środa, 21 sierpnia 2013

Czyją historię znasz lepiej?

Nie powinniśmy tracić dużo energii na polemiki z ewolucjonistami. To odwraca naszą uwagę od sedna, mianowicie od treści pierwszych rozdziałów Biblii. Musimy pamiętać, że to Słowo Boże zmienia i kształtuje nas, dlatego więcej uwagi powinniśmy poświęcać na studiowanie tego, co mówi Bóg w Księdze Rodzaju niż na studiowanie tego, co mówią "Biblie" ewolucjonistów. 

Chrześcijanin, który lepiej zna teorię "Wielkiego Wybuchu" (koniecznie z wielkiej litery: wszak to religia), darwinistyczną argumentację i ewolucjonistyczne mity o początkach wszechświata aniżeli biblijną kolejność stworzenia, wygląd i symbolikę Ogrodu Eden - skupia się na studiowaniu niewłaściwych książek. 

Czyją historię o początkach znasz lepiej: Bożą, czy darwinistyczną? 

14 komentarzy:

  1. Panie Pawle:
    a) teoria WW to fizyka, teoria ewolucji to biologia. Znowu Pan (raczej celowo) miesza wszystko razem, próbując (nieudolnie) wykazać "mityczność" obu tych teori naukowych.

    b) teoria WW, o czym pisałem już wielokrotnie na tym blogu, nie jest religią (nie posiada bóstwa, świętej księgi, itd.), a jej nazwa jest raczej publicystyczna i nieco myląca (wymyślił ją F. Hoyle, który był jej przeciwnikiem).

    c) obie teorie mają mocne dowody obserwacyjne i doświadczalne.

    Pan, Panie Pawle, to już ma betonowe wrota, a nie tylko klapki na oczach.
    Pozdrawiam J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisze pan: "Obie teorie mają mocne dowody obserwacyjne i doświadczalne".

    To niesamowite. Ma pan wielką wiarę. Proszę więc powiedzieć ile lat temu miał miejsce ów "Wielki Wybuch"? I co wedle obserwacyjnych badań go spowodowało? Przypomnę, mówimy o "dowodach", które rzekomo pan posiada, a nie żadnych przypuszczeniach lub wierze.

    Proszę także powiedzieć w KTÓRĄ teorię ewolucji pan wierzy? Jest ich dość sporo (może nawet więcej niż wyznań religijnych). Ile lat temu wyewoluowało życie? W jaki sposób? Po ilu latach pojawił się człowiek?

    Proszę o powołanie się na na "doświadczalne i obserwacyjne" DOWODY, które tego bronią, a jednocześnie obalają inne błędne badania i datowania innych ewolucjonistów i zwolenników Wielkiego Wybuchu.

    OdpowiedzUsuń
  3. To są bardzo proste pytania, więc domyślam się, że odpowiedzi będą proste, krótkie i konkretne pod względem pewnych (a nie zgadywanych) dat i przyczyn.

    Wszak (rzekomo) mówi pan o rzeczach "zaobserwowanych" i "doświadczalnie" zbadanych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Panie Pawle,
    a) dominacja trzech najlżejszych pierwiastków (wodoru, helu i litu) we Wszechświecie, potwierdza teoretyczne założenia, które właśnie coś takiego przewidywały.

    b) rozszerzanie się Wszechświata, którego "symbolem" jest tzw. ucieczka galaktyk. Stwierdzono to zjawisko analizując światło odległych galaktyk. Im dalej dana galaktyka jest oddalona od obserwatora, tym szybciej się oddala, a ślady pierwiatków w analizowanym świetle są przesunięte ku dłuższym długościom fal (tzw. przesunięcie ku czerwieni). Można tu zastosować tzw. prawo Dopplera (aczkolwiek w kosmologii jest to bardziej złożony proces), które ma szerokie zastosowanie np. w radarach i pozwala mierzyć prędkość obiektów. Dlaczegóż to byłoby błędem stosowanie tej metody w analizie światła galaktyk?

    Ekspansja Kosmosu implikuje następującą odpowiedź. Skoro galaktyki "oddalają się" od siebie, to dawniej musiały być "ułożone" bliżej(gęściej) w przestrzeni kosmicznej. I taką rzecz powinno się dać zaobserwować. Już w latach 50tych, kiedy zaczęła się rodzić radiooastronomia, obserwowano znacznie więcej tzw. radiożródeł (tj. bardzo odległych galaktyk, które były możliwe do "dostrzeżenia" jedynie w zakresie fal radiowych) niż wtedy przypuszczano. Wniosek był prosty... im "głębiej" zaglądamy w kosmos, tym "gęściej" ułożone są galaktyki.
    W ostatnich latach Teleskopowi Hubble'a, udało się sfotografować galaktyki odległe od nas o blisko 13 miliardów lat świetlnych (czas wylicza się na podstawie analizy tzw. przesunięcia ku czerwieni).
    Wybierano pozornie "puste" miejsca i skierowywano w nie obiektyw HST... i znów tak, jak przewidywała teoria, odłegłe miejsca kosmosu pełne były galaktyk. Proszę sprawdzić sobie HUBBLE ULTRA DEEP SPACE i coś poczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. c) "cofając" się coraz bardziej w czasie, rośnie temperatura oraz ciśnienie w kosmosie.
    Naukowcy stwierdzili, na podstawie teoretycznych obliczeń, że w kosmosie musi istnieć termiczny ślad momentu, w którym fotony straciły swoją energię (na skutek rozszerzania i stygnięcia kosmosu) i "zaprzestały" wybijania elekektronów znad jąder, umożliwiając tym samym powstanie atomowego wodoru. Obecnie, wskutek wychłodzenia, temperatura CMB wynosi ok. 2,7 K

