piątek, 6 stycznia 2012

A nie do prawosławia?

Kliknij na zdjęcie aby je powiększyć.

27 komentarzy:

  1. No i właśnie to są te absurdy wiary. Kto bardziej święty, kto ma w sobie więcej chrześcijaństwa w chrześcijaństwie... itd.

    J.Kania

    OdpowiedzUsuń
  2. A Ty wiedziałbyś, że nie do prawosławia? :)

    Z ateizmem jest nawet gorzej: co ateista to inny pogląd. Która więc wersja ateizmu jest OK? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytalem kiedys prawoslawna ksiazke. Tam pisalo ze rzymski katolicyzm i protestanci to jest jedna strona monety, po tej lepszej jest prawoslawie.

    -Imperator

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie tyle "wiedziałbym", co dowiedziałem się sam, bo mieszkam (od urodzenia) w rejonie Polski, gdzie jest najwięcej chrześcijan w wersji protestanckiej (głównie luterańskiej, ale i w innych wersjach też).

    Każdy ateista ma jeden wspólny pogląd: bóg/bogowie to wymysł człowieka. ;-)
    W innych kwestiach, mogą i nieraz mają różne poglądy. Ale to już nie jest ateizm.

    J.Kania

    OdpowiedzUsuń
  5. J. Kania
    Chrześcijanie mają wspólny pogląd:
    jeden jest Bóg Stwórca, Odkupiciel i Zbawiciel i to nie jest wymysł człowieka(na szczęście).
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla wielu katolików i protestantów prawosławni nie są chrześcijanami z racji tego, że inaczej pojmują istotę i naturę Boga (m.in. kwestia słynnego Filioque). I vice versa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sami widzicie... rozbieżności, rozbieżności i jeszcze raz rozbieżnośći.

    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  8. @Paweł Bartosik (Gdańsk)

    Nie ma żadnej wersji ateizmu, pastorze.
    Nie ma JHWH, Peruna, Siwy ani Dzeusa, a ha-Nocri był zwykłym żydowskich rabim z początku I w ne.

    OdpowiedzUsuń
  9. @tysia

    Może katolicy i protestanci, o których piszesz to ukryci ateiści :) W mojej diecezji abp Józef i abp Abel dobrze się dogadywali. Abp Józef nawet ze starszymi braćmi w wierze.

    OdpowiedzUsuń
  10. ateizm jest bardzo interesującą postawą, człowiek mówi, że na pewno nie ma kogoś, kto według innego człowieka jest. Swoją pewność podpiera tym, że ten drugi człowiek nie jest w stanie mu tej osoby (Boga) pokazać. Czyli "jest" tylko to co ateista może zobaczyć lub pomacać. Często twierdzi, że jeszcze wszystkiego nie wie, nie widział, nie tylko on, ale i wszyscy ludzie, ale w tym zbiorze nie ma na pewno Boga, czyli tym samym mówi, że coś wie z tego czego nie wie. Co innego agnostyk, zastanawia się, mówi, że może Bóg jest, ale nie widzi go, nie czuje, to nic nie może o nim powiedzieć, ale szczerze mówi, że nie wie jak jest z tym Bogiem na prawdę. Ateista zna prawdę o nieistnieniu Boga i jest co do tego przekonany...

    a ha-Nocri był zwykłym żydowskich rabim z początku I w ne.


    Jezus z Nazaretu mówił, że ma Ojca w niebie, a kolega ateista twierdzi, że tak mu się tylko wydawało, albo, że okłamywał ludzi... i Jeden i drugi twierdzą, że mają rację...same rozbieżności. Jeden udowodnił to powstając z grobu, drugi mówi, że tego faktu nie było, pomimo, że tam nie stał i nie widział, ale tak powie, zadziwiająca jest ta pewność.


    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  11. @ Anonimowy (p)

    A Tobie się wydaje, że Kriszna to mit, a Wszechświat to nie oddech Ramy i też jesteś w tym względzie ateistą.

    Ty - tak jak ja - nie wierzysz w 99 bogów, a ja dodatkowo w Twojego boga "trzy w jednym".

    Mi diris!

    OdpowiedzUsuń
  12. nie do końca. nie zawsze byłem chrześcijaninem, ale pytania filozoficzne o przyczynę, sens i cel gdzieś się przewijały. Nigdy nie byłem zatem ateistą, bo zawsze wierzyłem w jakąś sferę niewidoczną zmysłom. To, że wierzę Jezusowi, a nie Buddzie nie czyni mnie w żadnym razie ateistą, nawet jak byś wykazał stosunek 10000:1 (bogów wg. mnie fałszywych do prawdziwego). Ateistą jesteś Ty bo mówisz: Boga nie ma (nie ważne jakiego, żadnego).

