czwartek, 27 czerwca 2013

Test: sprawdź czy jesteś Pop-Chrześcijaninem

Zanim zrobisz test przeczytaj artykuł Bartosza Sokoła pt. Pop-Chrześcijaństwo

Za każde potwierdzenie któregoś z poniższych zdań policz sobie jeden punkt.

1. Częściej w twoich ustach można usłyszeć słowo „nabo” niż „liturgia”.
2. Twierdzisz, że lubisz „czuć się wolny w wielbieniu”.
3. Więcej wydajesz na gadżety chrześcijańskie (kubki, smycze, naklejki, koszulki, DVD itp.) niż na książki o tematyce biblijnej.
4. Studiowanie teologii i Księgi Kapłańskiej zagłusza wsłuchiwanie się w głos Ducha Świętego. Sięgnij po świadectwa z Korei Południowej.
5. Stary Testament to księga innej religii niż twoja.
6. Psalmy to piękna poezja śpiewana napisana do czytania przy akompaniamencie gitary klasycznej. Miej blisko świecę.
7. Opisując więź człowieka z Bogiem częściej  używasz określenia „intymna relacja z Jezusem” niż „przymierze”.
8. Prąd jest bardzo pomocny w „zstępowaniu Bożej chwały”.
9. Częstszym elementem nabożeństwa powinny być flagi niż Stół z Chlebem i Winem.
10. Określenia „Trójca Święta”, „Sakrament”, „Eucharystia” to synonimy martwego chrześcijaństwa.
11. Kościół jest dodatkiem do wiary, jedną z opcji dla chrześcijanina – niekoniecznie najlepszą.
12. Nic nie musimy. Niczego nie powinniśmy. Nic na siłę.
13. Dekalog nas nie obowiązuje. Duch mieszkający w nas nie lubi takich rzeczy.
14. O Bożym Synu częściej mówisz „ten brodaty koleś”, „prawdziwy gość” niż Pan Jezus Chrystus.
15. Bóg nikogo nie skazuje na piekło. On taki nie jest. Sami je wybieramy.
16. Budynek kościelny to „zborex”, spotkania młodzieżowe to „mło”.
17. Pan ma szczególne upodobanie w białych ścianach i kształcie bryły. Po co kombinować? 
18. Historia Kościoła do czasu pojawienia się twojego nurtu to zapis zwiedzionego chrześcijaństwa.
19. Jedynym dopuszczalnym strojem (tfu!) liturgicznym jest koszula z krawatem, ewentualnie garnitur od Armaniego. Koloratka, alba, toga to elementy ubioru egipskich i babilońskich kapłanów.
20. Musimy zrzucić z siebie kajdany liturgii.
21. Musimy zagłodzić demony liturgii. 
22. Szczególnie mocne namaszczenie można poczuć podczas Wieczoru Bożej Chwały.
23. Przyjmij Jezusa do serca, a on rozwiąże wszystkie twoje problemy.
24. Kazalnica powinna być pełna anegdot i dowcipów. Dobry kaznodzieja to dobry gawędziarz. Treść kazania określa to, czym żyje, co przeczytał i co obejrzał kaznodzieja, a nie tekst Bożego Słowa.
25. Nie analizuj. Ewangelizuj.
26. Bycie w Kościele to nudy na pudy. Lepszy jest dobry stream w sieci, fajny gospelek i paczka zgranych przyjaciół. 
27. A teraz przywitajmy się z jak największą ilością osób na sali.

Jeśli zdobyłeś:

0 pkt – nawróć się. 

1-6 pkt – nie jest dobrze, bracie! Czyżbyś chciał osądzać bliźniego swego? Brakuje ci miłości. Popracuj nad tym, bo widzę bowiem, żeś pogrążony w gorzkiej żółci i w więzach nieprawości. Wypowiedz wojnę demonom gotyku oraz reformacji.

7-11 pkt – wyjdź na wolność, bracie! Zerwij kajdany zniewolenia, formy i teologii. Strząśnij z siebie ducha Michal i zatańcz przed Panem. Oczywiście nic na siłę.

12-18 pkt - dobrze sługo wierny i roztropny. Chodzenie w wolności nie jest proste, ale ty to potrafisz. Prawdziwie jesteś sobą. Masz swobodny dostęp do tronu łaski i nikt ci w tym nie przeszkodzi. Ogłoś triumf życia nad śmiercią i śpij spokojnie. Jest dobrze. Wrota do zdrojów olejków namaszczenia są przed tobą otwarte.

