wtorek, 4 stycznia 2011

Albo podatnicy albo łapówki

Słuchaliście argumentów niemałej ilości posłów przeciwko obniżeniu dotacji z budżetu dla partii politycznych? Zadziwiająca jest szczerość jak i bezczelność niektórych wypowiedzi.

Brzmią one (jak zauważył Kazik Staszewski) mniej więcej w taki sposób: "Jeśli obniżone zostaną dotacje dla partii z publicznych pieniędzy to będziemy podatni na różne lobbies i będziemy brać łapówki".

Równie zadziwiające jest to, że niewielu dziennikarzy i komentatorów politycznych oburza tego typu zuchwałość. Przyzwyczaili się już?

3 komentarze:

  1. Moze uwazaja to za tak glupie, ze juz niewarte komentarza.

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie pomysły PO od momentu zobaczenia w telewizyjnym reportażu mielenia w sejmowym "kotle" zebranych list poparcia (w tym i mojego podpisu) ich pomysłu likwidacji Senatu. zmniejszenia o połowę składu Sejmu itd., są dwulicowe i podejrzane. Mają powstawianych swoich ludzi do rad nadzorczych, gabinetów politycznych (kompletnie niepotrzebne twory) ministrów i wiceministrów, reszta znajomych "królika" "doradza", itp. To jest pomysł na likwidację konkurencji politycznej PO.

    OdpowiedzUsuń
  3. Być może chcą "kosić" konkurencję. Tak jak zresztą każda partia polityczna (choć nie każda ma taką siłę przebicia). Dobrze, że jednak w mniejszej skali będą to robić za nasze pieniądze.

    OdpowiedzUsuń