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  13. @jakub 07

    Nie powinno dziwić, że towarzysze Filozof i Krzysztof potrafili się dogadać, bo po prostu nie mieli innego wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
  14. @Anonimowy (p)

    Ja twierdzę, że JHWH i ten dziwaczny "3 w 1" jest tak samo niedorzeczny jak Latający Potwór Spagetti, tzn. jest tworem ludzkich pokręconych myśli.

    Bóg nie może być a-logiczny.

    Mi diris!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja twierdzę, że JHWH i ten dziwaczny "3 w 1" jest tak samo niedorzeczny jak Latający Potwór Spagetti, tzn. jest tworem ludzkich pokręconych myśli.

    porównywanie JHWH do potwora spaghetti jest niedorzeczne. Nie ma czego porównywać, nawet jeśli obydwaj nie istnieją, jeśli są tylko postaciami z literatury to takie porównania pokazują tylko twoją ignorancję w temacie. Najpierw spróbuj powiedzieć tyle o tym potworze spaghetti co Izraelici powiedzieli o swoim Bogu, potem mów, że są tak samo niedorzeczni, inaczej jesteś niewiarygodny.

    Bóg nie może być a-logiczny.

    ooo jaki ładny wymyk:) A logiczny Bóg to już może być? Jesteś ateistą, więc żaden atrybut nie może w twoim myśleniu nawet przybliżyć urealnienia się Boga. Identycznie Bóg nie może być a-logiczny jak i logiczny - bo ty w żadnego nie wierzysz - jesteś ateistą.

    Ja wierzę w a-logicznego Boga, bo nie uważam, że Bóg musi być związany naszą ludzką logiką, bo nie jest człowiekiem tylko Bogiem, który stworzył człowieka wikłając go w ograniczenia, w tym i logiczne.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  16. "Najpierw spróbuj powiedzieć tyle o tym potworze spaghetti co Izraelici powiedzieli o swoim Bogu, potem mów, że są tak samo niedorzeczni, inaczej jesteś niewiarygodny."

    No co z tego wynika? Ilość nie oznacza jakość, ani tym bardziej, że jak się dużo powie lub potem zapisze, to musi to być prawdą.
    Panie Piotrze, błagam, niech pan "wrzuci" do neta hasło: "Tworzymy Świętą Księgę Latającego Potwora Spagetti", odzew będzie ogromny, a "dzieło" z pewnością będzie obszerniejsze niż biblia.

    J.Kania

    OdpowiedzUsuń
  17. Atheism rules,

    Wytworem jakich myśli jest przekonanie, że człowiek jest wyewoluowaną w przypadkowy sposób kupą białka napędzaną wyładowaniami atomów przy JEDNOCZESNYM założeniu, że:
    - jego życie jest cenniejsze niż zebry
    - człowiek ma wartość, nawet ten upośledzony
    - istnieje obiektywna moralność oceniająca wyładowania atomów w naszym mózgu (a więc nasze słowa i zachowania)
    - istnieje obiektywna prawda, która mówi nam czyje procesy chemiczne w mózgu są odpowiednie, a które nie

    Czysta schizofrenia! Tylko jaki umysł może to wszystko pogodzić ze sobą ... :)

    Biblia daje jasną odpowiedź: etycznie uprzedzony wobec Chrystusa (Kol 1:21).

    OdpowiedzUsuń
  18. @Paweł Bartosik (Gdańsk)

    Człowiek chce sobie dodać znaczenia, dlatego wymyślił, że jego życie jest czymś cenniejszym niż życie jego kuzyna szympansa.

    Tja... "Bóg" stworzył nieskończony Wszechświat, by po miliardach lat pojawił sie nam nim homo sapiens, a po ponad 100 tys. lat zwłoki objawić "Prawdę" koczowniczemu plemieniu Semitów.


    To ma sens!

    Mi diris!

    OdpowiedzUsuń
  19. do J. Kani

    No co z tego wynika? Ilość nie oznacza jakość, ani tym bardziej, że jak się dużo powie lub potem zapisze, to musi to być prawdą.

    ależ oczywiście że nie oznacza. Ale bądźmy szczerzy, Biblię porównywać z latającym potworem spaghetti to jakiś nonsens nawet jeśli nie wierzy się, że ona mówi prawdę. Ja na prawdę nie upieram się, że każdy musi w tym widzieć prawdziwe historie. Nawet jeśli będziemy mówili o Biblii jako o beletrystyce to mówienie, że JHWH jest tak samo niedorzeczny jak WPS jest tylko słowną zaczepką.


