środa, 5 stycznia 2011

Co potępia papież i moja żona?

Dwa dni temu wraz z moją Jolą oglądaliśmy wiadomości choć nie pomnę na jakim kanale. To jednak nie ma znaczenia dla sprawy :) Podczas ich trwania na dolnym pasku informacyjnym obok wielu "przelatujących" informacji pojawiła się notka, że papież Benedykt XVI potępił zamach bombowy na przedstawicieli kościoła koptyjskiego w Aleksandrii w Egipcie. Zapewne większość opinii publicznej na całym świecie czekała z niecierpliwością i niekłamanym napięciem na stanowisko papieża w tej sprawie i ... oto jest! Jednak potępił.

Pobudziło mnie to do refleksji nad sensownością tego typu informacji. Pomyślałem, że jej sens jest mniej więcej taki sam jak informacja podczas konferencji prasowej, że premier Tusk potępił zabójstwo grupy nastolatków w Tomyślu.

Może rzeczywiście jest to dobra robota papieskich "pijarowców"i skuteczny sposób na podbudowywanie własnego autorytetu. Bo gdyby wszakże chodziło o wykazanie troski i zainteresowanie wiernymi prześladowanego aleksandryjskiego kościółka - czyż nie wypadałoby najpierw udać się tam osobiście zanim powysyła się depesze i informacje do agencji prasowych?

Powyższa historia zainspirowała mnie do tego, że będę Was informował o tym co potępia, a co pochwala moja żona. Zacznę od tego, że potępia napad nazistowskich Niemiec na Polskę 1 września 1939 r.

22 komentarze:

  1. Przyłączam się do potępienia idąc krok dalej. Otóż: pamiętając "przebaczamy i prosimy o przebaczenie" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A moim zdaniem dobrze, że jasno wyraża sprzeciw. Gdyby tego nie robił to pewnie za jakieś 50 lat można by usłyszeć, że jakiś tam papież Benedykt XVI popierał terrorystów. Dobrze uczyć się na błędach poprzedników.

    OdpowiedzUsuń
  3. Darku, czy potępiasz zamach bombowy z Egipcie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Suma summarum nie mam nic przeciwko potępianiu przez kogokolwiek czegokolwiek. Nawet jeśli sprawa nie wymaga komentowania, ale DZIAŁANIA.

    Moja żona również potępia te zamachy. By nikt nie mówił potem, że je popiera.

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak sobie wyobrażasz działanie? Ma najechać Egipt z Gwardią Szwajcarską? Zresztą, doświadczenie mówi, że cokolwiek by zrobił i tak ktoś będzie narzekał.

    OdpowiedzUsuń
  6. 1. Można odwiedzić ten kościół - jego przywódców, ranne osoby, wiernych...
    2. Można do nich napisać, zadzwonić - wykazując troskę.

    Sądzisz, że nie ma takich możliwości - jeśli jest autentycznie przejęty ich losem?

    Publiczne mówienie tego co oczywiste, że 2+2=4 może i komuś się podoba bo wzmacnia przekonanie, że jednak 4, a nie 7.

    OdpowiedzUsuń
  7. Potępiam zamach bombowy!
    Tylko nie mam gdzie tego ogłosić.

    Oczywiście, że dobrze że słychać głos oburzenia i potępienia papieża i innych "znanych". Ale samo hasło? To ja mogę też powiedzieć, że potępiam jak sąsiad bije swoją żonę (o ile bije). Ale oprócz słów to mogę zrobić coś więcej, w swojej skali. Od modlitwy poczynając, poprzez rozmowę i pomoc, aż do zgłoszenia odpowiednim organom.
    No a jednak papież ma większe możliwości ode mnie, by wspomóc w tej egipskiej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  8. @ Twin: "Zresztą, doświadczenie mówi, że cokolwiek by zrobił i tak ktoś będzie narzekał."

    To tak jak z moją żoną. Napisałem, że ona też potępia te zamachy, a zaraz pewnie spadnie lawina krytyki.

    OdpowiedzUsuń
  9. @ Darek: "Potępiam zamach bombowy!
    Tylko nie mam gdzie tego ogłosić."

    No na tym blogu, na swoim blogu itp. :)

    Co do reszty - 100% zgody.

    OdpowiedzUsuń
  10. Darek, skoro tak jednoznacznie stawiasz sprawę, to poświęcę Ci osobny post - jeśli nie masz nic przeciwko temu. Co mi tam: niech każdy wie, że pastor Darek potępia ten zamach! Może kogoś to ruszy!

    Ktoś jeszcze potępia?

    OdpowiedzUsuń
  11. Pawle a skąd wiesz, że nie napisał do nich ani nie zadzwonił? No tak, nie podało tego ani radio ani TV. No gdyby podało to była by to kolejna absurdalna wiadomość bo przecież wszyscy do siebie piszą i dzwonią.
    Co do odwiedzin. Wizyty papieskie nie odbywają się ad hoc ale zazwyczaj są planowane i wymagają wielu formalności gdy wizyta odbywa się w obcym kraju . Może Watykan powinien ustalić z terrorystami termin zamachu na jakieś 3 dni przed zaplanowaną wizytą?

