środa, 4 maja 2011

Gdy giną smoki - panuje radość!

Przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl nt. śmierci Osamy bin Ladena. Gdy giną smoki - mieszkańcy miasta powinni się cieszyć! Chyba, że czytaliście - jak Eustachy z "Opowieści z Narnii" - inne, dziwne książki o eksporcie i imporcie.

5 komentarzy:

  1. Zejdź na ziemię człowieku, żyjesz bajkami.
    Choć akurat tutaj conieco przypadkiem trafiłeś - odcięli smokowi głowę, odrosną mu trzy. Marna pociecha. Ale głupi amerykanie potrzebowali sukcesu, więc się przez chwilę pocieszą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znowu trochę offtop.
    Smoki giną ciągle i wszędzie. Myślę, że właśnie jesteśmy świadkami, jak kończy się w męczarniach pewien smok polskiej branży muzycznej.
    Przerażające to wszystko niestety.
    Aktualnie mam minę jak Hillary Clinton.

    OdpowiedzUsuń
  3. bin Ladenowi nie odrośnie już żadna głowa. :)

    A że zostało jeszcze sporo smoków to fakt. Wiemy doskonale, że smoki nie lubią jak ginie inny smok. Plus tego jest taki, że zaczynają się ujawniać i wyłazić ze swoich jaskiń.

    OdpowiedzUsuń
  4. Będą wyłazić ze swoich jaskiń, a my wtedy będziemy im odcinać dalej ich główki... i znów... i znów... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. http://www.youtube.com/watch?v=BMTOBz9Rq3w

    :-)

    OdpowiedzUsuń