sobota, 19 marca 2011

Apel do polskich wokalistek

To miał być całkiem spokojny sobotni wieczór (tydzień temu) - może jakiś film z Vandamem lub Segalem, może jakiś Karate Kid II... Tymczasem surfując pilotem trafiłem na program w Polsacie pt. Must be The Music.

To co usłyszałem - wgniotło w mnie w sofę. Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem tak autentyczną i zarazem niesamowitą (zaznaczam - polską) artystkę! Porównywalne wrażenie robiły na mnie jedynie PJ Harvey i Patti Smith gdy usłyszałem je po raz pierwszy. No, ale to nie polskie artystki...

Niniejszym apeluję: Dodo, Mandaryno, p. Beato Kozidrak, p. Marylo Rodowicz, p. Justyno Steczkowska, p. Edyto Górniak i inne sztucznie wypromowane śpiewające od Opola do Sylwestra, "plastikowe" polskie wokalistki: zetrzyjcie szminki, zdejmijcie futra, wyłączcie playback - w wyrazie uznania dla dla Olivii Anny Livki!



Na juciubie jest więcej jej dzieł. Poszukajcie. Tu profil Oliwki na myspace: http://www.myspace.com/oliviaannas

9 komentarzy:

  1. Paweł Bartosik pisze:

    "Niniejszym apeluję: Dodo, Mandaryno, p. Beato Kozidrak, p. Marylo Rodowicz, p. Justyno Steczkowska, p. Edyto Górniak i inne sztucznie wypromowane śpiewające od Opola do Sylwestra, "plastikowe" polskie wokalistki: zetrzyjcie szminki, zdejmijcie futra, wyłączcie playback - w wyrazie uznania dla dla Olivii Anny Livki!".

    Ciekawe, czy Jezus też by tak powiedział.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno by tak napisał ;-)

    Ciekawe czy Jezus napisałby taki komentarz i wszedłby w ogóle na ten blog :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie wiem czy by tak napisał.Gdyby wypowiadał się w pierwszej osobie to raczej nie mógłby tak napisać bo to by znaczyło, że się wywyższa ponad Pawła Bartosika, jednocześnie Pawła Bartosika poniżając:Ty tak piszesz, a ja bym tak nie napisał.
    Co nie zmienia faktu, że Jezus na blog mógłby zajrzeć i byłby cichym obserwatorem na przykład.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pytanie: "czy zrobiłby coś Jezus?" jest niewłaściwym pytaniem. Najzwyczajniej tego nie wiesz. Na pewno by nie zgrzeszył. Natomiast nie wiesz czy jeździłby windą na 3 piętro czy chodził po schodach, czy wolałby Nokię, Siemensa czy w ogólnie nie używałby komórki itp.

    Naszym wyznacznikiem jest Boże Słowo i z niego mamy czerpać mądrość. Jeśli coś nie jest grzesznym zachowaniem - możemy dyskutować nad jego sensownością, skutkami itp. Nie możemy jednak stosować "nacisków" niekiedy górnolotnie odwołując się do naszych wyobrażeń nt. tego "co zrobiłby Jezus".

    Lepiej spocząć na tym co zostało nam objawione i żyć w wolności.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie stosuję "nacisków".Po prostu nie podoba mi się forma wypowiedzi o wokalistkach.O Facebooku też mi się nie podoba, że Pan Jezus by klikał.To już nie jest forma nacisku?

    "Lepiej spocząć w tym co zostało nam objawione i żyć w wolności".
    Tego mam zamiar się trzymać.

    OdpowiedzUsuń
  6. p.
    forma wypowiedzi o papieżu Benedykcie XVI "przeceniasz B16" (wątek "Kto to powiedział") też mi się nie podobała.

    OdpowiedzUsuń
  7. I na tym poprzestańmy: "nie podoba mi się". Po co podpierać swoją wrażliwość Panem Jezusem i przypuszczeniem o Jego upodobaniach?

    Szanuję Twoje zdanie. Wiem, że nie każdego zadowolę.

    OdpowiedzUsuń
  8. W porządku, nie ma sprawy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba kolega nie słyszał jak spiewają te słabe plastikowe wokalistki. Czy szminka przeszkadza Edycie Górniak mieć powalający głos? Albo Beacie Kozidrak (choć jej nie lubię, to doceniam). Od Maryli Rodowicz Livka się może dużo nauczyć - niech spróbuje byc na scenie kilkadziesiąt lat z dużymi sukcesami.
    Z tego grona tylko Mandaryna nie umie śpiewać. Reszta jest OK, choć może się przejadła, ale to co innego być za długo na scenie niż być "plastikową wokalistką".

    OdpowiedzUsuń