    OdpowiedzUsuń
  12. "Pawle a skąd wiesz, że nie napisał do nich ani nie zadzwonił? No tak, nie podało tego ani radio ani TV."

    Sam sobie odpowiedziałeś :) Możesz to obrócić w żart, ale tak to działa we współczesnym świecie.

    "Co do odwiedzin. Wizyty papieskie nie odbywają się ad hoc ale zazwyczaj są planowane i wymagają wielu formalności gdy wizyta odbywa się w obcym kraju".

    Czyja to jednak "zasługa", że rzekomy "następca Piotra" ma tak utrudniony dostęp do wiernych? Sam Watykan poprzez wieki nieprzypadkowo zbudował wokół siebie taki mur niedostępności, splendoru, chwały iż uściśnięcie ręki naczelnego pasterza jest wydarzeniem, o którym gwiazdy telewizyjne, muzyczne i filmowe opowiadają do końca życia.

    OdpowiedzUsuń
  13. No nie bardzo odpowiedziałem. Pytam skąd wiesz że tego nie zrobił, bo fakt, że ani radio ani TV czegoś nie podało nie oznacza że coś nie miało miejsca.

    Idąc Twoim tokiem myślenia: Dziś nie słyszałem aby było coś w radiu lub TV o tym, że rozmawiałeś ze swoja żoną. Dlaczego nie odzywasz się do żony, nie wiesz, że to nie ładnie? :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. A co miał papież powiedzieć? W końcu coś wypadało powiedzieć z racji pełnionej publicznej funkcji naczelnego religijnego celebryty...

    Jeżeli zamachu dokonano przed Koptyjskim Kościołem Katolickim, to papież rzeczywiście mógł się zmartwić, bo oto ktoś mu próbuje trzodę przepłoszyć. Jeśli natomiast zamachu dokonano przed Koptyjskim Kościołem Prawosławnym, to jego wypowiedź miała raczej charakter dyplomatyczny, bo i po co przejmować się losami konkurencji.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak naprawdę nie chodzi o to co papież powiedział, a czego nie powiedział. Zasadniczo cieszę się, że potępia zamachy bombowe i że obserwuje co dzieje się na świecie.

    Chodzi natomiast o sam mechanizm: "Papież powiedział - więc poinformujmy wszystkie media. Choćby było to stwierdzenie, że słońce jest gorące (lub, że morderstwo jest złe). Bo jeśli tego nie podamy do agencji prasowych to opinia społeczna skłonna będzie pomyśleć, że sądzi iż słońce jest zimne".

    PS. Moja żona potępiła atak na World Trade Center 11.IX.2001 r.

    OdpowiedzUsuń
  16. Twin,

    No ja i moja żona jednak nie jesteśmy papieżami. Żadna stacja nie podała, że potępiliśmy zamachy w Egipcie :) Jeśli natomiast różne Polsaty czy inne TVNy milczą np. nt. wizyty papieża w Egipcie to możesz założyć, że go tam nie ma :)

    Swoją drogą, myślisz o potępieniu zamachów przez pastora Darka Haponia? Dobrze zrobił?

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo dobrze zrobił, trzeba potępiać zło.
    Teraz sprawa druga. Nie można wymagać od innych samemu nie czyniąc: Kiedy jedziecie do Egiptu pocieszyć braci chrześcijan?

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdybym nie miał obowiązków rodzinnych, miał taką obstawę i zarabiał tyle co papież to pewnie w tym miesiącu. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny wykręt :) A gdybyś miał tyle obowiązków co papież i tyle lat co on i tyle miejsc, gdzie powinien być to byś nie pojechał.
    Dlaczego myślisz że on ma lżej od ciebie???

    Co do informowania o słowach papieża: chyba każdy rozsądny wie, że media przekazują małą ilość informacji z całego spektrum, i że zazwyczaj są to informacje z znajważniejszych źródeł, o najważniejszych sprawach, o najważniejszych ludziach (w sensie jakiejś mocy, nieważne jakiej).

    I dlatego zacytują papieża, Billa Gatesa, Donalda Tuska i Beckhama a nie twoją żonę. Wybacz, ale nikogo by nie obeszło, co myśli twoja żona, a to co myśli papież (albo ubiera Lady Gaga) jest ważne dla setek milionów. Taki świat.

    OdpowiedzUsuń
  20. 1. Amon Ra w obronie papieża! Cuda się dzieją na tym blogu :) Ludzie naprawdę się zmieniają

    2. Wiem, że taki świat. Dlatego żyjąc w nim mamy prawo mówić o jego absurdach :)

    PS. A Ty czemu nie pojechałeś do Egiptu? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Amon-Ra jest z Egiptu,
    Amon-Ra jest w Egipcie cały czas i ma nad wszystkim kontrolę. Tak było zaplanowane i tak się wydarzyło. I nie wydarzyło się nic czego Amon-Ra by nie zaplanował.

    OdpowiedzUsuń
  22. Klikasz z Egiptu? A co Ty tam robisz?!

    :-)

    OdpowiedzUsuń