piątek, 10 września 2010

Lato w mieście

Filmik z programu "Szymon Majewski Show" dla osób z poczuciem humoru :-)

8 komentarzy:

  1. Osobiście żałuję, że nie byłem na tym koncercie "Hańby" w W-wie. Może pojawią się w Gdańsku na przyszłorocznych juwenaliach. "Tu jest Polska" to świetny kawałek!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś reklamy spontaniczne Sponton Szymona Majewskiego faktycznie były śmieszne ale odkąd zaczął służyć jedynie słusznej i poprawnej opcji politycznej zaczyna wyśmiewać rzeczy i sprawy które śmieszne nie są. Tak też jest moim zdaniem również w tym przypadku ... Szkoda ...

    Pozdrawiam

    Michał Ś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam jego preferencje polityczne, które niekiedy wyraża w swoim programie.

    Ten filmik jednak mi się podoba ponieważ sądzę, że pośrodku całej tej "napinki" nieco rozładowuje wzburzone nastroje polityczne. Wolę więc żart o zespole "Hańba" niż oglądanie podpitej, prowokującej tłuszczy zgromadzonej wokół wiernych "synów i córek" prezesa Kaczyńskiego walczących krzyżem (jako zakładnikiem) z PO.

    Warto czasami spojrzeć na zachowanie - nawet "swoich" - z pewnym dystansem. Humor wg Biblii jest dobrym sposobem ośmieszania ludzkiej bezmyślności.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej zabawna w tym filmiku była zanieczyszczona tablica, po prostu popłakałem się ze śmiechu. Jeśli wakacje w Warszawie udały się "gównie" z tego powodu to "pogratulować" warszawiakom pachnących atrakcji. Nie masz czego żałować Pawle, mógłbyś w czasie pobytu nasiąknąć swojskim klimatem i zapachem niestety.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może i masz rację z tym, że mój żal wynikał z faktu, że nie usłyszałem koncertu "Hańby". Ponoć na żywo są lepsi niż w studio.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba jestem zwolennikiem oddzielania ziarna od plew. Cały żart byłby dobry gdyby nie to ostatnie ujęcie. Po co ono było? Co wniosło do tego żartu? Osobiście też nie rozumiem tej "sekty" krzyżowców pod pałacem ale widok krzyża w tablicy nad plamą odchodów nie skłania mnie ku pozytywnym wrażeniom. Żarty, w których można się uśmiechać przez większość czasu a w ostatnim momencie uśmiech zostaje brutalnie "zdjęty z twarzy" uważam za mało udane.
    Co do żalu za koncertem "Hańby" to rozważ wszystkie za i przeciw. Czy ich wysłuchanie warte jest wydzielania później dziwnego warszawskiego zapachu? :-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. "Cały żart byłby dobry gdyby nie to ostatnie ujęcie. Po co ono było? Co wniosło do tego żartu?"

    Masz rację. Nie zwróciłem uwagi na ten obrazek.

    Z tym, że jego ukazanie jest nie tyle ośmieszeniem "krzyżowców" co ukazuje różne (niekonieczne chlubne) aspekty całego "festynu".

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się. Ironiczne przedstawienie niektórych wydarzeń pod pałacem nie jest złym pomysłem. Zastanawiam się jednak po co w dobrym żarcie przemyca się obrazy, które nas chrześcijan w jakiś sposób brzydzą. Ktoś chce nas znieczulić? Zmienić naszą wrażliwość? Zadaję sobie takie pytania choć daleki jestem od teorii spiskowych.

    OdpowiedzUsuń