    Panie Piotrze, błagam, niech pan "wrzuci" do neta hasło: "Tworzymy Świętą Księgę Latającego Potwora Spagetti", odzew będzie ogromny, a "dzieło" z pewnością będzie obszerniejsze niż biblia.

    z pewnością, z czasem by to spuchło, ale czy miałoby taką samą wartość co Biblia? Osobiście nie sądzę. Podkreślam, że mówię o wartości abstrahując od wiary w prawdziwość opisywanych zdarzeń.

    Wiem, że o gustach się nie dyskutuje i komuś bardziej by się podobała księga WPS niż Biblia. Ale tak samo są ludzie, którzy wolą posłuchać Dody niż Astrud Gilberto, obejrzeć KLAN niż film Antonioniego, a newspeak Orwella jest praktyczniejsze niż stary język..itp itd. to takie wyjaśnienie odnośnie mojego komentarza argumentacji kolegi Atheizm Rules, którego Pan podejmuje się obrony.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  20. oczywiście nie ma podstaw, żeby twierdzić, że księga WPS nie będzie z czasem dorównywała formą Biblii, ale dopóki nie dorównuje, to porównywanie jest nie na miejscu.. oj już kończę w tym temacie;)

    pozdrawiam wszystkich dyskutantów!
    p

    OdpowiedzUsuń
  21. "Człowiek chce sobie dodać znaczenia, dlatego wymyślił, że jego życie jest czymś cenniejszym niż życie jego kuzyna szympansa."

    A spróbuj zachowywać się tak jakby było inaczej. Jesteś w stanie?

    Codziennie zakładasz, że twoje życie, życie twojego sąsiada jest cenne i święte: oburzasz się na przemoc, wojny, Holocaust, gwałt i okrucieństwo.

    OdpowiedzUsuń
  22. @Paweł Bartosik (Gdańsk)

    Pastorze, bądżmy poważni. Czy to nie hebrajski Elohim kazał Izraelitom mordować pierwotnych mieszkańców Kanaanu bez litości? W imię czego?

    Dzisiaj nazwalibyśmy to czystkami etnicznymi.

    OdpowiedzUsuń
  23. "Ja wierzę w a-logicznego Boga, bo nie uważam, że Bóg musi być związany naszą ludzką logiką, bo nie jest człowiekiem tylko Bogiem, który stworzył człowieka wikłając go w ograniczenia, w tym i logiczne."

    Skoro wyznajesz a-logicznego Boga jaki sens ma się spieranie z ateistami? O a-logicznym Bogu można orzekać zarówno, że istnieje jak i to, że nie istnieje oba sądy w takim wypadku będą prawdziwe, gdyż ów Bóg jest a-logiczny zatem jakiekolwiek racjonalizowanie treści wiary teologicznej jest pozbawione sensu.

    OdpowiedzUsuń
  24. do Sophroneo:

    Wczytaj się kolego w wątek i dyskusję, możesz zaproponować ateistom najbardziej poukładany logicznie model boga jak tylko potrafisz - dla nic i itak będzie to niedorzeczne - bo problem leży nie w tym jaki bóg jest wg ciebie czy mnie, ale w tym że JEST.

    Teraz apropos twojego postu:

