piątek, 18 września 2009

Bezbronny Dawkins raz jeszcze



Wywiad p. Steina z Richardem Dawkinsem obnażający poziom "naukowej" i "racjonalnej" argumentacji najbardziej wojującego ateisty w Stanach Zjednoczonych. Bardzo dobrze ukazuje na ile rzetelne i logiczne są argumenty Dawkinsa, a na ile wynikają ze zwykłego uprzedzenia wobec Boga i chrześcijaństwa.

Znakomity obraz dwóch podstawowych dogmatów ateizmu: 1. Bóg chrześcijaństwa nie istnieje. Jeśli świat stworzyła jakakolwiek rozumna istota - na pewno nie jest nią Bóg Biblii (co przyznaje w wywiadzie Dawkins!). Prędzej gotów jest uwierzyć w kosmitów.
2. Nienawidzę Go - jest okrutnym despotą i tyranem! Innymi słowy: potrzebuję istnienia Boga, abym mógł z nim walczyć, ukazując swój bunt, nienawiść i zdenerwowanie.

5 komentarzy:

  1. Dlaczego "bezbronny"? Jakie inne wyobraża pan sobie odpowiedzi na tak puste pytania? Toż to jak rozprawianie o genealogii Toma i Jerrego... Kompletna abstrakcja... Czy LUKA w naszej wiedzy o tak skrajnie trudnej materii do zbadania jak powstanie wszechświata ma automatycznie przekreślać CAŁE poglądy racjonalistów? A co ma piernik do wiatraka? A to pytanie "czy wierzy pan w jakiegokolwiek boga"? Co niby miało udowodnić?

    Widzi pan, racjonaliści nie boją się ŻADNYCH pytań i na każde dają RACJONALNĄ odpowiedź. Nawet na takie, na które odpowiedź musi brzmieć: "NIE WIEMY"... Za to chrześcijanie podczas wytykania różnych nielogicznych prawd swojej doktryny, zwalają wszystko na "BOSKĄ INTERWENCJĘ"...

    OdpowiedzUsuń
  2. Marku,

    Nie wiem czy zwróciłeś uwagę na kilka perełek w tym wywiadzie, który w dużej mierze obnażył poziom racjonalnej argumentacji Richarda Dawkinsa i przesłanki na których buduje swoją niewiarę w Boga.

    Pan Dawkins przyznał, że wierzy w możliwość "inteligentnego projektu", ale ową "inteligencją" nie może być Bóg Biblii. Pytanie brzmi: dlaczego? Jakiej metody naukowej użył stwierdzając, że mogą być to np. kosmici (z planety Neburk C56), a już na pewno nie Trójjedyny Bóg? Czyżby światopoglądowe uprzedzenie, hm? Zwykła niezgoda z poglądami Autora Biblii?

    Na pytanie Steina: "Jakie są naukowe informacje potwierdzające, że niewiara w Boga jest wyzwalająca" Dawkins odpowiada (uwaga, proszę trzymać się fotela): "Otrzymuję dużo listów, które o tym świadczą" - na co dziennikarz słusznie zauważa: "Na świecie jest 8 mld ludzi. Ile listów pan otrzymuje?".

    Bardzo "naukowa" i "racjonalna" jest odpowiedź Dawkinsa o prawdopodobieństwo nieistnienia Boga. Początkowo jest to 99% (dlaczego nie 97% lub 91%, jak to zbadał?), później ucieka od określenia wartości liczbowej i zaprzeczając wcześniejszym słowom oznajmia, że nie można w tej sprawie przyporządkować żadnej liczby. Gdy jednak dziennikarz pyta o 49% prawdopodobieństwa - "racjonalny" obrońca ateizmu uważa, że to zbyt mała wartość.

    Jeśli to co powiedział Pan Dawkins miałoby być argumentacją i przyczyną dla których ktoś przyjmuje wiarę w nieistnienie Boga, musiałaby to być bardzo silna wiara!

