piątek, 5 października 2012

"Wierzyć czy nie wierzyć? Oto jest pytanie!"

TUTAJ na stronie Związku Harcerstwa Polskiego (hufiec w Lesznie) znajdziecie rozmowę z Wiceprzewodniczącym Buddyjskiego Związku Diamentowej Drogi - Marcinem Barańskim oraz ze mną pt. "Wierzyć czy nie wierzyć? Oto jest pytanie!" przeprowadzoną przez Paulinę Woźniak.

11 komentarzy:

  1. "Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm." - Albert Einstein

    OdpowiedzUsuń
  2. I jeszcze jeden cytat:

    "Słowo Bóg jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych, legend, które są ponadto dość dziecinne. Żadna interpretacja, niezależnie od tego, jak subtelna, nie może (dla mnie) tego zmienić" - Albert Einstein

    OdpowiedzUsuń
  3. To, że A.E. jest niekwestionowanym autorytetem w nauce nie oznacza od razu, że jest nim w teologii.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  4. Wg mnie Einsteina lepiej postrzegać jako człowieka o wyjątkowej wyobraźni i wielkim rozumie, i dlatego warto go uważnie słuchać.


    Thomas Paine napisał coś o teologii, co wydaje mi się słuszne:

    "Studium teologii, takie jakie mamy w Kościołach chrześcijańskich, jest studium niczego; nie jest oparte na niczym; nie opiera się na żadnych zasadach; rozwija się bez autorytetów; nie ma danych; niczego nie może wykazać; nie dochodzi do żadnych wniosków."


    Myślę, że nie warto wchodzić w dziedzinę, która z założenia nic nie wnosi do ludzkiego poznania. A tym bardziej marnować czas na zostanie ekspertem czy autorytetem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że nie warto wchodzić w dziedzinę, która z założenia nic nie wnosi do ludzkiego poznania.

    A czy buddyzm opierający się na mistycyzmie, w którym człowiek jednoczy się z nicością (pustką) cokolwiek wnosi do ludzkiego poznania?

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapytam nieco inaczej parafrazując powyższe.
    Czy buddyzm opierający się na filozofii pustki tak naprawdę opiera się na czymkolwiek realnym?

    OdpowiedzUsuń
  7. @MyślącaMasa

    Zgadza się, AE miał wyjątkową wyobraźnię i lotny umysł, jednak kwestia Boga, wiary w Niego i życia w wierze nie może być rozstrzygana w oparciu o opinię człowieka niewierzącego. Czyli ateiści będą upewniać się na podstawie ateistów, których poważają, a wierzący mają swoje autorytety odnośnie wiary.

    Każdy sam wybiera osoby, którym ufa w kwestiach wiary, jeśli uważasz, że AE nie myli się w tej kwestii, to cóż.. wiara jest kwestią indywidualną. Chrześcijanie zaufali Jezusowi z Nazaretu.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  8. @MyślącaMasa

    Wszystko jest jasne - jeśli Albert Einstein stwierdził ,iż tylko religia buddyjska może sprostać wymaganiom współczesnej nauki , to znaczy ,iż tak jest - ponieważ jak coś Einstein mówi , to znaczy ,iż tak jest ....

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. @OwenFan: to jest oczywiście tylko opinia jednego człowieka. Ty sam decydujesz, kogo warto słuchać. Ojca Rydzyka czy Einsteina. Terlikowskiego czy Hartmana.
    Możesz też sam zbadać te twierdzenia, czyli w tym przypadku zapoznać się ze współczesną nauką, z buddyzmem, z innymi religiami i wysnuć wnioski.



    OdpowiedzUsuń
  11. @ Myslącamasa

    nie chodzi o to, żeby ufać byle interpretatorowi jak T. Rydzyk.
    Chrześcijanin zaufał Jezusowi, a nie Rydzykowi, a to istotna różnica. Również Nie każdy łapserdak dobrze rozumie koncepcje/teorie A.E. i też może wprowadzać w ślepe uliczki myślowe.
    i dlatego to co napisałeś:
    Ty sam decydujesz, kogo warto słuchać. Ojca Rydzyka czy Einsteina.

    to czysta demagogia.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń