czwartek, 16 czerwca 2011

Czekam, żądam i oczekuję!

Człowiek wdzięczny to człowiek aktywny, zaangażowany (rodzina, kościół, społeczeństwo). Niewdzięcznik powie natomiast: "Skoro nikt mi za to nie zapłaci to dlaczego mam to robić? Co ja, frajer jestem? Jelenia szukają?" Człowiek wdzięczny szuka możliwości albo odwdzięczenia się za przysługę albo po prostu bezinteresownie wyświadcza przysługi innym. Nie dlatego, że musi, ale dlatego, że chce. Człowiek niewdzięczny będzie czekał aż inni go zadowolą, przyniosą to czego on oczekuje. Oczywiście nie zareaguje wdzięcznością bo są to rzeczy, które (jak mniema) mu się należą: nie powiem "dziękuję" żonie za dobry obiad bo przecież to jej rola! Nie powiem mężowi "dziękuję" na naprawiony samochód – w końcu od czego jest chłop w domu! Nie powiem "dziękuję" dziecku za podaną szklankę wody bo przecież dzieci powinny słuchać rodziców!

Brak wdzięczności w nas przenosi się na brak wdzięczności w szerszej skali: niewdzięczni rodzice będą wychowywali niewdzięczne dzieci, niewdzięczni obywatele będą budowali niewdzięczne społeczeństwo. Spotykałem się z sytuacjami gdy osoby niepełnosprawne oczekiwały, że państwo zafunduje im godziwe życie, biedni oczekują, że państwo zapewni im byt, homoseksualnne środowiska oczekują prawa do małżeństwa i adopcji dzieci. Wszyscy czujemy się pokrzywdzeni i dlatego... żądamy!

9 komentarzy:

  1. Dobrze napisane.

    - Imperator

    OdpowiedzUsuń
  2. I dobrze napisane i niedobrze...
    Kiedyś władcy żądali bezwględnego posłuszeństwa od poddanych, uzasadniając, że ich władza pochodzi od boga. Czyja władza, tego religia ... jakie to pełne chrześcijańskiego miłosierdzia :-) Luter żądał bezwględnego zakończenia rebeli chłopskich (do których wywołania sam się przyczynił) i stało się... krwawo je stłumiono. Traktat "O Żydach i ich kłamstwach" zawiera także konkretne postulaty rozprawy z Żydami, streszczające się w siedmiu punktach:

    1.Podpalenie wszystkich synagog i szkół żydowskich.
    2.Zniszczenie żydowskich domów.
    3.Konfiskata żydowskich modlitewników i pism talmudycznych.
    4.Zakaz głoszenia nauk przez rabinów pod groźbą kary śmierci.
    5.Zakaz swobodnego poruszania się przez Żydów po drogach publicznych.
    6.Konfiskata złota, srebra i klejnotów posiadanych przez Żydów oraz zakaz lichwy.
    7.Przymusowa praca dla Żydów.

    Tego żądał ten wielki "reformator", hehe!

    Kalwin żądał śmierci dla ludzi oskarżanych o czary, bo tak mu mówiła biblia... no to fajne żądania.

    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykład z homoseksualnymi środowiskami jest błędny pod względem logicznym.

    Osoby homoseksualne nie mają żadnych praw, nawet prawa go legalizacji związku.

    Czyli nie maja prawa do czegoś, co przysługuje wolnym ludziom.


    Bardziej poprawne logicznie i bliższe prawdy byłoby stwierdzenie, że osoby takie jak pastor oczekują by osoby homoseksualne zamknięto w gettach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuje panu takich poglądów. Jakże to musi być krzywdzące dla bliskich. Ciekawe czego pan oczekiwał by gdyby był np. niepełnosprawny lub biedny? Skoro prowadząc bloga oczekuje pan datków.

