poniedziałek, 18 stycznia 2010

Zabić dziecko za winę ojca?

10 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Michał,

    Moralnie jednoznaczny w tej sytuacji jest fakt, że uśmiercenie (planowanego lub nie planowanego, chcianego lub niechcianego) dziecka jest zabójstwem. Bóg tak skonstruował ten świat, że wiele odpowiedzialności spoczywa na nas wbrew naszej woli. Dlatego żadna kobieta nie ma prawa do zabójstwa dziecka - nawet jeśli przyszło na świat wbrew jej woli.

    Inną sprawą jest natomiast fakt, że jego pojawienie się jest wynikiem straszliwego dramatu i cierpienia matki. Dlatego powinna zostać otoczona SZCZEGÓLNYM wsparciem rodziny, kościoła, ew. innych matek lub organizacji pozarządowych.

    OdpowiedzUsuń
  3. panie Michale, piszesz "9 miesiacy" " prawie rok" a powiedzmy, ze ciaza trwa jeden dzien, co wtedy ??
    i 1 dzien po takim gwalcie rodzi sie to niechciane dziecko, to czy matka ma wtedy prawo je zabic bo bylo niechciane ??


    druga sprawa, w polskim prawie i chyba kazdego kraju rodzice maja prawny obowiazek zajamowac sie swoimi dziecmi i sa odpowiedzialni prawnie za ich zdrowie i zycie, i panstwo sie ich nie pyta czy to dziecko planowali, ba, panstwo sie ich nawet nie pyta czy dziecko bylo z gwaltu -- wiec jak widzisz, w prawie to juz jest i nikt przeciw temu nie protestuje, no chyba, ze chcesz to zacznij protestowac -- tak wiec zakaz aborcji dzieci poczetych z gwaltu jest po prostu logiczna konsekwencja obowiazku rodzica o troske o dziecko

    w prawie jest tez obowiazek udzielenia pierwszej pomocy ofiarom wypadku drogowego, czy to ci sie podoba czy nie, czy wypadek byl twoja wina czy nie, masz taki obowiazek -- w/g mnie to mozna porownac do obowiazku takiej matki do zachowania tej ciazy, nawet jesli nie chce tego dziecka

    no i w koncu byl tez kiedys obowiazek sluzby wojskowej, zreszta w wielu krajach nadal jest obowiazkowe powolania na wypadek wojny, i wtedy musisz nawet swoje zycie oddac

    (oczywiscie, powyzsze dwa przyklady odwolywaly sie do prawa, ktore nie jest objawiniem prawdy i slusznosci, ale chcialem zwrocic uwage na to, ze istnieja w prawie obowiazki ktorych nie chcemy i ktore ty bys uznal moze za niemoralne aby tak ludzi do czego przymuszac)

    po drugie rozpatrujac ten przyklad logicznie na zasadzie wyboru mniejszego zla, oczywista rzecza staje sie zachowanie zycia dziecka a nie zachowania komfortu drugiego czlowieka (w tym wypadku ciezarnej)

    no i to co wspomnial Pawel, swiat juz taki jest, ze musimy robic wiele rzeczy wbrew swojej woli, niekiedy dlatego aby utrzymac sie przy zyciu (zamiast lezec i ogladac TV musimy isc do pracy)

    wiec nie ma sie co dziwic, ze zachodza inne przypadki, gdy musimy robic cos dla innych choc tego nie chcemy,

    no i wreszcie, sam przyznasz, ze twoje przedstawienei sytuacji jest bardzo jednostronne, pominales wogole to, ze to dziecko to tez czlowiek, i jego smierc jest takim samym drametem jak np. gdyby zmarla jego matka czy inny niewinny czlowiek

    tomekm

    PS
    swoja droga takie filmiki to bardzo dobry sposob dzis na docieranie do ludzi, mam nadzieje, ze zaczniemy tez produkowac takie filmiki, moze tylko troche dluzsze od razu z wyjasnienieami takich watpliwosci jak przedstawiel Michal

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. do Michała:
    po pierwsze to ty stawiasz sie teraz w roli Boga i chcesz wydawac osady co jest moralne a co nie,

    po drugie, jesli jestes ateista to w ateizmie nie ma i tak miejsca na moralnosc, bo jesli czlowiek to materia, to co obchodzi kogo, ze jakies kawalek materi uderzyl inny kawalek materi (porownanie odnosi sie np. do morderstwa), i tyle moralnosci w podtrzymywaniu zycia dziacka przez kobiete w ciazy ile moralnosci jest w potrzymywaniu zycia jemioly przez drzewo na jakim ona rosnie

    wiec na gruncie twojego systemu i tak nie mozemy rozmawiac o moralnosci, a na gruncie mojego chrzescijanskiego systemu, to co jest moralne a co nie ustala Bog a nie moje widzimisie,
    tak wiec jak widzisz nie ma punktow zbieznych o ktorych bysmy mogli dyskutowac,
    to sa dwa calkowicie rozne swiatopoglady

    swoja droga nie ustosunkowales sie do kwesti wybrania mniejszego zla, jakim w tym wypadku bylo by zachowanie zycia dziecka kosztem konfortu matki ??

