwa i szansą na poprawę sytuacji ekonomicznej najuboższych. Przelewanie wody z oceanu do jeziora by w imię "równości" zrównać ilość wody w obojgu jest nonsensem.

27 komentarzy:

  1. To jalmuzna powinna byc sposobem na polepszenie zycia ubogich a nie kradziez pieniedzy ludziom, ktorzy pracuja i rozdawanie ich tym, ktorzy wedlug opinii rzadzacych powinni dostac wiecej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ania, racja.

    Ciężko jednak o jałmużnę jeśli "faraon" zabiera więcej niż połowę dochodów (w postaci jawnych i ukrytych podatków).

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyż nasz Pan nie powiedział ? :
    "Oddajcie cesarzowi to co cesarskie ... ? ".

    Czyli według Pastora państwo nie jest uprawnione do sciągania podatków według biblii ?
    Według mnie niezwykle trudno jest pogodzić libertarianizm , prezentowany w tym wpisie z Biblią ....

    OdpowiedzUsuń
  4. Owen - piszesz bzdury.

    "cesarskie co cesarzowi" było deklarację polityczną, nie ekonomiczną!

    Tymczasem tu mówi się o NIESPRAWIEDLIWYM podatku, gdyż państwo zabiera nam połowę dochodów, NIC w zamian nie dając, poza niesprawnym aparatem i niewydolną opieką społeczną.

    Chrześcijanie mają wręcz obowiązek głośno mówić o tej niegodziwości która się dzieje.

    Poza tym podatek dochodowy - jest absurdalny w swoich założeniach, drogi w poborze, wymuszający na państwie rozbudowę aparatu ścigania, trudny w dokumentacji, łatwy do popełnienia błędu i oczywiście... zniechęcający do pracy.

    OdpowiedzUsuń
  5. OwenFan,

    1. Oczywiście nie optuję za zerowym podatkiem. Anarchizm jest antybiblijną ideologią. Pismo wzywa nas do "oddawania cesarzowi tego co cesarskie". Sprzeciwiam się żądaniom "cesarza" by oddawać mu to co nie należy do niego, a więc m.in. znacznej części owoców naszej pracy. Jeśli Bogu mamy oddawać 10 procent naszych dochodów nie widzę powodu by cesarzowi dawać pięcio, sześciokrotnie więcej.

    2. 20-procentowy podatek w Egipcie w okresie przygotowania na okres głodu za czasów Józefa był wprowadzony na wyjątkowy czas. Dziś moglibyśmy pomarzyć o takim podatku.

    3. Przykazanie "nie kradnij" dotyczy także "cesarza" - przedstawicieli rządów w nowoczesnych demokracjach. Stąd w podejściu do podatków powinna cechować duża powściągliwość i respektowanie Bożych zasad dotyczący kompetencji państwa, rodziny, kościoła.

    4. Z naszych podatków powinny być finansowane przede wszystkim wojsko, policja czy szeroko pojęty wymiar prawa (sądy) oraz rządzący. Jednak powinny to być podatki znacznie niższe niż obecnie. Państwo natomiast występując w roli "Pana Boga" (zaopatrzyciela z odebranych obywatelom pieniędzy) kontroluje wiele aspektów naszego życia, do których nie zostało powołane (np. zdrowie, edukacja itp.).

    5. Nakładanie na bogatych większych podatków jest niemoralne i niszczące dla kraju. Podcina powiem przesiębiorczość, pracowitość i generuje sposoby na unikanie ich. Ma charakter kary.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Makroman

    Stwierdzenie przez ciebie ,iż piszę bzdury nie stanowi jakiegokolwiek argumentu w dyskusji. Tylko stwierdzasz , iż jestem w błędzie nie podając żadnego uzasadnienia ?

    ""cesarskie co cesarzowi" było deklarację polityczną, nie ekonomiczną! "

    Doprawdy nie rozumiem tego sformułowania ?? Co ma to oznaczać ,iż jest to deklaracją polityczną ? Czy można tak naprawdę oddzielić te dwie kwestie ? Pan Jezus wyraźnie mówił o płaceniu podatków.

    Ewangelia św. Matuesza:

    "17 Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie?» 18 Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: «Czemu Mnie wystawiacie na próbę, obłudnicy? 19 Pokażcie Mi monetę podatkową!» Przynieśli Mu denara. 20 On ich zapytał: «Czyj jest ten obraz i napis?» 21 Odpowiedzieli: «Cezara». Wówczas rzekł do nich: «Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga». "

    Pan Jezus wyraźnie mówił o płaceniu podatków ? Słowem Państwo (Cesarz) ma uprawnienie do nakładania i sciągania podatków. O tym samym mówił św. Paweł w Liście do Rzymian roz. 13:
    "1 Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga ......6 Z tego samego też powodu płacicie podatki. Bo ci, którzy się tym zajmują, z woli Boga pełnią swój urząd. 7 Oddajcie każdemu to, mu się należy: komu podatek - podatek, komu cło - cło, komu uległość - uległość, komu cześć - cześć. "

    W tym wpisie nie mówi się z niesprawiedliwym podatku , tylko o podatku dochodowym jako takim.
    Fakt ,iż państwo nadużywa swój autorytet nie oznacza ,iż dany podatek jako taki jest złodziejstwem.

    "Poza tym podatek dochodowy - jest absurdalny w swoich założeniach,"

    Dlaczego jest absurdalny ? Twierdzisz ,iż nasze dochody wogóle nie powinny być opodatkowane ??

    Jeśli przyjmiemy ,iż Państwo jest uprawnione do ściągania podatków jako takich , to jakiej podstawie możesz stwierdzać ,iż nie jest ono uprawionie do opodatkowania dochodów ? Czy nie podważa to wówczas autorytetu państwa do ściągania podatków ?

    OdpowiedzUsuń
  7. @Pastor Paweł
    " Oczywiście nie optuję za zerowym podatkiem. "

    Za nim ustosunkuję się szerzej do Twoich wypowiedzi , mógłbyś wyjaśnić czy według ciebie, wszelkie opodatkowanie dochodów przez państwo jest kradzieżą ? Do ściągania jakich podatków państwo jest uprawnione ?

