środa, 26 stycznia 2011

Przeżyła aborcję. WŁASNĄ aborcję.

Jako ilustrację szóstego przykazania ("Nie zabijaj") zamieszczam niezwykłe świadectwo Gianny Jessen, która przeżyła własną aborcję.

Część 1



Część 2

5 komentarzy:

  1. Był tu gdzieś poruszany temat baśni i symboliki.Jak ważna jest umiejętność czytania,tego co ktoś chce nam przekazać.I może się nagle okazać,że pomimo różnych nie zawsze radosnych kolei losu jesteśmy oto prawdziwymi szczęściarzami.To taka refleksja po obejrzeniu tego poruszajacego filmu.Myślę,że każdy z nas miałby do opowiedzenia jakąś ciekawą historię,zdarzenie,jakby tak dobrze w łepetynie poszperać.

    mamag

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie tak. Może zacznij?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie da się tak odpowiedzieć wprost,bo to cały ciąg najrozmaitszych sytuacji,wydarzeń rozciągniętych w czasie,które sprawiły,że ład i porządek ustanowiony przeze mnie został zburzony.Pozorny ład i porządek.To tak,jakby ktoś nagle poprzestawiał mi meble w pokoju.I moje usilne starania,żeby przywrócić dawny stan zdały się na niewiele.Zrozumiałam oto,że przemeblowania bedą się zdarzać i muszę być na nie gotowa.
    Zrozumiałam również ,że to nie ja jestem wlaścicielem mojego pokoju jak dotąd myślałam ,ale "Ktoś" zupełnie inny.I nic tak naprawdę nie należy tu do mnie.Nawet ja sama.

    p.s porządki to świetna rzecz:)

    mamag

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, niekiedy trzeba przemeblować dom. Szczególnie kiedy dostajemy prezenty i potrzebujemy miejsca na nie

    :-))

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak się już nie mieszczą w szklanej gablocie zawsze można coś komuś dać do przechowania albo jeszcze lepiej ofiarować:-)

    mamag

    OdpowiedzUsuń