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze opracowania naukowe sugerujące istnienie takiego reliktowego promieniowania powstały w latach 30 tych. Szczegółowe obliczenia dokonał Gamow (wraz ze współpracownikami) w późnych latach 40 tych.
    Penzias i Wilson ostatecznie (choć przypadkowo) potwierdzili istnienie CMB w 1965, za co otrzymali Nobla w 1978 roku.
    Sonda COBE potwierdziła istnienie drobnych wachań w temp. CMB, późniejsza sonda WMAP zbadała dokładnie te wachania, ukazując nam różnice w gęstości pierwotnej materii i jej pierwotne rozłożenie w kosmosie.
    Wyniki uzyskane dzięki tej sondzie oraz sondzie PLANCK potwierdziły, że Wszechświat ma ok. 13,7 - 13,82 mld lat.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z przyczyn fizycznych nie możemy zrobić zdjęcia tego, co było wcześniej niż ok. 380 tys. lat po tzw. WW. Wszechświat był "nieprzeźroczysty" tzn. żadne promieniowanie elektromagnetyczne nie jest w stanie przedostać się przez barierę CMB. Zjonizowany gaz (a taką formą miał wczesny kosmos) jest przeszkodą dla niego. Żadna aparatura nie wychwyci niczego z tej wczesnej epoki istnienia wszechświata.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale i ten problem można jakoś obejść. I tu wkracza fizyka cząstek elemetarnych i tzw. Model Standardowy, który najpierw teoretycznie, a potem ekperymentalnie potwierdził istnienie cząstek istniejących w wysokich temperaturach i ciśnieniu, jakie niewątpliwie występowało w początkowym okresie istnienia kosmosu. W 2010 udało się wytworzyć tzw. zupę kwarkowo-gluonową o temp. 4 bilionów K.
    Także postulowaną teoretycznie antymaterią udało się wytworzyć laboratoryjnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ba,ostatnie 20 lat, przyniosły kolejny przełom. Dowiedzieliśmy, że układy planetarne nie są czymś niezwykłym, lecz raczej normą. Wiemy, że są one "dziećmi" gwiazdy(lub układu gwiazd) i powstają z obłoków gazowo-sklanych wirujących wokół niej. Mamy nawet zdjęcia takich nowo powstających układów!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. ... tak, w wielkim skrócie, wygląda ostatnie (przełomowe) sto lat astronomii, które rozwikłało wiele zagadek... ale pozastowiło nowe wyzwania. Jest to rzecz normalna w nauce i naukowcy zdają sobie z tego sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  11. A o ewolucji jutro... niech Pan "przetrawi" i skomentuje, to co napisałem teraz.

    OdpowiedzUsuń
  12. Panie Jakubie, podziwiam pana. Ma pan wielką wiarę.
    Pisze pan o teoriach, które zawsze pozostaną teoriami. Pan w nie wierzy, ja wierzę Bogu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Panie Jakubie, podziwiam pana. Ma pan wielką wiarę.
    Pisze pan o teoriach, które zawsze pozostaną teoriami. Pan w nie wierzy, ja wierzę Bogu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Panie "kornel makaron"... "podziwiam" Pana ignorancję i dyletanctwo.
    Oto małe przypomnienie czym jest teoria naukowa. (za wikipedią)

    "Teoria naukowa to całość logicznie spoistych uogólnień, wywnioskowanych na podstawie ustalonych faktów naukowych i powiązanych z dotychczasowym stanem nauki. Ma na celu wyjaśnienie przyczyny lub układu przyczyn, warunków, okoliczności powstawania i określonego przebiegu danego zjawiska. Jest podsumowaniem wyników szczegółowych pracy naukowej. Wieńczy badania naukowe."

    "Teoria naukowa jest najbardziej rzetelną, rygorystyczną i kompletną formą wiedzy naukowej. Odróżnia ją to od potocznego rozumienia słowa teoria, które sugeruje bezpodstawność i spekulatywność."

    Pozdrawiam



    OdpowiedzUsuń