piątek, 17 maja 2013

Dziecięca pomoc

Dzięki mojemu 7-letniemu synowi mam okazję codziennie wieczorem się ruszać grając z nim i chłopakami z osiedla w piłkę nożną. Biegać bez celu pewnie by mi się nie chciało. To jedno z wielu błogosławieństw płynących z posiadania dzieci. Polecam!  :-)

1 komentarz:

  1. Prawda. czasem zastanawiam się, kto więcej komu daje : my dzieciom, czy one nam?

    OdpowiedzUsuń