wtorek, 24 maja 2011

"Naukowcy" jako prorocy

Amerykański duchowny Harold Camping, który utrzymywał, że koniec świata powinien nastąpić 21 maja 2011 roku, przyznał, że pomylił się o pięć miesięcy - podaje serwis lenta.ru. Teraz 89-letni kaznodzieja stanowczo przekonuje, że świat przestanie istnieć 21 października tego roku. - donosi Onet.pl

Pewnie znajdą się i tacy, którzy uwierzą w "nową datę".

Najzabawniejsze w artykule jest jednak zdanie: "Naukowcy uważają jednak, że ludzkość ma przed sobą znacznie dłuższą perspektywę i zanikanie życia przewidują za około 5 miliardów lat".

1. To stwierdzenie w zasadzie niczym się nie różni od stwierdzenie p. Campinga o końcu świata. "Proroków" i "egipskich kapłanów" jest jak widać sporo. Różnią się metodami, łączy ich zaś silna wiara we własną misję i możliwości. Jedni uwiarygadniają swoją wiarę słowem "Bóg", inni zaś "Naukowcy uważają..."
2. Ach, jak ta "nauka" posunęła się do przodu - chciałoby się rzec :)
3. Szkoda, że nie podaje się nazwisk tych "naukowców - kapłanów".
4. Szkoda, że nie pisze się o ich metodzie badawczej.

To bardzo dobrze ilustruje słowa naszej (Krótkiej Piłki) piosenki pt. Egipscy Kapłani

1. Żyli kiedyś egipscy kapłani
W długich szatach się przechadzali
Księgi czytali, niebo obserwowali
Ludowi nauki swe oznajmiali

2. Nie wolno wątpić w słowa kapłana
Jego dogmaty sformułowania
Zamknij swe usta, ugnij kolana
Kapłan powiedział, więc prawda jest znana

Ref. „To boży głos” – wołał lud
„To nie ludzkie działo, to cud
Mówcie do nas nasi kapłani
My wam wierzymy, my wam ufamy”

3. Żyją dzisiaj współcześni kapłani
W krawatach lub białe fartuchy ubrani
Z próbówką w ręku lub ideą w głowie
Lud nadal wierzy co kapłan powie

4. Nie „Czy?” lecz „Komu?” wierzy człowiek?
Pustki nie jesteś w stanie zapełnić w sobie
Lecz ślepa wiara zawsze jest groźna
W ciemności nietrudno zabłądzić można

Ref. "To boży głos" - wołał lud...

8 komentarzy:

  1. Jak się nie interesujesz światem to możesz nie wiedzieć na jakiej podstawie oni szacują te 5 miliardów lat. Nie ma tu nic z proroctwa a la Biblia. Zwykłe przybliżenie czasu w którym nasze Słońce będzie dogorywać (zgaśnie). Jak byś chciał to byś znalazł wiedzę, na jakiej oparte jest to założenie. I nazwiska pewnie też, choć to bez znaczenia. Nikt nie twierdzi, że wtedy ludzkośc zniknie, bo może się np. ewakuować na inne planety, albo zginąć znacznie wcześniej. Jednak warunków do życia na Ziemi za 5 mld lat raczej nie będzie.

    Bezsensowne nabijanie się z nauki i naukowców jest domeną kreacjonistów, którzy coś próbują na tym ugrać (kolejne nierozsądne owieczki do stada). Siedząc na uniwerku i korzystając z wiedzy wypracowanej przez pokolenia powinieneś raczej dziękować za wkład nauki, a nie krytykować i dalej za państwowe pieniądze się uczyć.
    Twoje czyny przeczą słowom, przykre panie pastorze.

    OdpowiedzUsuń
  2. las nad brzegiem rzeki24 maja 2011 21:08

    Te kilka miliardów lat istnienia naszej planety to zapewne tzw. błąd petitio principii, stereotypowy dla świata nauki w tego rodzaju wyliczeniach, bo przykładowo za x lat w świetle nowszych badań, a właściwie dociekań, okaże się, iż naukowcy 'przedłużyli' istnienie naszego świata do kilkunastu miliardów lat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Amon-Ra,

    Nie krytykuję nauki. Jest ona Bożym narzędziem odkrywania i poznawania Jego świata.

    Śmieję natomiast z ludzi zowiących się "naukowcami", którzy "prorokują" takie bzdety. I weź tu człowieku ich zweryfikuj... Więc po prostu IM uwierz! "Naukowcy" wszak RZEKLI! I na tym to polega.

    Amon-Ra, zaiste - masz wielką wiarę! Większą niż ja.

    OdpowiedzUsuń
  4. A słyszeliście, że "naukowcy" obliczyli, że za 350 mln lat wiosna będzie cieplejsza od lata, a za 760 mln lat na świecie będzie więcej palaczy niż niepalących?