    sprawa w/g mnie jest banalnie prosta, mianowicie, jesli zbudujemy hierarchie wartosci, i na pierwszym miejscu postawimy zycie ludzkie a na drugim wolnosc osobista i to ujmiemy w prawie, to oczywistym staje sie, ze prawo oparte na takich wartosciach bedzie zabranialo przerwania ciazy tylko dlatego, ze dziecko jest poczete w wyniku gwaltu

    w koncu tez nie ustosunkowales sie do tego, czy jakby ciaza trwala np. 1 dzien to czy tez bylbys wtedy za tym aby matka nie miala obowiazku jej zachowac ??

    OdpowiedzUsuń
  6. PS
    oczywiscie to, ze zycie ludzkie jest wazniejsze od mojej wolnosci, nie znaczy, ze ktos by mial mnie prawo zmuszac abym np. pojechal na Haiti ratowac zasypanych zamiast siedziec Polsce i pracowac,

    zdrowy rozsadek tez tutaj obowiazuje i w szczegolach stosowanie ogolnych zasad moze sie juz roznic,

    to co opisalem ma sie stosowac raczje do przypadkow takich jak ciaza, gdzie aby zapewnic sobie wieksza wolnosc i komfort, kobieta musialaby bezposrednio czynnie kogos zabic (mowa o dziecku nienarodzonym)

    tomek

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. do Michała:
    1. oczywiscie, ze swiatopoglad ma sie jak najbardziej i do tej kwesti, jak bowiem na gruncie materializmu rozroznic co jest dobre, zle, co wlasciwe, i w koncu co jest wartosciowe ?? w swiecie skladajacych sie tylko z wzajemnie uderzajcych o siebie atomow nie ma miejsca na moralnosc i wartosci, i w koncu nie ma miejsca nawet na logike jaka mamy sie poslugiwac rozwiazujac ten eksperyment myslowy

    2. co do tego co powinno prawo stanowic, to tutaj znowy pojawia sie problem swiatopogladu, jako chrzescijanin przyjmuje bowiem, ze sa rzeczy niemoralne, ktorych zakaz czynienia nie powinien zawierac sie w prawie panstwowym (np. klamstwo, czy nienawiesc, zawiesc) i za to rozliczy nas Bog, i sa tez rzeczy zle, ktore juz tutaj powinno panstwo karac zgodnie z prawem

    wiec pojawia sie jeszcze kwestia tego, czy osadzimy matke, ze zle zrobila zabijajac dziecko ale prawo nie bedzie tego karac, czy tez i osadzimy, ze zle zrobila i tez ukarzemy ja za to zgodnie z prawem -- niezbyt wiem tutaj o co pytales, czy tylko o prawo panstwowe, czy tez o moralny osad tego czynu niezaleznie od tego jakie jest prawo ????

    3. poniewaz mam malo czasu teraz wiec tyklo pobierznie przeczytalem o tym eksperymecie myslowym i na pierwszy rzut oka sadze, ze jest on nieadekwatny,
    naturalna bowiem rzecza jest to, ze ten skrzypek by umarl,
    natomiast smierc dziecka w wyniku aborcji jest rzecza nienaturalna,
    tak wiec skrzypka zabija choroba,
    a dziecko zabija "lekarz" i mataka

    byc moze jest jakis inny eksperyment myslowy bardziej adekwatny, ten uwazam za malo adekwatny

    swoja droga porownanie z tego eksperymentu a aborcja przypomina mi kwestie eutanazji, jedna bowiem rzecza jest zabicie osoby ktora mogl by jeszcze zyc, a inna przyzwolnie na to by np. 100 letniego staruszka nie poddawac uciazliwej terapi, bo naturalnym biegiem rzeczy jest jego smierc,
    wiec uwazam, ze o ile eutanazja jest zla o tyle nie poddawanie kogos smiertelnie chorego uciazliwej terapi nie jest zle

    byc moze jutro w wolnej chwili jeszcze cos napisze

    tomek

    OdpowiedzUsuń
  9. Paweł, czyżbyś zapomniał, że wszyscy dziedziczymy grzech Adama, że wszyscy odpowiadamy za grzech (pra)ojca? Wierzący chrześcijanin ma chyba najmniejsze prawo wypowiadać się w tej sprawie...

    OdpowiedzUsuń
  10. W gruncie rzeczy gwałciciel odniesie więc zwycięstwo. Rozmnoży się.

    OdpowiedzUsuń