środa, 4 maja 2011

Zło pacyfizmu

Pacyfizm - trudno o ideologię, która by, powołując się na równie wzniosłe motywy, była w swej istocie równie moralnie odrażająca. Pacyfizm opiera się na zanegowaniu jednej z głównych zasad miłości chrześcijańskiej, która głosi "pokój ludziom dobrej woli". Ludziom "złej woli" natomiast nie tylko zezwala, ale wręcz nakazuje wypowiadać wojnę - bo dobro trzeba obronić. Obdarowywanie ludzi "złej woli" pokojem równoznaczne jest z kapitulacją przed dowolną zbrodnią, jaka tylko strzeli im do zdeprawowanych głów, i więcej, współudział w niej. Pacyfiści są więc najlepszymi sojusznikami agresywnych i zbrodniczych reżimów; gdyby nie oni, Hitler zakończyłby karierę w roku 1936, II wojna światoowa przypominałaby rozmiarami zamach majowy, a Związek Sowiecki zawaliłby się pod ciężąrem własnych zbrojeń najdalej pod koniec lat pięćdziesiętych, oszczędzając cierpień stekom milionów ludzi

Rafał A. Ziemkiewicz, W skrócie.

4 komentarze:

  1. Dlatego pacyfisci to pozyteczni idioci na uslugach zainteresowanej wladzy.

    Polecam film: Jak zniszczyc panstwo.

    http://www.youtube.com/watch?v=92PIuOx_2sc

    -Imperator

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyszła mi do głowy taka myśl - ilu z tych tzw. pasyfistów (przekręcenie świadome) okazałoby się konsekwentnymi i wyrzekłoby się przemocy w sytuacji gdyby ktoś wyciągał im portfel z kieszeni.

    OdpowiedzUsuń
  3. A jak ma się to do idei miłowania nieprzyjaciół?
    A jak do idei nadstawienia drugiego policzka?
    Myślę, że historia udowodniła, iż każda ideologia, która pozwala nam uznać jakąś grupe ludzi za gorszą i pozbawioną pewnych praw prowadzi do fanatyzmu i w konsekwencji do krwawych działań na szeroką skalę.
    Często strona reprezentująca "złą wolę" jest po prostu stroną, której interesy są sprzeczne z naszymi, jednakże często mogą wynikać ze szlachetnych pobudek. (Za przydład można tu podać chociażby wojnę z terroryzmem. Na zachodzie przyjęło sie myślenie, iż to Ameryka prowadzi heroiczną batalię na rzecz dobra, zmagająć się z tajemniczymi zorganizowanymi siłami zła. Tymczasem u ideologicznych podstaw działań islamskich organizacji terrorystycznych stało pierwotnie dążenie do powstrzymania moralnej zgnilizny napływajacej do krajów arabskich wraz z kulturą zachodnią. Ciężko temu postulatowi odmówić zasadności.)

    PS. Rafael72 stawia interesujce pytanie... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dodam jeszcze, że jesli tak postawić sprawę, jak czyni to autor, to największym orędownikiem owego "zła" był Jan Paweł II.
    :)

    OdpowiedzUsuń