piątek, 1 stycznia 2010

Z nadzieją w nowy rok!

Baśnie są bardziej niż prawdziwe, nie dlatego iż mówią nam, że istnieją smoki, ale że uświadamiają, iż smoki można pokonać.

G. K. Chesterton

7 komentarzy:

  1. No tak, ale logiczne jest, że bajka jest wykreowanym tworem, gdzie można wygrać - wedle życzenia kreacjonisty; zatem bajki uświadamiają nam, że wymyślone postacie można wymyślnie pokonać poprzez wymyśloną wygraną...

    OdpowiedzUsuń
  2. Owszem, w baśniach wiele zależy od inwencji i wyobraźni twórcy. W przeciwieństwie do ewangelii, która mówi o tym co WYDARZYŁO się w historii i co ilustrują np. baśnie o dzielnych królach, smokach z odcinanymi łbami oraz księżniczkach zauroczonych odwagą oraz poświęceniem tych, którzy zgładzili bestie.

    Innymi słowy - aby baśń była dobra i "chwytała nas za serce" musi w swojej treści i strukturze w jakiś sposób nawiązywać do ewangelii.

    OdpowiedzUsuń
  3. "W przeciwieństwie do ewangelii, która mówi o tym co WYDARZYŁO się w historii" - jakimi kryteriami kierował się Pan oceniając "prawdę" zawartą w ewangelii i dlaczego "dobra baśń", by była dobra musi do niej nawiązywać?
    Bajki Ezopa nie nawiązują do ewangelii- nie są już dobre? Nie bardzo widzę związek między treściami zawartymi w bajkach z koniecznością bycia dobrymi poprzez odwoływanie się do treści ewangelicznych. Gdzie jest ów związek pastorze?

    OdpowiedzUsuń
  4. 1. Kierowałem się prawdomównością Bożego Słowa spisanego przez natchnionych pisarzy.

    2. Podobają nam się na ogół te baśnie i bajki, w których można odnaleźć (świadomie bądź nie) nawiązanie do treści ewangelii.

    3. Wiele bajek Ezopa - mimo iż żył przed narodzeniem Chrystusa - ciekawie i trafnie ilustruje treści zawarte w Bożym Słowie, co w moich oczach czyni je wartościowymi i pięknymi. Czasami czytam je dzieciom by pomagać im lepiej rozumieć prawdy Pisma Świętego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Napisał Pan, że kierował się prawdomównością Bożego Słowa spisanego przez natchnionych pisarzy. Nie bardzo rozumiem co to ma wspólnego z moim pytaniem: "jakimi kryteriami kierował się Pan oceniając "prawdę" zawartą w ewangelii", gdyż nieuchronnie następuje pytanie o kryteria jakie muszą spełniać pisarze by być natchnionymi, by spisać owo Słowo Boże. Czy stosuje Pan teraźniejsze kryteria obiektywnego pisarstwa, czy raczej te - sprzed 2000?

    "Podobają nam się" - byłoby miło gdyby używał Pan sformułowania: "Podobają mi się", gdyż mnie wcale nie muszą się podobać.

    Bardzo podoba mi się zaproponowane przez Pana kryterium "dobrej bajki": "baśnie i bajki, w których można odnaleźć (świadomie bądź nie) nawiązanie do treści ewangelii." - Mimo ciekawego kryterium czuję wewnętrzny niepokój, gdyż jeżeli bajki Ezopa "ciekawie i trafnie ilustruje treści zawarte w Bożym Słowie" - to jak to możliwe: skoro
    "mimo iż żył przed narodzeniem Chrystusa" mógł ilustrować cokolwiek z Biblii? Czy zechce Pan to wytłumaczyć?

    OdpowiedzUsuń
  6. 1. Wybór natchnionego pisarza jest sprawą suwerennego wyboru Boga, nie zaś kwalifikacji autorów lub współczesnych kryteriów "obiektywnego" pisarstwa. Biblię spisywali np. rybacy, lekarze, pasterze, królowie. Nawiasem mówiąc co to znaczy "obiektywne" pisarstwo? I kto określa co nim jest?

    2. Napisałem "podobają nam się NA OGÓŁ". Czasami generalizowanie jest nieodzowne. Kwestią do dyskusji jest jedynie to czy poszczególne generalizacje są słuszne.

    3. Na trzecie pytanie już po części odpisałem. Ezop nie musiał wcale żyć po Chrystusie bym za pomocą jego bajek ilustrował dzieciom prawdy Pisma Św.

