sobota, 6 grudnia 2008

Kiedy będą wreszcie Święta, mamo?

Adwent to nie okres postu, zamartwiania się, smutku i ascezy. To czas ekscytacji. Radosnego wyczekiwania.

Dobrym przykładem mogą być tu dzieci, które na dźwięk słów "Boże Narodzenie" podskakują i pytają: „Kiedy będą wreszcie Święta, mamo!” i o czym myślą? O radości płynącej z prezentów, śpiewania kolęd, zajadania słodyczy, lepienia bałwana, świecących lampek.

I powiem zupełnie serio – my dorośli powinniśmy uczyć się tego od nich.

A zatem Adwent i Boże Narodzenie to okres radości z konkretnego powodu: przyjścia na Świat Słowa i Światłości, która niesie nam Światło i niszczy wrogów.

2 komentarze:

  1. Raczej nikt (ani wierzący, ani niewierzący) nie traktuje adwentu jako okresu postu i ascezy, raczej jako czas radości. Oczywiście różna jest to radość (z różnych powodów), ale jednak radość.
    Czekający na Święta

    OdpowiedzUsuń