    dokładnie tak myślę! Ateiści mówią przekonaj mnie racjonalnie - ja mówię, że się nie da, że potrzebny jest element spoza nas - wiara - dar od Boga. Moje spory nie prowadzę na płaszczyźnie Bóg i Jego natura, co najwyżej na płaszczyźnie skutków wiary w życiu człowieka. Biblia nie uczy nas, że możemy pojąć natórę Boga w Jego istocie, uczy, że widzimy jakby w zwierciadle, czyli przez odbicie, a to jest właśnie analogia tego, że Jego natura jest niepojęta dla naszego rozumu. W naszym systemie jest tak jakby (obrazowo) układem równań z większą liczbą niewiadomych niż samych równań - nie znajdziesz rozwiązania i to cię męczy. Rozładowałeś to napięcie kasując dwie niewiadome, wszystko ładnie ci wychodzi, ale rozmijasz się z biblijną prawdą - Jezus Jest Bogiem.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  25. [quote]Wczytaj się kolego w wątek i dyskusję, możesz zaproponować ateistom najbardziej poukładany logicznie model boga jak tylko potrafisz - dla nic i itak będzie to niedorzeczne - bo problem leży nie w tym jaki bóg jest wg ciebie czy mnie, ale w tym że JEST.[/quote]
    Problem w tym, że nie dostrzegasz pewnej podstawowej kwestii już samo przyjęcie twierdzenia "Bóg Jest" implikuje określone logiczne konsekwencje np; wyklucza to, iż Go Nie ma...i w istocie tego poglądu bronisz co o zgrozo wynika z zasad rozumowania.
    "Ateiści mówią przekonaj mnie racjonalnie - ja mówię, że się nie da, że potrzebny jest element spoza nas - wiara - dar od Boga"
    Skoro Bóg daje wiarę to nie można mieć pretensji do ateistów, iż nie wierzą ponieważ to suwerenna decyzja Boga jednym ja daje innym nie ot kaprys. Zatem jakiekolwiek wysiłki człowiek zmierzające ku poznaniu Boga sa bez sensu poniewaz potrzebny jest dar od Niego samego. Rzym 1,20 mówi wprost, iż z dzieł Boga możemy wnioskować o Bożej doskonałości.

    "Biblia nie uczy nas, że możemy pojąć natórę Boga w Jego istocie, uczy, że widzimy jakby w zwierciadle, czyli przez odbicie, a to jest właśnie analogia tego, że Jego natura jest niepojęta dla naszego rozumu."
    Skąd wiesz czego uczy Biblia? Objawił Ci to ktoś prywatnie? Utwierdza Cię w tym Twój kościół? Po drugie nawet ktoś kompletnie niewierzący czytając proste i oczywiste stwierdzenia takie jak Jedyny mający niesmiertelność, będący duchem, miłością, dobrem, jedynym prawdziwym Bogiem może wnioskować zupełnie trafnie na temat owej natury Boga!

    "Rozładowałeś to napięcie kasując dwie niewiadome, wszystko ładnie ci wychodzi, ale rozmijasz się z biblijną prawdą - Jezus Jest Bogiem."
    Ale drogi przyjacielu ja uznaję tę prawde Biblijną Jezus jest Bogiem i nigdy tego nie kwestionowałem i obym do końca mych dni wytrwał w tej prawdzie. Nie jest natomiast tymże jedynym Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba. Twierdze jedynie, iż termin Bóg w Jego przypadku nie jest kategorią ontologiczną.
    Co zadziwiające, żeby obronić absurdalny dogmat wymyślony przez gremium z IV wieku zanegowaliście ludzką podmiotowość Jezusa Chrystusa żeby uznać, iż był tylko osobą boską i że ze swojej matki nie otrzymał pełni ludzkiego bytu osobowego. Jak destrukcyjne jest to dla Jego prawdziwego człowieczeństwa nie muszę chyba mówić. Chociaż spotkałem już protestantów, którzy twierdzili iż Pan Jezus jest i osobą ludzka i osobą boską...jednocześnie!!! ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. twierdzenia "Bóg Jest" implikuje określone logiczne konsekwencje np; wyklucza to, iż Go Nie ma...i w istocie tego poglądu bronisz co o zgrozo wynika z zasad rozumowania.

    albo ja nie rozumiem ciebie, albo ty mnie, albo i jedno i drugie:)
    przyznaję bez bicia, nie rozumiem cię, dla mnie to jakaś gmatwanina. Ja ci jasno mówię, że nie wszystko co wiąże się z Bogiem jest poza możliwościami naszego rozumowania, ale Jego istota jest przed nami zakryta, to co o nim wiemy jest niepełną informacją i dlatego pewne kwestie przyjmujemy przez wiarę podczas gdy inne ogarniamy rozumem.

    Skoro Bóg daje wiarę to nie można mieć pretensji do ateistów, iż nie wierzą ponieważ to suwerenna decyzja Boga jednym ja daje innym nie ot kaprys.

    i właśnie tak uważam i nie mam do nikogo pretensji. Bóg jest suwerenem, jednym daje innym nie. To prawda, że z piękna stworzenia można wywieźć wniosek o doskonałym stwórcy, jest to jednak wniosek agnostyka, który czuje, że ktoś taki jest, ale nic o nim nie mówi, nie wie, nie chce nawet, bo zakłada, że jest on niepoznawalny. I dlatego musi przyjść objawienie przez boży dar i pewność tego, że Jezus jest tymże Bogiem Stwórcą. Życzę ci tej wiary z całego serca (to nie sarkazm).


    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń