poniedziałek, 19 lipca 2010

Definicje: gender

Gender (tłumaczone jako "rodzaj" bądź w ogóle nietłumaczone) - nowomodne określenie płci, w przeciwieństwie do staroświeckiego "sex" określające ją jako zjawisko kulturowe, nie biologiczne. Ujmuje się w tym epokowe odkrycie feminizmu, że kobieta bynajmniej nie rodzi się kobietą, ale staje się nią w procesie wychowania. To, że wydaje się inaczej zbudowana i że według powszechnego stereotypu w przeciwieństwie do mężczyzny rodzi dzieci, nie jest bynajmniej biologiczną determinantą, ale wmówieniem ze strony patriarchalnego , opresyjnego społeczeństwa. Przyznać trzeba, iż budowana przez wieki patriarchalna zmowa, która zdołała stłamsić całe pokolenia kobiet, okazuje się silna i wciąż nie brak faszystów, którzy ośmielają się publicznie odkrycie feministek negować, a nawet wyszydzać. Niemniej miliardy wydawane w bogatych krajach na kultywowanie doktryny w ramach licznych wyspecjalizowanych uniwersytetów i instytutów muszą w końcu przynieść oczekiwany skutek; na razie pozwalają na wygodne życie legionom działaczek od wyrównywania praw.

R. Ziemkiewicz, W skrócie, Fabryka słów, Lublin 2009, s. 61.

3 komentarze:

  1. Nie zgodze sie z Rafalem Ziemkiewiczem odnosnie jego stanowiska w sprawie feministek. Tu przepraszam za brak polskich znakow w moim komentarzu. Sama jestem feministka i to, czego pragne dla kobiet w Polsce (poniewaz o los tych z Zachodu nie musze sie martwic), pragne opisac w kilku punktach:
    1. Prawo kobiety do godnego wynagrodzenia i awansu. Dotyczy to kobiet pracujacych zarowno w srodowiskach korporacyjnych jak i w budzetowce.
    2. Prawo kobiety do dluszego stazu pracy i rownego wieku emerytalnego z mezczyzna, jak innych krajach europejskich i USA- nawet purytanie i poludniowi baptysci to prawo akceptuja. Prawo do godnej emerytury, poniewaz jest dla mnie obrzydliwoscia, jak obecnie traktowane sa starsze kobiety w Polsce, zyjace za 600zl miesiecznie.
    3. Prawo kobiety do starzenia sie, a nie odmladzania na sile. Widzialam za granica mnostwo kobiet z siwym wlosem i zmarszczkami aktywnych zawodowo. W Polsce kobieta po 30 lub 40 najczesciej uslyszy od szefa, ze nie jest juz w firmie potrzebna, niestety niezaleznie od tego, jak dobrym jest pracownikiem. Niestety, pracujac w Polsce mialam te watpliwa przyjemnosc widziec kobiety-fachowcow zwalniane z pracy za to, ze sa...kobietami. No bo jak taka w ciaze zajdzie albo przedwczesnie sie zestarzeje?
    4. W zwiazku z powyzszym, prawo kobiety do posiadania tylu dzieci, ile Bog da, to nie sprawa szefow. Margaret Thatcher miala ich troje, obecna prezydent Irlandii Mary McAleese rowniez ma troje dzieci, a Sarah Palin- piecioro. Jednoczesnie wszystkie maja czas zarowno na prace na najwyzszych stanowiskach jak i na rodzine. Mam w domu biografie pani McAleese.
    5. Prawo kobiety do pozostawania w jedynym stalym zwiazku malzenskim z odpowiedzialnym mezczyzna, ktory nie porzuci jej dla mlodszej o 20 lat kochanki, albo nie bedzie chodzil po domach publicznych, albo przy piwie z kolegami nie bedzie osmieszal swojej zony. Bog nie da sie z siebie nasmiewac, a kobieta, tak samo jak mezczyzna, jest Jego stworzeniem! Kobieta ma prawo do wsparcia od innych ludzi czy instytucji w celu ratowania malzenstwa, gdy pojawi sie kryzys, a nie do krytyki, ze gotowala za slona zupe i dlatego maz ja opuscil.
    6. Prawo kobiety, aby byc szanowana i uwielbiana przez jedynego meza, niezaleznie od tego, czy kobieta przytyla po urodzeniu dzieci, czy przybylo jej siwych wlosow, czy ma depresje, etc. Jesli ona musi z jakis powodow zostac dluzej w pracy, to niech stos brudnych talerzy nie czeka na nia w kuchni! Czy Lidie sprzedajaca purpure w Dziejach Apostolskich rowniez pan Ziemkiewicz nazwalby feminazistka, poniewaz osmielila sie pracowac poza domem?
    7. Prawo kobiety do godnego traktowania ze strony innych obcych, bez zaczepek i oblesnych spojrzen mezczyzn. Prawo do swobodnego przejscia przez ulice i przejazdu w autobusie czy tramwaju. Jezus powiedzial, ze jesli mezczyzna tylko spojrzy z lubieznoscia na kobiete, juz popelnil z nia cudzolostwo (Mat. 5:28).
    Tak, jestem feministka i bede tak dlugo, jak dlugo w Polsce bieda bedzie rodzaju zenskiego a kobietom, ktore lata poswiecily na wyksztalcenie, blokuje sie dostep do jakiejkolwiek pracy. Denerwuje mnie, ze w Polsce mowi sie, ze nie ma dyskryminacji kobiet, pokazujac za przyklad jedzowate businesswomen czy dyrektorki, ktore wmawiaja wszystkim, ze nie byly nigdy dyskryminowane. Nic dziwnego, ze coraz wiecej kobiet wyjezdza za granice- sama tak zrobilam. Pozdrawiam.
    Armagh

