niedziela, 5 września 2010

Trolololo

W sobotę byliśmy z Kubą i Greggiem na koncercie Kultu w Pruszczu Gdańskim. Było w pytę! Kult jednak znam jak własną kieszeń stąd zaskoczeń nie było poza ciekawą wersją Brooklyńskiej Rady Żydów. Natomiast moim absolutnym odkryciem muzycznym ostatnich dni jest jest piosenka: Trololololo.

Od dziś po pokoju przechadzam się jak pan w tym filmiku od 0:30 min. :-) Pyszne są też momenty:
- Wysokie Ahiiiiii od 1:10 min. i genialny obrót o 360 stopni. Zwracam uwagę na klasycznie lekko ugięte palce prawej ręki poza wskazującym
- Natychmiastowe niskie zejście zaraz potem od 1:17 min. z poważna mimiką, wzrokiem zwróconym do kamery i kaznodziejskim gestem
- Ahahahaha od 1:39 min.

Smaczków jest dużo więcej, jednak chciałbym dać Wam szansę skomentowania geniuszu tego występu. Czekam na opis Waszych ulubionych momentów.

14 komentarzy:

  1. Witam pastora. Nie wiem czy okreslenie 'bylo w pyte' jest odpowiednie w kontekscie w jakim jest uzywane w literaturze. Np w "Baśń o Trzech Braciach i Królewnie" Aleksander Fredro.

    Odnosnie Trollo piosenki - fajnie sobie przypomniec o poranku.

    Tu pozdrowienia od artysty:
    http://www.youtube.com/watch?v=oRefK6OyvHU

    -Imperator

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem w jakim znaczeniu Fredro używa tego zwrotu. Ja odkąd sięgam głową ponad stół używam go na określenie czegoś co mi się podoba.

    Jeśli miałbyś problemy z jego zrozumieniem to odsyłam do słownika młodzieżowego :)

    http://www.slangu.pl/definicja,50,W+pyt%C4%99

    Dzięki za pozdrowienia od artysty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam Witam sąsiada,mój Michał również był na koncercie wrócił jednak z chrypką i obolały bo "pogował". Gratuluję dobrego gustu muzycznego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. O, a kogo mam przyjemność gościć na blogu? :-)

    No tak, trudno nie pogować i nie śpiewać przy piosenkach Kultu. Szczególnie jeśli jest się młodym :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zresztą nie tylko gdy jest się młodym ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. @Pastor:

    Wystarczy sobie poszukac w internecie i bedzie wiadomo w jakim kontekscie slowo "pyta" jest uzywane.

    Z tej samej strony:
    http://www.slangu.pl/definicja,49,Pyta
    Pyta = penis zazwyczaj dużych rozmiarów.

    -Imperator

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziałem o tym znaczeniu. P

    Przy tego typu problemach jezykowych o znaczeniu decyduje kontekst w jakim dane słowo jest użyte. Mam nadzieję, że czytając ze zrozumieniem mój post nie doszedłeś do wniosku, że określenie "w pytę" oznacza "penisa".

    OdpowiedzUsuń
  8. PS. Zajrzałem do definicji w Twojego linka. Tam chyba jest wyraźnie zaznaczone, że chodzi o słowo "pyta". Jest też podany link do "w pytę", którego użyłem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moj komentarz tylko dla osob pelnoletnich, tutaj:

    http://pokazywarka.pl/g18hc5/

    -Imperator

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś "w pytę" jest super fajne. I tyle. Reszta to wyobraźnia i dziwne skojarzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. @pastor:

    Niechze pastorowi bedzie. Ja tam tak nie uzywam (poza wyjatkiem jak powyzej), i zwracam na to uwage jak ktos inny mowi slangiem.

    Ogolnie fajny blog, zagladam regularnie.

    Pewnie jakbym mieszkal w okolicach pastora zboru, to bym chodzil tam regularnie.

    -Imperator

    OdpowiedzUsuń
  12. Imperator, a skąd jesteś, jeśli to nie tajemnica?

    OdpowiedzUsuń
  13. @Pastor:

    Tajemnica. W koncu po cos pisze w sieci jako 'anonimowy' pod zmyslonym nickiem. No nie? :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. -Imperator... zapomnialem sie podpisac. :-)

    OdpowiedzUsuń