19–27 pkt - Brawo. Jesteś w pełni nowym, wolnym człowiekiem! Dobrze rozumiesz, że gdzie Duch Pański tam wolność. Jesteś całkowicie wyluzowanym dzieckiem Bożym! Możesz wziąć swój sztandar i wznieść go. Jeśli oczywiście chcesz. Bo możesz nie chcieć. Nic na siłę. Wypowiedziałeś wojnę martwej literze. Nikt cię jednak nie pokona, bo jesteś chroniony wyznaniem swoich ust. Ogłosiłeś triumf nad wirusem niewoli. Jest jak mówisz.

16 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zero punktów. Czyli dużo pracy przede mną ;)

    A garnitur i krawat nijak nie kojarzą mi się godnością pastora. Raczej z akwizytorem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Refael72, twój demon klerykalizmu żywi się koloratką. Musisz go zagłodzić, aby być prawdziwie wolnym.

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę słaby ten test:

    1. Nabo mówię raczej rzadko, liturgia praktycznie nigdy, bo jest zupełnie niepotrzebne. "Porządek nabożeństwa" wystarczy.

    10. Określenia "Skarament" i "Eucharystia" są niepotrzebne i niebiblijne.

    16. Od kiedy nazwa budynku, czy spotkania jest ważniejsza od treści?
    Jak ktoś chce nazywać moje spotkania młodzieżowe "mło" to nie ma sprawy. Ale bez studium Biblijnego jako centralnego punktu spotkania, spotkania nie będzie.

    20. Jeśli liturgia jest dla kogoś ważniejsza od Chrystusa, to rzeczywiście powinien "zrzucić kajdany liturgii" i to nie ma związku z tematem pop-chrześcijaństwa.

    26. Jaki jest niby problem w witaniu się podczas nabożeństwa? Przypomnę, że spotkania mają służyć wspólnemu zbudowaniu się i zachęceniu do miłości i dobrych uczynków (Heb 10:25-26)


    Ogólnie widzę Pawle, że z jednej skrajności, chciałbyś żeby kościół popadł w drugą.

    OdpowiedzUsuń
  5. chodziło mi o punkty 27. a nie 26.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wypisałem 5 nieprzemyślanych pytań, dlatego nie liczę punktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Policz policz.

    Może sam zdziwisz się wynikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. „zborex”i „mło” - petarda! kupuję :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem w chrześcijaństwie nie rozumiem jednego - wpadania ze skrajności w skrajność.
    Autor bloga doskonale opisał jedną skrajność, a jednocześnie jego poetyka wskazuje na kolejną skrajność.

    OdpowiedzUsuń
  10. 1. Po prostu "liturgia" używam rzadziej, w innych kręgach (nie moja w tym zasługa ;) ), a "nabo" mówię czasem, bo tak się utarło mówić, dla urozmaicenia języka.

    2. Oczywiście - a co, niewolnym mam chcieć być? Tym bardziej, jeśli mam do tematu uwielbienia, zupełnie inne podejście?

    3. Hmm... Książki i tak czytam, z kupowaniem byłoby ciężko, bo w zasadzie zbyt dużo jest pozycji, które bym chciał kupić.

    A ciuch jest praktyczny, no i zawsze to jakaś wyraźna metoda identyfikacji (co nie znaczy, że lepiej mieć ciuch "ewangelizacyjny", niż wiedzę biblijną).

    6. Poniekąd też - jedno nie wyklucza drugiego.

    7. I to, i to - dwa różne aspekty ;-)

    12. No... to w sumie prawda - ale wymaga uzupełnienia o uwagę, że "chrześcijanin tego nie musi - on to po prostu robi".

    25. Czasem trzeba, oj trzeba :/ (autopsja).

    _________________________________

    5 pkt, ale tylko ze względu na reinterpretacje ;-)

    `

    No tak... Musiał, po prostu musiał tu ktoś namieszać...

    1. "Liturgia" to synonim "porządku nabożeństwa".

    10. Określenia "sakrament" i "Eucharystia" faktycznie są "niebiblijne".
    Podobnie, jak "baptysterium", "lider służby" i "Trójca Święta" (sic)...

    Matko... kiedy chrześcijanie zaczną rozróżniać pojęcia "termin biblijny" i "termin teologiczny" oraz nareszcie dojdą do tego, że oba są niezbędne i wzajemnie się nie wykluczają...

    20. Liturgia nie jest "ważniejsza od Chrystusa" - ona wskazuje na Chrystusa.

    No, fakt, jeśli przestaje wskazywać - to należy sobie poustawiać priorytety... ale bez popadania w skrajności... (sic) ;)

    OdpowiedzUsuń