czwartek, 11 sierpnia 2011

Jadąc przez Polskę

Jadąc przez Polskę - spostrzezenie powtarzane przez wielu cudoziemców, warte namysłu. W Czechach, na Słowacji, Węgrzech, Ukrainie czy Litwie jedzie się dobrą, szeroką, równą drogą, widząc dookoła mniej lub bardziej biedne domki i mijając raczej marne samochody. W Polsce natomiast droga jest wąska, pełna dziur, zakorkowana na amen wypasionymi limuzynami, za to wokół niej stoją prawdziwe pałace; obowiązkowo z wieżyczkami.

Rafał A. Ziemkiewicz, W skórcie


3 komentarze:

  1. Pierdzieli głupoty. W Polsce od groma biednych i bardzo biednych domków, aż przykro patrzeć, ale widocznie nie tam jeździ Ziemkiewicz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczoraj jechałem pociągiem do Piły. Dziś wróciłem. Moje obserwacje podobne do Ziemkiewicza.

    Nie znaczy to, że nie ma biednych domków. Jest jednak OGROMNY kontrast między autami, którymi jeżdżą Polacy, a stanem dróg ORAZ dworców.

    Wiadomo, jak prywatne to się o to dba, zaś jak państwowe to znaczy niczyje. Więc komu miałoby na tym zależeć, jeśli nie należy do niego?

    OdpowiedzUsuń
  3. Do Pawła
    infrastruktura transportowa nie powinna być prywatna (poza fragmentami przylegającymi bezpośrednio do punktów handlowych - prywatnych). Powinna być natomiast należycie dofinansowana i dobrze utrzymywana. Utrzymanie powinno wynikać z dobrze funkcjonującego systemu diagnostycznego, zatem potrzebni są odpowiedni wyszkoleni pracownicy, zatem uczelnie powinny dobrze kształcić, a fachowcy pracujący w firmach utrzymaniowych powinni otrzymywać dobre pieniądze za dobrą pracę. I koło się zamyka, państwo powinno mieć na cele infrastruktury odpowiednią pulę pieniędzy. Dopóki ważniejsze będą wojenki, rozliczanie przeszłości, IPNy, świątynie opatrzności, a system będzie nieszczelny, to będzie jak jest. Wynika z tego, że najważniejszy jest moralny kręgosłup społeczeństwa, za który wy duchowni w pewnym sensie odpowiadacie:)
    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń