sobota, 25 września 2010

Chrześcijański skauting w trójmieście!

Być może słyszeliście już o "Royal Rangers" - chrześcijańskiej organizacji harcerskiej (skautingu) pracującej z dziećmi i młodzieżą. Póki co nie ma jeszcze drużyny w trójmieście, ale są daleko idące plany, które zmierzają do jej powstania. W tym celu zorganizowane będzie spotkanie dla osób zainteresowanych informacjami na ten temat oraz włączeniem się w działalność Rangersów w trójmieście.

Odbędzie się ono 3 października (ndz) w Gdyni w protestanckim Kościele "Eklezja" przy ul. Zamenhofa 13A o godz. 13:30. Rozpocznie się wspólnym posiłkiem (przynieście coś słodkiego do kawy) stąd osoby zainteresowane przyjściem proszę o skontaktowanie się z Jackiem Polanowskim - jacekpolanowski@wp.pl

Więcej na temat działalności i zasad Rangersów znajdziecie tutaj: http://www.royalrangers.pl/

3 komentarze:

  1. Oj brzydkie to, brzydkie. Dlaczego nie spróbują (spróbujecie) łapać wiernych wśród dorosłych? Oczywiście dlatego, że znacznie łatwiej zastraszyć dzieci ogniem piekielnym, a potem je bohatersko uratować ofiarując Jezusa. Te dzieci czy młodzież ma rozchwiane emocje, dużą łatwowierność, małe doświadczenie życiowe i małą wiedzę. Łatwi przeciwnicy.
    Polecam przy okazji ten filmik.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wybacz, ale bzdury piszesz. Nikt nikogo "nie łapie". Rodzice JEŚLI CHCĄ mogą zapisać do harcerstwa WŁASNE dzieci, a nie "polować" na cudze.

    Swoją drogą - nie masz problemu w tym, że wszędzie naokoło media, szkoły publiczne indoktrynują CUDZE dzieci niewiarą w Bożą Opatrzność i straszą Bogiem, zniewoleniem wiarą itp.

    PS. Dorosłym również głosimy ewangelię. Zejdź ok. 6-7 wpisów niżej. Są zdjęcia z ewangelizacji. Z Tobą również chętnie porozmawiam o Chrystusie i powodach Twojej niewiary (jeśli zechcesz).

    OdpowiedzUsuń
  3. Mądrze napisane. Royal Ranger to najlepszy sposób, by uczyć dzieci moralności, pomóc im rozwijać umiejętności i budować poczucie wartości i wielu, wielu innych rzeczy. Royal Ranger kładzie nacisk na rozwój dziecka w całej jego osobie. Dotyka aspektu fizycznego rozwoju, umysłowego, społecznego i duchowego. To chrześcijański skauting, który promuje "ruch", czyli działanie,poznawanie i dobrą zabawę. Eliminuje bierność a aktywność ukierunkowuje.
    Obrażanie tego rodzaju służby bez głębszego poznania jej założeń, celów a nawet historii działania,świadczy o powierzchowności tego człowieka, który ma odwagę wysnuwać tak pochopne wnioski.
    Piszę to z punktu widzenia osoby,która miała zaszczyt oglądać sposób działania i owoce tej służby. Widziałam jak Duch Święty poruszał się i dotykał dzieci tak,że te z płaczem pokutowały z nieposłuszeństwa rodzicom (i nie było w tym żadnego zastraszania),ale to tylko jedna z wielu rzeczy. Widziałam jak w efekcie wspólnego działania zaczynały zanikać wszelkie podziały, ocenianie innych i ich wartościowanie (w grupie dzieci przede wszystkim. Widziałam jak dzieci podczas obozów doświadczały żywego i realnego Boga i to nie pod jakimś naciskiem liderów, lecz gdy były już same w swoich pokojach po całym dniu wrażeń. Wiele można by było napisać na ten temat, ale ...

    OdpowiedzUsuń