środa, 18 lipca 2012

Mężczyźni pragną uznania

Ławka trenerska Piratów opustoszała i gracze drużyny Billa stłoczyli się wokół niego na boisku. To był naprawdę najwspanialszy dzień w życiu małego chłopca. Potem stało się coś dziwnego. Ojciec Billa przedarł się przez barierki na boisko, krzycząc: "Hej! Dlaczego wiwatujecie na jego cześć? To ja nauczyłem go wszystkiego! To ja nauczyłem go machać kijem! Wstawałem wcześnie i woziłem go na treningi. Uznanie za to odbijcie należy się mnie... mnie!"

Co byście pomyśleli o takim ojcu? Dziwny? Tak. Niepewny siebie? O tak. Zazdrośnik? Z całą pewnością! Właśnie w taki sposób wielu chrześcijan wyobraża sobie naszego Ojca w niebie! Widzą Go jako mężczyznę, któremu brakuje pewności siebie, który staje się rozdrażniony, jeśli Jego dzieci cieszą się uznaniem z powodu swoich osiągnięć. Większość ojców jest dumnych, kiedy ich dzieci osiągają wielkie rzeczy, ale nie nasz Ojciec Niebieski. Mamy czasami takie dziwne wyobrażenie, że On czuje się zagrożony sukcesem swoich dzieci. Kiedy chrześcijanin otrzymuje pochwałę, powinien oddać ją Bogu, bo w przeciwnym razie On ruszy, aby się zemścić!

Są takie osoby w Kościele - nazywam ich "policją pokory" - które stawiają sobie za cel aby upokorzyć każdego, kto może uzyskać pochwałę lub uznanie. Tacy ludzie krzywdzą mężczyzn, ponieważ mężczyźni, stworzeni na podobieństwo Boże, pragną czynić wielkie rzeczy, tak jak Bóg. "Policja pokory" uważa, aby takie rzeczy się nie zdarzały, przynajmniej nie w Kościele.

Prezydent Woodrow Wilson powiedział kiedyś: Mężczyźni kochają władzę i wielkość. Mężczyźni ciągle o tym marzą - filmy, które oglądają, książki, które czytają, i gry, w które grają, nieodmiennie przedstawiają silnego bohatera dokonującego wielkich rzeczy. Każdy mężczyzna chce być bohaterem, pragnie zostać wielkim człowiekiem. Chłopcy nie marzą o siedzeniu w boksie biurowym; marzą o zabiciu smoka, uratowaniu księżniczki i znalezieniu skarbu. Moim marzeniem z dzieciństwa było przechwycenie decydującego podania w Super Bowl. Nie potrafię wam powiedzieć, ile razy wyciągałem ramiona i rzucałem się w poprzek łóżka, zmieniając się w zwycięzcę meczu, a tłum wstawał z miejsc, wiwatując na moją część.

Mężczyźni nie tylko chcą być wielcy, oni pragną uznania dla swojej wielkości. Sportowiec, który wygrywa mistrzostwa nosi pierścień przez całe swoje życie. Facet, który zdobędzie wysoki wynik w grze komputerowej , woła kolegów, aby popatrzyli na ekran. Biznesmeni pracują ciężko nie tylko da pieniędzy, ale także dla uznania, które idzie w parze z osiągnięciami.

David Murrow, Mężczyźni nienawidzą chodzić do kościoła

2 komentarze:

  1. Właśnie w taki sposób wielu chrześcijan wyobraża sobie naszego Ojca w niebie! - wiadomo że bartosik musi pokazać że inni sie mylą ( nie podając linków czy odnośników którzy to chrześcijanie ) by pokazać że oto on pastor ma racje ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie takie proste...

    1 - Pokora. Bezsprzecznie coś co powinno być Chrześcijaninowi bliższe niż koszula. Dobrze ze sa takie "policje pokory" bo nie ma wiele rzeczy bardziej wnerwiających zin pewność własnej wspaniałości.

    2 - "rytuały kastracyjne" - czyli wszelkie te zachowania które kobiety przejawiają względem mężczyzn, a które maja na celu, pozbawienie ich pewności siebie (obcięcie jaj). Warto zauważyć że kobiety przejawiają je wyłącznie względem... najbliższych, mężów synów, swoich ojców. Czemu? to proste - bohaterowie dostają nader często po tyłkach a razem z nimi cierpią ich rodziny. Wiec lepiej faceta ciągotek do bohaterstwa pozbawić, a najprościej robi się to właśnie poprzez stałe atakowanie jego ego.

    3 - duma ojca z dokonań syna, to jedno, ale jeśli syn zapomina o ojcu, sobie tylko przypisując odniesione sukcesy to jest to bardzo nie fair.

    OdpowiedzUsuń