    Poza tym swój argument opierasz na fałszywym założeniu ,iż wyskość dochodów danej osoby bezpośrednio odnosi się do jej/jego pracowitości. Tzn. jeśli osoba A zarabia mniej , niż osoba B , wówczas oznacza to nic innego jak tylko to ,iż osoba A jest bardziej leniwa od osoby B. Jednak w rzeczywistości , nie zawsze jest to prawdą.

    OdpowiedzUsuń
  8. OwenFan,

    1. Państwo jest uprawnione do takich podatków do jakich uprawnia je Bóg. W Piśmie główną odpowiedzialnością państwa jest ochrona bezpieczeństwa i wolności obywateli oraz karanie przestępców. Na to głównie powinny być przeznaczone nasze podatki.

    2. "Cesarz" ma prawo oczekiwać od nas jedynie tego co "cesarskie". Cesarskie zaś jest to co Bóg je takowym ustanowił, a nie wszystko co cesarz zechce aby takim było.

    3. Podatek dochodowy to rodzaj hołdu jaki państwo oczekuje od obywatela za swoją "troskliwą" opiekę nad jego nieomal każdym aspektem życia. Tymczasem to Bóg jest źródłem naszego bezpieczeństwa, dobrobytu. Jesteśmy od Niego zależni (nie od rządu). Wyrażamy to poprzez oddawanie Jemu dziesięciny. Podatek dochodowy to (pomnożona!) imitacja dziesięciny, a więc zadekretowane bałwochwalstwo.

    OdpowiedzUsuń
  9. @Pastor Paweł
    " Państwo jest uprawnione do takich podatków do jakich uprawnia je Bóg. W Piśmie główną odpowiedzialnością państwa jest ochrona bezpieczeństwa i wolności obywateli oraz karanie przestępców. Na to głównie powinny być przeznaczone nasze podatki. "

    Jeśli przyznajesz ,iż państwo jest uprawnione do ściągania podatków , a jednocześnie uważasz ,iż nie jest uprawnione do ściągania podatku dochodowego , to tym samym praktycznie podważasz jego autorytet do ściągania tychże podatków. Bo jeśli państwo nie jest w stanie opodatkować naszych dochodów, to nie jest tak naprawdę w stanie opodatkować niczego - przynajmniej we współczesnym kontekście.
    Jeśli mówisz ,iż Biblia nie uprawnia państwa to sciągania podatków dochodowych to do jakich podatków państwo jest uprawionie ? Mógłbyś podać listę i poprzeć to cytatami z Biblii ??
    " "Cesarz" ma prawo oczekiwać od nas jedynie tego co "cesarskie" "

    Jest to zupełna tautologia - pytaniem jest co jest cesarskie , jeśli uważasz iż pieniądze nie są cesarskie ? Jeśli spojrzysz się na banknot , to co jest tam napisane ? Oczywiście , iż są one własnością Banku Narodowego. Państwo nadaje tym pieniądzom pewną wartość, które same w sobie nie mają wartości , bez państwa są tylko kawałkami papieru. Także państwo ma prawo regulować ich przepływ i sćiągać je z powrotem od obywateli.


    " Podatek dochodowy to rodzaj hołdu jaki państwo oczekuje od obywatela za swoją "troskliwą" opiekę nad jego nieomal każdym aspektem życia. "

    Nie jest to rodzaj hołdu, tylko prosty fakt ,iż rzeczy w naszym upadłym świecie mają swoją cenę.
    Utrzymywanie wojska , policji , szkół orz całej infrastrukutury cywilizacyjnej (drogi ,elektrownie , system transportacji) , wymaga olbrzymich pieniędzy . Skąd te pieniądze mają pochodzić ? Cesarz ma je wyczarować ? Oczywście my wszyscy korzystami z tej infrastruktury i naszym moralnym obowiązkiem jest dokładanie się do tego z naszych dochodów.

    " Tymczasem to Bóg jest źródłem naszego bezpieczeństwa, dobrobytu. "

    Nie rozumiem dlaczego posługujesz się tą fałszywą dychotomią. Przecież to Pan Bóg ustanowił autorytet władzy państwowej , i fakt istnienia państwa jako takiego jest przejawem Jego troski wobec nas i tego ,iż ogranicza nasze wrodzone tendencje do samo destrukcji. Inaczej cały świat byłby pogrążony w chaosie i anarchii i niebylibyśmi w stanie opuścić naszych domów bez obawy o utratę naszego życia.
    Szanowanie moich rodziców i uznanie ich autorytetu oraz wkładu jaki w wnieśli w moje wychowanie nie jest przykładem bałwochwalstwa wobec nich.
    Tak samo uznawanie autorytetu państwa , w którym żyje nie jest przykładem żadnego bałwochwalstwa. Wprost przeciwnie jest tylko uznaniem porządku ustanowionym przez Boga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Owenie - bo to co napisałeś nie nadaje się do rzeczowej polemiki. Twoja argumentacja była brednią. , co wyjaśniłem zdanie niżej którego... nie rozumiesz.

    Chrystusa chciano "podejść" gdyby potwierdził że "podatki trzeba płacić" to oskarżono by Go o sprzyjanie okupantowi, gdyby zaprzeczył został by oskarżony o wichrzycielstwo. Natomiast deklaracja że skoro na monecie jest wizerunek cesarza to pieniądz należy do cesarza była bardzo dyplomatyczna. Niebyła jednak stwierdzeniem EKONOMICZNYM - czyli nie można stwierdzić 9co zrobiłeś i co nazwałem bzdura) że Jezus zabrał głos w kwestii libertarianizmu, podatków danin itp.

    Cytujesz "św. Pawła w Liście do Rzymian roz. 13: " - prostą konsekwencją twojego rozumowania iż "należy" oznacza "wszystko co zechce" - a tak to właśnie interpretujesz - czyli ze np oprawca na polecenie rządu (którego władza pochodzi od boga) może wyrywać ludziom paznokcie i strzelać w potylicę... rozumiem tez iż nie zawahał byś się to uczynić!

    Zrozum -"NALEŻY" znaczy tyle co się należy - a należy się tyle by utrzymać wojsko, policję, sądy nieco administracji (koordynacji) i tyle cała reszta nie pochodzi od Boga ale od Szatana.