    OdpowiedzUsuń
  5. Datki to nie wszystko. Klerycy róznej maści żądają pieniędzy za swoje opowieści o Bogu. Dlaczego prawie żaden nie robi tego beziteresownie?
    Tym bardziej, że nie ma pewności, że jego nauczanie jest absolutnie prawdziwe ? (przepraszam tu tych, co taka pewność mają ...). Zaufanie do bezinteresownego duchownego byłoby o niebo większe niż do takiego, który co łaska bierze dziesięcinę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy,

    Skąd bierzesz założenie o istnieniu czegoś takiego jak "prawo osób homoseksualnych do legalizacji związku" ? Kto je nadał? Kiedy? Gdzie ono jest spisane? Przez kogo? Dlaczego mamy ufać temu komuś? itp.

    Podobne pytanie zadałbym zwolennikom poligamii gdyby czuli się "skrzywdzeni" z powodu braku zgody na legalizację wielożeństwa lub 14-latkom gdyby chcieli zawrzeć związek małżeński, a nie mogli.

    Nie istnieje żaden punkt odniesienia, który nadaje "prawo" osobom tej samej płci do zawarcia związku małżeńskiego. Prawo do małżeństwa mają jak każdy pod warunkiem, że spełnią (jak każdy) warunki niezbędne do jego zawarcia (a więc kobieta + mężczyzna).

    Jeśli ktoś nie chce lub z jakiś przyczyn nie może takiego warunku spełnić - nie powinien czuć się gorszy lub dyskryminowany. Jednocześnie nie ma prawa domagać się przywilejów małżeństwa jeśli nie spełnia jego kryteriów (nie chcąc lub nie mogąc).

    OdpowiedzUsuń
  7. "Współczuje panu takich poglądów. Jakże to musi być krzywdzące dla bliskich. Ciekawe czego pan oczekiwał by gdyby był np. niepełnosprawny lub biedny? Skoro prowadząc bloga oczekuje pan datków."

    Będąc biedny lub niepełnosprawny nie żądałbym aby państwo pod przymusem zabierało pieniądze innym ludziom na moje życie (nie pytając ich o to czy chcą mi pomóc). Chciałbym aby pomoc dla mnie nie była wymuszona lecz ochotna.

    Czyli nie oglądałbym się na innych mówiąc: "Macie mi dać! Bo czuję się skrzywdzony!". Przynajmniej mam taką nadzieję.

    Prowadząc bloga nie oczekuję datków. Każdy może go czytać bezpłatnie. Istnieje natomiast możliwość wsparcia mojego blogowego pisania dla tych, którzy CHCĄ to robić. Chyba nie odmówisz nikomu prawa do tego?

    Nie oczekuję natomiast, że państwo lub ktokolwiek inny będzie mi płaciło za jego prowadzenie. Robię to raczej z chęci dzielenia się z Wami moimi przemyśleniami, poglądami, doświadczeniami. Jednocześnie dziękuję za reakcje i odzew. Nawet jeśli ktoś zajmuje inne stanowisko w pewnych kwestiach.

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Panie Pawle, uuuu! A co z żadaniami Kalwina i Lutra? Czekam niecierpliwie.
    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  9. Nawiązuję do wypowiedzi pastora:

    "Skąd bierzesz założenie o istnieniu czegoś takiego jak "prawo osób homoseksualnych do legalizacji związku" ? Kto je nadał? Kiedy? Gdzie ono jest spisane? Przez kogo? Dlaczego mamy ufać temu komuś? itp. "



    Każdy wolny człowiek ma pewne prawa, które można wydedukować opierając się o podstawowe międzyludzkie wartości etyczne.



    Tożsamość psychoseksualna osób o orientacji homoseksualnej jest wg badań tożsamością ludzi zdrowych. Wolność uprawnia osoby homoseksualne by posiadały pewne naturalne, przynależne jednostce ludzkiej prawa. Prawem tym jest np. prawo do dziedziczenia spadku po bliskiej osobie, choćby po to by zapewnić byt osobie, z którą spędziło się życie.



    Chodzi też o coś więcej. Tak naprawdę wielu ludzi przejawia uprzedzenie do osób homoseksualnych (pastor jest tego przykładem).
    Uprzedzenie jest postawa odrzucającą i może być źródłem problemów z samoakceptacją u osób homoseksualnych.
    Uprzedzenie niczym nie różni się od rasizmu. Jest to czyste zło. Uznanie związków homoseksualnych pozwoliłoby zmniejszyć poziom uprzedzedzenia.

    OdpowiedzUsuń