piątek, 11 marca 2011

Jak rozmawiać z ludźmi o Bogu w naturalny sposób?

Gdybyście mnie zapytali – jak rozmawiać z ludźmi o Bogu w naturalny sposób? - powiedziałbym o dwóch rzeczach:

- po pierwsze: wykorzystuj naturalne sytuacje. Filip w Dz. Ap. 8:26-40 wykorzystał naturalną sytuację by porozmawiać o treści Pisma z Etiopczykiem ponieważ ten akurat czytał Biblię. Zupełnie nienaturalnym zachowaniem byłoby pytanie: Czy rozumiesz Biblię? w sytuacji gdyby eunuch akurat zajęty był spożywaniem posiłku lub oglądaniem pustynnego krajobrazu. Czyli wykorzystuj naturalne sytuacje: rozmawiaj z ludźmi o polityce, polskich drogach, Smoleńsku, nawet Dodzie by temat Biblii pojawiał się niejako naturalnie. Można do niego dojść poprzez rozmowę o pięknie i brzydocie, o śmierci, rzetelności, podatkach, uczciwości, sporcie, muzyce, polityce...

- po drugie: zadawaj pytania. Nie musisz pouczać ludzi. Często wystarczy, że wysłuchasz i spróbujesz zrozumieć. To ważne, bo wtedy na ogół ludzie będą chcieli abyś następnym razem ich wysłuchał. I kolejny raz. Tak buduje się więzi. Nie buduje się ich poprzez instruowanie i pouczanie. Tam gdzie możesz doradzić, gdzie ktoś tego oczekuje – doradź. Jednak nie musisz tego robić za każdym razem – jeśli chcesz komuś pomóc spotkać w jego życiu Boga.

3 komentarze:

  1. Wow. Poradnik jak podejść niczego nie spodziewającego się osobnika, po to żeby potem z zaskoczenia łupnąć go Bogiem w głowę?

    Czy czujesz się komfortowo, mając przez cały ten czas uprzejmego słuchania osobnika w tle głowy swój ukryty cel? Czy to jest fair???

    Ja rozumiem, że stadko większe = kasa większa, ale czy nie można tego zrobić na zasadzie spotkania/konferencji/"drzwi otwarte" z jasnym przesłaniem, plakatami itp. żeby każdy zainteresowany SAM do was przyszedł?

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest trudne dotrzeć do ludzi i chyba najgorszym sposobem jest narzucanie komuś z góry,jak ma to np.miejsce w kościele katolickim. Chociaż są wyjątki i nie chce uogólniać. Wg mnie nadal brakuje otwartości i dialogu między kościołem a ludźmi którzy się od niego dystansują. Nikt nie lubi gdy podaje mu się gotowe "recepty" na życie bo takich niema.U protestantów zauważyłam natomiast, że "sypią" jak z rękawa cytatami z biblii i polemizują na temat interpretacji pisma. Niestety ale dla większości, którzy nie znają pisma język biblii jest niezrozumiały. Myślę, że to jest dar umieć rozmawiać z ludźmi o Bogu jeśli nie bezpośrednio to przynajmniej w taki sposób aby zmusić go niejako do myślenia i zadawania pytań.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobry artykuł. Do tego dodaję znaleziony w sieci ogólnikowy na ten temat o rozmowach http://www.opcja.vot.pl/?p=4 także może być pomocny.

    OdpowiedzUsuń