    "W tym wpisie nie mówi się z niesprawiedliwym podatku , tylko o podatku dochodowym jako takim. " - a to już kolejna brednia - gdzie Św. Paweł pisze o podatku dochodowym? Wówczas tego socjalistycznego potworka nie znano - podatki były płacone "od głowy" lub jako daniny naliczane za korzystanie np z wody, lasów itp.

    "Dlaczego jest absurdalny ? Twierdzisz ,iż nasze dochody wogóle nie powinny być opodatkowane ??" - dokładnie TAK!
    Opodatkowane może być wyłącznie nasze korzystanie z tzw "części wspólnej" - z gruntów, powietrza (podatek od linii lotniczych, sportów itp. ale już nie za oddychanie), wód itp. poza tym płacić można podatek pogłówny czyli osobisty za siebie i swoją rodzinę.

    Państwo JEST uprawnione do ściągania podatków niezbędnych na utrzymanie państwa jako takiego - czyli tylko w wymiarze takim w jakim pełni funkcje służebne wobec obywateli.
    A coś takiego jak "autorytet" państwa po prostu nie istnieje - owszem na przestrzeni dziejów państwa zmonopolizowały przemoc i sądownictwo ale to bynajmniej nie oznacza iż ten system jest sprawiedliwy.

    OdpowiedzUsuń
  11. @Macroman

    W cytowanym przeze mnie fragmencie Jezus Chrystus wyraźnie mówił po płąceniu podaktów. Doprawdy nie wiem jak możesz uważać , iż chodziło mu tylko o kwestię dyplomatyczną - polityczną , nie będę powtarzał cytatu - przeczytaj sobie wyraźniei i ze zrozumieniem.


    "Zrozum -"NALEŻY" znaczy tyle co się należy - a należy się tyle by utrzymać wojsko, policję, sądy nieco administracji (koordynacji) i tyle cała reszta nie pochodzi od Boga ale od Szatana"

    Nie będę w tym miejscu wszczynał debaty na temat roli i zakresu kompetencji państwa , we współczesnym kontekście, oraz nadużywania ,ich zakresu.
    Ale jeśli przyjmujesz ,iż państwo ma utrzymywać , wojsko i policje - to skąd ma na to brać pieniądze ? Co ma opodatkować jeśli nie dochody. Odmawiając państwu podatku dochodowego , podważasz faktycznie jego autorytet do ściągania podatków. Mówisz tym samym ,iż państwo może sciągać podatku , ale tak naprawdę nie może sciągać podatków.

    Mógłbyś mi wyjaśnić czym jest podatek osobisty , czy pogłówny dlaczego państwo miałoby być uprawnione do sciągania tego rodzaju podatku , ale nie jest uprawnione do ściągania podatku dochodowego ? Na podstawie jakich kryteriów to rozstrzygasz ? /

    To że słowa św. Pawła odnoszą się do podatków dochodowych , wynika wyraźnie z tego ,iż św. Paweł mówił o podatkach jako takich. W jego epoce podatek dochodwy nie istniaj , z prostej przyczyny ,iż nie było ku temu technicznych warunków.
    Jeśli płacenie podatków ma odnośić się tylko do dóbr wspólnych, to dlaczego mamy nie opodatkować oddychania ? Mógłbyś podać mi przykład gdzie św. Paweł mówi dokładnie do jakiego rodzaju podatków państwo jest uprawnione , a jakich nie ?

    "Państwo JEST uprawnione do ściągania podatków niezbędnych na utrzymanie państwa jako takiego - czyli tylko w wymiarze takim w jakim pełni funkcje służebne wobec obywateli. "

    Jeśli przyznajesz ,iż państwo jest uprawnione to ścigania podatków niezbędnych do utrzymania państwa jako takiego, to właśnie podatek dochodowy jest takim. Państwo by utrzymać samo siebie musi sćiągać podatek dochodowy.
    Jest to stwierdzenie bardzo ogólnikowe . Oczekiwałem od ciebie konkretnej odpowiedzi o dokładny rodzaj podatków , a takiej nie podałęś.
    Jedyne co potrafisz to tylko posługiwać się tautologią oraz stwierdzać ,iż piszę bzdury bez poperania tego konkretną i rzeczową argumentacją.

    OdpowiedzUsuń
  12. @Makroman

    " A coś takiego jak "autorytet" państwa po prostu nie istnieje - owszem na przestrzeni dziejów państwa zmonopolizowały przemoc i sądownictwo ale to bynajmniej nie oznacza iż ten system jest sprawiedliwy. "

    Ależ istnieje , i odsyłam jeszcze raz do Roz. 13 Listu do Rzymian .
    Ja dziękuje Bogu ,iż państwa na przestrzeni dziejów zmonopolizowały przemoc, i cieszę się ,iż nie żyje w tych mrocznych częściach świata , gdzie państwo nie ma wyłącznego monopolu na przemoc.
    Oczywiście jedną kwestią jest uznawanie autorytetu , nieco inną jest nadużywanie tego autorytetu.
    Ty odmawiając państwu prawo do ścigągania podatków dochodowych , odmawiasz mu jego podstawowej kompetencji. Tak naprawdę promujesz anarchię.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Owenie - właśnie czytałem ten fragment z uwagą i ... żadnego nawoływania do płacenia podatków w nim nie dostrzegam.

    "Co ma opodatkować jeśli nie dochody. " - no właśnie Ci Owenie tłumaczymy z Pastorem. Podatek dochodowy jest nieetyczny i szkodliwy, natomiast ograniczone kompetencje państwa można finansować za pomocą danin typu pogłówne.

    "Mógłbyś mi wyjaśnić czym jest podatek osobisty , czy pogłówny dlaczego państwo miałoby być uprawnione do sciągania tego rodzaju podatku , ale nie jest uprawnione do ściągania podatku dochodowego ? Na podstawie jakich kryteriów to rozstrzygasz ? /" - to nader proste - WSZYSCY obywatele danego państwa korzystają w ten sam sposób z usług przezeń świadczonych (wojsko, policja, sądownictwo, powiedzmy jeszcze infrastruktura - ale to już jest temat do dyskusji).
    każdy obywatel w dokładnie ten am sposób i w takim samym zakresie - wiec każdy powinien płacić odpowiednią kwotę, czy bogacz, czy biedak. Do przyjęcia jest tez podatek katastralny od wartości nieruchomości) gdyż posiadacz wartościowszej nieruchomości siłą rzeczy korzysta z opieki policji więcej niż nieposiadacz niczego.

