środa, 10 marca 2010

Czy w Polsce potrzebne jest Ministerstwo Edukacji?

Ciekawe, że ktoś ośmielił się w ogóle o tym dyskutować. To dobry znak, bo to co dla wielu jest oczywiste i "odwieczne" wcale takim nie musi być. Co o Ministerstwie Edukacji sądzi prof. Śliwerski? Proszę przeczytać.

N. Dueholm: Czy w Polsce potrzebne jest w ogóle Ministerstwo Edukacji?

Prof. Śliwerski: Jest potrzebna instytucja profesjonalistów, menedżerów i prawników oświatowych sprawnie lobbująca na rzecz właściwych rozwiązań prawnych w i dla edukacji oraz zarządzająca środkami publicznymi. Natomiast zupełnie nie jest potrzebna "czapa ideologiczna" składająca się z kilkudziesięciu urzędników, najczęściej dublujących role regionalnego nadzoru pedagogicznego, a troszczących się o wpływy światopoglądowe partii politycznych, które wyniosły ich do tych stanowisk. Nie jest zatem potrzebne ministerstwo edukacji rozumiane jako nadzór ideologiczno-polityczny. Od tego są standardy kształcenia, obowiązujące w kraju podstawy programowe, by nie został w toku edukacji naruszony interes wartości narodowych.

Polecam całą rozmowę TUTAJ

2 komentarze:

  1. "...w wyniku narzucanej nauczycielom poprawności politycznej (np. wypowiedzi władz ministerstwa edukacji w latach 2006-2007 na temat teorii ewolucji, wychowania do życia w rodzinie, w tym wychowania seksualnego i wychowania w tolerancji). ". Rozumiem to jako krytykę poprzedniego ministerstwa z Panami Giertychem i Orzechowskim na czele. Do dziś jestem pełen podziwu dla odeważnych wypowiedzi monistra Orzechowskiego na temat ewolucji "Powiedziałem, że teoria ewolucji to kłamstwo. Mam przekonanie, że to pomyłka, którą zalegalizowano jako obowiązującą prawdę". A gospodarz blogu zachęca czytelników do czytania takich herezji jakie wygłasza prof. Sliwerski? Czy cały wywiad został przez pana przeczytany do końca i zrozumiany?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, jest to opinia na temat ministerstwa edukacji w ogóle. Jeśli ma Pan odmienną opinię niż prof. Śliwerski ciekaw jestem Pańskich argumentów.

    Poglądy prof. Śliwerskiego nazywa Pan bardzo śmiało "herezjami". Proszę napisać z czym ma Pan problem jeśli chodzi np. o treść wywiadu ponieważ widzę, że zbyt chętnie operuje Pan "argumentami" ad personam.

    OdpowiedzUsuń