    :)

    Jeśli ktoś się naprawdę interesuje nauką ten znajdzie wiedzę na której te dane są oparte (i solidnie udowodnione).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ jaka wiara? Takie informacje o wypaleniu słońca za 5 mld lat są tylko ciekawostką nie wpływającą prawie wcale na moje życie. Nie załamię się jak to się stanie za 4 czy za 6 mld lat.
    Trzeba wiedzieć, jak podchodzić do tej wiedzy, na pewno nie tak, jak ty próbujesz nie wiedzieć czemu wciskać, że są to jakoby prorocy co RZEKLI. Akurat świat nauki ma to do siebie, że sam siebie ostro krytykuje i podważa własne "dogmaty". Pokaż mi religię, która tak czyni.
    Mnie osobiście np. nie zmartwi, jak nauka dojdzie do wniosku, że świat ma 6 tys. lat. Będę w szoku z powodu niebywałego błędu zrobionego wcześniej, ale jeśli będą bardzo mocne dowody, to OK. (Przypominam, że na razie tych dowodów nie ma poza kilkoma głupawymi książkami kreacjonistów, i raczej nie będzie. Żadna gałąź nauki nie wykazuje odstępstw od dzisiejszych wyliczeń.).

    OdpowiedzUsuń
  6. bo każda nauka pokornie dostosowywuje się do twierdzeń o miliaradach lat, nikt nawet nie zasugeeruje, że coś tu nie pasuje; przykładem jest znaleziska krwi dinozaurów z ostatnich 7 lat, wcześniej naukowcy twierdzili, że coś takiego na pewno nie jest możiwe aby przetrwało, gdy sie jednak takie coś znalazło powiedzieli: "ops, a jednak jest możliwe, że to tak długo przetrwało bo .. przetrwało", ale jakoś dziwnie nikt nie zasugerował, że może to jest w takim razie o wiele młodsze,
    to tylko przykład i takich są tysiące,
    bierze się wartwę i określa się jej wiek na podstawie skaminiłości w niej, a wiek skamieniłości we warstwie na podstawie wieku .. warsty - to tak w uproszczeniu, ale tak niekiedy dosklawnie te 'nauki' postępują

    co do kosmosu, miliardów lat, czasu wypalania się Słońca itp to toto dowód z tego roku jak mało o tym wiemy: http://news.astronet.pl/6632

    o funkcjonowaniu Słońca też tak na prawdę mało wiemy

    Polecam też lektuę Wiedzy i Życia listopad 2010, gdzie jest wielki artykuł na temat powstania Układu Słonecznego, przy każdej hipotezie pisze tam super słowo: "nie można wykluczyć, że ..", haha, i to ma być nauka, aż w końcu autor dochodzi do wniosku "tak czy inaczej układ Słoneczny w końcu powstał" - przecież to kpina z nauki, a potem już w podręcznikach wymazuje się słowa "nie można wykluczyć" i prezentuje się to jako pewniki

    obecnie w miarę postępu nauki powstanei układu Slonecznego wydaje się coraz bardziej klopotliwe do wyjasnienia, np. obecnie twierdzi sie, że niedaleko gdzieś musiała wybuchnać supernowa aby jej fala uderrzeniowa zapoczątkowała niektore procesy tworzenia sie ukladu, bo bez tej fali uderzeniowej naukowcy jasno juz teraz mowia, ze powstanie Układu Słonecznego było by niemożliwe

    OdpowiedzUsuń
  7. PS
    obecny świat nauki ma swoich sponsorów: ateistyczne uczelnie (co ciekawe zazwyczaj zakładane kilka wieków temu przez duchownych lub koscioły), które preferują jedyny w/g nich dopuszczalny sposób intrpretacji świata czyli naturalistyczny, nic tam nie jest w stanie się przebić co do tego nie pasuje,
    za to przebija się każda największa bzdura byle tylko wreszcie tłumaczyła coś na bazie ateizmu, i mamy potem różne psychologie i socjologie ewolucyjne

    neutralna światopoglądowo nauka nie istnieje i zresztą jest to jasne, bo istnieć nie może, ale też prawą jest, że obecnie dopuszczalna jest tylko nauka o jednym światopoglądzie (ateizm) wychodząca tylko z jednego założenia wstepnego brzmiącego:
    "nie ma Boga, a jak nawet jest to nie On to stworzył i nie on nad tym panuje"
    i temu założeniu wstępnemu podporządkowuje się każdy proces myślowy w dochodzniu do jakiś wniosków - stąd wychodzą potem zupełnie nieprawdopodobne wnioski, i nie ważne jest jak to jest nieprawdopodobne, może być wręcz niemożliwe, ważne aby w tym wnioski nie było miejsca na Boga

    i tylko takie coś może się przebić we współczensej nauce, zaznaczam współcznesnej, bo jeszcze kilkaset lat temu naukowcy nie mieli problemu z badanim świata jako świata stworzonego przez Boga, wręcz to ich fascynowało, że mogą poznawać jak funkcjonuje coś stworzonego przez Boga, dzis fascunują się chaosem i jego siła stwórczą

    OdpowiedzUsuń
  8. http://lmgtfy.com/?q=calculating+star+lifetime

    A tam między innymi:
    http://answers.yahoo.com/question/index?qid=20091119182222AAzBs8m
    http://curious.astro.cornell.edu/question.php?number=389
    http://www.physicsforums.com/showthread.php?t=251406

    I tak dalej, i tak dalej...
    A teraz czekam na "solidne dowody" "faktów" przytoczonych przez pastora w odpowiedzi na komentarz Amona-Ra :>.

    A poważniej: nie wiem, czy pastor nie umie szukać, czy może nie chce znaleźć... będąc świadomym porażającej prostoty używania wyszukiwarki Google, stawiam raczej na to drugie.

    OdpowiedzUsuń