    "To że słowa św. Pawła odnoszą się do podatków dochodowych , wynika wyraźnie z tego ,iż św. Paweł mówił o podatkach jako takich" - utożsamianie "podatków jako takich, z podatkiem dochodowym jest co najmniej nadużyciem.

    A Św Paweł odnosi się do znanej sobie rzeczywistości - skoro wtedy tego złodziejskiego podatku nie było, to się doń nie odnosił.

    "Jeśli przyznajesz ,iż państwo jest uprawnione to ścigania podatków niezbędnych do utrzymania państwa jako takiego, to właśnie podatek dochodowy jest takim." - nie jest, tak samo jak VAT CIT i akcyzy!

    "Państwo by utrzymać samo siebie musi sćiągać podatek dochodowy. " przez tysiące lat nie ściągało a wiele państw była o wiele efektywniejsze niż obecne ściągające podatek dochodowy.

    "Ależ istnieje , i odsyłam jeszcze raz do Roz. 13 Listu do Rzymian . " - czyli Hitler, Stalin, Mao, Kim, Pol Pot i inni lewicowi zbrodniarze rządzili z Bożego namaszczenia?

    "Ja dziękuje Bogu ,iż państwa na przestrzeni dziejów zmonopolizowały przemoc, i cieszę się ,iż nie żyje w tych mrocznych częściach świata , gdzie państwo nie ma wyłącznego monopolu na przemoc. " - może zwyczajnie nie znasz owych "mrocznych stron świata" - bo ja znam i całkiem fajnie się tam żyje, zamiast policji prywatni ochroniarze jak np w Rio.

    "Ty odmawiając państwu prawo do ścigągania podatków dochodowych , odmawiasz mu jego podstawowej kompetencji."
    Bzdura - to tak jak byś napisał że odmawiając państwu prawa do tzw "aresztu wydobywczego" (to co z upodobaniem stosują nasze prokuratury, względem ludzi co do których żadnych dowodów nie ma, a ktoś kazał ich "usadzic"), odmawiam mu prawa do zatrzymywania niebezpiecznych zbirów np podczas ulicznych zadym.
    "Tak naprawdę promujesz anarchię."

    OdpowiedzUsuń
  15. OwenFan,

    Nie wzywam do buntu. Podatki mamy płacić. Wolno nam (a nawet powinniśmy) jednak oceniać ich wysokość, kompetencje państwa, wypowiadać się na ich temat ponieważ mówi o tym Biblia. Władza cesarza jest władzą delegowaną i odpowiada przed Bogiem za to jak sprawuje powierzony jemu mandat.

    Pytania i uwagi:

    1. Czy wg Ciebie istnieje coś takiego jak "niesprawiedliwy podatek", podatek, którego cesarz nie ma prawa ściągać? Podaj jakieś przykłady?

    2. Czy każde oczekiwanie cesarza dotyczące naszych dochodów jest tym co się "jemu należy"? Kiedy się nie należy?

    3. Nie rozmawiamy o walucie i wizerunku NBP. Mówimy o owocach naszej pracy.

    4. Kiedy ktoś traktuje Cię jako niewolnika - mówi: "oddaj mi większość owoców swojej pracy, a ja zadbam o Ciebie i twoje dzieci jak należy". Kiedy ktoś traktuje Cię jako człowieka wolnego mówi: "musisz zapłacić podatek na cele funkcjonowania państwa - Twojej ochrony i bezpieczeństwa abyś mógł w wolności bogacić się, dbać o siebie i rodzinę".

    5. Czy wierzysz, że Biblia ma coś do powiedzenia nt. wysokości podatków poza zwykłym stwierdzeniem: "powinniśmy płacić podatki" (i zamknąć usta bo one są cesarskie)?

    OdpowiedzUsuń
  16. @Paweł Bartosik

    " Wolno nam (a nawet powinniśmy) jednak oceniać ich wysokość, kompetencje państwa, wypowiadać się na ich temat ponieważ mówi o tym Biblia. "
    Zgodzę się z tym twierdzeniem - jednak wpis Pastora traktował o podatku dochodowym jako takim ,a nie jego wysokości. Ja tylko utrzymuje ,iż jeśli przyjmuje się ogólny autorytet Państwa do ściągania podatków , to należy przyznać ,iż we współczesnym kontekście państwo ma prawo do opodatkowania naszych dochodów. Jeśli nie może opodatkować naszych dochodów, to faktycznie podważa się jego autorytet w tej dziedzinie. Bo jeśli nie może opodatkować naszych dochodów to co może opodatkować - nie wiele mu by pozostało.


    " Czy wg Ciebie istnieje coś takiego jak "niesprawiedliwy podatek", podatek, którego cesarz nie ma prawa ściągać? Podaj jakieś przykłady? "

    Oczywiście ,iż tak. Znakomitym przykładem jest Polska, w której państwo ściąga nie wiarygodnie wysokie podatki , zwłaszcza w postaci podatku VAT , a w zamian oferuje skorumpowane państwo , nie ma sprawnego aparatu Policji , Wojska - co dopiero mówiąc a infrastrukturze ... Słowem Państwo w Polsce ( a raczej politycy i urzędnicy) nie wykonuje swoich podstawowych zadań.

    " Czy każde oczekiwanie cesarza dotyczące naszych dochodów jest tym co się "jemu należy"? Kiedy się nie należy? "

    Nie każde. Np. jeśli państwo wykorzystuje nasze dochody na propagowanie bezbożnych celów (np. aborcja).

    "Nie rozmawiamy o walucie i wizerunku NBP. Mówimy o owocach naszej pracy. "
    Jeszcze raz podkreślę ,iż bez systemu finansowego gwarantowanego przez państwo nasze owoce pracy
    nie miałby żadnego znaczenia (pomyśl sobie o sytuacji , gdzie panowała w kraju hiper-inflacja).
    Nasze dochody są wyrażane w pewnej walucie, której wartośc gwarantowana jest właśnie przez Państwo. Silne państwo z mocną walutą pozwala nam zarabiać. Dlatego też państwo może opodatkować nasze dochody.