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zgodze sie z Rafalem Ziemkiewiczem odnosnie jego stanowiska w sprawie feministek. Tu przepraszam za brak polskich znakow w moim komentarzu. Sama jestem feministka i to, czego pragne dla kobiet w Polsce (poniewaz o los tych z Zachodu nie musze sie martwic), pragne opisac w kilku punktach:
    1. Prawo kobiety do godnego wynagrodzenia i awansu. Dotyczy to kobiet pracujacych zarowno w srodowiskach korporacyjnych jak i w budzetowce.
    2. Prawo kobiety do dluszego stazu pracy i rownego wieku emerytalnego z mezczyzna, jak innych krajach europejskich i USA- nawet purytanie i poludniowi baptysci to prawo akceptuja. Prawo do godnej emerytury, poniewaz jest dla mnie obrzydliwoscia, jak obecnie traktowane sa starsze kobiety w Polsce, zyjace za 600zl miesiecznie.
    3. Prawo kobiety do starzenia sie, a nie odmladzania na sile. Widzialam za granica mnostwo kobiet z siwym wlosem i zmarszczkami aktywnych zawodowo. W Polsce kobieta po 30 lub 40 najczesciej uslyszy od szefa, ze nie jest juz w firmie potrzebna, niestety niezaleznie od tego, jak dobrym jest pracownikiem. Niestety, pracujac w Polsce mialam te watpliwa przyjemnosc widziec kobiety-fachowcow zwalniane z pracy za to, ze sa...kobietami. No bo jak taka w ciaze zajdzie albo przedwczesnie sie zestarzeje?
    4. W zwiazku z powyzszym, prawo kobiety do posiadania tylu dzieci, ile Bog da, to nie sprawa szefow. Margaret Thatcher miala ich troje, obecna prezydent Irlandii Mary McAleese rowniez ma troje dzieci, a Sarah Palin- piecioro. Jednoczesnie wszystkie maja czas zarowno na prace na najwyzszych stanowiskach jak i na rodzine. Mam w domu biografie pani McAleese.
    5. Prawo kobiety do pozostawania w jedynym stalym zwiazku malzenskim z odpowiedzialnym mezczyzna, ktory nie porzuci jej dla mlodszej o 20 lat kochanki, albo nie bedzie chodzil po domach publicznych, albo przy piwie z kolegami nie bedzie osmieszal swojej zony. Bog nie da sie z siebie nasmiewac, a kobieta, tak samo jak mezczyzna, jest Jego stworzeniem! Kobieta ma prawo do wsparcia od innych ludzi czy instytucji w celu ratowania malzenstwa, gdy pojawi sie kryzys, a nie do krytyki, ze gotowala za slona zupe i dlatego maz ja opuscil.
    6. Prawo kobiety, aby byc szanowana i uwielbiana przez jedynego meza, niezaleznie od tego, czy kobieta przytyla po urodzeniu dzieci, czy przybylo jej siwych wlosow, czy ma depresje, etc. Jesli ona musi z jakis powodow zostac dluzej w pracy, to niech stos brudnych talerzy nie czeka na nia w kuchni! Czy Lidie sprzedajaca purpure w Dziejach Apostolskich rowniez pan Ziemkiewicz nazwalby feminazistka, poniewaz osmielila sie pracowac poza domem?
    7. Prawo kobiety do godnego traktowania ze strony innych obcych, bez zaczepek i oblesnych spojrzen mezczyzn. Prawo do swobodnego przejscia przez ulice i przejazdu w autobusie czy tramwaju. Jezus powiedzial, ze jesli mezczyzna tylko spojrzy z lubieznoscia na kobiete, juz popelnil z nia cudzolostwo (Mat. 5:28).
    Tak, jestem feministka i bede tak dlugo, jak dlugo w Polsce bieda bedzie rodzaju zenskiego a kobietom, ktore lata poswiecily na wyksztalcenie, blokuje sie dostep do jakiejkolwiek pracy. Denerwuje mnie, ze w Polsce mowi sie, ze nie ma dyskryminacji kobiet, pokazujac za przyklad jedzowate businesswomen czy dyrektorki, ktore wmawiaja wszystkim, ze nie byly nigdy dyskryminowane. Nic dziwnego, ze coraz wiecej kobiet wyjezdza za granice- sama tak zrobilam. Pozdrawiam.
    Armagh

    OdpowiedzUsuń
  3. Tekst jest poświęcony nie tyle feminizmowi co pojęciu "gender". Nt. feminizmu są wpisy w kategorii (po prawej stronie) pod tą nazwą.

    OdpowiedzUsuń