    Prawda o świecie nie pojawiła się 2 tys. lat temu. Przyjście Chrystusa oznaczało raczej najpełniejsze objawienie Prawdy. Nie oznacza to jednak, że jej przebłysków nie było wcześniej. Ap. Paweł używał w ewangelizacji np. pism pogańskich poetów by ilustrować to, co chciał przekazać korzystając z pism Starego Przymierza.

    Żyjemy w Bożym świecie i bardzo dobrze, że nawet niechrześcijanie potrafią niekiedy trafnie opisywać pewne aspekty jego funkcjonowania. Aby to jednak robili muszą poczynić pewne założenia, które są fundamentem judeo-chrześcijańskiego światopoglądu (np. o istnieniu oraz uniwersalności moralności, stałości i przewidywalności w przyrodzie itp.). Nie pasują one do np. światopoglądu ateistycznego.

    OdpowiedzUsuń
  7. 1. "Nawiasem mówiąc co to znaczy "obiektywne" pisarstwo? I kto określa co nim jest?" - nie bardzo widzę związek ze swoim pytaniem, gdyż odpowiada Pan "sprawą suwerennego wyboru Boga" - skąd Pan wie, że właśnie oni są tymi wybranymi? Dokładnie o to pytałem w kontekście "obiektywnego" pisarstwa. Czy są jakieś dowody, że nie byli to hochsztaplerzy, ludzie, którym się wydawało, że słyszą głos Boga?

    2. "Podobają nam się na ogół te baśnie (...)" - co oznacza, że podobają się nam (wszystkim) na ogół (nie wszystkie) baśnie. Dlatego zwróciłem uwagę na tę generalizację, gdyż dotyczyła ona baśni - a nie: czytelników.

    3. "Ezop nie musiał wcale żyć po Chrystusie bym za pomocą jego bajek ilustrował dzieciom prawdy Pisma Św." - czy chronologia aby całkowicie nie przeczy Pańskiemu wywodowi? Jak coś napisane około VI wieku p.n.e. może ilustrować coś, co powstało ledwie 2000 lat temu?

    4. "Prawda o świecie nie pojawiła się 2 tys. lat temu" , a "Przyjście Chrystusa oznaczało raczej najpełniejsze objawienie Prawdy" - czy to oznacza, że najpełniejsze objawienie prawdy jest zbiorem z innych religii?

    5. "Ap. Paweł używał w ewangelizacji np. pism pogańskich poetów" - dlaczego używał tych pism, skoro w Biblii potępione jest pogaństwo.

    6. "...że nawet niechrześcijanie potrafią niekiedy trafnie opisywać pewne aspekty jego funkcjonowania" - czy mógłby Pan podać owych niechrześcijan trafnie opisujących pewne (tzn.: jakie?) aspekty funkcjonowanie świata. Czy zamierzenie użył Pan sformułowania "niekiedy", bo od razu mi przyszło namyśl, że skoro tak, to chrześcijanie "zawsze" trafnie opisują...

    7. "Aby to jednak robili muszą poczynić pewne założenia, które są fundamentem judeo-chrześcijańskiego światopoglądu" - no cóż, rozumiem, że jest to w myśl doktryny, którą Pan wyznaje i zaskoczony, gdyż doktryn religijnych są... tysiące!

    8. "Nie pasują one do np. światopoglądu ateistycznego" - nie słyszałem o takim: ateista nie wierzy w Boga/Bogów. Na tym kończy się definicja ateizmu. Czy wierzy on w reinkarnację, czy smoki czy też w coś jeszcze innego - to jego wybór. Czy ateista przeczy "istnieniu oraz uniwersalności moralności"? Mogę odpowiedzieć (w swoim imieniu), że moralność (pojęcie moralności) istnieje i że jest definiowana w danym czasie, przez dany krąg kulturowy (neguję na podstawie zdobytej wiedzy i rozumienia tego co widzę i odczuwam, że moralność pochodzi od Boga). Neguję też uniwersalność moralności w myśl doktryn religijnych (co kraj, religia, zmiany kulturowo-społeczne - to modyfikacja rozumienia moralności.
    Dla mnie nie ma "stałości i przewidywalności w przyrodzie"? W przyrodzie jest miejsce na stałość i przewidywalność i też jej nie ma. Wiedza zdobyta podczas wspinania się po szczeblach edukacji jest niezastąpiona, myślę. Dla mnie stała się natura jednym i drugim podczas próby rozumienia jej funkcjonowania.

    Może sformułowanie "nie pasują one do np. światopoglądu ateistycznego" - odnosi się jednak do rozmienia świata w myśl doktryn religijnych (a-teizm)?

    OdpowiedzUsuń