    "Kiedy ktoś traktuje Cię jako niewolnika - mówi: "oddaj mi większość owoców swojej pracy, a ja zadbam o Ciebie i twoje dzieci jak należy". Kiedy ktoś traktuje Cię jako człowieka wolnego mówi: "musisz zapłacić podatek na cele funkcjonowania państwa - Twojej ochrony i bezpieczeństwa abyś mógł w wolności bogacić się, dbać o siebie i rodzinę" "

    Nie potrafię tutaj odczytać żadnego pytania , ani jakieś uwagi .

    "Czy wierzysz, że Biblia ma coś do powiedzenia nt. wysokości podatków poza zwykłym stwierdzeniem: "powinniśmy płacić podatki" (i zamknąć usta bo one są cesarskie) "

    Nie sądzę by Biblia mówiła by coś o wyskości i rodzaju podatków. Jestem tylko pewny ,iż ustanawia ona w sposób klarowny i jednoznaczny ogólną kompetencje do opodatkowania. Reszta jest kwestią dyskusyjną , nie dogmatyczną.

    OdpowiedzUsuń
  17. @Markoman

    " Owenie - właśnie czytałem ten fragment z uwagą i ... żadnego nawoływania do płacenia podatków w nim nie dostrzegam. "

    Radziłbym przeczytać ten fragment z jeszcze bardziej wytężoną uwagą. Dla ułatwienia odsyłam jeszcze raz do wersów 6,7:

    " Z tego samego też powodu płacicie podatki. Bo ci, którzy się tym zajmują, z woli Boga pełnią swój urząd. 7 Oddajcie każdemu to, mu się należy: komu podatek - podatek, komu cło - cło, komu uległość - uległość, komu cześć - cześć. "


    " no właśnie Ci Owenie tłumaczymy z Pastorem. Podatek dochodowy jest nieetyczny i szkodliwy, natomiast ograniczone kompetencje państwa można finansować za pomocą danin typu pogłówne. "

    Tylko nie potrafisz podać żadnych powodów , iż ten podatek jest nieetyczny i szkodliwy.Twoja "argumentacja" , opiera się na tautologii - podatek dochodowy jest nie etyczny ponieważ jest złodziejski. Czym jest ta danina - pogłówne ? Jak określisz te ograniczone komptenecje państwa. Jaki dochód (Państwa) , w porównaniu z tym osiąganym przez podatek dochodowy dałyby nam te daniny ? Skąd obywatale braliby pieniądze na płacenie tego pogłównego jak właśnie nie ze swoich dochodów ? Jak tego nie nazwiesz to i tak się skończy na płaceniu podatków z dochodów.

    "A Św Paweł odnosi się do znanej sobie rzeczywistości - skoro wtedy tego złodziejskiego podatku nie
    było, to się doń nie odnosił. "

    Znów czysta tautologia - słowa św. Pawła nie mogły się odnosić do podatku dochodowego , ponieważ ten podatek był złodziejski? A dlaczego był złodziejski ? Ponieważ jest nieetyczny . A dlaczego jest nieetyczny ? Ponieważ jest złodziejski. Czyli dowódzosz swoją tezę za pomocą swojej tezy.

    "Państwo by utrzymać samo siebie musi sćiągać podatek dochodowy. " przez tysiące lat nie ściągało a wiele państw była o wiele efektywniejsze niż obecne ściągające podatek dochodowy. "
    Odpowiem tylko ,iż te państwa upadły , już nie istnieją. Także nie wiem na jakiej podstawie możesz stwierdzić , iż te państwa są bardziej efektywne od państw współczesnych.

    Nadal podtrzymuje ,iż nie odmawiając państwu opodatkowania naszych dochodów , odmawiasz mu jego podstawowej kompetencji. Bo tak naprawdę , we współczesnym kontekście jeśli państwo może coś opodatkować , to tylko właśnie nasze dochody. I dowiaduje się od ciebie również ,iż wszelkie współczesne formy ododatkowania są niedopuszczalne (VAT , akcyza itp). Także tak naprawdę uważasz ,iż wszelkie formy opodatkowania są złodziejstwem. Tak naprawdę promujesz nic innego jak tylko anarchię.
    Twoim "kontraargumentem" jest nic innego jako tylko stwierdzenie ,iż piszę bzdury . A dlaczego piszę bzdury ? Ponieważ piszę bzdury. Nadal nie widzę nawet próby uzasadnienia twojej tezy ...

    OdpowiedzUsuń
  18. Owenie - Po prostu NIE ROZUMIESZ o czym piszesz! Podatki są konieczne - podatek dochodowy jest zły - to najprostsze co można powiedzieć. Wmawianie innym że Św. Paweł pisał o podatku dochodowym to brednia.

    "" Z tego samego też powodu płacicie podatki. Bo ci, którzy się tym zajmują, z woli Boga pełnią swój urząd. 7 Oddajcie każdemu to, mu się należy: komu podatek - podatek, komu cło - cło, komu uległość - uległość, komu cześć - cześć. " " - sednem jest słowo NALEŻY - Państwo NIE NALEŻY się nic więcej niż to co jest konieczne aby utrzymać policję, wojsko, służbę zagraniczną i infrastrukturę (dyskusyjne).

    "Tylko nie potrafisz podać żadnych powodów , iż ten podatek jest nieetyczny i szkodliwy" - przecież Pastor to tłumaczył!! w swoim poście!

    "Twoja "argumentacja" , opiera się na tautologii - podatek dochodowy jest nie etyczny ponieważ jest złodziejski." - brednia - niczego takiego nie napisałem! Podatek dochodowy jest zły, ponieważ jest formą kary za pracowitość, zaradność, inteligencję, przedsiębiorczość, dyspozycyjność oraz wszystkie te cechy które sprawiają ze człowiek ma większe dochody.

    "Czym jest ta danina - pogłówne ?" - też to już tłumaczyłem, opłatą za korzystanie ze świadczeń ze strony państwa.

    "Jak określisz te ograniczone kompetencje państwa" - też tłumaczyłem - wojsko, policja, sądownictwo, służba zagraniczna infrastruktura (dyskusyjne) wszystko co ponad to jest złe.