    Po jakimś czasie od emisji programu R. Dawkins wystosował list w którym usiłuje tłumaczyć swoją kompromitację obraźliwymi uwagami na temat twórców filmu. Jednak podstawy jego "naukowych stwierdzeń" i "dowodów" oraz argumentację nie do oparcia każdy miał okazję wysłuchać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pastorze, zapominasz, że Dawkins to nie to samo co teoria ewolucji. Dawkins, propagując teorię ewolucji, zapomina czasami, że jest naukowcem. Udowadnianie nieistnienia (czegokolwiek) jest sprzeczne z logiką, a więc z nauką. Wy chrześcijanie też często zapominacie o logice. Z dumą podkreślacie, że nikt nie udowodnił nieistnienia Boga i zapominacie, że nikt nie udowodnił też nieistnienia np. słynnego Latającego Potwora Spaghetti. Takich nieudowodnionych nadnaturalnych bytów są tysiące. Na świecie są tysiące różnych religii i każda rości sobie pretensje do bycia tą jedyną prawdziwą. Chrześcijaństwo to dwa tysiące lat i to krótka chwili w historii ludzkości.
    Myślę, że pastor tak naprawdę nie zapoznał się z naukowymi źródłami informującymi o teorii ewolucji.
    Ta teoria (w nauce słowo teoria oznacza najwyższy stopień poznania) została ogłoszona ponad 150 lat temu i przez ten cały czas nikt nie zdołał jej podważyć metodami naukowymi, a przeciwnie kolejne naukowe odkrycia tylko ją potwierdzały. Ostatnio dorzuciła się genetyka.
    Chciałam też przypomnieć słynne "występy" Macieja Giertycha na forum UE, po których polskie katedry biologii wystosowały list otwarty, zawierający kategoryczne odcięcie się od poglądów tego ekscentryka. Bo powoływanie się na Biblię nie ma charakteru naukowego, gdyż Biblia nie jest naukowym źródłem informacji. Jest ona przedmiotem badań nauki (np. religioznawstwo). A kreacjonizm to tylko pogląd, nie spełniający podstawowych warunków bycia nie tylko teorią ale i hipotezą. I nie ma on nic wspólnego z nauką, samo powoływanie się na Biblię i Boga, dyskredytuje go.
    Masz prawo, jak każdy, wierzyć w co chcesz . Ale nie mieszaj swojej religii z nauką, bo to niemożliwe. Twoja religia opiera się na dogmatach i doktrynach, niezmiennych i niepodważalnych. Gdyby faktycznie były tak niezmienne, to musiałbyś do dziś wierzyć w płaską i nieruchomą Ziemię. U podstaw religii leży przyjęcie za pewnik istnienia Boga.
    Nauka opiera się na krytycyzmie, logice i empirycznej weryfikalności. Nijak się to ma do Twoich doktryn. Więc bądź uczciwy, przestań kłamać i mataczyć, skup się na ewangelizacji swoich owieczek, ale nie mieszaj się do nauki. Bo to nauka jest poza wszelkimi bajkami, także religijnymi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pawle.
    Co do pierwszego argumentu dotyczącego inteligentnego projektanta: to sie nazywa słuchanie ze zrozumieniem. dawkins wyjaśnił jakie są różnice między nim, a bogiem. po pierwsze bóg nie ma przyczyny, a istoty te mają powstać w procesie. złożonym i długotrwałym, o początku, o którym- "nie wiemy" nic na pewno. po drugie mają być neidoskonałe, tylko dalej posunięte w ewolucji. to chyba duża różnica, prawda?

    co do listów- udzielający wywiadu użył rozumowania indukcyjnego- nie można mu nic zarzucić. tak samo tworzy się statystyki i po jakiejś ilości przeczytanych listów może wysunąć takie wnioski. tymbardziej, jeśli poparte są psychologicznymi przesłankami. tak działa nauka, uogólnianie, zdobywanie doświadczeń...

    a w sprawie określania swojego stopnia pewności- oczywiście, że nie można podać konkretnej liczby, bo to tak samo abstrakcyjne dane, jak te z prawdopodobieństwa istnienia boga. posłużył się potocznym znaczeniem tego słowa, ponieważ jest człowiekiem, a nie tylko naukowcem. i dlatego może powiedzieć "na 99% (już sama TA liczba świadczy o potoczności stwierdzenia) nie trafisz do kosza tym razem".

    jestem agnostykiem, nie lubię dawkinsa, a jednak twoje argumenty są dziecinne. po prostu się czepiasz nie myśląc o tym, że jest to pseudoambicja, która może tylko i wyłącznie zaszkodzić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Air, nie każ pastorowi zastanawiać się, czy wybrał słuszne źródło utrzymania rodziny :) Na takie decyzje jest już chyba za późno. Teraz trzeba brnąć do przodu.

    OdpowiedzUsuń