wtorek, 9 grudnia 2008

Problemy z płcią

Portal korespondent.pl informuje:

W paszportach i na prawach jazdy części Australijczyków pojawić się może niedługo wpis o odmiennej, od znanych nam, płci właściciela. "Interpłeć", czyli coś pomiędzy kobietą i mężczyzną. Dąży do tego rządowa Komisja Praw Człowieka i Równych Szans - podaje serwis dziennik.pl. W rozsyłanych przez komisję broszurach "Sex Files - prawne uznanie płci: proponowana reforma" komisja wnioskuje o uznanie dodatkowej płci, z którą utożsamiają się transseksualiści.

- Osoby które nie mogą lub nie identyfikują się jako mężczyzna lub jako kobieta mogłyby wybrać interpłeć i umieścić taki opis na akcie urodzenia i innych dokumentach - można przeczytać w ulotce.

Niektóre organizacje skupiające mniejszości seksualne oczekują, że reforma pójdzie jeszcze dalej i pojawi się rubryka "inne", dla tych, których "płeć nieustannie się zmienia".

______________________________

Tak sobie myślę: A jeśli ktoś nie identyfikuje się z interpłcią, kobietą i mężczyzną, to co ma wpisać bidulek? To oczywiście dyskryminacja!

Tak nawiasem mówiąc ktoś z Was zna osoby, których płeć "nieustannie" się zmienia? Jak często te zmiany następują?

3 komentarze:

  1. Tu chyba chodzi o długotrwały proces fizjologiczny i anatomiczny, jakim jest zmiana płci.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Nieustanna" zmiana?

    Nawiasem mówiąc płeć człowieka określa Bóg i żaden chirurg nie jest w stanie jej zmienić swoim skalpelem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zgadzam się z Tobą, Paweł. Są tzw. transseksualiści, rodzą się z 2 zestawami narządów. Do chirurgów i rodziny należy decyzja, które usunąć. Ciekawe,co Bóg chce przez to powiedzieć.

    Lidia

    OdpowiedzUsuń