    "Jaki dochód (Państwa) , w porównaniu z tym osiąganym przez podatek dochodowy dałyby nam te daniny ?" - biorąc pod uwagę kosztowność poboru podatku dochodowego podatek pogłówny przyniósł by mniej więcej te same dochody - oczywiście wszystko zależy od tego na jaką kwotę by opiewał.

    "Skąd obywatale braliby pieniądze na płacenie tego pogłównego jak właśnie nie ze swoich dochodów ?" - aleś wymyślił... oczywiście że z dochodów, ale płacili by nie OD DOCHODÓW - po prostu nie rozumiesz o czym piszesz. podatek dochodowy to PROCENT od dochodów czyli im więcej zarobisz tym więcej zapłacisz... podczas gdy podatek pogłówny - to stałą taksa niezalezna od tego ile zarobisz. Nie ma PIT, nie ma zeznań, nie ma tysięcy urzędników kontrolujących te zeznania, nie ma zaliczek, zwrotów, kombinacji, sztucznego zaniżania dochodów, przerzucania dochodu na innych - rozumiesz?! Podatek pogłówny jest prosty i uczciwy - dochodowy to fabryka machlojek.

    "Znów czysta tautologia - słowa św. Pawła nie mogły się odnosić do podatku dochodowego , ponieważ ten podatek był złodziejski?' - ale bredzisz! Św. Paweł nie pisał o dochodowym bo go wtedy nie było! koniec i kropka - naucz się czytać ze zrozumieniem.

    OdpowiedzUsuń
  19. Owen {ciąg dalszy} "Odpowiem tylko ,iż te państwa upadły , już nie istnieją." - a nasze będzie istnieć wiecznie? Znów bredzisz - każdy organizm państwowy kiedyś chyli się ku upadkowi i jest zastępowany przez inny. Problem w tym ze jedne stosujące mądry system podatkowy przetrwały tysiąc lat i więcej a inne szlag trafiał już po latach kilku lub kilkudziesięciu.

    "Także nie wiem na jakiej podstawie możesz stwierdzić , iż te państwa są bardziej efektywne od państw współczesnych. " - odsyłam do podręczników historii, bo aby coś tłumaczyć, muszę mieć u osoby której tłumaczę przynajmniej podstawowy zakres wiadomości.

    "Nadal podtrzymuje ,iż nie odmawiając państwu opodatkowania naszych dochodów , odmawiasz mu jego podstawowej kompetencji." uzurpowanej kompetencji!

    "Bo tak naprawdę , we współczesnym kontekście jeśli państwo może coś opodatkować , to tylko właśnie nasze dochody." - podtrzymuję - nie masz pojęcia o systemach podatkowych i stąd twoje brednie. Tak środki materialne na zapłacenie podatku pochodzą z naszych dochodów (nie licząc danin w naturze nie ma innego sposobu), ale podatek nie powinien być płacony od ich wysokości.

    "I dowiaduje się od ciebie również ,iż wszelkie współczesne formy ododatkowania są niedopuszczalne (VAT , akcyza itp)." - czyli przyznajesz ze twoje wiedza ekonomiczna jest w powijakach...

    " Także tak naprawdę uważasz ,iż wszelkie formy opodatkowania są złodziejstwem" - tak naprawdę to znów piszesz bzdury.

    "Tak naprawdę promujesz nic innego jak tylko anarchię. " - tak naprawdę anarchia jest systemem polityczno społecznym nie podatkowym...

    " A dlaczego piszę bzdury ? " - ponieważ nie posiadasz wiedzy w temacie na który zabierasz głos.

    OdpowiedzUsuń
  20. @Makroman

    Twoje zarzuty są pozbawione jakiejkolwiek substancji.
    Na czym opierasz swoją ekspertyzę w dziedzinie podatków. Jesteś ekonomistą z wykształcenia ? Finasistą - skoro uważasz ,iż posiadasz większą wiedzę na temat ?

    Podatek pogłówny (jak go tam nazywasz) oznaczał by nałożenie bardzo wysokich stawek dla ludzi biedniejszych ,którzy nie posiadają dochodów tak wysokich jak ludzie zamożniesi. Jak wysokie winny być te daniny ? W jaki sposób byś mógł to określić ?

    Co do VAT i innych podaktów - wyciągam tylko wnioski na podstawie tego co napisałeś.
    Niestety twoje argumenty to tylko czysta erystryka ,które sprowadza się tylko do prostego stwierdzenia:
    ponieważ się ze mną niezgadzasz to się nie znasz na temacie, no bo gdybyś się znał to byś się ze mną zgadzał ...
    Absolutny braku substancji w twoim "argumentowaniu.."

    OdpowiedzUsuń
  21. Owenie - czy trzeba być doktorem medycyny by odróżnić chorobę od zdrowia?

    "Podatek pogłówny (jak go tam nazywasz) oznaczał by nałożenie bardzo wysokich stawek dla ludzi biedniejszych" - nic podobnego przy państwie minimum było by to zaledwie kilkaset złotych rocznie... trudno w to uwierzyć ale przy 38 milionach obywateli dawało by to kwoty wystarczające na zaspokojenie potrzeb państwa - oczywiście wtedy nie było by miejsca na korupcję zatem system ten jest nie do przyjęcia dla rządzących.

    "Co do VAT i innych podatków - wyciągam tylko wnioski na podstawie tego co napisałeś. " - niestety nie - gdyż nie napisałem nic na ich temat, co umożliwiało by ich interpretację. Warto tu zauważyć iż np VAT wprowadzono w Wielkiej Brytanii jako podatek WOJENNY i miał być zniesiony zaraz po jej zakończeniu - nie został! Choć przyczyna jego wprowadzenia minęła.

    "Niestety twoje argumenty to tylko czysta erystryka ,które sprowadza się tylko do prostego stwierdzenia:
    ponieważ się ze mną niezgadzasz to się nie znasz na temacie, no bo gdybyś się znał to byś się ze mną zgadzał ...' - nie stosuje chwytów erystycznych, natomiast faktycznie gdybyś miał pojecie o systemach podatkowych pisał byś inne rzeczy.

    "Absolutny braku substancji w twoim "argumentowaniu.."" - owszem .... skoro "substancją" nazwiemy socjalistyczne farmazony...

    OdpowiedzUsuń
  22. @Makroman

    Chciałbym uniknąć wszelkich off topów na temat zakresu kompetencji państwa.
    Nie chcę się bawić gdybologię (no bo gdyby państwo było mniejsze i skuteczniejsze to by ... ).
    Trzymajmy się tylko kwestii, czy ściąganie podatków dochodowych jest etycznie uzasadnione przez państwo.

    Podałem moje argumenty na ten temat , poparłem Biblią.
    Wywodzę to z ogólnej kompetencji państwa do ściągania podatków jako takich.
    W przypadku danin (pogłównych) państwo i tak opodatkowałoby częśc dochodów obywateli. Także w tym punkcie się zgadzamy. Państwo może opodatkować część dochodów obywatelii.
    Róznimy się tylko , w kwestii jak ta należność ma być naliczana.

    Jeśli ty zarzucasz mi brak kompetencji , to chciałbym się tylko dowiedzieć jaki jest poziom twojej ekspertyzy w tej dziedzinie. Nie wydaje mi się ,iż wiedziałbyś w tej kwestii znacznie więcej niż ja. Także proszę daruj sobie te tanie chwyty erystyczne , typu: piszesz bzdury bo się nie znasz , a gdybyś się znał to byś się ze mną zgadzał.

    Twój argument za podatekiem pogłównym opiera się na założoniu ,iż może istnieć państwo minimum.
    Uważam to tylko za mrzonkę. Sytuacja jest jaka jest , w obecnej sytuacji wprowadzanie podatku pogłównego bardzo uderzyłoby w osoby ubogie. Także uważam ,iż podatek dochodowy jest słuszny i sprawiedliwy , ponieważ rozkłada proprocjanalnie ciężar podatkowy wobec obywatelii.


    Co do wypowiedzi na temat VAT i akcyzy , poprzednio napisałeś :

    "Jeśli przyznajesz ,iż państwo jest uprawnione to ścigania podatków niezbędnych do utrzymania państwa jako takiego, to właśnie podatek dochodowy jest takim." - nie jest, tak samo jak VAT CIT i akcyzy! "

    Zrównałeś w tej wypowiedzii VAT z podatkiem dochodowym , który uznajesz za złodziejski. Także mój wniosek na temat twojej opinii na temat podatku VAT był uzasadniony jak najbardziej.

    " skoro "substancją" nazwiemy socjalistyczne farmazony... "

    Mógłbyś sprecyzować dla mnie określenie "socjalistyczne farmazony" - bo szczerze mówiąc do końca nie wiem co mam rozumieć pod tym pojęciem. Wygląda na to ,iż wprowadzasz kolejną tautologię do dyskusjii (twoje poglądy są błędne ponieważ są socjalistycznymi farmazonami)...

    OdpowiedzUsuń
  23. Owenie - Pastor już wyjaśnił w czym rzecz z podatkiem dochodowym, ja też, nie widzę powodów by powtarzać argumenty w nieskończoność.

    Dobrze nie tykmy państwa minimum.

    nawet przy obecnym systemie państwa socjalnego (stąd zarzut socjalizmu), totalitarnego (kontrola nad każdą formą działalności ludzkiej) nadal podatek dochodowy jest niesprawiedliwy gdyż tanowi swoistą karę za pracowitość, przedsiębiorczość itd.
    Równie skutecznie mógł by go zastąpić podatek pogłówny, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt kosztowności poboru podatku dochodowego (też o tym pisałem).

    "Jeśli ty zarzucasz mi brak kompetencji , to chciałbym się tylko dowiedzieć jaki jest poziom twojej ekspertyzy w tej dziedzinie" - zakładając iż przez "poziom ekspertyzy" rozumiesz wykształcenie kierunkowe - to mam za sobą podyplomowe studia menadżerskie.

    "piszesz bzdury bo się nie znasz , a gdybyś się znał to byś się ze mną zgadzał. " - nie musisz się zgadzać, po prostu inaczej argumentuj.

    "Sytuacja jest jaka jest , w obecnej sytuacji wprowadzanie podatku pogłównego bardzo uderzyłoby w osoby ubogie." - to właśnie socjalizm....

    "Także uważam ,iż podatek dochodowy jest słuszny i sprawiedliwy , ponieważ rozkłada proprocjanalnie ciężar podatkowy wobec obywateli. " - masz pojęcie o REALNEJ wysokości tego podatku? Czy zdajesz sobie sprawę iż zaledwie promil dochodów budżetowych wpływa od najbogatszych resztę i tak regulują średniacy?!

    'Zrównałeś w tej wypowiedzii VAT z podatkiem dochodowym , który uznajesz za złodziejski." - niczego nie zrównuję, podatek dochodowy tak samo jak VAT jest podatkiem nieuczciwym, ale to nie znaczy że są sobie równe - z dwojga złego już lepszy jest VAT choć równie kosztowny w egzekucji.

    "twoje poglądy są błędne ponieważ są socjalistycznymi farmazonami)..." - to akurat tautologia nie jest... natomiast szermujesz najuboższymi itd - podczas gdy tkankę społeczeństwa, jego silę napędową stanowią średniacy - upominanie się o najuboższych kosztem średniaków to czysty socjalistyczny farmazon, demagogia.

    OdpowiedzUsuń
  24. @Makroman

    "nadal podatek dochodowy jest niesprawiedliwy gdyż tanowi swoistą karę za pracowitość, przedsiębiorczość itd. "

    Płacenie procentowo obliczonej części dochodu , nie oznacza kary za pracowitość. Ty z góry zakładasz ,iż wyskość dochodów danej osoby jest wynikiem tylko i wyłącznie jego pracowitości lub jej braku.
    Jest wiele ludzi ubogich , średniaków ,którzy zarabiają bardzo mało , jednak są ludźmi cięzko pracującymi (np.lekarze w Polsce, zwłaszcza ci młodzi albo nauczyciele). Jest wiele osób ,które nie są wykwalifikowane , a jednka ciężko pracują. Płacenie podatków jest przykrym obowiązkiem każdego obywatela , jednak my wszyscy musimi ponosić koszty utrzymywania państwa. Płacenie procentowo określonej kwoty , pozwala ten ciężar rozłożyć proporcjonalnie.
    Historycznie brak jest potwierdzenie ,iż podatek ten hamuje wzrost gospodarczy. Jeśli ktoś więcej zarabia , to wówczas ciążar podatkowy jak on ponosi nie jest o wiele bardziej doktyliwy jeśli jest rozłożony procentowo.

    " - to właśnie socjalizm.... "

    - to znaczy co ?

    OdpowiedzUsuń
  25. @Makroman

    " Czy zdajesz sobie sprawę iż zaledwie promil dochodów budżetowych wpływa od najbogatszych resztę i tak regulują średniacy?! "

    I co ma z tego wynikać ?

    OdpowiedzUsuń
  26. @Makroman
    " upominanie się o najuboższych kosztem średniaków to czysty socjalistyczny farmazon, demagogia "
    Ja się nie upominam o najubższych , kosztem "średniaków" , tylko stwierdzam fakt ,iż wprowadzenie podatku pogłównego oznaczało by zwiększenie realnych ciężarów podatkowych osób ,które są uboższe , do tego można również zaliczyć średniaków ...
    Nadal nic tylko stwierdzasz ,iż moje argumenty są socjalistycznymi farmazonami , nie będąc przy tym w stanie wyjaśnić mi na czym to polega ...

    OdpowiedzUsuń
  27. Owenie -
    "Płacenie procentowo obliczonej części dochodu , nie oznacza kary za pracowitość." - oznacza, im lepiej pracujesz,tym lepiej zarabiasz.... tym więcej zabiera fiskus. Za to leń i nierób nie płaci nic.

    "Ty z góry zakładasz ,iż wyskość dochodów danej osoby jest wynikiem tylko i wyłącznie jego pracowitości lub jej braku. " - niekiedy są to też koneksje polityczne, rodzinne, czasami lizusostwo itp. ale zazwyczaj wysokość dochodu jest zależna od stopnia pracowitości, przedsiębiorczości, umiejętności itd.
    Nieco inna jest sytuacja rentierów, choć to grupa już dziś marginalna.

    Podatki są konieczne - tu się zgadzamy, jednak nie widzę nic sprawiedliwego w dochodowym.

    "Płacenie procentowo określonej kwoty , pozwala ten ciężar rozłożyć proporcjonalnie. " - to dokładnie tak jak by w sklepie cena towaru rosła lub malała w zależności od tego czy kupuje człowiek bogaty czy ubogi.
    Zapewne sam czuł byś się dotknięty gdyby ktoś kupujący po tobie zapłacił za ten sam towar połowę mniej.
    Zresztą tzw "społeczna sprawiedliwość" podatku dochodowego to jeden z lewicowych mitów. I tak państwa utrzymuje armia średniaków, bo najbogatsi mają środki by unikać opodatkowania, lub skutecznie zmniejszać jego wymiar - zresztą jest ich garstka, w porównaniu z resztą społeczeństwa.
    Warto pamiętać iż podatki dochodowe wprowadzono w ramach... walki z przestępczością zorganizowaną! Po prostu mając dochód zobowiązany jesteś uiścić od niego podatek, uiszczając podatek musisz wyjawić źródło dochodu, wyjawiając źródło dochodu przyznajesz się do działalności przestępczej - tyle teoria, udało się w przypadku Ala Capone (bo był tępym durniem) ale potem już przestało działać, za to obecnie skutecznie kontroluje i ingeruje w życie milionów średniaków, których jedynym przestępstwem jest czasami źle zaparkowany samochód, zmuszając ich do restrykcyjnej kontroli własnych działań zarobkowych - nie widzę powodu do tak daleko idącej ingerencji państwa w moje życie.

    "Historycznie brak jest potwierdzenie ,iż podatek ten hamuje wzrost gospodarczy." - ????!!!!

    Ejże - to jakaś dziwna ta historia - weźmy Europę z końca XIX wieku - mamy gwałtowny rozwój przemysłu i .... podobno straszliwy wyzysk robotników - no to popatrzmy robotnik mógł wówczas utrzymać za swoją pensję żonę średnio czworo dzieci, dwoje z nich wykształcić na poziomie wyższym (studia) i jeszcze stać go było na wizyty w knajpie. Popatrz dziś - (nie tylko w Polsce) za tzw. "średnią krajową" można utrzymać siebie, żonę, jedno dziecko i wykształcić je na poziomie średnim, na knajpę już nie starczy pieniędzy - takie są fakty historyczne. Oczywiście podatek dochodowy nie odgrywa w tym zubożeniu decydującej roli, ale jest jednym z czynników.

    wiara w stwierdzenie "Sytuacja jest jaka jest , w obecnej sytuacji wprowadzanie podatku pogłównego bardzo uderzyłoby w osoby ubogie." - jest socjalizmem

    "I co ma z tego wynikać ?" - to że podatek dochodowy nie niweluje rozpiętości majątkowych.

    "Ja się nie upominam o najubższych , kosztem "średniaków" , tylko stwierdzam fakt ,iż wprowadzenie podatku pogłównego oznaczało by zwiększenie realnych ciężarów podatkowych osób ,które są uboższe , do tego można również zaliczyć średniaków ... " - skoro i tak średniacy utrzymują cały ten kram, to im się już i tak nie pogorszy! Po drugie też to już tłumaczyłem - podatek dochodowy tak samo jak VAT, CIT itp. są szalenie kosztowne w naliczaniu, poborze i egzekucji! Realne wpływy do budżetu to zaledwie ułamek kwot wpłacanych przez podatników - resztę pochłaniają koszty obsługi fiskalnej. Co gorsza nikt nie liczy kosztów które musi ponieść podatnik aby prawidłowo się rozliczyć - sam wypełniasz PIT czy dajesz komuś? Bo w RP większość ludzi za wypełnienie tego idiotyzmu płaci i to wcale nie małe pieniądze, których nikt im nie zwróci!

    Tak więc nie mydlmy sobie oczu najuboższymi - obciążeniami jakie musieli by ponieść - bo wale ponosić ich nie muszą.

    OdpowiedzUsuń